Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Mąż przy porodzie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
284 odpowiedzi w tym temacie

#61 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 21 października 2007 - 18:42

To ty powiedzialas,ze mam staroswieckie myslenie.Jeskli nawet nie rodzilas to skad mozesz wiedziec jak bedzie???Ja chcialam rodzic z mezem...teraz go mam i zmienilam zdanie.


Madzia twoja maz tez nie chce byc przy porodzie ciekawe jestem dlaczego :?:

To prosze mi wytlumaczyc co to ma wspolnego z miloscia??Jak nie przetnie pepowiny to bedzie je mniej kochal???Gadacie takie glupoty ze mi sie juz tego czytac nie chce.
Mam mnostwo kolezanek ktore rodzily z mezem lub bez i maja rozne zdania,jedne chca za drugim aby druga polowka byla z nimi a jedne doradzaja abym go nie brala

#62 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 21 października 2007 - 18:49

Gadacie takie glupoty ze mi sie juz tego czytac nie chce.

troszkę chyba przesadzasz :!:

Mam mnostwo kolezanek ktore rodzily z mezem lub bez i maja rozne zdania,jedne chca za drugim aby druga polowka byla z nimi a jedne doradzaja abym go nie brala
_________________

tyle zdań ile ludzi i trzeba to uszanowac a z tego co przeczytałam to nikt nie naskakuje na Twojego męża
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#63 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 21 października 2007 - 18:50

To ty powiedzialas,ze mam staroswieckie myslenie

czy to do mnie ??? bo ja nic nie mówiłam o staroświeckim myśleniu :roll:

Jeskli nawet nie rodzilas to skad mozesz wiedziec jak bedzie

rodziłam 6 lat temu moja droga :-P

To prosze mi wytlumaczyc co to ma wspolnego z miloscia??

tak jak pisała Madzia81 rodzi się owoc waszej miłości :) ale nikt nie neguje waszej decyzji :!: mąż nie chce, ok, jego prawo :)

Gadacie takie glupoty ze mi sie juz tego czytac nie chce.

żadna z nas głupot nie pisze, wyrażamy swoje zdanie, więc nie wiem o co się rzucasz :roll: a jak Ci się czytać nie chce, to nie czytaj i po sprawie :)

#64 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 21 października 2007 - 18:51

To ty powiedzialas,ze mam staroswieckie myslenie.

Halo, halo...kolezanko :idea: :idea: to ja powiedzialam "o sobie" ze mam moze starosciewckie myslenie :!: czytaj ze zrozumieniem

Madzia twoja maz tez nie chce byc przy porodzie ciekawe jestem dlaczego :?:

To do mnie :?: meza nie mam wiec ?

Gadacie takie glupoty ze mi sie juz tego czytac nie chce.

Nie musisz...

Dlaczego jesli mamy odmienne zdanie niz TY to od razu sie buntujesz?

Cos masz chyba zly dzien dzisiaj
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#65 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 21 października 2007 - 18:53

Taak, najpierw prosilas o uszanowanie swojego zdania...

i tak jak pisalam...szukalas problemu...bo ja czasem zanim cos napisze to przeczytam 2 lub 3 razy zeby lepiej zrozumiec
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#66 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 21 października 2007 - 19:23

A to ze porod jest dla mnie zlem koniecznym???
I dziwne jest to ,ze do klotni jest wiele dziewczyn wtedy to jak mrowki sie zbiegacie aby odpowiedziec.
Ja wyrazilam swoje zdanie tylko a wy tu o milosci itp :-/

Co do tego staroswieckiego myslenia to przepraszam,zle przeczytalam :->

#67 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 21 października 2007 - 19:25

I dziwne jest to ,ze do klotni jest wiele dziewczyn wtedy to jak mrowki sie zbiegacie

O nie kochana...chyba pomylilas FORA ...

Koniec dyskusji. Bo zaraz zrobi sie Off Top...
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#68 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 21 października 2007 - 19:26

Koniec dyskusji. Bo zaraz zrobi sie Off Top...

zgadzam się, nie ma sensu dalej dyskutować, bo to i tak nic nie wnosi do tematu :-/

#69 Guest_niki_*

Guest_niki_*
  • Gość

Napisano 24 października 2007 - 15:42

ja tez nie jestem szczegolnie sklonna do tego by moj przyszly maz byl przy porodzie, po prostu nie chce. nie dlatego ze sie wstydze, czy tez go nie kocham. po prostu mam taki poglada na ta sprawe. choc chcialabym zeby byl gdzies blisko, ale juz w momencie porodu niech lepiej zaczeka pod drzwiami. zalezy mi zeby w tej chwili byla przy mnie siostra

a gdybym ja chciala zeby byl przy porodzie, a on nie chcialby? nie uwazam ze kochal by mnie mniej lub tez wcale. moze czulby sie bezradny, ze nie moze mi pomoc

#70 aly24

aly24
  • Użytkownik
  • 42 postów

Napisano 24 października 2007 - 21:24

Wydaje mi się, że jest to osobista sprawa każdego człowieka. Mężczyźni są bardziej wrażliwi niż nam się wydaje i to, że dany facet nie chce być przy porodzie to nie jest kwestia braku miłości czy tego typu bzdur. Mężczyźni boją się, czy wytrzymają to psychicznie. I zgadzam się z tobą niki że mąż czuje się wtedy bezradny, widząc że jego żona cierpi. Pamiętajmy, że my będąc w ciąży wertujemy dziesiątki czasopism, zagłębiamy się w tematy opisujące przebieg porodu, a faceci - nie! Bynajmniej mój mąż ani razu nie wziął żadnej gazety tego typu do ręki i nie przeczytał o porodzie. Dla nich to jest czarna magia.
Ja, jak wcześniej już pisałam, rodziłam z mężem i jestem z tego zadowolona. On też. Ale nie można nikogo zmusić do tego. A to, że go nie będzie z nami na sali porodowej to na pewno nie jest brak miłości.
:-) :-) :-)
Seks solą życia!!! Ależ tak!!! Tylko któż widział objadać się solą?!

#71 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 25 października 2007 - 10:47

tutaj przecież nikt nie pisał o braku miłości :)
chodziło o to, że jak facet jest na porodówce to w pewien sposób uczestniczy w porodzie i nieraz jest przez to bardziej z dzieckiem związany ;-)
ale jak ktoś nie chce, to jego sprawa i to wcale nie jest złe :)

#72 słońce

słońce
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 03 listopada 2007 - 13:22

ja rodziłam 3 razy i ani razu mój mąż nie był obecny przy porodzie, za pierwszym razem ból miałam nie do zniesienia i go wygoniłam do domu:) bo on patrzył tak bezradnie jak ja cierpię i nie mógł nic zrobić, za drugim razem trafił na moment kiedy wieźli mnie na cesarkę musiałybyście widzieć jego minę, oczy, taki bezradny mały chłopiec, a za trzecim razem był w UK także tylko smsy nas łączyły. Myślicie że dlaczego faceci nie rodzą dzieci...oni się do tego nie nadają a moje kochane kobietki kiedy macie intymne chwile w sypialni chcecie wyglądać seksownie dla niego, a na porodówce tego seksu nie ma, a po co ma Was oglądać w takim stanie? To jest moje zdanie, są kobiety którym nie przeszkadza obecność męża przy porodzie, wręcz przeciwnie pomaga. Każda para musi o tym zdecydować sama:)
Rzeczy zakazane są najbardziej pożądane

#73 elleth

elleth
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 04 listopada 2007 - 13:23

Witam. Jestem nowa na tym forum, ale chciałabym wyrazić swoje zdanie na temat tzw. rodzinnego porodu.
Uwazam, ze to jest sprawa miedzy dwojgiem ludzi, ja bardzo bym chciala, aby moj M. był obecny przy porodzie, ale nie chcę wywierac na nim nacisku, on zdecyduje, czy ma wystarczajaco duzo sil (bo takie towarzyszenie wymaga duzo sily). Jesli nie bedzie chcial zrozumiem to i to wcale nie bedzie znaczylo, ze kocha mnie mniej.
A tak na marginesie. Moja koleżanka z grupy rodzila w zeszlym roku, razem ze swoim facetem. I malo tego on nawet ogolil ja przed porodem. Moze się to wydawać nie do pomyslenia, jakies obrzydliwe, ale skoro oboje sie na to zgadzają, to co z tego? Ich wybór.

Ja o wiele bardziej boje sie komplikacji podczas porodu. Moja mama ma przerosniete łożysko. Jak mnie rodziła to omal nie umarła. O to się bardziej boje. A nie o to jak wyglądam podczas porodu.

#74 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 09:36

Ja tez nie chcialam aby moj M byl przy porodzie,ale jednak bylo inaczej :-> i jestem szczesliwa,ze byl ze mna wycieral pot z czola przytrzymywal mnie,widzial jak wychodzi nasz synek,przecinal pepowine :-> po prostu byl :->
I w tym momencie jak mialam bole nie myslalam jak wygladam i czy on mi tam gdzies patrzy ;-) chcialam jak najszybciej urodzic.
A moj maz kocha mnie teraz jeszcze bardziej,widzial jak cierpialam i powiedzial,ze nigdy nie spodziewal sie ze tak zawladne jego zyciem,ze tyle mu dam :-


Dlatego ja zmieniam swoje zdanie na ten temat bo jest to cos pieknego jak jest maz przy tobie. ;-)

#75 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 10:09

Dlatego ja zmieniam swoje zdanie na ten temat bo jest to cos pieknego jak jest maz przy tobie.

a nie mówiłam :-P nie chciałaś wierzyć, aż przekonałaś się na własnej skórze :-P

#76 elleth

elleth
  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 11:31

Ja pytałam wczoraj mojego przyszłego męza, czy by chciał. Jednoznacznej odpowiedzi nie usłyszałam, bo nie wie. Boi się, że się bedzie bał, że zemdleje czy cos takiego. Ale mysle, ze jak kobieta jest juz w ciazy, brzuszek jej rosnie, to dobiero wtedy rozmowy na ten temat sa racjonalne. Teraz nie ma co gdybac. Chociaz ja tak bardzo chce miec fasolke...
Humor to jeden ze sposobów samoobrony przed wszechświatem.

#77 smerfetkahh

smerfetkahh
  • Użytkownik
  • 1 292 postów

Napisano 05 listopada 2007 - 12:24

a nie mówiłam nie chciałaś wierzyć, aż przekonałaś się na własnej skórze
_______
:-P :-P

#78 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 27 listopada 2007 - 15:44

Ale mysle, ze jak kobieta jest juz w ciazy, brzuszek jej rosnie, to dobiero wtedy rozmowy na ten temat sa racjonalne.

zgadzam się ze zdanie koleżanki w 100%.
Jednego jestem pewna, gdybym rodziła dziecko to nie chciałabym być całkowicie sama.
Warto aby był obok ktoś kto ma "oko" na to co się dzieje.
Same wiemy, jaka znieczulica panuje wśród niektórych lekarzy czy położnych.
A czy to będzie mąż, czy mama, czy przyjaciółka to pewnie się okaże w praktyce
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#79 klara24

klara24
  • Użytkownik
  • 39 postów

Napisano 14 grudnia 2007 - 19:38

mąż był przy porodzie naszego dziecka i bardzo sie ciesze(nigdy nie chciałam) coprawda pod sam koniec wyszedł , ale poród to nie tylko przychodzisz kładziesz sie i rodzisz tylko trzeba chodzić , ruszać się ja rodziłam w nocy na oddziale była tylko ze mną położna nie wiem chyba bym zwarjowała sama , a tak było sie do kogo odezwać porozmawiać no i jakoś tak przyjemnie było wiedzac ze jest ktos ci bliski z tobą oczywiście jeżeli ktoś chce moze wziasc np mamę . Koleżanka rodziła w szpitalu w którym akurat leżała jej mama i towarzyszyła jej do końca :lol:

Ps. ja bym z mama akurat nie chciała
Dołączona grafika

#80 lila

lila
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 28 grudnia 2007 - 23:13

ja jestem matka 2 corek (8 lat i 5 lat) przyszedl moment w ktorym zapragnelam miec znowu takie malenstwo.niemoge sobie na to pozwolic w kwestii mieszkaniowej.ale do rzeczy..przy pierwszym porodzie maz byl obecny byla rewelacja rozsmieszal mnie tak dlugo jak tylko dalam rade to znosic :-P moje lozysko nazwal swinska watroba(tak powiedzial lekazowi pewnie byl wszoku)ale ogolnie milo i wesolo to wspominam przy drugim porodzie wiedzac co go czeka(okazalo sie ze jednak moj maz juz tak wesolo tego nie wspomina)juz go zabraklo.ale niebylo zle :mrgreen:





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych