Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Mąż przy porodzie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
284 odpowiedzi w tym temacie

#21 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 02 września 2007 - 13:06

mam wszczepione implanty w kręgosłup i lekarze mowią , że nie jest wskazany taki wysiłek.

Nawet nie wiem czy w ciązy nie będę musiała raczej leżeć ale to juz inny temat :!:


(chociaz gdzies czytalam , że jakaś dziewczyna urodziła naturalnie mając implanty )

Ja jakoś sobie tego nie wyobrażam :-/
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#22 paulledda

paulledda
  • Użytkownik
  • 186 postów

Napisano 02 września 2007 - 14:11

Moj maz tez byl przy porodzie. byl bardzo dumny i szczesliwy a ja czulam sie pewniej gdy byl u mojego boku... do niczego go nie namawialam, sam stwierdzil ze nie moze przegapic momentu jak na swiat przychodzi jego coreczka...
Dołączona grafika

#23 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 02 września 2007 - 16:02

facet nie byl w stanie kochac sie po porodzie z zona, gdy byl przy tym porodzie, bo sie brzydzil po widoku lozyska, krwi itp no i sie rozstali



czytalam ten fragment kilkanascie razy i go nie rozumiem..... tzn tego faceta... CO TO ZA FACET :!: ??? to ja sie nie boje sekcji psa przeprowadzic a on sie brzydzil paru kropel krwi ??? bez przesady ... a jakby mu sie przytrafiło otwarte złamanie np nogi to co ??? wyrzekłby sie jej bo niemogłby juz na nią patrzec ??? ta jego zona była bardziej "męska" od niego...

dla mnie to bedzie najpiekniejsza chwila w zyciu...i nic tego nie zmieni :D a meza sobie wezme takiego co sie nie boi krwi ani pajaków ( musi przeciez znosic moje hobby :P)

#24 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 03 września 2007 - 07:38

rodzić będę mogła tylko przez cesarkę

a ja to bym właśnie tak chciała, znieczulenie, rach ciach i masz dzidziusia przy sobie :) bez żadnego bólu i męczenia się nie wiadomo ile :evil:

na początku moze troche krępować, ale później, wierzcie mi, jest nam wszystko jedno, byle tylko urodzić i mieć maleństwo przy sobie, przestaje przeszkadzać obecność 10 róznych lekarzy, którzy co chwile przychodzą nas badać ;-)

Madzia mówisz jak moja mama ;-)
może tak się myśli z perspektywy czasu....dla mnie wizyta u gina jest przeokropna, i myślę o niej już miesiąc wcześniej i przeżywam :evil:

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#25 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 03 września 2007 - 08:33

Madzia mówisz jak moja mama
może tak się myśli z perspektywy czasu....dla mnie wizyta u gina jest przeokropna, i myślę o niej już miesiąc wcześniej i przeżywam


haha, mówie jak Twoja mama, no pieknie <umieraam></span>
a tak na poważnie, to jest to rzeczywiście krępujące i niezbyt przyjemne jak co druga osoba przychodzi i za przeproszeniem w tyłek nam zaglada :-/ ale da się przezyć :)

#26 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 03 września 2007 - 09:38

a ja to bym właśnie tak chciała, znieczulenie, rach ciach i masz dzidziusia przy sobie :) bez żadnego bólu i męczenia się nie wiadomo ile

to też nie jest tak do końca, bo po cesarce o wiele dłużej dochodzi się do siebie, a poza tym..nie można usłyszeć pierwszego płaczu dziecka. No, nie mówiąc o tym, że u nas cesarka jest wykonywana tylko wtedy gdy jest zagrożenie płodu albo są jakieś inne przeciwwskazania (tak jak np u calineczki)
No i mąż nie może być przy cesarce :P

#27 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 03 września 2007 - 10:32

po cesarce o wiele dłużej dochodzi się do siebie


dokładnie, dłużej boli brzuch, nie można dźwigać, a to raczej jest niewykonalne przy dzidziusiu, no i jest to jak by nie było operacja, ingerencja w nature, więc jeśli nie ma przeciwskazań do naturalnego porodu, to po co dawać się ciąć ? <bezradny></span>

#28 Diablica666

Diablica666
  • Użytkownik
  • 1 419 postów

Napisano 03 września 2007 - 10:45

Ja bym bardzo chciala aby mój mąż byl przy porodzie :-) i jeżeli będzie to Tosiek to nie wiem czy coś z tego będzie bo on na widok dużej ilości krwi zemdleje :roll: (taki wrażliwy facet mi się trafił :mrgreen: ) cesarki sobie nie wyobrażam ,napewno bardzo długo dochodziłabym do siebie.A o naturalnym już się nasłuchałam że ból potworny ale do przeżycia że szwy trochę przeszkadzają i przechlapane jest jak trzeba się załatwić bo szwy strasznie rwą i powodują ból itp. jedyne co mnie przeraża to nacinanie krocza :shock: co prawda nie zawsze tak się robi ale jednak mnie to przerażą...
Dołączona grafika

#29 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 03 września 2007 - 11:01

jedyne co mnie przeraża to nacinanie krocza


Diabliczko, ale to wcale nie boli :) nawet nie poczujesz kiedy to zrobią, skóra w tym momencie jest tak naciągnięta, że nic nie czuć :) a ze szwami najgorzej się siedzi, ja pamietam, że przez tydzień siadałam boczkiem na jednym półdupku ;-) ale po wyciągnięciu szwów już jest całkiem dobrze

#30 kasia1980

kasia1980
  • Użytkownik
  • 297 postów

Napisano 03 września 2007 - 12:19

Mateusz ważył prawie 4 kg rodziłam ok. 6 godz. całkiem krótko

hi hi to mi się bardziej upiekło- Nika ważyła 3,5 kg, a poród trwał 4 godziny, o północy odeszły wody, o pierwszej zaczeły się bóle, a o czwartej moje maleństwo było już z nami. no i w sumie to my kobity ze Śląska twarde jesteśmy :-D co.
:)

#31 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 03 września 2007 - 12:23

Mnie jakoś sam poród nie bardzo przeraża, skoro tyle kobiet przez to przechodzi, to czemu ja nie ;) Trochę też mnie niepokoi to nacięcie krocza, ale mnie już się czuję pocieszona :D
Nie chciałabym cesarki, no chyba, że będzie to konieczne. A tak wolałabym, żeby był ze mną Piotrek, a przy cesarce to, wiadomo, niemożliwe.

#32 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 03 września 2007 - 13:12

Mateusz ważył prawie 4 kg rodziłam ok. 6 godz. całkiem krótko

hi hi to mi się bardziej upiekło- Nika ważyła 3,5 kg, a poród trwał 4 godziny, o północy odeszły wody, o pierwszej zaczeły się bóle, a o czwartej moje maleństwo było już z nami. no i w sumie to my kobity ze Śląska twarde jesteśmy :-D co.


haha, ślązary to twarde kobitki :mrgreen:
mi wody nie odeszły same, przebijali mi pęcherz płodowy ;-) i chyba jakąś godzinke po tym zaczęły się bóle, było to coś koło 16, a o 21:45 Mati był z nami :) kawał chłopa było, to troche musiało to potrwać :-D

#33 Anija

Anija
  • Użytkownik
  • 2 822 postów

Napisano 03 września 2007 - 14:04

moja kumpela z gimnazjalnej ławki rodziła 2 lata temu i trafiła na bardzo "wrednego" lekarza ktory zrobil łaskę że wogole przyjął ją na porodówkę. Bardzo ją pociął przez co długo nie mogła dojść do siebie zanim wszystkie rany się pogoiły. Miała problem z urodzeniem.
moze to wina jej wieku? miala wtedy 17 lat? a moze i lekarza
Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..

#34 Diablica666

Diablica666
  • Użytkownik
  • 1 419 postów

Napisano 03 września 2007 - 20:17

Mateusz ważył prawie 4 kg rodziłam ok. 6 godz. całkiem krótko

hi hi to mi się bardziej upiekło- Nika ważyła 3,5 kg, a poród trwał 4 godziny, o północy odeszły wody, o pierwszej zaczeły się bóle, a o czwartej moje maleństwo było już z nami. no i w sumie to my kobity ze Śląska twarde jesteśmy :-D co.

To ja was przebije ;-) moja przyszła (mam nadzieje) szwagierka rodziła Jessi 3 godziny,nie zapomne jak opowiadali o jej pierwszych bólach :-D zwijała się już nie mogła na miejscu usiedzieć ale ona jeszcze posiedzi bo mósi do końca "Na Wspólnej" obejżeć :lol:
Potem pojechała taksówką do szpitala i niecałe 3 godziny puźniej ponad 4 kilowa kluseczka zawitałą na świecie :-) A mojej znajomej szwagierka rodziła z bólami trochę ponad godzinę :shock: dosłownie pierdła i wyleciało :mrgreen: lekarz powiedział że anatomicznie jest stworzona do rodzenia dzieci :mrgreen:
Dołączona grafika

#35 kasia1980

kasia1980
  • Użytkownik
  • 297 postów

Napisano 03 września 2007 - 20:49

a to ja się wam pochwale jak ten mój kurczaczek po porodzie wyglądał- na fotce ma ok 6 godzin ;-)

[ Dodano: 2007-09-03, 21:59 ]
małe, różowe he he, a teraz to taki aniołeczek- cały tatuś :mrgreen:

Załączone miniatury

  • 100_0525.JPG
  • Schowek01.jpg

:)

#36 Nymphadora

Nymphadora
  • Użytkownik
  • 2 636 postów

Napisano 03 września 2007 - 21:00

kasia1980, śliczne maleństwo, naprawdę, a jakie ma włoski fajne :D
Moja mama ze mną też miała luz, bo rodziła mnie ledwie pół godziny - też pierdła i wyleciałam :D

#37 Anija

Anija
  • Użytkownik
  • 2 822 postów

Napisano 03 września 2007 - 21:47

kasia1980, jaka sliczna ta Twoja kruszyna <zakochany></span> <zakochany></span>
a na tym pierwszym zdjeciu jeszcze bardziej sliczna :D piekne ma oczy
Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..

#38 Diablica666

Diablica666
  • Użytkownik
  • 1 419 postów

Napisano 04 września 2007 - 05:37

kasia1980, śliczną masz kruszynkę oczka ma prześliczne :-)
Dołączona grafika

#39 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 04 września 2007 - 06:27

Kochane...troszke zbaczacie z tematu :-P
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#40 Moniika

Moniika
  • Użytkownik
  • 2 534 postów

Napisano 07 września 2007 - 21:41

Kasia1980 śliczna ta twoja pociecha :-D





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych