W poniedziałek idę na drugi etap rekrutacji na staż.
będziemy kciukowac 
U mnie też zima wzięła odwrót.
I w sumie bardzo dobrze, bo dupsko już mi tak wymarzło... No, ale chwila oddechu. Z planów zrobiłam prawie wszystko, poza wysprzątaniem auta.
Za to zostałam świetną rozrywką gościa na Statoil
.
Pojechałam na odkurzacz, ale że maszyna tylko 2 złotówki przyjmowała, to po 10 minutach rozkminy czemu ze mną nie współpracuje pomaszerowałam, z przepraszającym uśmiechem skierowanym do tworzącej się za mną kolejki, do kasy po ratunek i całe 2 zł. Dialog trwał koło 15 minut i poprzedzielany był długimi przerwami. Ogólny zarys:
"Ma Pan całą dwuzłotówkę?"
"Mam"
...
"A mógłby Pan poratować i rozmienić?"
" Mógłbym"
...
"To mogę prosić, bo zastawiłam kompresor i za mną juz sie kolejka robi?"
"Pewnie, tylko szuflada musi mi sie otworzyć" (w tym czasie skasował już chyba ze 3 osoby
),
...
W końcu mam! I tu pada magiczne pytanie Pana zza kasy:
"A na co Pani to 2 zł?" "
"Odkurzacz potrzebuję" I tu następuje rozbrajający uśmiech i podsumowanie
"Ale odkurzacz nie działa"
Myślałam, że zejde
. Ot, jak łatwo głupią babą sobie humor poprawić 
P.S. Dla niezorientowanych... Odkurzacz jest w tym samym miejscu co kompresor 
P.S. II Kompresor jest bezpłatny i też nie działał 