Kreatywność i determinacja różnej maści przestępców, chcących nas oszukać jest wręcz nieprawdopodobna. Nowy sposób złodziei na dobranie się do naszego portfela jest bardzo prosty, otóż nie robią oni wiele, wystarczy jeden telefon…
Złodzieje dzwonią do nas najczęściej w środku nocy lub nad ranem. Właściwie to nie dzwonią, tylko puszczają po jednym sygnale na losowo wybrane numery, tak aby ich właściciele nie zdążyli odebrać telefonu. Najczęściej dzwonią oni z numerów należących do dość egzotycznych krajów, takich jak Senegal, Wybrzeże Kości Słoniowej, czy Demokratyczna Republika Konga. Waszą szczególną uwagę powinny wzbudzić numery zaczynające się od +221, +225, +243. Wyglądają one jak połączenia z telefonów stacjonarnych, jednak w rzeczywistości prowadzą one prosto do… Afryki.
Złodzieje liczą na fakt, że wstając rano, popatrzymy na telefon i widząc nieodebrane połączenie, oddzwonimy. Należy wystrzegać się tego jak ognia. Są to połączenia, których koszt może wynosić nawet kilkadziesiąt złotych za minutę połączenia. Są one również sztucznie przedłużane: odgrywany jest dźwięk końca połączenia, więc jeśli nie wciśniemy "czerwonej słuchawki", to rozmowa będzie trwała nadal, a rachunek rozrośnie się do monstrualnych rozmiarów.
Co z tego mają złodzieje? Oprócz niewątpliwej satysfakcji z naciągnięcia nieświadomych osób, dostają również część zapłaconych przez nas pieniędzy. Krajowy operator większą część kwoty przekazuje zagranicznemu, a ten dzieli się opłatą z właścicielem numeru.
Czasem numer jest krajowy, jeśli wygląda on w jakikolwiek sposób nietypowo, należy sprawdzić, czy nie jest on jednym z numerów o podwyższonej opłacie. Wykaz takich numerów można znaleźć na stronie Urzędu Komunikacji Elektronicznej, pod tym linkiem. Najlepszym jednak lekarstwem jest po prostu nie oddzwanianie na nieznane numery.
onet.pl
















