Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Pogaduszki listopadowe


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
934 odpowiedzi w tym temacie

#261 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 14:37

Witam dziś. :)

 

Rossmann to zło. Weszłam po jedną rzecz, wyszłam z całą siatką. I tak jest zawsze. :P

 

 

Dziś odpadła mi cześć zajęć, jutro mam tylko dwa i zaczynam długi weekend - ten tydzień jest niezwykle lajtowy. Ale muszę się w końcu zebrać do kupy, bo mam do napisania kilka prac na zaliczenie. No ale, najlepiej się robi dzień przed końcowym terminem; przynajmniej ja tak mam, że dopiero wtedy dostaję powera. :D

 

 

Ale dzisiaj wieje zimny wiatr, brrr. Ręce mi trochę zmarzły na przystanku.


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#262 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 14:40


Co do siedzenia w domu... kurde no, nie wyobrażam sobie tego na dłuższą metę, to nie dla mnie...
Ja też tak uważałam, ale co mam zrobić? Nie zawsze jest tak jakby się chciało.


Rossmann to zło. Weszłam po jedną rzecz, wyszłam z całą siatką. I tak jest zawsze.
Ja tak nie mam ;P


No ale, najlepiej się robi dzień przed końcowym terminem; przynajmniej ja tak mam, że dopiero wtedy dostaję powera.
Stres motywuje  :lol:

 

Moja kotka śpi obok na fotelu tak twardo, że aż głośno oddycha  :lol: Ta to ma sen  :lol:


nixqp2.png


#263 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 14:46


No ale, najlepiej się robi dzień przed końcowym terminem; przynajmniej ja tak mam, że dopiero wtedy dostaję powera. :-D

Skąd ja to znam, mam tak samo. Nic nie motywuje tak jak świadomość, że za dzień, albo dwa egzamin :D

 


Ja też tak uważałam, ale co mam zrobić? Nie zawsze jest tak jakby się chciało.

No niestety.

 

My postanowliśmy z Połówkiem, że jesli on ani ja nie znajdziemy pracy to na wakacje jedziemy do mojej rodziny do Szkocji, już w tym roku miałam propozycję wakacyjnej pracy tam, ale wtedy jeszcze pracowałam tutaj. :roll:

A teraz załuje, bo przez 3 miesiące zarobiłabym wiecej niz tutaj przez cały rok pracy. :roll: :roll:

 

Teraz bede tylko narzekac.... :roll:


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#264 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 14:48


My postanowliśmy z Połówkiem, że jesli on ani ja nie znajdziemy pracy to na wakacje jedziemy do mojej rodziny do Szkocji,
Dobrze, że macie jakąś rodzinę tam i perspektywy.


Teraz bede tylko narzekac....
Z czasem Ci przejdzie  <pocieszacz>

nixqp2.png


#265 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 14:55


to na wakacje jedziemy do mojej rodziny do Szkocji, już w tym roku miałam propozycję wakacyjnej pracy tam

To już coś, że macie możliwość gdzieś wyjechać. :)


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#266 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 15:01


Dobrze, że macie jakąś rodzinę tam i perspektywy.

No dokładnie, tyle, że ja to taka bardzo przywiązana do miejsc i taki wyjazd to masakra by dla mnie była, ale z czasem bym pewnie dała rade.

Tym bardziej, że to nie wizja wyjazdu na stałe.

Siostra mojej mamy tam wyjechała 3 lata temu i teraz nie mają zamiaru wracać.... całkiem inne życie tam ponoć.

 

Dobra oddalam się, rodzice skołowali jakiś gości na popołudnie to nie wypada siedzieć przy internecie, a muszę się jeszcze ogarnąc :D

 

Miłego popołudnia :)


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#267 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 16:31

@Olenka będę trzymać kciuki <ookk>

 

Ja po wizycie u gina. Jakiś taki zdenerwowany był, wszystko na szybcika. Ale wszystko ok i to czego chciałam, to się dowiedziałam. Mały rośnie jak na drożdżach. Już ok.1700g waży :D Połówek na popołudnie w pracy, a ja nie wiem czy iść na zajęcia sama czy nie. Nawet nie mam auta żeby podjechać. Póki co namiętnie przeszukuję internet w poszukiwaniu rzeczy dla maluszka. Przejrzałam to co mam i juz wiem mniej więcej czego jeszcze potrzebuję.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#268 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 17:22


Mały rośnie jak na drożdżach. Już ok.1700g waży
Duży będzie :)

Póki co namiętnie przeszukuję internet w poszukiwaniu rzeczy dla maluszka. Przejrzałam to co mam i juz wiem mniej więcej czego jeszcze potrzebuję.

Dużo jeszcze musisz kupić?

 

Ja sobie kaszkę mannę na kubek zrobiłam :) Czekam do 18:00 na "Pierwszą miłość".  :) 


nixqp2.png


#269 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 17:47

jedna forumka Majorka chyba napisala ze strach nie wchodzic na foru, tyle do nadrobienia :lol:

 

Jula ja kocham chodzic do Biblioteki, uwielbiam tamtejszy klimat;)  kiedys czytalam ogrom  ksiazek, pochlanialam w dzien - dwa jak byla ciekawa, teraz   ksiazka nawet na miesiac, bo  czasu juz tyle nie ma, ale czytam nadal ;)

 

 

 

AgnieszkaT  a no poszalala  :-P ale dla mnie nawet ta 5:30 to luks, byle nie 4. Dzis czytalam co mozna zrobic by dziecko wstawalo pozniej, moze akurat sie uda.

 

 

 

Aiusia moze sie zmieni, jak pojdzie do szkoly.  :-P Bo nie bedzie chciala wstawac wczesnie :lol:

 

 

 

Blondynka a to Aneczke pocieszylas <umieraam> jak samopoczucie, lepsze ?

 

 

 

Halynka no ciezarnej nikt nie przepusci, szans nie ma. Ale ja sie nie domagalam jak bylam w ciazy, w sumie ciaza to nie choroba. A jak ktos bedzie chcial - zrobi Ci miejsce. Jak sie wogole czujesz??

 

 

 

Ria  codo spodni...zawsze mam problem, bo odstaja w pasie ;)  raz odstawaly 10 cm, to babka poradzila aby agrafka spiela  :lol:

Dlatego kupilam sobie spodnie - ala dzinsy na gumce, rewelacyjnie sie w nich czuje, wyszczuplaja optycznie. No super. 

i kosztowaly  chyba 30 zl.

 

 

Smoczkowa zycze wyrownania spraw, cokolwiek to jest. Ja jak ma  dylemat, to  jednak wybieram rozum. Staram sie. No ale to nie zawsze takie proste. Sama ostatnio zrezynowałam z jednej sprawy, mimo ze serce mowi mi tak, to wiem ze nie moge. I musze myslec racjonalnie. Ale wierze ze uda sie jeszcze to co bym chciala ;)

 

 Karate fajny kolega,  wycisnij sok ile sie da . Uwielbiam lazic po Empiku, ostatnio upatrzylam fajne dodatki do kuchni

 

 

Aspi u gina, to ja bedac w 9 miesiacu ciazy przepuszczalam innych , a bo ktos po recepte, a bo jakies zaswiadczenie (  na urlop  opiekunczy chyba ) itp  Wkoncu jednej dziewczynie powiedzialam ze jej nie przepuszcze bo sama nigdy nie wejde

Fakt, u ginka to w ciazy sie siedzi srednio 20 minut...bo badanie , bo usg...bo rozmowa...

 

 

 

Mloda ty to wogle masz specyficzne sny :lol:  jak czytalam  twoje posty w temacie o snach :-P

 

Nikus   zdrowka dla maluszka:*

 

 

Olenka powodzenia ;)

 

 

 


Rossmann to zło.
nie moge sie nie zgodzic :-P  a ze mam teraz pare rzeczy do kupienia to juz wiem ze  troche tam zostawie 

 

 

 

 

 


do mojej rodziny do Szkocji
super, ja napewno bym skorzystala z takiej mozliwosci ;) I praca, i jezyk sie podszkoli ;) 

 

 

 


No dokładnie, tyle, że ja to taka bardzo przywiązana do miejsc i taki wyjazd to masakra
moze i troche napewno, ale  waze bym nie byla tam sama, byl maz, dziecko, to moge jechac 

 

 

 

@halynka ciesze sie ze po wizycie ok. Maluch rosnie ;)

 

Dzien zalatany, wypozyczylam w bibliotece  3 ksiazki. Najpier je skoncze czytac a pozniej biore sie za  te co mam w domu. Chyba z 10  czeka sobie grzecznie na swoja kolej. Pozniej zas przezuce sie na thrillery  i psychologie  <jezorek11>

Spacer z mala zaliczony, ale szybko do domu bo deszcz nas dopadl. terax chwila luzu z z karmi ( wole jednak kwas chlebowy ) 

Pozniej ksiazka. Kolano boli mnie straszliwie <cryyy> a to ortopeda w grudniu  :roll: ale to i tak wczesnie....jak terminy sa na kwiecien  :-/

Jutro malz musi jechac z tofikiem do weta, swoja strona grubasek z niego sie zrobil 

ide pobuszowac po forum i biore sie za ksiazke


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#270 Blondynka88

Blondynka88
  • Użytkownik
  • 1 351 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 18:00


Blondynka a to Aneczke pocieszylas  jak samopoczucie, lepsze ?
Wyjaśniłam tylko, że objawy mogą być mylące.

Samopoczucie trochę lepsze. Trzeba myśleć pozytywnie.


Dlatego kupilam sobie spodnie - ala dzinsy na gumce, rewelacyjnie sie w nich czuje, wyszczuplaja optycznie. No super. 
i kosztowaly  chyba 30 zl.
Ja mam takie granatowe jegginsy kupione w Lidlu za 29 zł i czarne z ciucholandu za 7 zł :)


ide pobuszowac po forum i biore sie za ksiazke
Przyjemnego czytania :)

 

Ja "Pierwszą miłość" teraz obejrzę :)


nixqp2.png


#271 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2 338 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 18:10


Ale wszystko ok

Najwazniejsze, że wszystko w porządku.

 


Ja "Pierwszą miłość" teraz obejrzę :-)

Mi też się właśnie na to załączyło i jak nigdy chyba rzucę okiem do końca :P

 

Wykopałam dzisiaj z piwnicy gitarę po 2 latach i tak faaajnie sobie pograć. Taki totalny relaks. Tyle, że po paru minutach grania już mnie opuszki palców bolą, jednak taka przerwa zrobiła swoje i teraz trzeba je na nowo wyrobic ;)


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif

 


#272 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 18:40


Jula ja kocham chodzic

 

przeczytałam, że kochasz rodzić ... Chyba już jestem za bardzo tym wszystkim przesiąknięta.

 

Ja też już po wizycie u gina, wszystko Ok, Maly  waży - 3,6kg.

Jutro kończy się w szpitalu dezynfekcja , więc obym dzisiaj jeszcze nie rodzila.

 

Coś tam napisze w temacie dla mam , bo chce o cos spytać.

 

Zamowilismy gyrosy , włączyłam tv...

Humor taki sobie, troche mnie łapie dół, czasem sobie popłacze , chyba się boje. K, mnie pociesza , że damy sobie rade razem i troche mi się lepiej robi...

 

ech....


iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#273 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 18:46


Wyjaśniłam tylko, że objawy mogą być mylące.
wiem wiem. ale i tak to fajnie zabrzmialo ( w moim odczuciu )  ;-)

 

 

 


Wykopałam dzisiaj z piwnicy gitarę
uwielbiam . Niestety grac nie umiem. Lubie jeszcze dzwieki saksofonu;)

 

 

 

 


przeczytałam, że kochasz rodzić
raczej srednio  :lol:

 

 

 


Zamowilismy gyrosy , włączyłam tv...
mmm super, fajny wieczorek, az musze z M. tak zrobic. Mala spac i zamowimy sobie cos. ;) 

Ty lepiej korzystaj z tych chwil sam na sam, mowie serio  :-P Bedzie dobrze, dacie rade

 

Kolacja zaliczona, uciekam pod prysznic. No a pozniej jak mala zasnie kakao i ksiazka


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#274 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 21:11


Jutro malz musi jechac z tofikiem do weta, swoja strona grubasek z niego sie zrobil 

a co jest? czas na nowe fotki to zobaczymy jak go pani rozpieściła :mrgreen:

.... a tak na marginesie od pewnego czasu marzy mi się kociak :-> Jak się wyprowadzę to marzenie zrealizuję, bo u mnie w 

pokoju warunki słabe, mama średnio by się cieszyła, a Mikołaj i tak już ma rybki, żółwia i chomika to już chyba wystarczy :->

Za to M. jest na tak :-) a póki co czytam, rozglądam się po necie i...czekam  :mrgreen:

 

Witam

I znowu leniwy dzień... w pracy względnie, nie ma co narzekać. 

Miałam iść do sąsiadki na ploteczki, ale przełożyła na jutro. 

 

 

Miłego :-)


Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#275 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 21:14

Rossmann to zło. Weszłam po jedną rzecz, wyszłam z całą siatką. I tak jest zawsze. :-P
 

Hahaha zgadzam się. Weszłam po maseczki a wyszłam z całą torbą i 70 zł mniej. Więc faktycznie jest to zło. Bo kupiłam wszystko, bo wszystko mi jest potrzebne :)

 

Wróciłam z siłowni. Padam, naprawdę padam. W ogóle jakaś słaba jestem.

 

Jutro robię na obiad ciemne pyzy. Tak mnie naszła ochota,że chyba bym umarła jakbym nie zrobiła. Boczek już mam pokrojony, jutro reszta :) Już czuję ten smak.


Każdy z nas urodził się ateistą


#276 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 21:40


Jutro malz musi jechac z tofikiem do weta, swoja strona grubasek z niego sie zrobil 
A Ty nie byłaś ostatnio z kotami u weterynarza? <hmm> 

 


Rossmann to zło
Dlatego omijam go szerokim łukiem :lol: 

 


My postanowliśmy z Połówkiem, że jesli on ani ja nie znajdziemy pracy to na wakacje jedziemy do mojej rodziny do Szkocji,
na same wakacje? 

 


całkiem inne życie tam ponoć
Ale to pewnie też zależy jak sie trafi. Choć w sumie wielu moich znajomych ze studiów i ogólniaka siedzi za granicą i mają się bardzo dobrze. I nie słyszałam, żeby ktoś wracał. Jak masz możliwość, zawsze warto skorzystać ;-) 

 


Przejrzałam to co mam i juz wiem mniej więcej czego jeszcze potrzebuję.
Dużo Ci jeszcze zostało do kupienia z wyprawki? 

 


.... a tak na marginesie od pewnego czasu marzy mi się kociak  
ja mam "firmowego" :lol: Pod biurem plącze nam się taki czarny sierściuch. Młody dość. Pierwszego dnia dostał... mleko :/ . Później widziałam jakąś wodę wystawioną, później przez jakiś czas nic, a wczoraj pojawił się karton z jakimiś szmatami w środku, karma, no i oczywiście... mleko... No, ale przynajmniej z głodu nie padnie. Prędzej skończy jako placek na drodze koło biura... 

 

I bry na koniec. 

 

Jestem znów zmasakrowana. Dobrze, że nie musze daleko do roboty jeździć, bo słowo daje, skończyłabym dziś albo na jakimś drzewie, albo czyimś zderzaku. Ma-sa-kra! Nie dość, że zmęczona, to jeszcze jak wyszłam z pracy tak okropnie sie rozkojarzyłam, że na wyjeździe na główną nieźle musieli na mnie kląć, bo czekałam tam chyba na zbawienie... Ech. Za to jutro pośpię ze 2 godziny dłużej. Przynajmniej w teorii, bo jak znam życie o 5 bedzie pobudka. 

 

A w ogóle jestem mistrzem... sklerozy. Zostawiłam wczoraj telefon w pracy. Oczywiście z włączonym budzikiem. I co usłyszałam po przyjściu rano? Że sie skurczybyki zastanawiali, czy właściciel telefonu do roboty przylezie, czy nie zaśpi <lol> . A ja oczywiście skapczyłam sie, że nie mam telefonu dopiero rano w pracy, jak mnie uświadomili, że budzik w nim wyłączali <umieraam> 


*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#277 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 22:04

a co jest?

nic, ale co rok , czy tam bodajrze co dwa, robi sie szczepienie  ;-) Tofik przerosl broche :-)

 

 

 

 

 

 

A Ty nie byłaś ostatnio z kotami u weterynarza?

nieee pisalam ze z kotami trzeba isc w tym tyogdniu :-)  Ale przesunelo sie w czasie. Jak wiele spraw. :-P

 

Chocby moje badania :roll:

 

 

 

 

A ja oczywiście skapczyłam sie, że nie mam telefonu dopiero rano w pracy

 dobra jestes :lol:  cos jak moj maz  :-P Chyba jak i on nie przywiazujesz wagi do telefonu :-) ma dzwonic i tyle  ;-)

 

 

 

 

 

 

ciemne pyzy

o, no to przepis zapodaj :-)

 

 

 

poczytalam, i uciekam spac.Dobranoc


Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#278 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 22:54


magdaaaa a czemu dzis do pracy na pozniej?
co drugi dzien tak mam.

 


a w sensie że jak?
jak wejdziesz w podzial dzialów i otowrzysz w któryms liste tematów  to najezdzasz na ilosc odpowiedzi  adanym temacie i tam wyswietli sie tabelka ze najwiecej postów napisała ta osob, nastepna byla ta etc.

 

mam dziszrobila jablecznik , trocheza slodki ale3kawałki zjadlam.

chciałam załatwicdzislekarza medycyny pracy , ale nie udalo sie , potem 40 min drzemki , dobrze ze ustawilam budzik , bo jeszcze bym przysneła na 13 do pracy <umieraam>

piszecie tak o tych ginekologach , tez powinnam isc , aleznow szukanie lekarza , ktory sie wstrzeli w mojewolne godziny :roll: nie mam na to sily <bezradny>


@Findmysky. pisz troche bardziej tresciwe posty.

 

cenionka  ładnie to tak komus w miskezagladac ??? nawet jak jest to kot <jezorek11>


zmeczona lekko , wieczjadlam kolacje i spac ide .


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#279 Findmysky.

Findmysky.

    słaba, ale udźwignie

  • Użytkownik
  • 1 069 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 23:18


@Findmysky. pisz troche bardziej tresciwe posty.

? tzn?


''W życiu często by­wamy poniewiera­ni, dep­ta­ni, upo­karza­ni i ob­rażani, a mi­mo to wciąż jes­teśmy ty­le sa­mo warci''

#280 Kala1702

Kala1702
  • Użytkownik
  • 2 113 postów

Napisano 06 listopada 2013 - 23:56

U mnie w najbliższym tygodniu dużo ma się wyjaśnić, więc proszę o kciukasy.

 

trzymam mocno mocno :-D :-D

 

 

jutro mam tylko dwa i zaczynam długi weekend

 

ja już dziś :-D

 

 

Mały rośnie jak na drożdżach.

 

duży chopak będzie :-D

 

 

Sajuri, dnia 06 List 2013 - 17:47, napisał:snapback.png


jedna forumka Majorka chyba napisala ze strach nie wchodzic na foru, tyle do nadrobienia

Zgadzam się ! raptem dzień mnie tu nie było a postów do nadrobienia tyle że  głowa mała   <olaboga>

 

 

mam dziszrobila jablecznik

 

Mniammmm !!  :-D :-D

 

Bry wieczór  :-)

W końcu mogę na spokojnie was podczytać  :-) U mnie generlanie się zaczyna długi weekend. Wszystkie pięknie i fajnie gdyby nie to że od razu we wtorek na dzień dobry mam zerówkę i bardzo bym chciała ją zdać, a potem kolosa z metodologii z której nigdy na bieżąco nic nie robiłam i jestem w czarnej  <dupki>.... A miałam się relaksować.... taaa, jutro do śląsk do szpitala ze stopami znowu  :cry: męczą mnie te kursy w tą i tamtą ale cóż poradzić.... 

Mam nadzieję, że chociaż trochę miły będzie ten weekend po innymi względami. Chyba   <amorek> mnie trafił  :oops: 

 

Dobrej nocy  <buzki>


"...Nie każda sytuacja, która wydaje się być beznadziejna jest nią w rzeczywistości..."




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych