Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Pocztaj mi mamo


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 29 września 2013 - 12:10

Dlaczego warto czytać dziecia baśnie

Dużo mówi się o tym, że warto czytać dzieciom, trochę mniej o tym, co czytać. Tymczasem na rynku literatury dziecięcej, podobnie jak w obszarze książek dla dorosłych, są rzeczy bardziej i mniej wartościowe, a czasem wręcz szkodliwe. W poszukiwaniu dobrej książki dla dziecka sprawdza się odwołanie do klasyki. Bo cóż weryfikuje wartość bardziej niż czas! Niewątpliwie ponadczasowe, uniwersalne są baśnie.

Jaki utwór jest baśnią, a jaki nią nie jest?

W literackim nazewnictwie istnieje pewien zamęt. Rozróżnienie między bajką a baśnią nie jest oczywiste. Mimo że są pewne wytyczne określające, który utwór można określić jako bajkę a który jako baśń, i tak często terminy te stosowane są zamiennie. Bruno Bettelheim w książce “Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni”, do baśni zalicza tylko opowieści spełniające konkretne kryteria. Muszą to być utwory o charakterze fantastycznym, czyli nie może obyć się bez cudownych wydarzeń, jakiejś wyjątkowo trudnej sytuacji życiowej bohatera i wybawienia go przy końcu opowieści.

Baśń musi przynosić pociechę, nieodzowne jest szczęśliwe zakończenie. Bettelheim pisze o tym następująco: „Baśnie dają do zrozumienia, że pomyślne, pełne satysfakcji życie dostępne jest każdemu, mimo życiowych przeciwności – lecz jedynie wówczas, gdy nie ucieka się przed pełnymi niebezpieczeństw życiowymi zmaganiami”. Czyż to nie jest cenny przekaz dla dziecka, które wyrusza w swoją podróż przez życie? Czyż to nie przekonanie, którego nam często brakuje, i warto by było je w sobie odnaleźć na nowo?

Ponadto dla baśni charakterystyczne jest to, że powstawały przez pokolenia, stanowią dziedzictwo kulturowe społeczeństwa, w którym powstały. Nie są to więc utwory, które powstały „w głowie jednego autora”. Z powyższych powodów do baśni zaliczymy te spisane przez braci Grimm, a nie nazwiemy baśniami niektórych opowieści Andersena.
Dlaczego czytać właśnie baśnie?

Dlatego, że to dobra literatura, a jednocześnie zawierająca przekaz, który rozwija wszechstronnie, bo estetycznie i kulturowo, ale też osobowościowo. Wspomniany już znawca baśni, a jednocześnie wybitny psychoanalityk, Bettelheim, uważa, że czytanie albo opowiadanie dziecku baśni to świetny sposób na wspomaganie w jego rozwoju, w kształtowaniu tożsamości, integracji psychicznej, czyli po prostu w budowaniu dojrzałej osobowości.

Baśnie pomagają dziecku poradzić sobie z lękami, problemami egzystencjalnymi, z jakimi musi się zmierzyć dorastając. Mając do dyspozycji świat baśni dziecko może w sposób bezpieczny poradzić sobie na przykład z zazdrością o względy rodzica płci przeciwnej, rywalizacją z rodzeństwem, lękiem przed śmiercią, utratą rodziców, poczuciem niższej wartości. Można by wymieniać jeszcze wiele, bo świat baśni jest bogaty, a że powstawały one w długiej perspektywie czasowej, to niosą mądrość wielu pokoleń i rozwiązania dla wielu problemów ludzkiej egzystencji. W tym tkwi ich przewaga nad resztą literatury dziecięcej.

Ponadto baśnie, wbrew temu, co sądzą niektórzy, nie są lekturą dobrą tylko dla dzieci. Niestety często stając się dorośli, tracimy kontakt z naszą dziecięcą naturą. Oddzielamy w sposób sztuczny (i często szkodliwy) rozrywki dziecięce od dorosłych, nie potrafimy czytać dzieciom i bawić się z nimi. Wspólne czytanie z dzieckiem baśni może być czasem wartościowym zarówno dla dziecka, jak i rodzica. Nic, tylko czytać baśnie!
Jak czytać dziecku?

Znajdźmy czas na codzienne czytanie z dziećmi. Niech to będzie rodzaj rytuału, czas szczególny, kiedy jesteśmy tylko dla dziecka. Wyłączmy telewizory, telefony i czytajmy. Czytajmy wspólnie również dziećmi, które już potrafią czytać. One nadal potrzebują rodziców, a wspólne czytanie to doskonały sposób na budowanie więzi.

Czytając baśnie korzystajmy z mądrości dzieci, nieskażonej jeszcze nadmierną socjalizacją. Niech będą naszymi przewodnikami. Jeśli trzeba, to przeczytajmy daną baśń po raz dwudziesty piąty, widocznie jest w niej coś szczególnie dla dziecka cennego. Dzieci często proszą o powtarzanie ulubionej baśni wiele razy, a niektórych nie chcą już słuchać po raz kolejny, czasem nawet nie mają gotowości poznać opowieści do końca. Warto zaufać intuicji dziecka, ono wie, co jest dla niego dobre i na dany moment potrzebne w rozwoju.
Czy niektórych baśni nie należałoby „cenzurować”?

Odwołując się do tego, co napisałam wyżej, cenzorem niech będzie dziecko. Jeśli chce słuchać danej baśni, to widocznie ma ona dla niego swój sens, choć może być on ukryty zarówno dla rodzica, jak i dziecka.

Dorosłym zdarza się odrzucać świat baśni, uważając, że nie przystają one do rzeczywistości. Tymczasem baśnie są na wskroś realistyczne. Mówią jednak o rzeczywistości wewnętrznej: ludzkiej psychiki, emocjonalności, uniwersalnych konfliktów międzyludzkich. Nie potrzeba więc osadzenia w konkretnym miejscu i czasie, bo to miejsce i czas akcji jest w każdym z nas.

Nie bójmy się zakończeń, jakie znajdujemy na przykład w baśniach braci Grimm. Zauważyłam, że często przerażają one dorosłych, a niezmiernie cieszą dzieci. Bohater, który odbył swoją (często dosłownie) trudną drogę z szeregiem przygód, przeszkód, wiele razy przeżywał strach, a nawet musiał bać się o swoje życie, otrzymuje zasłużoną nagrodę: miłość, królestwo, skarby, a przede wszystkim żyje długo i szczęśliwie. Natomiast wróg (np. zła macocha) ponosi zasłużoną karę. W baśniach nie chodzi o promowanie okrucieństwa, jak mogłoby się wydawać, a jedynie o sprawiedliwość i poczucie bezpieczeństwa tak ważne dla rozwoju dziecka. Ten, który zagrażał bohaterowi, ginie, a więc przestaje stanowić niebezpieczeństwo i to jest najważniejsze. Stąd właśnie radość dzieci słuchających zakończenia baśni. Warto też uświadomić sobie, że aby dojrzeć do poziomu moralności opartej na wybaczaniu, wielkoduszności najpierw trzeba przejść etap sprawiedliwości. Dziecko potrzebuje poczucia, że jest sprawiedliwość i nie zostanie ukarane za nic, potrzebuje wiary, że dobro zwycięża zło.

Ważne, aby czytanie było przyjemnością zarówno dla dziecka, jak i rodzica. Tak, jak warto uwzględniać preferencje dziecka, tak warto również w wyborze baśni do czytania brać pod uwagę swoje odczucia. Jeśli więc, mimo tego co napisałam wyżej, rodzic ma silny opór przed jakimiś treściami opowieści, lepiej wybrać coś innego do czytania.
Opłacalna inwestycja w baśnie

Czytajmy baśnie dzieciom i sobie. Wszyscy na tym skorzystają! Zamiast półek wypełnionych raz przeczytanymi książkami, może warto zainwestować w dobry zbiór baśni. Im pełniejsze, bliższe oryginałowi wydanie, tym lepiej. Nie dajmy się zwieść wersjom zbanalizowanym, często wręcz kiczowatym. Lektura baśni to doskonały sposób na poznawanie dziedzictwa rożnych kultur. Mamy przecież baśnie zebrane przez braci Grimm, są baśnie polskie, słowiańskie, “Księga tysiąca i jednej nocy” i wiele innych. A wszystkie pomagają w poznawaniu nie tylko świata zewnętrznego, ale przede wszystkim samego siebie.
dziecisawazne.pl





ja sie nie moge doczekać juz tego czyania basni szczegolnie ze je uwielbiam ;)
Narazie czytuje malej ksiazeczki takie dla dzieci od 0-3 lat.
Choc i tak jest to etap gdzie corcia bardziej je przeglada
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#2 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 04 maja 2016 - 19:18

My czytamy. Na tym etapie to raczej dla nas, żebyśmy sobie wyrobili nawyk niż dla Dzieciora, ale może i on coś na tym skorzysta. :-)

Czytaliśmy krótkie bajeczki znalezione w sieci, "Małego księcia", a ostatnio z braku książek dziecięcych czytałam na głos swoje książki, np. ks. Kaczkowskiego.  :lol: Teraz zaszalałam i w ramach pamiątek z wakacji, kupiłam młodej książki z baśniami. Będzie co robić.  :-D

Załączone miniatury

  • książki.jpg

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#3 ewinka

ewinka
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 16 maja 2016 - 08:30

To wszystko zależy od wieku dziecka Zacząć należy od małych książeczek poprzez bajki a następnie opowieści które są napisane prostym językiem.Na pewno to w przyszłości da pozytywny efekt.



#4 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 27 sierpnia 2017 - 18:48

Forumowe mamy :) chcę czytać maluchowi, ale kiedy zacząć? Może macie doświadczenie :) czytaliśmy do brzucha, potem jak się urodził śpiewaliśmy a teraz znów chciałam mu czytać, ale zero zainteresowania, zdecydowanie bardziej podoba mu się jak po prostu do niego mówię. Teraz ma 4 msce, kiedy zacząć?

@halynka może Ty masz doświadczenie?


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#5 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 27 sierpnia 2017 - 20:56

My czytaliśmy od początku, chociaż faktycznie zainteresowanie było zerowe. Od 2 miesięcy około Młoda sama "czyta" tzn. ogląda sobie książeczki i po swojemu opowiada. Od kiedy jest mobilna to zdarza jej się, że przyniesie nam książeczkę i pokazuje, żeby przeczytać.
A dzisiaj rozwaliła system i naprawdę czuję, że nasze starania mają sens. Ona rozwalała klocki na podłodze, a ja usiadłam koło niej ze swoją książką i zaczęłam czytać. Jak ona to zobaczyła to przyniosła sobie swoją książeczkę, usiadła obok i też zaczęła "czytać" :-)
Może niemowlak mało rozumie, ale na pewno jest bacznym obserwatorem! Jestem szczęśliwa, że nasze dziecko jest tak oswojone z czytaniem :-)

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#6 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 29 sierpnia 2017 - 10:16

@elizabeth czytać można a wręcz trzeba od samego początku. My od zawsze czytamy przed spaniem i dodatkowo kiedy młodego najdzie ochota. "Za moich czasów" dostawało się w szpitalu taką pierwszą książeczkę dziecka, tam były wypisane plusy czytania, dlaczego warto, że dzieci się lepiej rozwijają itp. Wiadomo, nic na siłę jeśli nie chce, ale warto próbować.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#7 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 29 sierpnia 2017 - 12:42

@halynka tak, tak próbować, to próbujemy, bo ja sama wiem, że warto. Ja w szpitalu nic takiego nie dostałam.

Myślałam, że może w konkretnym wieku następuje zainteresowanie, no ale będziemy sprawdzać :)


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych