LadyNefretete napisał/a:
z wiekszosci zajetymi fajnie sie gada , sa swobodnieisi i nie boja sie , ze sie ich podrywa
wiecie, że do końca roku zostało TYLKO 99 dni ?
Bardzo sie z tego cieszę, bo ten rok dla mnie jakiś ciężki jest
A dla mnie chyba najlepszy ze wszystkich

Ale tego, co będę robić w Sylwestra jeszcze nie wiem

Zresztą to jakoś mało ważne dla mnie jest.
z wiekszosci zajetymi fajnie sie gada , sa swobodnieisi i nie boja sie , ze sie ich podrywa
To prawda. Ja lubię rzucić czasem niewybrednym żartem czy jakąś aluzją, bez podtekstów zupełnie i widzę, że ci zajęci znajomi traktują to rzeczywiście jako żart i nie biorą tego do siebie - w przeciwieństwie niestety do niektórych wolnych
Złapał mnie nocny głód, więc siedzę teraz z pizzą i dokańczam czytanie książki. Na szczęście jutro budzik może mi zadzwonić nawet w południe, więc nie spieszy mi się do łóżka, a i spać mi się za bardzo nie chce, więc może odpalę sobie jeszcze jakiegoś filma
Mąż pojechał do domu, więc tym bardziej smutno mi samej w mieszkaniu. Wiem, że jestem nienormalna, ale minęło dopiero 14 godzin, a ja już strasznie tęsknię i normalnie nie wiem, jak zasnę.
Kurczę, gdyby ktoś z rok, półtora roku temu powiedział mi, że kiedykolwiek będę tak rzygała tęczą, wyśmiałabym z miejsca

A tymczasem dobrej nocy życzę