Moja babcia sprzedaje działkę i w związku z tym mogliśmy zabrać wszystko co będzie nam potrzebne. Mamy więc porządne łopaty, grabie, narzędzia ogrodowe. Znalazłam też u babci prawdziwe cudeńko, taki stary dzbanek. Już nie mogę się doczekać jakie cudeńko z niego zrobię i będzie wazonik.
A małż chyba najbardziej cieszy się z grilla, jest taki żeliwny, naprawdę porządny i z krzesełka po dziadku, mega wygodnym.


















