Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

wychowanie dziecka


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
146 odpowiedzi w tym temacie

#101 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 21 listopada 2014 - 13:36


Pewnie z domu,bo to jednak rodzice powinni wychowywać dzieci,tłumacząc co dobre,co złe.Co wolno a co nie.

No niby z domu, ale chodzi o to, że my możemy dwoić się i troić, żeby porządnie wychować nasze dziecko, ale znajdzie się takie 'niewychowane' bo np. rodzice nie mają dla niego czasu. I jeżeli taki dzieciak wyrobi sobie pozycje lidera, to nasze dziecko 'nauczy' szybko życia. To nieuchronne. I co rodzic ma poradzić?


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#102 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 21 listopada 2014 - 16:56


To nieuchronne. I co rodzic ma poradzić?

Wydaje mi się,ze dużo rozmawiać z dzieckiem,by mieć z nim jak najlepszy kontakt.:)



#103 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 22 listopada 2014 - 08:18


Wydaje mi się,ze dużo rozmawiać z dzieckiem,by mieć z nim jak najlepszy kontakt. :-)

Jasne, że tak, ale to nie uchroni go w pełni pred wpływem innych ludzi. Czy tego chcemy czy nie charakter i zachowanie dziecka kształtować możemy tylko w pewnym stopniu.


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#104 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 14 grudnia 2016 - 22:44


Czy tego chcemy czy nie charakter i zachowanie dziecka kształtować możemy tylko w pewnym stopniu.
i do pewnego wieku ;-) potem to nasze wychowanie idzie w parze z wychowaniem przez otoczenie ;-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#105 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 04 stycznia 2017 - 17:18

Młoda dostała na święta tony zabawek. Pewnie drugie tyle dostanie na chrzest. Większość jest do wykorzystania za kilka miesięcy, bo na razie jest za malutka. 

Wszystkie ustawiłam u niej w pokoiku, żeby na nią poczekały. Często jednak odwiedzają nas ludzie ze starszymi dziećmi, które pierwsze co to biegną do pokoju dziecięcego po zabawki. Z jednej strony chciałabym, żeby umiała się dzielić itp., ale z drugiej uważam, że skoro zabawki są jej, to jej należy się przywilej pierwszeństwa zanim zostaną poniszczone. Jak uważacie? Pochować? Czy pozwolić dzieciom na korzystanie z nich? Szkoda, żeby się zniszczyły zanim ona do nich dorośnie. :->


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#106 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 04 stycznia 2017 - 19:41

@Aspirynkaaa ja bym pozwoliła się bawić. Do tego czasu, kiedy ona do nich dorośnie to dostanie pewnie milion innych zabawek, poza tym takie dziecko pewnie nawet nie zorientuje się, że jego ukochana zabawka ma 3 rysy z boku. Takie jest moje zdanie, ale może uważam tak dlatego, że ogólnie dzieci u mnie w rodzinie dostają zdecydowanie zbyt dużo zabawek, którymi po niedługim czasie nie są już zainteresowane :)

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#107 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 05 stycznia 2017 - 10:32

Tylko że ja nie o 3 rysach z boku, ale np. po ostatniej wizycie został nam chodzik pchacz bez koła i książeczka śpiewająca wierszyki z pogryzdaną jedną stroną.. ;)
Sama pamiętam, że nie niszczyłam zabawek i byłam bardzo zła jak mama kazała mi się dzielić z kuzynami, a oni zawsze mi coś popsuli. :)

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#108 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 05 stycznia 2017 - 11:05

@Aspirynkaaa dla mnie zależy ile dzieci mają. Maluchom nieco tylko starszym od Twojej córeczki niczego bym nie odmówiła. Za to kilkulatkom już można tłumaczyć. Może zostawić na wierzchu część zabawek? <hmm> Bo faktycznie to różnica kiedy zabawki były używane a kiedy są zniszczone.


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#109 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 05 stycznia 2017 - 11:20

@elizabeth no właśnie staram się tłumaczyć, ale kurcze głupio tak, kiedy ja i Brzydki ciągle nad dzieciakami stoimy i tłumaczymy, a nie ich rodzice.  <bezradny>  Zresztą ja przeważnie mam młodą przy cycku, robię kawę czy jakieś jedzonko dla gości, podtrzymuję rozmowę i chyba nie mam czasu i ochoty jeszcze tych zabawek pilnować.  :-> W takiej sytuacji łatwiej schować.

 


Może zostawić na wierzchu część zabawek?

Tak mieliśmy od zawsze, więc dzieci zawsze miały zajęcie. I chyba tak zostanie. Resztę schowam i wyciągnę jak młoda dorośnie. Wtedy niech się bawią.

 


Maluchom nieco tylko starszym od Twojej córeczki niczego bym nie odmówiła.

No to jasne ;) Kilkulatki rzucają i niszczą, bo przecież nie będą takiego pchacza prawidłowo użytkowały skoro potrafią chodzić.  A taki maluszek to coś innego.  ;-)


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#110 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 05 stycznia 2017 - 14:05

@Aspirynkaaa moim zdaniem powinnaś pochować większość, a zostawić kilka takich może już właśnie zniszczonych ostatnio, niech się bawią. Może jestem egoistką, ale to zabawki Twojego dziecka a nie innych dzieci i jednak Twoja Młoda powinna mieć pierwszeństwo. 



#111 wloczykijka

wloczykijka
  • Użytkownik
  • 1 104 postów

Napisano 06 stycznia 2017 - 07:53

Wg mnie powinnas pocjowac czesc zabawek. I tyle... zostawic te ktore moga uzyc..
A wg mnie najlepiej zamykac drzwi od pokoju malej i uczyc by nie wchodzily bez pozwolenia.. mimo wszysko

#112 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 06 stycznia 2017 - 10:22

@Aspirynkaaa no jeśli dzieci faktycznie aż tak je niszczą a rodzice w ogóle nie zwracają im uwagi, to również uważam, że powinnaś tylko niewielką ich część zostawić a resztę pochować :) chowanie wszystkich też jest bez sensu, bo dzieciaki zanudzą się u was na śmierć i będą rozrabiać gdzie indziej a nie tylko w pokoju z zabawkami :D

Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#113 roksana0592

roksana0592
  • Użytkownik
  • 13 postów

Napisano 07 stycznia 2017 - 21:40

Wychowanie dziecka na pewno nie jest łatwe :) ale może być bardzo ciekawe i satysfakcjonujące dla nas samych :) kiedy nasze pociechy dorastają i stają się wyjątkowymi ludźmi:) Warto okazywać dziecku wiele miłości i troskę aby czuło się bezpiecznie, ale również warto pokazać mu jak można się bawić i jak wiele może się samo nauczyć przez doświadczenia, by później w przyszłości miało pomysł na siebie i na swoje życie :) Dlatego uważam, że dobrym sposobem jest zapewnienie dziecku od czasu do czasu pewnych rozrywek albo pozwolić mu uczęszczać na dodatkowe zajęcia, które może akurat go zaciekawią ale przede wszystkim sprawdza jego siły psychiczne oraz fizyczne :)

#114 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 18 stycznia 2017 - 18:10

@Aspirynkaaa ja bym pochowała, a zostawiła tylko te którymi "mogą się bawić".


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#115 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 28 czerwca 2018 - 21:07

U nas w domu bunt na całego. Młodej słownik mógłby się ograniczać do dwóch słów - 'nie' i 'siama'.
Nagle uznała, że nie będzie się niczym dzielić. Nie będzie też chodzić za rękę. Nie będzie siusiała na nocnik, ale pampersa też nie będzie zakładała.
Twardy zawodnik mi się trafił. Po mnie taka uparta, ja to widzę. Na początku byłam w szoku, gdzie moja kochana córeczka. Ale już jest coraz lepiej, z każdym dniem bardziej udaje mi się to opanować.
Tylko oby szybko minęło, bo się wykończę.

Jedyną osobą, z którą ZAWSZE się podzieli jest siostra.

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#116 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 01 sierpnia 2018 - 09:48

Po rozmowie z @inqaaaa o biciu dzieci przeczytałam komentarze na 1 stronie tego tematu i jestem w szoku.

Nie uderzyłam nigdy syna, jesteśmy z mężem zgodni że nie będzie żadnych klapsów - bicie to wyraz bezsilności rodzica, nie metoda wychowawcza. 


Użytkownik Wisienkowa edytował ten post 01 sierpnia 2018 - 11:30

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#117 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 01 sierpnia 2018 - 11:30


bicie to wyraz bezsilności rodzica, nie metoda wychowawcza. 
A czym innym można wyrazić bezsilność rodzica? Co wtedy gdy dziecko przegina? Ja nie popieram bicia, bo sama pamiętam, że mi to nic nie dawało pozytywnego. Ale rozumiem pobudki rodziców ku temu jak obserwuję niektóre dzieci.   <bezradny>

#118 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 01 sierpnia 2018 - 12:10


A czym innym można wyrazić bezsilność rodzica? Co wtedy gdy dziecko przegina?

Małe dziecko i tak nie zrozumie dlaczego ktoś je bije. Jedyne co, to rodzic da upust swojej złości i tyle.

Większym dzieciom trzeba tłumaczyć, tłumaczyć i tłumaczyć, bo klaps spowoduje jedynie strach przed biciem i nie sprawi,  że dziecko zrozumie jak powinno się zachowywać lub co robi źle.

Nie mam jeszcze dzieci, ale mam nadzieję, że gdy będę je mieć to nigdy nie przyjdzie mi do głowy, żeby dać mu klapsa  ;-)


Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#119 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 01 sierpnia 2018 - 12:42

@Wisienkowa jest taka teoria, która mówi, że dzieci nie powinno się karać. A tylko tłumaczyć i sprawić, żeby dziecko samo chciało zachować się dobrze, a nie pod presją kary. I w teorii to ja w to wierzę, że tak by było najlepiej. ALE nie zawsze się tego trzymam, Młoda nie raz stała w kącie - z mojej bezsilności, bo po prostu nie przychodziło mi do głowy nic mądrzejszego w danej chwili, a jednak jakoś poradzić sobie trzeba. Jednak widzę, że jeśli my jako rodzice, traktujemy Młodą jak człowieka, tak normalnie, tłumaczymy jej po raz kolejny, dlaczego zrobiła źle, mówimy o konsekwencjach, każemy naprawić (przeproś, przytul, pozbieraj, wytrzyj), to długoterminowo przynosi to lepsze efekty niż nawet najdłuższe stanie w kącie.
Dla nas niektóre rzeczy są oczywiste, a dla dzieci nie muszą być. Młoda mnie gryzła, a ja na nią krzyczałam, że nie wolno. A przestała po jednym razie jak jej powiedziałam 'mamusia ma teraz ałka, zobacz'. Wcześniej chyba o tym nie pomyślała..

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#120 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 01 sierpnia 2018 - 14:10

A co z czyimś dzieckiem? Zdarzyło mi się, że widziałam 5 -letnią dziewczynkę bijącą psa po głowie kawałkiem drewna (takiego na opał), krew się we mnie zagotowała, wzięłam jej to drewno i mówię, żeby tak nie robiła to ona w śmiech, potem mówię spokojnie, że psa to boli, a ona na to, że wie i będzie tak robić. Powiedziałam, że zaprowadzę ją do domu i opowiem rodzicom i tata zabroni jej pójścia na spacer z nami. A ona w smiech i że tata i tak jej pozwoli.  <bezradny> Biegała jak oszalała i widziałam, że koleś prawie się złamał pod jej błaganiami, ale koniec końców nie poszła, bo tata jej wymyślił lepsze zajęcie w domu.  :roll:







Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych