Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

wychowanie dziecka


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
146 odpowiedzi w tym temacie

#41 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 04 lipca 2009 - 22:02

ja tez jestem przeciw biciu dzieci , jak pytam kogos dlaczego bije dziecko to nie wie co powiedziec , albo bo ono nie słucha , no i nie wytłumaczy sie , że jaby dorosły człowiek nie słuchał to przecie bysmy go nie uderzyli no ale ludzie bijja dzieci bo one sa słabsze i raczej nie oddadzą. Ja moja bratanice , która ma trzy lata trzepłam raz i do teraz tego żałuje. Jej krzyki na mnie nie działaja ani terror czyl rzucanie sie na podłoge i krzyk . Publiczny krzyk tez nie działa , w sklepie nigdy nie udaje jej sie nic wymusic abym jej kupiła. Ostatnio wracałysmy do domu a ta zaczeła fochy strzelac i drzec sie ze do domu nie chce, oczywiscie ludzie sie patrza co ja dziecku robie a ja nic, mówie jej ze idziemy albo niech mi powie dlaczego płacze bo ja nie wiem :-)
kiedys nie chciała spac to 1,5 godziny ja usypiałam , i sie udało :-)
a co mnie jeszcze drazni jak ludzie mówia do dzieci ze cos im dadza albo cos zrobia albo cos zobacza jak zrobia cos co im sie kaze a potem sie zapomina o tym co sie objecało, Uwazam ze dziecko to taki sam człowiek jak kazdy inny i jak mu sie cos obiecało to trzeba tego dotrzymać bo tak powinno sie robic i juz i moze to gwarantowac ze dziecko bedzie wierzyć w to co mówimy.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#42 motylek

motylek
  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 20 lipca 2009 - 20:49

wychowywanie dziecka to "ciężka praca" zwłaszcza dla swieżo upieczonej mamy która niejednokrotnie uczy się na błędach.
Ja jestem z natury osobą bardzo niecierpliwą ale dzieci potrafia nauczyć cierpliwości. Swego czasu dawałam korki z anglika i matmy- niektóre maluchy i te starsze dzieci zresztą też były okropne... ale jak teraz patrze to przebywanie z nimi i uczenie pomogły mi że hej!!! Cierpliwości dla synka mam na całe lata, a myślę że to podstawa żeby dobrze dziecko wychować :)

#43 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 11 sierpnia 2009 - 13:49

Na pewno zwróciłyście uwagę na prowadzona ostatnio kampanię "Bicie jest głupie". Zresztą dośc głośno o niej w radiu i telewizji. Oto co znalazłam na ich stronie

Dlaczego bicie jest głupie?

- bo jest atakiem na godność dziecka - a przecież każdy człowiek ma prawo do poszanowania jego godności i integralności.
- bo zaburza rozwój dziecka – bicie przez najbliższe osoby odbiera dziecku odwagę życiową i sprawia, że dziecko staje się osobą niepewną, o niskim poczuciu własnej wartości.
- bo utrudnia myślenie – bicie budzi lęk, który zaburza myślenie i zapamiętywanie, nie uczy dziecka jak zachować się poprawnie, za to wywołuje lęk i przerażenie, obawę przed kolejnymi razami.
- bo uczy przemocy – bite dziecko uczy się, że „silniejszy ma zawsze rację”, „silniejszy ma prawo bić słabszego”, a „problemy zamiast rozumem łatwiej rozwiązać siłą”.
- bo niszczy relacje – gdy dziecko boi się rodzica, nie zwróci się do niego o pomoc w trudnych sytuacjach. Skorzysta z rad niedoświadczonych rówieśników lub będzie szukać ucieczki od problemu np. w narkotyki lub alkohol.
- bo niszczy autorytet rodzica – dziecko z czasem zorientuje się, że bijemy, gdyż nie umiemy poradzić sobie z własną złością – i przestanie szanować rodzica.
- bo uczy że lepiej jest KŁAMAĆ – gdy dziecko popełni błąd lub zrobi coś złego, z lęku przed biciem będzie kłamało, na przykład zrzuci winę na młodszego brata.
- bo klapsy stają się coraz mocniejsze – bite dziecko przyzwyczaja się do klapsów i czasem wręcz udaje, że klaps nie boli („To wcale nie bolało!”). Aby uzyskać ten sam efekt rodzic nieświadomie może bić coraz mocniej i spowodować uszkodzenie ciała dziecka.
- bo może prowadzić do urazów fizycznych – (siniaki, krwiaki podtwardówkowe, uszkodzenia nerwów, zespół dziecka potrząsanego)
- przekazuje nielogiczną argumentację – „biję cię dla twojego dobra”, „biję cię, bo uderzyłeś swoja siostrę”.
- bo przyczynia się do zwiększenia ilości zachowań agresywnych u dziecka – im częściej dziecko jest bite tym częściej ono samo bije inne dzieci oraz rodzeństwo (Straus and Gelles, 1990; Wolfe, 1987)
- bo to udawanie, że klaps ma funkcję edukacyjną – podczas gdy zazwyczaj jest po prostu wyładowaniem złości, frustracji i poczucia niemocy rodzica
- bo prowokuje poczucie złości i chęć zemsty, które pozostaje w dziecku

Co zamiast bicia?

Mów jak się czujesz w danej sytuacji, używając formuły „Ja, mnie”; nie oceniaj charakteru dziecka
- (JA) Jestem zła, kiedy mówisz w ten sposób do siostry, nie podoba mi się to! Proszę, abyś ją przeprosiła.
- (JA) Myślałam, że umrę ze strachu, jak wybiegłeś na ulicę.
- Złości mnie, jak przeklinasz. Nie chcę, abyś tak mówił.
Dzieci, które rozumieją, co czujemy, szybciej uczą się pożądanych zachowań, a także empatii.

Postępuj grzecznie, ale stanowczo
- Nie podoba mi się, jak bawisz się jedzeniem. Jeśli nie chcesz jeść, podziękuj i odejdź od stołu
- Nie zgadzam się, abyś mnie bił. Powiedz mi słowami, co cię zdenerwowało i co chcesz zmienić.
- Nie wolno szarpać psa. Proszę, abyś traktował go łagodnie.
Nie mów dziecku, że jest niemądre czy złe, ale np., że się niemądrze lub źle zachowało – w ten sposób, krytykując zachowanie, nie niszczymy poczucia własnej wartości dziecka.

PRZYTRZYMAJ dziecko
Są sytuacje, kiedy trzeba użyć siły – gdy dziecko bije, wybiega na ulicę, wkłada palce do kontaktu. Trzeba wtedy mocno je przytrzymać i stanowczo powiedzieć: ”nie zgadzam się!”..

Zastosuj „CZAS NA USPOKOJENIE”
Często pomaga krótkie odizolowanie dziecka – odesłanie na parę minut do pokoju/kącika, lub nakazanie, aby dziecko usiadło na specjalnym „fotelu do namysłu”. W tym czasie może się ono uspokoić, a my mamy okazję, by ochłonąć.

Użyj METODY NATURALNYCH KONSEKWENCJI
Nie jest dobrze zawsze chronić dziecko przed skutkami jego zachowań. Kiedy to tylko możliwe pozwólmy, aby odczuło konsekwencje swych działań lub zaniedbań. Dzięki temu nauczy się odpowiedzialności za swe czyny.
- Połamałeś ze złości kredki. Przykro mi, ale nie kupię Ci nowych.
- Nie chcesz zjeść obiadu, ale następny posiłek będzie dopiero wieczorem.

USTAL KOLEJNOŚĆ
- Teraz zjesz obiad, później obejrzysz film.
- Kiedy odrobisz lekcje, pobawimy się w chowanego.
Czasem chodzi tylko o to, aby dziecko wiedziało, kiedy będzie mogło zrobić to, na co ma ochotę.

DAJ SZANSĘ DOKONANIA OGRANICZONEGO WYBORU –
zaproponuj niejadkowi:
- Wolisz kanapkę z serem czy z szynką?
- Czy chcesz zjeść zupę z miseczki, czy z talerza?
a maruderom:
- Czy wolisz dzisiaj sztruksy, czy spodnie od dresu?
- Chcesz najpierw włożyć piżamę, czy wolisz najpierw umyć zęby?

Dzięki temu unikniesz wielu konfliktów, gdyż dziecko, które „samo wybrało”, ma większą motywację do trwania przy swym wyborze. Jest to też nauka podejmowania decyzji, która sprawia, że czuje się ono mądre, ważne, samodzielne i odpowiedzialne.

ODWRACAJ UWAGĘ
Często skutecznym sposobem, by zapobiec awanturze, jest odwrócenie uwagi małego dziecka:
- O patrz, jaki ładny ptaszek, to sikorka, jak myślisz, dokąd leci?
- Chodź, pomożesz mi poukładać książki kucharskie, przy okazji wybierzemy jakiś przepis na obiad.

PRZEWIDUJ trudne sytuacje
Ustal proste reguły, których przestrzegania będziesz wymagać w określonych sytuacjach:
- Idziemy do lekarza. Pamiętaj, że w poczekalni trzeba mówić ciszej, by nie przeszkadzać innym.
- Dzisiaj przychodzą do nas goście. Po kolacji proszę, abyś się grzecznie pożegnał i bez napominania poszedł spać. Możesz posłuchać bajki na dobranoc, a jutro poczytam ci o kwadrans dłużej.
Pamiętaj, że dziecko szybko się nudzi. Przewidując wizytę w urzędzie lub długą podróż zaplanuj, jak urozmaicić mu ten czas:
- Jazda pociągiem będzie trwała dość długo. Czy chcesz zabrać książeczki i gry do zabawy?
- Zwykle w poczekalni długo się czeka. W co się po cichu pobawimy? A może zabrać ci książkę do poczytania?
Powinniśmy wskazywać dzieciom granice dopuszczalnych zachowań. Wprowadź wspólnie z dzieckiem proste zasady panujące w waszym domu i skutki ich łamania (nie mogą to być kary fizyczne, ale np. odebranie przywilejów); trzymaj się ustalonych zasad i pamiętaj, że obowiązują one też dorosłych domowników!

Przede wszystkim: dostrzegaj i CHWAL ZA DOBRE ZACHOWANIE.
Dzieci bardzo chcą być chwalone. Będą się starały, aby uzyskać twoja aprobatę.


źródło: http://www.biciejestglupie.pl
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#44 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 11 sierpnia 2009 - 14:06

fajnie by bylo zeby kazdy rodzic sie do tego stosował , no ale niestety mnóstwo woli bic. Ostanio słyszałam ze około 20 % polaków jest za biciem dzieci , dla mnie to nie prawda. Trudno byłoby znaleść wielu rodziców , którym udało sie nigdy nie podniesc ręki na dziecko. <bezradny></span>

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#45 Pachulka

Pachulka
  • Użytkownik
  • 853 postów

Napisano 11 sierpnia 2009 - 14:32

za biciem dzieci wcale nie jestem ale uważam że czasami klapsa jak dostanie to katastrofy nie ma - i nie mówię tu o mocnym klapsie, ani o dawaniu go że tak powiem zapobiegawczo... powiem szczerze że ja raz w życiu od mamy klapsa dostałam, nie pamiętam nawet tego za co, natomiast mamusie które "rozmawiają" z dziećmi cóż.... często nie umieją sobie z nimi poradzić - moim zdaniem dlatego że nasze społeczeństwo popada w skrajności - jak klaps to trzeba sprać tak dziecko żeby na tyłku nie siadło, a jak rozmawiać i bezstresowo wychowywać to tak że dziecko o całym życiu rodziny decyduje...

Osobiście uważam że nawet klapsy nie są potrzebne żeby dziecko słuchało - wystarczy autorytet rodziców i konsekwencja - np. jak nabroi to nie gra na komputerze w dany dzień... tylko że... tak naprawdę powiedzcie mi czy matka której dziecko rzuca się po autobusie albo krzyczy, kopie i drze się w supermarkecie bo coś chce jest konsekwentna?
po prostu i nie należy bić i nie należy za bardzo skłaniać się w drugą stronę coby rodzic pozostał na miejscu rodzica a dziecko na swoim...
Od aniołka mam skrzydełka... lecz diabełek dał mi charakterek :D

Dołączona grafika

#46 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 11 sierpnia 2009 - 14:34

sama nie raz dostałam po tyłku jak byłam mniejsza ;-)
nie mam o to, żadnego żalu do rodziców , nie robili mi patologii ;-)
pasior był ostatecznością :P

w każdym razie wiem i uważam, że mogli to zrobić inaczej ;-)
Może nie byłabym teraz taka impulsywna... i nie trzepała się tak z rodzeństwem (tzn już nie, już jesteśmy za duzi, ale tak do 15-15roku życia była masakra... )
nie ma mnie tu i nie będzie.

#47 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 11 sierpnia 2009 - 14:38

zapowiem szczerze że ja raz w życiu od mamy klapsa dostałam, nie pamiętam nawet tego za co, ...

to znaczy ze pamietasz ze dostałąs ale nie wiesz a co ???

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#48 Pachulka

Pachulka
  • Użytkownik
  • 853 postów

Napisano 11 sierpnia 2009 - 14:42

magdaaaaa, nie :) chodzi o to że wiem że raz tylko go dostałam :) bo mama i siostra nie raz coś tam opowiadały jak to było jak byłyśmy małe, ale powiem szczerze ja tego nie pamiętam :)
wyjątkowo grzeczne dziecko byłam ;)

natomiast co do bicia to powiedzmy sobie szczerze bicie paskiem, kablem czy czym tam jeszcze nie mieści mi się w głowie.... i warto powiedzieć tutaj jedno biciem dziecka się nie wychowa tylko zmusi się go do tego żeby w naszej obecności zachowywał się w określony sposób, co wcale nie znaczy że później - poza zasięgiem naszej kontroli będzie się zachowywało tak samo .... no mam nadzieję ze dość zrozumiale całą tą epopeję napisałam :)
Od aniołka mam skrzydełka... lecz diabełek dał mi charakterek :D

Dołączona grafika

#49 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 11 sierpnia 2009 - 14:52

warto powiedzieć tutaj jedno biciem dziecka się nie wychowa tylko zmusi się go do tego żeby w naszej obecności zachowywał się w określony sposób, co wcale nie znaczy że później - poza zasięgiem naszej kontroli będzie się zachowywało tak samo ..

dokładnie , to tak jak z kierowca na drodze jesli uwaza ze nie powinno sie jezdzić szybko to nie bedzie tego robił , ale jak tylko jezdzi zgodnie z przepisami aby uniknąc kary to jak nikt nie widzi łamie przepisy.
tak samo dziecko jak mama nie widzi to robi po swojemu a najwyzej potem kłamie aby uniknac kary.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#50 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 11 sierpnia 2009 - 15:33

natomiast mamusie które "rozmawiają" z dziećmi cóż.... często nie umieją sobie z nimi poradzić

No to ja jestem wyjątkiem, bo na razie dużo osiągnęłam bez stosowania klapsów. Co prawda Wika jest jeszcze mała, ale było już kilka momentów w jej krótkim życiu, że i świętego potrafiłaby z równowagi wyprowadzic.

Osobiście uważam że nawet klapsy nie są potrzebne żeby dziecko słuchało - wystarczy autorytet rodziców i konsekwencja

Zgadza się :-D

tylko że... tak naprawdę powiedzcie mi czy matka której dziecko rzuca się po autobusie albo krzyczy, kopie i drze się w supermarkecie bo coś chce jest konsekwentna?


Zależy jak zareaguje. Nie oceniałabym w takich kategoriach umiejętności wychowawczych rodziców. Dziecko nie zdaje sobie sprawy, że "nie wypada" robic takich scen w miejscu publicznym, po prostu próbuje czy można w ten sposób coś osiągąc. Najlepszą metodą na tego typu zachowanie jest ignorancja. Jeśli maluch zobaczy, że nie robi to na nikim wrażenia po prostu przestanie się tak zachowywac. Tylko powiedzcie mi jak taka matka może zachowywac sie konsekwentnie skoro zewsząd słyszy głupawe teksty "mądralińskich" przechodniów typu
"biedne dziecko"
"co za wyrodna matka"
"co za niewychowany gówniarz"
czy "niechże Pani uspokoi tego dzieciaka"
Sama jestem osobą bardzo pokojowo nastawioną do świata i nie cierpię wdawac się w konflikty. Jednakże gdybym znalazła się w takiej sytuacji i usłyszała coś takiego od kobiety, która akurat przechodziła obok to chyba bym nie wytrzymała nerwowo i powiedziała jej coś do słuchu.
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#51 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 11 sierpnia 2009 - 15:37

Zależy jak zareaguje. Nie oceniałabym w takich kategoriach umiejętności wychowawczych rodziców. dziecko nie zdaje sobie sprawy, że "nie wypada" robic takich scen w miejscu publicznym, po prostu próbuje czy można w ten sposób coś osiągąc. Najlepszą metodą na tego typu zachowanie jest ignorancja

ja tak zawsze robie jak moja bratanica ma zły dzienn i akurat odstawia sceny w sklepie :-)

Sama jestem osobą bardzo pokojowo nastawioną do świata i nie cierpię wdawac się w konflikty. Jednakże gdybym znalazła się w takiej sytuacji i usłyszała coś takiego od kobiety, która akurat przechodziła obok to chyba bym nie wytrzymała nerwowo i powiedziała jej coś do słuchu.

pewnie zachowałabym sie podbnie , nie toleruje ludzi , którym sie wydaje ze lepiej wychowaja cudze dziecko i bede rady dawac.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#52 Pachulka

Pachulka
  • Użytkownik
  • 853 postów

Napisano 11 sierpnia 2009 - 15:47

Zależy jak zareaguje.

no i tu się zgodzę - nie chodzi mi o to że takie sytuacje nie maja miejsca u dzieci - wiem bo sama jeździłam z siostrzenicami i siostrzeńcami i też trzeba było sobie poradzić

Najlepszą metodą na tego typu zachowanie jest ignorancja. Jeśli maluch zobaczy, że nie robi to na nikim wrażenia po prostu przestanie się tak zachowywac.

i tu się zgodzę, chciałam powiedzieć ze zdaję sobie z tego sprawę, natomiast moim zamiarem było zwrócenie uwagi na to że często matki właśnie spełniają zachcianki takiego dziecka byle cicho było a potem się dziwią jak to moze być że nie słuchają

[ Dodano: 2009-08-11, 16:48 ]

tigraa84 napisał/a:
Sama jestem osobą bardzo pokojowo nastawioną do świata i nie cierpię wdawac się w konflikty. Jednakże gdybym znalazła się w takiej sytuacji i usłyszała coś takiego od kobiety, która akurat przechodziła obok to chyba bym nie wytrzymała nerwowo i powiedziała jej coś do słuchu.
pewnie zachowałabym sie podbnie , nie



dokładnie nikomu z pasażerów , czy klientów nic do tego, a pozatym to jest dziecko i nie musi sobie zdawać sprawy jak sobie wyobrażają inne baby zachowanie takiego dzieciaczka
Od aniołka mam skrzydełka... lecz diabełek dał mi charakterek :D

Dołączona grafika

#53 meg

meg
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 22:24

Bicie dzieci wynika z bezsilności rodziców. Zależy też na pewno od temperamentu dziecka.

#54 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 09 marca 2010 - 08:40

dostała klapsa

Tyle, że ja akurat tej metodzie wychowawczej jestem przeciwna :-/ Zresztą na ten temat rozpisywałam się już- dla mnie jest to okazanie swojej bezsilności kiedy nie możemy poradzic sobie z zachowaniem dziecka.

jak była niegrzeczna, to ją zostawiałam gdzieś płaczącą i "mówiłam", żeby przyszła do mnie jak się uspokoi. Tylko muszą wtedy ją wszyscy odtrącić, bo jak ją ktoś przygarnie to sie niczego nie nauczy.

To nie do końca tak... Trzeba wiedziec kiedy należy zachowanie malucha zignorowac a kiedy jednak zareagowac trzeba. Histerie Wiktorii, rzucanie zabawkami i złości ignoruję to prawda, ale kiedy przychodzi to mnie zapłakana to nie odtrącam jej i nie każę wrócic kiedy się uspokoi, ale mocno ja przytulam (ale tak żeby nie zdołała się wyrwac) i spokojnie tłumaczę, dlaczego nie mogę jej np. dac tego czy tamtego. Dzieci chyba nie do końca potrafią pojąc co takiego strasznego zrobiły, że zamiast ramion mamy czeka je klaps i krzyk.

jak tylko Wika kwiknie to lecą ją tulic i podpychają pod nos wszystko co chce dostac

Mi przede wszystkim chodzi o to, że matka i siostra wolą dac Małej to czego akurat chce, żeby miec świety spokój. I jak ja mam jej w ten sposób czegoś nauczyc? Chyba czeka mnie poważna rozmowa z nimi na ten temat.
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#55 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 09 marca 2010 - 09:13

Bicie dzieci wynika z bezsilności rodziców.


Zgadza się.Łatwiej niektórym rodzicom przylać klapsa niż wytłumaczyć czy po prostu porozmawiać.Może rodzice nie umieją rozmawiać z dziećmi?I to tak jest,że poprzez bicie zastraszają je.Dziecko następnym razem czegoś tam nie zmaluje bo wie,że dostanie lanie,a nie wie dlaczego rzeczywiście danej rzeczy nie można robić(jakie np.niesie to zagrożenia).U mnie np.zdarzyło się ,że po kilkunastu upomnieniach mojego syna nic nie wskórałam to zastosowałam tzw.uspokajacza(klapsa) i zadziałało.Ale to było już z mojego braku cierpliwości i bezsilności.Potem miałam tak ogromne wyrzuty sumienia,że uciekłam się do tej metody.Teraz jednak staram się rozmawiać i tłumaczyć,lub szantażować,że czegoś tam mu nie kupię czy nie będzie oglądać swojej ulubionej bajki.Bicie to żadna metoda.Agresja rodzi agresje i to jest prawda.

#56 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 09 marca 2010 - 10:04

staram się rozmawiać i tłumaczyć

Brawo :-D

lub szantażować

A ta "metoda" jest tak samo "skuteczna" jak klapsy :-/ Zresztą szantaż też jest w pewnym sensie forma agresji, może nie fizycznej, ale jednak. I podobnie jak przy klapsach dziecko

nie wie dlaczego rzeczywiście danej rzeczy nie można robić(jakie np.niesie to zagrożenia)

tylko dostosowuje się do nakazów nałozonych przez rodziców, żeby dostac upragniona zabawkę, obejrzec ulubioną bajkę. Nauki z tego nie wynosi żadnej.
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#57 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 09 marca 2010 - 10:21

A ta "metoda" jest tak samo "skuteczna" jak klapsy :-/ Zresztą szantaż też jest w pewnym sensie forma agresji, może nie fizycznej, ale jednak. I podobnie jak przy klapsach dziecko


Czasami taki szantażyk zdaje egzamin i jest nie unikniony.Bywa tak,że mówię iż jak mój syn będzie się nadal zachowywał nie stosownie,PO MOIM TŁUMACZENIU to,wówczas mu nie kupię tego czy tamtego lub dostanie zakaz grania na komputerze np.na 3dni.I to jest taka kara.

#58 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 09 marca 2010 - 12:59

I to jest taka kara

No właśnie viola, Ty cały czas mówisz o karze i to jest ok. Bo normalne jest, że dziecko- tak samo jak człowiek dorosły- musi ponosic konsekwencje za swoje czyny, oczywiście adekwatne do przewinienia. Natomiast szantaż jest wtedy kiedy dziecku mówi się, że nie dostanie tego czy tamtego jak będzie niegrzeczny zanim jeszcze coś zmaluje. Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidziec do czego zdolne jest dziecko i jak bogata jest jego wyobraźnia, więc tak naprawdę tylko nieliczne sytuacje możemy mu przedstawic jako niebezpieczne czy przykre dla ludzi dookoła.
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#59 edysia

edysia
  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 10 marca 2010 - 22:55

Przede wszystkim naszym pociechom należy poświęcać dużo uwagi. Rozmawiać z nimi, interesować się nimi i przede wszystkim słuchać. Nie bić, ale być konsekwentnym. Dzieci mimo wszystko potrzebują mieć wyznaczone granice. I nie tylko karać, ale również nagradzać, bo z mojego doświadczenia wynika, że ma to lepsze oddziaływanie niż kara.

#60 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 12 września 2010 - 23:30

No więc chociaż długo mamą nie jestem i wcześniej jakieś przemyślenia co do tematu "jak wychowywać dziecko" miałam, to teraz one nabierają zupełnie nowego kształtu i robią się bardziej realne ;-)

Nie będę na pewno dla mojego dziecka przyjacielem- w sensie kumpla, co to wszystko w stosunku do niego wolno. Mam zamiar być rodzicem opiekunem, przewodnikiem po świecie i... mamą. Na pewno od najwcześniejszych lat będę starała się być konsekwentna w swoich decyzjach czy zachowaniach, poczynając od kwestii sprzątnięcia zabawek czy spania we własnym łóżeczku (tak, tak, jeszcze się jakoś trzymam :lol:).

Nie wierzę w coś takiego jak bezstresowe wychowanie. Ale nie wierzę, tez w klapsy czy straszenie "bo pani Cie zabierze", ani szantaże. Dziecko musi znać pewne granice, ale jednocześnie należy pamiętać, że to... CZŁOWIEK. Mały, ale jednocześnie taki sam jak mama czy tata- a czy mnie ktoś bije jak jestem niegrzeczna? ;-)

Dziecka nie zamierzam trzymać w złotej klatce, bo pewnego dnia i tak będzie musiało z niej wyfrunąć, a im prędzej zrozumie, że rodzice- mimo, że zawsze może na nich liczyć- nie wszystko muszą za nią robić, tym lepiej.

No i na koniec mam nadzieję, ze to wszystko uda mi się z uśmiechem na twarzy i, mimo, że może to brzmi jakbym miała zamiar stosować zimny chów, właśnie wprost przeciwnie- uda nam się stworzyć bardzo ciepłe i mocne relacje.

Tyle z teorii, w praktyce się okaże, bo z każdym dniem kocham ją coraz mocniej ;-) Prawdopodobnie będzie jedynaczką, co może- nie oszukujmy się- wpłynąć trochę na jej charakterek ;-) No i boję się, że niestety dziadkowie, ze względu na pewne ograniczenia, które trzeba będzie jej nałożyć w diecie, nie wiadomo na jak długo, będą trochę się z nią cackać- na zasadzie "moje biedactwo, bo Ty nie możesz to chociaż..." Przynajmniej tak to na razie wygląda ;-) No ale jest maleńka, dla wszystkich to na razie zaskoczenie, więc może jeszcze zdążę dziadków ustawić do pionu i poziomu, i wytłumaczyć, że wnuczka nie umiera i nie trzeba jej we wszystkim ustępować ;-)





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych