wychowanie dziecka
#21
Napisano 25 sierpnia 2007 - 23:09
#22
Napisano 25 września 2008 - 20:23
poza tym uważam że z dzieckiem trzeba rozmawiać normalnym dorosłym językiem a nie guga gaga. tłumaczyć jeśli zrobi coś złego, chwalić jak zrobi coś dobrego.
i bardzo będę stawiać na edukację. super edukacyjne zabawki teraz można kupić, już nawet dla najmłodszych bobasów. i programy edukacyjne w telewizji. takie dla młodszych dzieciaków jak Jim Jam gdzie są i bajki i nauka języków, jak i Discovery i Animal planet.
#23
Napisano 26 września 2008 - 09:23
ja siedzialam z mama w domu tez do zerowki szkolnej i jakos nigdy nie mialam problemu w nawiazywaniu znajomosci z rowiesnikami- czy na podworku czy tez w szkole. jedno mam tylko za zle mojej mamie i kurcze niesttey robie to samo a nie powinnam :O nie nauczyla mnie sprzatac po sobie. do liceum ona mi sprzatala ciagle w pokoju
#24
Napisano 26 września 2008 - 10:30
#25
Napisano 30 października 2008 - 12:45
#26
Napisano 04 listopada 2008 - 10:02
#27
Napisano 08 stycznia 2009 - 20:52
Tak własnie kiedyś miałam , tylko mała była młodsza......było t odla mnie straszne, ona niemiłosiernie płakała i nic mogłam jej uspokoić...Dopero jak mama przyszła sie uspokoiła....pomóżcie
#28
Napisano 09 stycznia 2009 - 09:35
Moja bratanica bardzo długo płakała kiedy na przykład musiała u nas zostac bez rodziców a ja już zobaczyła tatusia to koniec nie odstepowała go na krok
Najlepiej wtedy jest
dokładnie jak dziecko ma zajęcie to przestaje myslec o rodzicach,ale ja czyms zajełam,
powodzenia
#29
Napisano 09 stycznia 2009 - 19:43
[ Dodano: 2009-01-09, 19:45 ]
OOOO a może któraś z was ma propozycję zabaw dla dziecka
#30
Napisano 09 stycznia 2009 - 19:52
moja bratanice pasjonowało wszystko co wydawało dzwieki np kluczeOOOO a może któraś z was ma propozycję zabaw dla dziecka
??Za wszelkie pomysły będę wdzieczna
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#31
Napisano 09 stycznia 2009 - 20:06
#32
Napisano 09 stycznia 2009 - 20:10
moja bratanica tez szybko sie nudziała ,ale kilka inut ja to bawiłoszybko się nudzi .
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#33
Napisano 25 stycznia 2009 - 15:02
#34
Napisano 14 marca 2009 - 12:29
Sprawdziłam kwestię córek. Te, z którymi matki rozmawiały non stop od najwcześniejszych lat, jako nastolatki i później były największymi przyjaciółkami swoich matek.
#35
Napisano 02 lipca 2009 - 18:17
I jeszcze jedna rzecz: psycholodzy wykluczają bicie dzieci, gdyż dziecko na ogól nie rozumie dlaczego zostało uderzone i samo uczy się, że bicie jest dozwoloną formą osiągania swoich zamierzeń. I o tym przekonałam się na własnej skórze... przez rok wynajmowaliśmy pokój znajomym, którzy mieli dziecko w wieku Wiktorki. Mały często dostawał klapsy- zarówno od ojca jak i matki. Później za każdym razem kiedy bawił się z moja córcią bił ja, popychał, nawet mi się oberwało
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#36
Napisano 02 lipca 2009 - 18:22
Na prawde. Duzo nerwow trzeba zeby wytlumaczyc czasem reka korci pewnie i brak juz sily ale jestes silna! Brawo;)
#37
Napisano 03 lipca 2009 - 06:08
A teraz mniej pozytywnie- to dobra metoda ale tak czy inaczej za 1,5 roku mała zapewne wpadnie w kryzys 3 latka. Jest to czas, kiedy dziecko zauważa swoją odrębność i nagle z uporem maniaka zaczyna powtarzać słowo "nie"
A co do bicia dzieci- ja tej metody nie uznaję. Czemu nie bijemy dorosłych ludzi? Bo by nam oddali. Dziecko takiej możliwości nie ma. Ponadto to po prostu mniejszy człowiek wiec nalezy mu się taki sam szacunek jak człowiekowi dorosłemu. Jak jakiś klient bywa czasem złośliwy czy uparty to nikt mu klapsa nie daje tylko tłumaczy swoje racje bądź jesli jest niegrzeczny kończy rozmowę. Pozatym jak tigraa84, ładnie napisala
klapsy wymierzane są wtedy, gdy puszczaja nam nerwy i nie potrafimy inaczej rozwiązac problemu, więc jest to w pewnym sensie wyraz kompletnej bezsilności, porażki
#38
Napisano 03 lipca 2009 - 07:48
Heh... ciężko mnie wyprowadzic z równowagi. Dokonac tego to prawdziwa sztukaWówczas następuje czas gdy cierpliwość rodzica zostaje wystawiona na ciężką próbę.
Jak na razie miałyśmy dwa takie kryzysy. Każdy trwał około tygodnia- mała próbowała wymuszac na mnie wszystko rzucając sie na podłogę i wymachując nogami, wrzeszcząc w niebogłosy... Obyło się bez klapsów
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo
#39
Napisano 03 lipca 2009 - 07:52
Wszystko wróciło do normy, kiedy zobaczyła, że te jej "fochy" nie bardzo mnie ruszają- nie było krzyków czy rozczulania się- po prostu mówiłam jej, że nie podoba mi się jej zachowanie i ignorowałam je. Mam nadzieję, że w ten sam sposób poradzę sobie ze zbuntowaną trzylatka
To jedyny sposób na poradzenie sobie z tym- serio! Fajnie, ze Twoja córa ma mamę z takim podejściem. Gratuluję i życzę samych sukcesów w wychowaniu
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
W co najlepiej zapakować drobiazgi dla dziecka na podroż samochodem? |
|
|
|
apteczka dla dziecka |
|
|
|
Pościel dla dziecka |
|
|
|
probiotyki dla dziecka |
|
|
|
Chce dziecka a wszyscy dookoła mi odradzają... |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych




















