Niesamowita jest naiwność niektórych forumowiczek (pewnie za to zostanę "objechana"

) Choć muszę przyznać, że podziwiam tą wiarę w ideała bez skazy. Jest coś wtym pięknego. Tyle, że ja jestem realistką.
Jeśli którys nie oglada teraz, to nie oznacza, że nie robił tego wcześniej, albo nie będzie robic za czas jakiś!! Bo był i będzie. Nie musi się to nam podobac. Mi nie szczególnie się podoba, wręcz wcale. Jeśli chodzi o to, że mężczyżni są facynujący, to uważam, że są. Ale nie dlatego, że oglądają porno!! Wystarczy wysilić trochę umysł i zastanowić się co mnie tak w nim pociąga...
Najlepsze, że jak zapytać czemu to robisz, to odpowiada, "że nie wiem, a tak sobie i już tego nie robię"

Zapytajcie. Myślę, ze padna podobne odpowiedzi.