Kłótnie
#1
Guest_Kociak_*
Napisano 09 grudnia 2006 - 23:13
#2
Napisano 09 grudnia 2006 - 23:19
a jak juz na serio to jest cisza okrutna nikt nic nie mowi przez 1 dzien do momentu jak sie kladziemy oboje spac i wtedy przechodzi hehe
#4
Guest_Kociak_*
Napisano 11 grudnia 2006 - 21:45
A najgorsze sa nasze kłótnie na gg
Ale tak ogolnie, to my i tak sie mało kłócimy
#5
Napisano 12 grudnia 2006 - 16:05
to tylko znaczy ze mamy rozne zdania i nie bedziemy sie z zyciu z soba nudzic hehe
#6
Napisano 13 grudnia 2006 - 22:02
#7
Napisano 23 grudnia 2006 - 10:52
#8
Guest_Kociak_*
Napisano 23 grudnia 2006 - 14:10
#10
Napisano 23 grudnia 2006 - 22:25
Wogóle przyszedł do mnie uśmiechnięty na dzień dobry buzi i słowa kocham cię skarbie ,tęskniłem za tobą (wtedy już do reszty zgłupiałam) a jak wsciekła warczałam na niego o to odwal się to popatrzał sie na mnie zgziwiony :jakie odwal się ,robiłem strone internetową i nie chciałem aby mi przeszkadzano więc dałem opje ignoruj nie wiedziałem że to tak.Ale ja i tak focha puściłam
#11
Guest_Kociak_*
Napisano 23 grudnia 2006 - 22:53
#13
Napisano 27 grudnia 2006 - 13:52
zwiazek bez klotni to nie zwiazek hehe
#14
Guest_niki_*
Napisano 20 stycznia 2007 - 15:29
#15
Napisano 20 stycznia 2007 - 15:30
#16
Guest_niki_*
Napisano 20 stycznia 2007 - 18:00
#17
Guest_Kociak_*
Napisano 20 stycznia 2007 - 22:40
A jacy w ogole sa Wasi faceci jesli chodzi o klotnie? chca w ogole z Wami rozmawiac o problemach, czy raczej uwazaja,ze lepiej przejsc od klotni do normalnego stanu, jak gdyby nigdy nic?? Bo ja jestem taka,ze ja lubie wszystko wyjasnic, porozmawiac, przegadac i dopiero wtedy mi wraca dobry humor. a moj to tak roznie, czasami to Jemu wystarczy tylko to, ze powiemy o co jestesmy źli i tyle, a ja wole przewertowac temat w tę i z powrotem 5 razy... Wiem, ze czasami lepiej cos pominac i sie nad tym nie rozdrabniac za bardzo, ale tego ja sie dopiero ucze, wlasnie przy Nim
#18
Napisano 23 stycznia 2007 - 12:25
A jacy w ogole sa Wasi faceci jesli chodzi o klotnie? chca w ogole z Wami rozmawiac o problemach, czy raczej uwazaja,ze lepiej przejsc od klotni do normalnego stanu, jak gdyby nigdy nic??
oj baaardzo różnie. czasem udaje nam się wszystko przegadać w jedną i drugą i dziesiątą stronę, i ja tak lubię najbardziej. lubię wiedzieć co jest grane, co On myśli, jak to widzi itd. wtedy łatwiej uniknąć kolejnej kłótni w podobnym lub tym samym temacie. ale czasem jest tak, że pokłócimy się, ja powiem co mi leży na sercu, powiem o co mam żal, na co Marcin reaguje przejściem do stanu normalnego: wygadała się, wykrzyczała i jest już okej. a to wtedy mnie najbardziej denerwuje, bo tkwimy wciąż w tym samym miejscu.
#19
Napisano 23 maja 2007 - 12:20
Ale jest wiele sytuacji w ktorch zdarzy sie sprzeczka z powodu jakiejs glupoty
Macie tak, ze podczas klotni albo sprzeczki chcialy byscie odejsc od Niego?
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych















