Przeniosłam się z dyskusją tutaj, żeby nie zaśmiecać wątku o globulkach. Jeśli tu też nie pasuje, to poproszę o przeniesienie.
Możesz spróbować z tabletkami przecież to nie są teraz takie tabletki jak kiedyś...
Nie są, co nie znaczy, że nie zawierają hormonów. I żeby nie było, ja nie jestem przeciwniczką tabsów, uważam jedynie że jeśli nie trzeba, to nie ma sensu. Jednemu zaszkodzą, innemu być może pomogą, lub będą dla organizmu neutralne- nie mniej są ingerencją w organizm i trzeba ostrożnie. A jeśli ktoś współżyje sporadycznie, to kwestia do przemyślenia, czy rzeczywiście są potrzebne.
Wydaje mi się, że młoda dziewczyna, która stosunkowo niedawno zaczęła miesiączkować, powinna jeszcze dokładniej przemyśleć, czy chce od razu serwować organizmowi hormony. Nawet jeśli w postaci tabletek anty nowej generacji.
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 