Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Wasz stosunek do kłamstewek w związku...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
81 odpowiedzi w tym temacie

#41 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 15 lipca 2013 - 18:56

No dobra- to teraz sobie pomyślcie- szykujecie się 3 godziny bite, wychodzicie się pokazać, a Wasz facet- nie masz innej sukienki- nie do twarzy Ci w zielonym :lol: A wiecie, że wyglądacie dobrze- to nie lepiej jakby skłamał/przemilczał?

Czasem lepiej coś przemilczeć, czasem odrobinę skłamać- ja takie przemilczenie i podkoloryzowanie jak najbardziej dopuszczam- i to mojego Mężydła czasem temperuję, bo on okrutny i szczery do bólu :-P

#42 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5 825 postów

Napisano 15 lipca 2013 - 19:24

A wiecie, że wyglądacie dobrze- to nie lepiej jakby skłamał/przemilczał?

Eee ja już wolę szczerość w tej kwestii, bo ja siebie np. inaczej widzę, niż ktoś z boku i wolę usłyszeć że źle wyglądam, żeby się poprawić :P Zresztą sama czasem potrafię powiedzieć, że w czymś źle on wygląda, żeby się przebrał itp :lol:
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#43 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 15 lipca 2013 - 20:46

Eee ja już wolę szczerość w tej kwestii, bo ja siebie np. inaczej widzę, niż ktoś z boku i wolę usłyszeć że źle wyglądam, żeby się poprawić :P Zresztą sama czasem potrafię powiedzieć, że w czymś źle on wygląda, żeby się przebrał itp :lol:


Że źle to też bym wolała szczerze, ale jeśli nie jest źle ale on woli mnie w czymś innym lub nie lubi czegoś to jednak po długim szykowaniu wolałabym aby powiedział że ładnie.

Taką szczerość cenię na zakupach.

Każdy z nas urodził się ateistą


#44 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 15 lipca 2013 - 20:53

Dobra... ale te stroje, zakupy etc. to dla mnie są pierdołki...

Ale w sumie kłamstwa kłamstwami, ale ukrywanie czegoś w sensie nie mówienie mnie wkurza równie bardzo...

#45 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 16 lipca 2013 - 07:11

Dobra... ale te stroje, zakupy etc. to dla mnie są pierdołki...

Ale w sumie kłamstwa kłamstwami, ale ukrywanie czegoś w sensie nie mówienie mnie wkurza równie bardzo...


No oczywiście, że pierdółki, ale w tych dziedzinach kłamstewka są czasem "potrzebne" i tylko tutaj nie widzę w nich problemu.

Ukrywanie czegoś co powinnam wiedzieć też mnie wkurza. Chociaż ja nigdy nie mówię o sobie wszystkiego np z przeszłości. I nie toleruję niektórych pytań o nią. Jeśli uznam że chcę to mówię.

Każdy z nas urodził się ateistą


#46 elizabett

elizabett
  • Użytkownik
  • 34 postów

Napisano 17 lipca 2013 - 10:22

Kłamstewka były są i będą bo to leży w ludzkiej naturze, stety niestety :-) ja jestem dość tolerancyjna na takie drobnostki ale bardzo nie lubię jak ktoś zaczyna kręcić i jak ja to nazywam motać się w zeznaniach :-> wtedy zapala mi się czerwona lampka i robię się bardzo wyczulona :evil:
Miłość nie trwa wiecznie... ale może nigdy się nie skończyć...

#47 Ayla

Ayla
  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 17 lipca 2013 - 14:12

Absolutnie nie popieram ŻADNYCH kłamstw, nawet tych najmniejszych i rzekomo "w dobrej wierze".

#48 babeczka

babeczka
  • Użytkownik
  • 210 postów

Napisano 17 lipca 2013 - 15:18

Brzydzę się kłamstwem,wolę najgorszą,ale prawdę. Nienawidzę jeśli ktoś kogo się kocha,robi nas w balona. Czasami myśli coś innego, a mówi zupełnie coś innego.Każdy związek powinien opierać się na szczerości, lojalności,o wierności nie wspomnę, uczciwości
częstych rozmowach i rozwiązywaniu problemów od ręki,nie zostawiając ich na potem,bo nigdy nic samo się jeszcze nie rozwiązało,a problemy po to są aby je właśnie pokonywać razem, wspólnie - bo życie to nie tylko droga usłana różami,ale czasami ma się też i pod górkę,a róża mimo, że tak piękny kwiat też potrafi boleśnie zranić.

#49 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 04 sierpnia 2013 - 14:33

jak marzycielka pisala czasem drobne klamstewka sa ok . nie chodzi o zatajanie waznych kwestii , ale drbnsotki, albo cos czego druga osoba nie jest w stanie zrozumiec. :mrgreen:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#50 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 04 sierpnia 2013 - 16:28

No dobra- to teraz sobie pomyślcie- szykujecie się 3 godziny bite, wychodzicie się pokazać, a Wasz facet- nie masz innej sukienki- nie do twarzy Ci w zielonym :lol: A wiecie, że wyglądacie dobrze- to nie lepiej jakby skłamał/przemilczał?

Czasem lepiej coś przemilczeć, czasem odrobinę skłamać- ja takie przemilczenie i podkoloryzowanie jak najbardziej dopuszczam- i to mojego Mężydła czasem temperuję, bo on okrutny i szczery do bólu :-P

Oczywiście, ze takie "kłamstewka" dopuszczam i wiem ,że on też je stosuje. Nie widzę w tym nic złego. Tak samo postępujemy przecież z innymi członkami rodziny, znajomymi-nie powiem przecież koleżance, że w tej spódnicy wygląda grubo, to było by z mojej strony gruboskórne. W związku jest tak samo- jak mój K. sprząta, to przecież nie wytknę mu, że na oknach są smugi i gdzieś tam został kurz, tylko powiem ,że super posprzątał :mrgreen: Po co go zrażać?

#51 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 05 sierpnia 2013 - 07:15

Po co go zrażać?

Ale kłamiąc nawet w takich sprawach wpajamy złe nawyki... I tak jak źle posprząta to będziesz musiała poprawiac po nim...
I co, tak już zawsze?

Wczoraj się ubrałam do sklepu w jakieś ciuchy w których dawno nie chodziłam i D. jak mnie tylko zobaczył to powiedział " Przebierz się bo beznadziejnie wyglądasz"
No i stwierdziłam, że faktycznie tak jest i się przebrałam :P Nie uznałam jego uwagi za gruboskórną, zbyt blisko z nim jestem, żeby się czaić z takimi drobiazgami.

Jeśli by mi powiedział "dobrze wyglądasz" (czyli skłamał) to bym wiedziała, że mówi to na 'odwal się', że nawet nie spojrzał, tylko chce jak najszybciej wyjść z domu :P Wtedy to by mi się pewnie zrobiło przykro.

Tak więc ja wolę prawdę nawet w tych małych sprawach ;-)

#52 Riia

Riia
  • Użytkownik
  • 1 901 postów

Napisano 05 sierpnia 2013 - 07:53

Wczoraj się ubrałam do sklepu w jakieś ciuchy w których dawno nie chodziłam i D. jak mnie tylko zobaczył to powiedział " Przebierz się bo beznadziejnie wyglądasz"
)


Jeśli bym np dla niego naprawdę wyglądała źle (za grubo, za blado, za krótko itp) to jasne że wolałbym szczerość. Czasem jednak jakiś stój nam się po prostu nie podoba, co nie znaczy, że ktoś wygląda w nim beznadziejnie. W takiej sytuacji wolałabym aby skłamał i powiedział, że wyglądam dobrze, chociaż nie lubi np tej spódnicy.

Co do sprzątania to jestem zdania jak Histeria. Pamiętam to z własnego doświadczenia. R. jak to facet sprzątał po swojemu. Ale pomagał i dla mnie to było ważne. Zawsze go pochwaliłam nawet jak musiałam np pozmywać po nim jeden kubek bo lekki osad został. Lepszy jeden niż całe zmywanie jeśli bym go krytykowała. A z czasem zwróciłam uwagę na ten kubek i starał się bardziej.

Zresztą to już tak poza związkiem ale o relacjach z ludźmi. Zauważyłam, że ludzie nie lubią szczerości dotyczącej wyglądu. Ja należę do osób, które jeśli zostaną zapytane: jak wyglądam, ładną kupiłam spódnice, ładnie się obcięłam itp to powiem co myślę (oczywiście używam łagodnych słów). I wtedy jest najczęściej lekki foch i odpowiedź: a mi się tak podoba. To po co się pytać?

Każdy z nas urodził się ateistą


#53 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 05 sierpnia 2013 - 09:30

Po co go zrażać?

Ale kłamiąc nawet w takich sprawach wpajamy złe nawyki... I tak jak źle posprząta to będziesz musiała poprawiac po nim...
I co, tak już zawsze? )

Oj, Wisienkowa, lepszy facet, który sprząta niedokładnie ale chociaż to robi, niż taki który wcale tego nie robi ;-) Najgorsze co można zrobić to zrazić faceta do czegoś- oni są łasi na pochwały a krytykę przyjmują dwa razy gorzej niż kobiety. Nigdy po nim nie poprawiam, bo takie małe rzeczy mi nie przeszkadzają- sama nie jestem perfekcyjna panią domu.
Nie chciałabym usłyszeć od mojego narzeczonego, że "beznadziejnie wyglądam", to takie... dziwne, nie wiem jak to ująć <bezradny></span> Już samo wyrażenie jest wg mnie bardzo odpychające. Może lepiej przytoczę przykład: kupowaliśmy z K. garnitur, przymierzał ich bardzo wiele, w niektórych wyglądał bardzo źle, ale nigdy mu nie powiedziałam "zdejmij to, bo wyglądasz okropnie albo beznadziejnie", przecież było by mu bardzo niemiło.. jak coś mi się nie podobało, to mówiłam, że albo kolor za ciemny i nie będzie pasować do jego jasnych włosów, albo rozmiar nie taki.Nie umiałabym mu (ale innym także)tak wprost i w taki sposób powiedzieć, czegoś co dla niego jest niemiłe. Poza tym sprawy ubioru czy innych błahostek nie są wg. mnie warte tego, żeby szczerą aż do bólu.

#54 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 05 sierpnia 2013 - 10:18

Nie umiałabym mu (ale innym także)tak wprost i w taki sposób powiedzieć, czegoś co dla niego jest niemiłe.

Ale prawda nie zawsze musi być miła... To zależy od dystansu do siebie. Według mnie ktoś, kto nie mówi prawdy tylko 'delikatnie ściemnia' po prostu sam boi się mocnych słów kierowanych w swoją stronę.

Mam taką koleżankę, która uważa, że wiele trzeba przemilczeć, nie zawsze trzeba powiedzieć prawdę, bo się ktoś obrazi... To jest takie udawanie, nie lubię tego :roll:

#55 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 05 sierpnia 2013 - 12:25

Mam taką koleżankę, która uważa, że wiele trzeba przemilczeć, nie zawsze trzeba powiedzieć prawdę, bo się ktoś obrazi... To jest takie udawanie, nie lubię tego :roll:

Wszystko zależy od podejścia, z mojej strony walenie komuś prawdy miedzy oczy bez względu na okoliczności świadczy po pierwsze o małostkowości, po drugie o braku delikatności a po trzecie o niewychowaniu.Nie twierdzę, że zawsze trzeba milczeć i własne zdanie chować głęboko w sobie, ale jeśli chodzi o kłamstewka, to ani osobie, której one dotyczą ani mnie nie wyrządzają krzywdy, bo co jest złego w tym , że nie powiem komuś (np. narzeczonemu)że wygląda "do bani, beznadziejnie, okropnie itp.", oszczędzę komuś nieprzyjemności?
Zastanów się czy sama jesteś zawsze, w 100 % ze wszystkimi szczera? czy swojemu chłopakowi zawsze mówisz prawdę, potrafisz powiedzieć najlepszej przyjaciółce, że jest gruba, kiedy pyta cie o zdanie na swój temat? Nie sądzę.Po prostu trzeba być bardzo wyrachowanym, albo aspołecznym żeby w stosunku do innych być zawsze prawdomównym.

#56 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 05 sierpnia 2013 - 12:35

czy swojemu chłopakowi zawsze mówisz prawdę,

Tak, a to jest właśnie temat o kłamstwach w związku.
D. nie przeszkadza jak powiem mu co myślę, ani mnie nie przeszkadza jeśli on mi powie swoje zdanie na jakiś temat.

Ja jestem w stanie zrozumieć, że z obcymi i z osobami z którymi się nie jest blisko trzyma się na jakiś tam dystans... Ale kłamstwa w związku, udawanie, że jest oki albo coś w tym stylu w moim odczuciu są niedobre dla związku.

#57 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 05 sierpnia 2013 - 12:53

A kłamstwo i kłamstewko to w twoim odczuciu jest to samo?

#58 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 05 sierpnia 2013 - 13:08

A kłamstwo i kłamstewko to w twoim odczuciu jest to samo?

Oczywiście, że wszystkie kłamstwa nie są takie same. Ale nie uważam ich za coś dobrego, ani nawet neutralnego. Niezależnie od 'wielkości'.

#59 Histeria:)

Histeria:)
  • Użytkownik
  • 826 postów
  • LokalizacjaDolny Śląsk
  • Wzrost:w sam raz:P
  • Włosy:brąz
  • Stan:Jeszcze panna...
  • Partner:K.
  • Nastrój:Brak
  • Odznaczenia:
    Odznaczenia użytkownika

Napisano 05 sierpnia 2013 - 13:22

No więc zawsze będziemy się różnić w tej kwestii, bo dla mnie ta "wielkość" ma jednak znaczenie.

#60 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 05 sierpnia 2013 - 15:02

Ja ogólnie też jestem za szczerością w związku. Zdarza nam się powiedzieć "nieładnie w tym wyglądasz/ nie podoba mi się, etc." Generalnie uważam, że większość rzeczy da się powiedzieć delikatnie i tak, żeby drugiej osoby nie zabolało. Tylko czasami warto zadać sobie pytanie, czy jest sens i co to zmieni.
Wisienkowa, to wyobraź sobie taką sytuację:
Leżycie sobie po takim zwykłym , trochę rutynowym wieczornym seksie. Ty masz na głowie milion innych spraw i mimo że wydawało Ci się, że masz ochotę, to jednak wyszło jak wyszło, czyli delikatnie mówiąc- zdecydowanie bez fajerwerków. Facet Cię przytula, całuje, ale w końcu pyta, o czym myślałaś. Naprawdę powiesz mu :" A wiesz co..tak mnie jakoś dzisiaj zaczął denerwować Twój coraz większy brzuch, a poza tym zauważyłam, że mój szef ma super umięśnione nogi..i wiesz co jeszcze? szefowa mnie ochrzaniła przy klientach i mam wrażenie, że niedługo stracę pracę, a poza tym znowu nie starłeś kurzu na szafce w łazience, a mi się zaczyna już to strasznie nudzić. Moja kolejna koleżanka jest w ciąży, a ja nie. Zadzwoniła też do mnie Twoja matka i się pokłóciłyśmy- chciałabym ją wysłać w kosmos. "?
Ja bym nie powiedziała. ;-) Nie dlatego żeby się nie kłócić, ani też nie dlatego żeby jemu nie było przykro. Tak po prostu dlatego, że to wszystko rzeczy, które w tym dniu urosły do rangi mega problemu, ale z ktorymi mogę poczekać i nie przenosić ich do łóżka. Wolałabym go pocałować, powiedzieć że było cudownie, tylko ja jestem po prostu zmęczona ( skłamać! ) i wtulona póść spać. Żeby następnym razem, kiedy będziemy się kochali, nie wywiercał mi w głowie dziury wzrokiem zastanawiając się, o czym aktualnie myślę. ;-)

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif






Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych