Kolastyna-mialam trudności ze zmyciem(trzeba było szorować i szorować)
Dax w piance-całkiem dobry, generalnie nic nie mogę złego napisać na jego temat. Bardzo fajne jest to, że szybko się wchłania, z racji tego, że to pianka of course i już po chwili można się ubrać.
Ziaja-oprócz tego, że jest zbyt żółty odcien,to jeszcze mnie uczula, szczypią mnie oczy, więc u mnie odpada.
Używałam też samoopalacza Venity-ma naturalny (w miarę) kolor, ale tragicznie sie zmywa.
No dziewczyny, a jakie Wy macie doświadczenia z samoopalaczami?

















