Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Solarium


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
437 odpowiedzi w tym temacie

#1 Diablica666

Diablica666
  • Użytkownik
  • 1 419 postów

Napisano 03 sierpnia 2007 - 21:34

Wiele z was kochane babeczki śmiga na solarkę,ale zastanawia mnie czy znacie przeciwskazania i ogólnie informacje o mocy lamp i skutkach "przeginania" ze sztucznym słoneczkiem.Będę tu wklejać rózne informacje na ten temat na dzień dobry przeciwskazania do kożystania z solarium ;)
Przeciwwskazania do korzystania z solarium
Korzystanie z solarium może być związane z wieloma ryzykami, których sam klient nie zawsze jest w stanie przewidzieć. Brak świadomości związany jest dużym z brakiem informacji na ten temat. Od wielu lat współpracujemy z wieloma organizacjami na całym świecie, zajmującymi się tematyką opalania oraz światłoterapii.

Bardzo jasna karnacja (fototyp I – celtycki)
Uwaga! Jeśli nie jesteś pewny swojego fototypu (sprawdź wstępnie na www.solarium.pl) to odwiedzając salony SUN-line w Opolu nie musisz się martwić. System kontroli skóry automatycznie wykryje, sklasyfikuje twój fototyp oraz obliczy odporność twojej skóry na działanie promieni UV. Jeśli należysz bezwzględnie do typu celtyckiego, całkowicie pozbawionego możliwości produkcji pigmentu to system SkinControl poinformuje cię o tym brakiem możliwości opalania i zaproponuje wizytę u dermatologa. Pomiaru skóry dokonujemy bezpłatnie! Niczego więc nie ryzykujesz. Nawet jeśli nie chcesz skorzystać z naszych usług to informacja o twojej skórze przydać się może w czasie urlopu. Nasz personel w każdym wypadku udzieli odpowiednich informacji na temat korzystania z dobrodziejstw słońca bez względu na to czy będzie to dotyczyć plaży czy też solarium.
Uczulenie skóry na słońce, nadwrażliwość na promienie ultrafioletowe
Stany zapalne skóry, bielactwo skóry, rozległy typowy trądzik, trądzik różowaty, opryszczka. W przypadku chorób skóry w których wskazana jest światłoterapia przy udziale promieni UV mają Państwo możliwość skorzystania z kontrolowanych programów fototerapii SkinControl.
Rozszerzone, popękane naczynka na twarzy i ciele
Liczne pieprzyki, przebarwienia, znamiona barwnikowe na skórze
Nie zagojone tatuaże, duże nie zagojone rany
Bardzo młody wiek osoby opalającej się. Zgodnie z zaleceniem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jako nieliczni w Polsce nie obsługujemy osób poniżej 16 roku życia. Wyjątek stanowi zgoda rodzica lub pełnoletniego opiekuna.
Miesiączka, ciąża i okres karmienia piersią
Gorączka, stany zapalne, grypa
Przebyta niedawno operacja oraz stany rekonwalescencji
Choroby serca, układu krążenia, nerek, tarczycy
Epilepsja i inne poważne choroby przewlekłe
Aktywne zabiegi kosmetyczne (szczególnie te z zastosowaniem retinolu, kwasów owocowych, glikolowych, środków wybielających, zabiegi oczyszczająca i depilujące
Codzienne stosowanie kosmetyków i preparatów zawierających retinol, kwasy hydroksylowe (AHA, BHA), szamponu z dziegciem, dziurawca, perfum i dezodorantów bezpośrednio przed opalaniem
Stosowanie doustnych środków fotouczulających
Zażywanie leków należących do grup fotouczulających (patrz zestawienie poniżej)
Leki z grupy barbituranów i sulfonamidów, niesteroidowe środki przeciwzapalne, przeciwbólowe (m.in. pochodne ibuprofenu) i przeciwreumatyczne, środki moczopędne, preparaty na serce, antybiotyki z grupy tetracyklin, niektóre leki przeciwalergiczne, leki przeciw epilepsji, niektóre środki przeciwdepresyjne, uspokajające, niektóre leki przeciwcukrzycowe, niektóre leki hormonalne, np. tabletki antykoncepcyjne, leki przeciwwymiotne, fenotiaryny, niektóre środki przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, pochodne kwasu benzoesowego, pochodne retinoidów zawarte w maściach i mleczkach doustnych, np. Roaccutane, Differin, niektóre zioła (szczególnie dziurawiec), leki przeciw malarii, np. Larami.

Jeśli zażywasz lekarstwa z tych grup, przed opalaniem przeczytaj dołączoną do opakowania ulotkę lub skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Dołączona grafika

#2 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 03 sierpnia 2007 - 21:41

Ja nigdy nie byłam na solarium, jakoś nie przepadam ogólnie za opalaniem się, z reszta z moja skórą to pewnie nic by z tego dobrego nie wyszło :-/

#3 Diablica666

Diablica666
  • Użytkownik
  • 1 419 postów

Napisano 03 sierpnia 2007 - 21:44

Mam lepszy artykulik z jakiejś stronki o zdrowiu i medycynie.
ym razem dokładniej na temat solarium, o którym już nieco wspominałam w poprzednich artykułach. Przyznaję, że osobiście jestem całkowitym przeciwnikiem takiego sposobu opalania. Tak więc w tym tekście raczej nie znajdziecie porad jak opalać się bezpiecznie w solarium, gdyż moim zdaniem nie jest to możliwe. Dla mnie cała idea solarium jest paradoksem i sprzecznością. Z jednej strony tak bardzo martwimy się o stan naszej cery, szukamy coraz to lepszych kosmetyków, stosujemy kremy które mają nam pomóc zapobiec zmarszczkom, na które wydajemy zwykle masę pieniędzy, a z drugiej strony korzystając z solarium zapewniamy sobie gorszy stan cery, przedwczesne zmarszczki oraz zwiększone ryzyko raka skóry. W dobrych gabinetach kosmetycznych łóżka opalające nie powinny być umieszczane, w przeciwnym razie, można gabinety te wręcz posądzić, że najpierw szkodzi się w nich skórze naświetlając ją promieniami UVA, by potem za pomocą zwykle kosztownych zabiegów pielęgnacyjnych próbować naprawiać powstałe szkody.
Spotkałam się nawet z określeniami, że solarium to "maszyna do robienia raka skóry". Może to zbyt mocne stwierdzenie, ale ma w sobie trochę prawdy. Zdaję sobie sprawę, że jeśli ktoś jest zwolennikiem solarium i mocnej opalenizny to moje słowa nie będą miały żadnego wpływu na jego przekonania. Każdy pomyśli- "Cóż strasznego może spowodować 5 czy 10 minut korzystania z solarium?"- a według mnie jednak może. Pisząc ten tekst chciałabym przede wszystkim wyprowadzić z błędu wszystkich, którzy uwierzyli w hasła na temat 100 % bezpieczności opalania w solarium i zapewnień, że jest ono jakoby bardziej pewne i mniej groźne niż naturalne opalanie na słońcu. Są to błędne informacje, które powstały w latach kiedy jeszcze nie wiedziano wszystkiego na temat promieniowania ultrafioletowego. Wtedy jeszcze wierzono, że istnieje coś takiego jak bezpieczne opalanie. Sądzono, że jeśli zredukuje się ilość promieni UVB, to dzięki solarium będzie można cieszyć się intensywną opalenizną bez jakichkolwiek konsekwencji i uszczerbku dla zdrowia. Tak więc celem tego tekstu jest to, że jeśli już ktoś wybiera solarium to niech chociaż robi to świadomie i pozna także jego wady.

Jak się zaczęła historia z solarium?




Pierwsze solarium pojawiło się na początku lat osiemdziesiątych, a jego wynalazcą był Fredrich Wolff. Idea solarium polegała na tym, by zredukować promieniowanie UVB, powodujące poparzenia słoneczne, a wzmocnić dawkę promieni UVA, które także przyczyniają się do uzyskania opalenizny, ale bez rumienia czyli zaczerwienienia i podrażnienia skóry. Poprzez zwiększenie dawki promieni UVA, w porównaniu z naturalnym światłem słonecznym uzyskano szybszy efekt opalenizny. Wszystko dlatego, że jak już pisałam w pierwszej części początkowo przez wiele lat uważano, że głównym winowajcą niekorzystnych zmian spowodowanych działaniem słońca, jest promieniowanie UVB. Dopiero pod w latach 90 zrozumiano, że promienie UVA mają w tym także duży udział. Obecnie wiemy, że to promienie UVA są główną przyczyną fotostarzenia się skóry oraz zmian nowotworowych.

Po koniec lat 80 i na początku 90 moc promieniowania UVA w lampach stosowanych w solariach została zwiększona do bardzo dużych wartości, często nawet 10-krotnie przekraczających rzeczywistą moc promieniowania UVA jakiej jesteśmy poddani wystawiając się na działanie naturalnego światła słonecznego. Kiedy jednak zorientowano się jak niebezpieczne potrafi być promieniowanie UVA oraz zrozumiano że jego przedawkowanie prowadzi do nieodwracalnych uszkodzeń skóry i zwiększa możliwość wystąpienia raka skóry wówczas zmniejszono jego moc.

Mimo to nadal dawka promieniowania UVA w wielu lampach wykorzystywanych w solariach jest 2-krotnie wyższa niż zawartość promieni UVA w świetle słonecznym. To oznacza w praktyce, że w ciągu 15-30 minutowej sesji pod lampą opalającą w solarium(długość sesji opalającej zależy od mocy lampy, w przypadku lamp o większej mocy sesja taka trwa 5 lub 10 minut) skóra otrzymuje dawkę promieniowania UVA równą tej jaką otrzymalibyśmy po całodniowym pobycie na słońcu. Ponadto w odróżnieniu od naturalnego opalania - w solarium lampy emitujące promieniowanie UV znajdując się kilka centymetrów od skóry co także zwiększa ryzyko. W dodatku w solarium nie stosuje się żadnych kremów ochronnych anty-UVA. Tak więc nawet krótkie sesje opalania w solarium mogą wyrządzić wiele szkody skórze, a co najgorsze mogą przyczynić się do większego prawdopodobieństwa wystąpienia raka skóry po latach.

Wielu dermatologów uważa, że łóżka opalające powinny być zakazane, jednak ponieważ solarium wzbudza wciąż duże zainteresowanie zwłaszcza wśród młodych kobiet i nastolatek, a to wiąże się z możliwością zarobku, dlatego wszelkie zakazy wiele by nie pomogły. Zresztą skoro ze względów finansowych nikt nie zakazuje produkcji papierosów, tym bardziej nikt nie będzie zakazywał używania solarium.

Jeden z brytyjskich dermatologów dr.John Hawk zajął się stanem skóry ludzi, którzy korzystali z łóżek opalających. Przeprowadził on doświadczenie z wykorzystaniem solarium na grupie 30 ochotników. Wszyscy z nich otrzymali dawkę jaką zwykle stosuje się przy lampach o niższej mocy. Było to 30 minut, trzy razy w tygodniu przez 4 tygodnie. Połowa badanych odczuwała negatywne skutki uboczne czyli zaczerwienie, swędzenie, podrażenienie i znaczne wysuszenie skóry. Badania dr. Hawk'a wykazały, że UVA oddziaływuje także w pewnym stopniu na układ odpornościowy (immunologiczny) organizmu powodując jego osłabienie. Komórki, które normalnie pomagają bronić się przed infekcjami, po zakończeniu opalania były mniej liczne. Okazuje się więc, że ludzie po takich sesjach w solarium stają się bardziej podatni na infekcje wirusowe i bakteryjne .

Co gorsze w jednym z brytyjskuch magazynów medycznych podano, że osoby korzystające z łóżek opalających były trzykrotnie częściej narażone na raka skóry niż osoby, które ich nigdy nie stosowały. Podobne rezultaty otrzymali amerykńscy naukowcy, którzy podali, że u ludzi używających solarium 2,5 razy częściej występowały bardziej zaawansowane zmiany w komórkach o charakterze nowotworowym oraz 1,5 razy częściej następowały mutacje czyli zmiany w komórkach, które w przyszłości mogą dać początek rakowi, w porównaniu z osobami nigdy nie korzystającymi z łóżek opalających.

Faktem jest też to, że niestety wiele łóżek opalających stosowanych w Polsce jest bardziej przeznaczona na złom niż do użytku. Jeśli solarium jest dodatkowo w złym stanie, to oprócz groźnej dawki UVA, którą zapewnia nam łóżko opalające nawet w dobrym stanie, otrzymujemy jeszcze dodatkowo dawkę promieni UVB co grozi poparzeniem skóry, także bardzo niebezpiecznym i zwiększającym ryzyko raka skóry.

Trzeba przyznać, że co prawda nowe łóżka opalające są już bezpieczniejsze, ale nadal nie są całkowicie bezpieczne. Niektóre nowe lampy wyposażone są w filtry, dzięki którym lampy te emitują promieniowanie z zakresu UVB i UVA - II tj. fale krótkie czyli jest to promieniowanie bardziej zbliżone do naturalnego promieniowania słonecznego. Jednak takie lampy mogą z kolei w większym stopniu spowodować poparzenie skóry.

Być może poznanie negatywnego i rakotwórczego działania promieni UVA zmusi wytwórców solarium do opracowania nowej metody ochrony przed ich działaniem. Miejmy nadzieję, że tak. Jednak póki co łóżka opalające są nadal niebezpieczne. Według wielu naukowców opalanie w solarium jest nawet bardziej groźne w skutkach niż naturalne opalanie na słońcu.

Kiedy nie wolno korzystać z solarium




Są takie przypadki, w których używanie solarium jest zupełnie wykluczone. Nie wolno korzystać z solarium, gdy:

jest się w ciąży lub po urodzeniu, zwłaszcza gdy karmi się piersią,
choruje się na tarczycę, nerki lub serce
ma się rozległy trądzik, dużo pieprzyków i brodawek
na skórze występują znamiona barwnikowe, blizny lub ktoś z rodziny miał nowotwór skóry
ma się objawy trądziku różowatego lub opryszczkę
dotyczą nas problemy z rozszerzonymi naczynkami na ciele lub twarzy
bierze się leki fotouczulające lub używa kosmetyków ze składnikami fotouczulającymi.
Natomiast w przypadku wszystkich pozostałych osób, których te powyższe zakazy nie dotyczą, decyzja czy ryzykować i opalać się w solarium czy nie zależy już od nich samych.

Tanoreksja - uzależnienie od opalania




Okazuje się, że uzależnienie od opalania to już obecnie duży problem. Chorobę tą nazwano tanoreksją od angielskiego słowa "tan" -opalać się. Jak się można spodziewać obsesyjny nałóg opalania dotyczy głównie kobiet. Początkowo kobiety te korzystają z solarium raz w tygodniu, potem dwa, trzy, a z czasem i codziennie. Stan ich skóry dosyć szybko ulega zauważalnemu pogorszeniu, jednak starają się one tego nie dostrzegać. Wydaje im się, że kolejny krem czy zabieg kosmetyczny będzie rozwiązaniem tych problemów, jednak z czasem przy codziennym korzystaniu z solarium szkody w skórze są już nieodwracalne i żaden zabieg już nie pomoże. Oprócz zniszczonej skóry, grozi im oczywiście rak skóry. Osoby takie jeśli przerwą codzienne sesje opalania czują się niespokojne i nerwowe.

W tanoreksję, jak we wszystkie inne typy uzależnień, wpada się nieświadomie. Myślimy wtedy tylko o zaletach i przyjemności opalania oraz pięknej opaleniźnie, natomiast wogóle nie wyobrażamy sobie jakie to może przynieść szkody i zagrożenia. Kondycja skóry osób, które niemal przez cały rok często się opalają czy to na słońcu czy w solarium bardzo się obniża. Skóra staje się gruba, szorstka, twarda, mało sprężysta, często z rozszerzonymi naczynkami. Doświadczona kosmetyczka od razu rozpozna skórę zniszczoną opalaniem. O tym co dokładnie dzieje się w skórze i efektach fotostarzenia była już mowa w pierwszej części serii na temat słońca.

Opalenizna




W sprawie solarium należy się jeszcze jedno wyjaśnienie. Spotkałam się z opinią, że opalenizna uzyskana w solarium nie powstaje na takiej samej zasadzie jak ciemny kolor skóry pojawiający się pod wpływem naturalnych promieni słonecznych. Nie jest to prawdą. Oba typy opalenizny zarówno ta naturalna, jak i ta uzyskana w solarium powstają dzięki tym samym procesom melanogenezy czyli tworzenia melaniny zachodzącym w komórkach skóry. To sprawiło, że początkowo sądzono, iż opalenizna uzyskana w solarium może stanowić ochronę przed promieniami UVB w naturze i w ten sposób zwiększać odporność skóry, kiedy wystawiamy się na działanie naturalnego słoneczka. Jednak ponieważ lampy w większości solarium emitują zwiększoną dawkę promieni UVA, okazało się, że jednak to zwiększanie odporności skóry na słońce nie jest tak do końca prawdą. Dowiedziono bowiem, że UVA potęguje rakotwórcze skutki działania UVB- stąd wcześniejsze opalanie w solarium może zwiększać ryzyko oparzeń i nowotworów skóry wynikających z późniejszego, naturalnego opalania na słońcu. W przypadku osób o skórze bardzo nieodpornej na słońce w ostateczności jedna lub dwie wizyty w solarium mogą być pomocne, pod warunkiem, że jest to solarium emitujące promieniowanie zbliżone do naturalnych promieni słonecznych, a nie lampy emitujące 2-krotnie większą dawkę UVA, gdyż wtedy efekt może być odwrotny. W tym jednak przypadku chodzi tu bardziej o lecznicze działanie niż samo opalanie.

Zdrowe opalanie




Według mnie dużo "zdrowsze" jest naturalne opalanie, ale oczywiście nie "leżenie plackiem na pełnym słońcu" i to jeszcze w godzinach największego nasłonecznienia. Mam tu na myśli umiarkowane opalanie, w połączeniu ze skuteczną i wysoką ochroną jaką dają preparaty z filtrami. Najlepiej jeszcze, gdy będzie to pobyt na słońcu połączony z aktywnością fizyczną.

Dlaczego "zdrowsze"?
Owszem, promieniowanie ultrafioletowe emitowane przez słońce jest niebezpieczne o czym już dokładnie była mowa, prawdą jest, że może zwiększać groźbę nowotworu skóry i przyczyniać się do przedwczesnego starzenia się skóry. Jednak jeśli mam wybierać między solarium a słońcem to wybieram aktywny pobyt na słońcu. Poza tym nikt tu nie mówi o wielu godzinach spędzonych na pełnym słońcu.

Sam fakt, że przebywamy na świeżym powietrzu już jest zdrowszy i bardziej korzystny dla naszego organizmu niż bierne leżenie w łóżku opalającym. Najlepszą opcją jest połączenie pobytu na słońcu z aktywnością fizyczną, dzięki takiemu pobytowi nasza skóra złapie trochę promyków słońca i delikatnej opalenizny, a my nabierzemy kondycji spacerując, jeżdżąc na rowerze, jeśli przebywamy nad wodą możemy popływać czy choćby pobiegać trochę w wodzie. Odbije się to na pewno korzystnie na naszym zdrowiu fizycznym, a także psychicznym, bo przecież pobyt na słońcu poprawia nastrój i samopoczucie.

W dodatku odmiennie niż w przypadku większości spotykanych solarium w naturze jesteśmy poddani mniejszej mocy promieniowania UVA.
Mamy ponadto możliwość choć częściowej ochrony przed ich niebezpiecznym działaniem stosując kremy ochronne. Ważne jest też, aby z nadejściem lata zwiększony pobyt na słońcu dawkować stopniowo, by nie dopuścić do poparzeń i podrażnień skóry oraz by powoli przyzwyczaić skórę do słońca, zwłaszcza dotyczy to osób o jasnej karnacji. Ten sposób wydaje się być bardziej bezpieczny, niż przyzwyczajanie skóry niezabezpieczonej filtrami w solarium.

Niektórzy z was może zaprotestują twierdząc, że w ten sposób to oni się nie opalą w takim stopniu jakby chcieli. No cóż, dla mnie "zdrowa" opalenizna to skóra lekko "ozłocona" promieniami słońca czyli z lekkim odcieniem brązu. Odcień ten zależy już oczywiście od naturalnej karnacji. Nawet wielu mężczyzn uważa, że zbyt ciemny kolor skóry bardzo postarza kobietę i sprawia, że wygląda ona nienaturalnie, a już zwłaszcza dotyczy to kobiet o naturalnie jasnej cerze.

Natomiast dla osób usilnie preferujących mocniejszą opalniznę pomocne będą preparaty przyspieszające opalanie, dzięki którym czas opalania zostanie skrócony.
Dołączona grafika

#4 dobra

dobra
  • Użytkownik
  • 2 604 postów

Napisano 03 sierpnia 2007 - 21:53

Natomiast dla osób usilnie preferujących mocniejszą opalniznę pomocne będą preparaty przyspieszające opalanie, dzięki którym czas opalania zostanie skrócony.

ja własnie zadnych nie uzywam kosmetyków kilka uzywalam i tylko mi przeszkodzily w opalaniu bo przez nie nic nie opalilam sie.
znacie może jakies naprawde super dobre :?:
Dołączona grafika

#5 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 04 sierpnia 2007 - 09:38

czy znacie przeciwskazania i ogólnie informacje o mocy lamp i skutkach "przeginania" ze sztucznym słoneczkiem

mniej więcej znam ;) korzystam z solarium, ale myślę, że do uzależnienia to mi daleko. Poza tym mam bardzo podatną cerę na opalanie więc wystarczy mi, że pójdę sobie tak ze 3 razy w ciągu 2 tygodni po 10 minut i już widać ładnie zabrązowioną skórę. I później przerwa :D
W sumie solarium mam za darmo, i wychodzi mi na to, że jeden karnet ( 12 wejść po 10 min) to mi starcza gdzieś na pół roku, więc chyba nie jest ze mną tak źle ;)

#6 Jewel

Jewel
  • Użytkownik
  • 3 742 postów

Napisano 04 sierpnia 2007 - 09:57

Kiedyś chodziłam notorycznie na solarium bo lubiałam być cimna 8-) ;-) Teraz chodzę tylko przy jakiejś okazji- wiem że to strasznie niezdrowe a z pieprzyków robią się jakieś czerniaki a potem nowotwory, cera jest sucha i dla mnie to minusy.
Zawsze patrze z politowaniem na dziewczyny, które codzinnie albo co drugi dzień chodzą na solarium i myślą, że są piękne. Ja wolę smarować się samoopalaczem- jest zdrowiej i też mam taką opaleniznę jak po solarium.
"miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"

#7 dobra

dobra
  • Użytkownik
  • 2 604 postów

Napisano 04 sierpnia 2007 - 10:03

Ja wolę smarować się samoopalaczem- jest zdrowiej i też mam taką opaleniznę jak po solarium.

ale po samoopalaczu nie masz żółtej skóry :?: ja wole jednak solarium bo raz samoopalacz ma nieprzyjemny zapach, dwa pod wpływem wody schodzi, a trzy cieżko nakremować całe ciało aby nie było widać że jest się po saoopalaczu. . . hm za duzo roboty przy tym
Dołączona grafika

#8 hanah

hanah
  • Użytkownik
  • 41 postów

Napisano 04 sierpnia 2007 - 11:12

Ja z solarium nie moge korzystac ze wzgledu na moja chorobe... A samoopalacz...? Kiedys sie nim wysmarowalam a potem mialam cale dlonie brudne i nie moglam tego zmyc no i te plamy na ciele... Takze chodze blada, bo na sloncu tez nie moge siedziec

#9 dobra

dobra
  • Użytkownik
  • 2 604 postów

Napisano 04 sierpnia 2007 - 21:38

Ja z solarium nie moge korzystac ze wzgledu na moja chorobe

a można wiedzieć przez jaka chorobe masz przeciwskazania do korzystania z solarium :?: :roll:
Dołączona grafika

#10 NudnaBaba

NudnaBaba
  • Użytkownik
  • 2 192 postów

Napisano 04 sierpnia 2007 - 22:15

Ja nigdy nie byłam na solarium, jakoś nie przepadam ogólnie za opalaniem się, z reszta z moja skórą to pewnie nic by z tego dobrego nie wyszło :-/


Ja tez nie chodze na solarkę, i malo co się opalam bo mam ciemną karnację :mrgreen:

#11 Diablica666

Diablica666
  • Użytkownik
  • 1 419 postów

Napisano 04 sierpnia 2007 - 22:16

bo mam ciemną karnację

takiej to dobrze ;)
Ja mam bardzo jasną i ciężko mi się opalić zarówno na solarium jak i na słoneczku :/
Dołączona grafika

#12 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 06 sierpnia 2007 - 10:30

a ja właśnie niedawno czytałam artykuł o jakiejś tam Miss stanów, która chodziła notorycznie na solarium, miała b. jasną cerę i w efekcie zachorowała na nowotwór....i się wystraszyłam. ja coprawda z solarium korzystam od czasu do czasu, nie opalam się długo(sesje 10 minutowe), i słoneczko mnie b. szybko opala na brązowo, ale jednak....zagrożenie jest i tak....no i nie wiem co z tym zrobię. tak do końca na pewno nie zrezygnuję, bo jak pójść na sylwestra w wydekoltowanej kiecce i świecić bladą skórą?? no ale trzeba z tym ostrożnie na pewno, tak samo jak z naturalnym słoneczkiem.

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#13 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 06 sierpnia 2007 - 10:36

Mam pytanie troche glupie ale co tam

Czy te łózka ( nigdy nie byłam na solarium) są całkowicie zamykane czy tylko uchylone :?: Mam klaustrofobię a chciałam sie wybrać kiedys ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#14 Niunia

Niunia
  • Użytkownik
  • 185 postów

Napisano 06 sierpnia 2007 - 10:37

a ja właśnie niedawno czytałam artykuł o jakiejś tam Miss stanów, która chodziła notorycznie na solarium, miała b. jasną cerę i w efekcie zachorowała na nowotwór....

też czytałam ten artykół...

misię czasem zdarzy śmignąć na solarium, tzn. gdzieś trzy razy do roku...wole się opalać na słońcu, tym bardziej że mam z natury śniadą cere i szybciutko mnie łapie, ale na to niestety nie mam czasu :-( :-( :-( a co do solarium to strasznie wysusza mi skóre, mimo tego że stosowałąm najróżniejsze sposoby nic to nie dało!!! ale no. zimą brakuje mi słoneczka i wtedy aż miło poleżeć na cieplutkim łóżeczku dla relaksu :mrgreen: niestety ze względu na wyżej wspomiany problem ze skórą na trzecim razie się kończy...
NIE CZUĆ NIC ZNACZYŁOBY WOGÓLE NIE ISTNIEĆ...

#15 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 06 sierpnia 2007 - 10:54

Czy te łózka ( nigdy nie byłam na solarium) są całkowicie zamykane czy tylko uchylone :?:

to zależy. są takie, które sama zamykasz, więc robisz to tak jak Ci pasuje, ja akurat zamykam całe, ale jak się boisz, to możesz sobie zostawić uchyloną szparkę ;-)

są też takie, które same automatycznie się całkiem zamykają, na nie nie masz wpływu.

no ale zawsze możesz poszukać takiego solarium, na którym będą łóżka do samodzielnego zamykania :)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#16 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7 470 postów

Napisano 06 sierpnia 2007 - 10:55

Madzia81 dzieki za odpowiedz Dołączona grafika Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#17 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 06 sierpnia 2007 - 12:05

albo szukaj stojacego ;-)
ja pamietam, ze jak szlam pierwszy raz to trzymalam ta klape zeby nie opadla na mnie bo myslalam ze mnie zgniecie <umieraam></span>
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#18 dobra

dobra
  • Użytkownik
  • 2 604 postów

Napisano 06 sierpnia 2007 - 12:16

ja pamietam, ze jak szlam pierwszy raz to trzymalam ta klape zeby nie opadla na mnie bo myslalam ze mnie zgniecie

heheheh

a ja kiedyś jak byłam na solarium to wyobrźcie sobie że licznik sie popsuł i z 15 min leżałam jakies 27 min :!: :!: :!: żałowałam że nie złozyłam skargi bo byłam strasznie spalona i pewnie odszkodowanie by było ale niestety to było 4 lata temu i wtedy to mała błam i nie wiedzialam ze mozna takie cos zrobic :roll:
i od tej pory zawsze na solarium wchodze z zegarkiem albo wybieram lozka gdzie liczniki sa
Dołączona grafika

#19 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 06 sierpnia 2007 - 12:18

gdzie liczniki sa

dzizas...w kazdym chyba sa liczniki :shock: czy tylko ja takie trafiam ;-) zawsze mam licznik i zawsze przeciez mozna sobie wyjsc wczesniej :-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#20 dobra

dobra
  • Użytkownik
  • 2 604 postów

Napisano 06 sierpnia 2007 - 12:29

dzizas...w kazdym chyba sa liczniki

nom teraz to w kazdym sa. chyba ze jakeis łózka ze sredniowiecza to nie ma :mrgreen:
Dołączona grafika




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych