nie mam problemu , nie czytałam ksiag koscielnych itp, ale wiedziałam , ze seks analny jest grzechem , nie pamietam , czy gdzies to przeczytałam , czy ktos mi powiedziałtak myslałam że pocałunek i sex analny po slubie nie jest już grzechem i co ?
masz z tym problem czy jak ?
nie byłabym tak drastyczna w rozdziale :->Marzycielka24 napisał/a:
jeśli deklaruję się wiarę i przynależność do KK
wiec chyba jestem nie wierząca ...
gdyby w naszym kraju nazwac wierzacymi tylko tych , ktory sie do tych zasad stosuja to byłaby to mniejszosc religijna w naszym kraju
jest taka maksyma , ze nieznajomosc prawa , nie zwalnia z tego aby sie do niego stosowac, ale w tym przypadku nie bardzo sie da.No i własnie ...to jak to teraz jest...jestem oosba wierząca ? religijna czy nie ?
skoro tylu rzeczy nie wiedziałam
mało ktory katolik rozumie wszelkie zasady KK , po czesci dltego , ze nie ma sie gdzie tego dowiedziec.
a jesli mowi sie gdzies na temat sexu to czesto jako zło , i straszy sie
rozmawiałysmy kiedys z kolezanka nt. pewniej katolickiej gazety dla dzieci i mlodziezy , w kazdym numerze był temat masturbacji i jakie jest to zło i smiałysmy sie z kolezanka , ze tyle o tym tak pisza , ze jak ktos nie probował , to sie skusi skoro tyle o tym pisza i piszą
te znam , ludzie na poziomie, szczesliwe małzeństwo , które było para przed slubem kilka latWisienkowa, to żadne przegięcie, to ZASADY, jakie teoretycznie powinno się stosować, jeśli deklaruję się wiarę i przynależność do KK. To wybór człowieka. Osobiście znam jedną rodzinę, która tego przestrzega. I bynajmniej nie są zacofani.

















