Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

nadżerka


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
104 odpowiedzi w tym temacie

#81 filipinka

filipinka
  • Użytkownik
  • 204 postów

Napisano 17 lutego 2011 - 21:56

Jaz takim zapytankiem ;)

Pod koniec stycznia byłam u gina, który stwierdził u mnie nadżerkę. Przepisał mi Abothyl (czy jakoś tak) który miałam brać co dwa dni. Po @ (co już niedługo) mam iść na drugą wizytę i jeśli nie zeszłą to będę miała leczoną ją Solcogynem. Miała któraś z was takie leczenie nadżerki? Ile od nałożenia Solcogynu można zacząć współżyć. Słyszałam różne wypowiedzi. Że niby można od razu, że po tygodniu, albo trzeba czekać do następnej @. Jak to z tym jest?
Dołączona grafika

#82 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 17 lutego 2011 - 22:38

filipinka, wszystkie takie informacje powinna/powinien powiedzieć Ci ginekolog. Ja miałam leczoną już dawno i nie pamiętam jakimi lekami, ale wiem, że lekarz o wszystkim mnie poinformował.

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#83 Anulka

Anulka
  • Użytkownik
  • 576 postów

Napisano 15 marca 2011 - 16:20

Mi ginekolog powiedziała że mam delikatną nadżerke ... mam się za jakiś czas zgłosić na jakieś szczegółowe badania.
A.

#84 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 15 marca 2011 - 17:12

A ja - żeby było śmieszniej - dowiedziałam się, że mam nadżerkę. Nie było by nic dziwnego w tym, że rok temu miałam ją wymrażaną :roll: A żeby było jeszcze śmieszniej - ta lekarka, u której wymrażałam, do tej pory twierdziła, że wszystko jest w porządku. Zmieniłam gina i co? Popatrzył na mnie dziwnym wzrokiem jak powiedziałam, że rok temu wymrażałam... stwierdził, że nie będzie podważał autorytetu pani doktor, ale wg niego zabieg był niepotrzebny, że spokojnie można było spróbować farmakologicznie, że ponoć od razu nigdy nie kieruje się od razu na zabieg... no i z jego słów mogłam wywnioskować, że najwidoczniej zabieg był wykonany źle/niedokładnie :evil: Lekarz polecany przez koleżanki mojej mamy, chwalą go, więc nie mam powodu by mu nie wierzyć... ale na wszelki wypadek jeszcze pójdę do innego lekarza, zobaczymy, czyją wersję potwierdzi... trochę się wkurzyłam, bo 300 czy 400 zł na chodniku nie leży, a po roku dowiedzieć się, że nadal jest nadżerka... porażka jednym słowem, byle ludzi nastraszyć, naciągnąć, bez sensu :/
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#85 Anulka

Anulka
  • Użytkownik
  • 576 postów

Napisano 15 marca 2011 - 18:42

Moja mama mi powiedziała że przy tej okoliczności z jaką ja byłam ginekolog nie mogła stwierdzić nadźerki i że powinnam potwierdzić to u innego lekarza za nim na cokolwiek się zdecyduje.
A.

#86 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 15 marca 2011 - 19:04

Anulka, właśnie, potwierdź to u innego lekarza - ja zawierzyłam dwóm lekarkom (co się później okazało - pracują w tej samej przychodni :/ ), wystarczyło iść do kogoś sprawdzonego, żeby poznać jego opinię, no ale cóż, stało się... więc idź jeszcze do innego lekarza, dla świętego spokoju
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#87 Anulka

Anulka
  • Użytkownik
  • 576 postów

Napisano 16 marca 2011 - 14:18

Anulka, właśnie, potwierdź to u innego lekarza - ja zawierzyłam dwóm lekarkom (co się później okazało - pracują w tej samej przychodni ), wystarczyło iść do kogoś sprawdzonego, żeby poznać jego opinię, no ale cóż, stało się... więc idź jeszcze do innego lekarza, dla świętego spokoju


I tak zamierzam zrobić.
A.

#88 zakochana87

zakochana87
  • Użytkownik
  • 58 postów

Napisano 25 maja 2011 - 11:06

Dziewczyny, proszę Was o radę. Mianowicie około 1,5 roku temu miałam zabieg wymrażania nadżerki. Nadżerka ponoć była mała, ale lekarz stwierdził że wymrażanie to najmniej inwazyjna metoda i umówił mnie na zabieg. Ja jakoś tę sprawę zbagatelizowałam, nie czytałam o tym w necie, nie przejmowałam się tylko udałam się w wyznaczonym dniu na zabieg wymrażania. Wszystko było ok, nic nie bolało, w sumie jakoś tak poszło jak z płatka, nawet nie miałam żadnej wydzieliny po zabiegu - więc nawet nie wybrałam tych okropnych czopków dopochwowych wielkości 4 cm:) Sprawa ucichła, na następnej kontroli lekarz powiedział że wszystko się ładnie goi itd.

Tak więc minęło 1,5 roku od zabiegu, ja wcale o tym nie myślałam... Lecz coś mnie niedawno tknęło i weszłam na różne fora aby poczytać o tej nadżerce. I dowiedziałam się strasznych rzeczy - że u nieródek nie zaleca się usuwania nadżerki, że to może powodować kłopoty z zajściem w ciążę, że mogą być problemy z samym przebiegiem ciąży. Nie spałam całą noc, tylko wyłam i wyłam...

Zdałam sobie sprawę, że poszłam do pierwszego lepszego ginekologa na NFZ, że nie przemyślałam sprawy, że może oddałam się w złe ręce bo doktor swoje lata już ma..., że pewnie tej nadżerki wcale tam nie było ale doktor z racji tego że posiada taką aparaturę to nadżerkę chciał "wyleczyć", że zbagatelizowałam sprawę i nawet nie przyjęłam do końca tabletek które mi przepisał. Jak sobię pomyślę, że taka moja głupota może mieć w przyszłości konsekwencje związane z ciążą to nie chce mi się żyć!

Udałam się więc od razu do mojego lekarza. Powiedziałam mu o tym, co wyczytałam w necie odnośnie wymrażania nadżerki u kobiet które jeszcze nie rodziły. Lekarz wyjaśnił mi to tak, że kiedyś spekulowano czy można WYPALAĆ duże nadżerki gdyż powodują blizny duże i może być problem podczas porodu, jednak to co ja miałam robione (zamrażanie) nie pozostawia żadnych blizn, tymbardziej że moja nadżerka była mała i napewno nie ma po niej już śladu (to po co ją było ruszać?!), że lepiej się tego pozbyć niż potem ryzykować zdrowie płodu które będzie przechodzić przez szyjkę z nadżerką itd.

Nie wiem już sama co mam myśleć? Czy są tutaj nieródki które miały taki zabieg wymrażania?

#89 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 25 maja 2011 - 12:11

agnieszka321, myślę, że niepotrzebnie się nakręcasz :roll:

że może oddałam się w złe ręce bo doktor swoje lata już ma...

I to jedyny argument, który przemawia za tym, że lekarz był niekompetentny tak?

że pewnie tej nadżerki wcale tam nie było ale doktor z racji tego że posiada taką aparaturę to nadżerkę chciał "wyleczyć"

Jestem przekonany, że tak nie było, nie leczy się czegoś czego nie ma, no daj spokój!

że u nieródek nie zaleca się usuwania nadżerki, że to może powodować kłopoty z zajściem w ciążę, że mogą być problemy z samym przebiegiem ciąży.

Troszkę bzdur się naczytałaś.
Często lekarze decydują się na ten krok ponieważ

wymrażanie to najmniej inwazyjna metoda

i właśnie bardzo często stosowana u nieródek.
Jednak wymrażanie nadżerki nie ma żadnego związku z kłopotami związanymi z zajściem w ciążę ani nie wpływa na rozwieranie się szyjki macicy podczas porodu. Przy wymrażaniu blizna jest minimalna i bardzo delikatna albo wręcz jej nie ma.

tymbardziej że moja nadżerka była mała i napewno nie ma po niej już śladu (to po co ją było ruszać?!)

Tutaj już kwesta sporna, jedni lekarze zalecają od razu usuwanie inni obserwują i nie ruszają... Trudno powiedzieć czym kierował się Twój lekarz, nie znam przypadku więc nie jestem w stanie odpowiedzieć.

Nie wiem już sama co mam myśleć?

Przede wszystkim nie martwić się niepotrzebnie i na zapas!
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#90 zakochana87

zakochana87
  • Użytkownik
  • 58 postów

Napisano 25 maja 2011 - 12:22

No dobrze. Do zabiegu krioterapii już doszło i stało się. Pozostaje mi wierzyć w kompetencję lekarza i w to, że zamrażanie nie spowoduje żadnych konsekwencji tymbardziej że nadżerka była mała.

Tylko teraz sprawa tego typu, że wszędzie jest napisane, że nie powinno się współżyć po tym zabiegu. Ja lekarza zapytałam i on nie widział żadnych przeciwskazań, więc z tego co pamiętam doszło do stosunku. Po drugie nie wybrałam wszystkich globulek, które lekarz przepisał mi profilaktycznie, miały zapobiegać bakteriom i zapaleniom... No ale znów jak byłam na kontroli to powiedział, że wszystko ładnie się goi.

#91 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 25 maja 2011 - 12:26

agnieszka321, no myślę, że wszystko jest dobrze. Ale jeżeli nie ufasz opinii tego lekarza to zasięgnij porady innego. I nie martw się bo na prawdę nie masz powodu.

I tak jak piszesz do zabiegu już doszło niczego nie zmienisz, fakt faktem że sam jestem zdania, żeby niewielkiej nadżerki nie ruszać, ale to nie jest reguła.

[ Dodano: 2011-07-18, 12:22 ]
W leczeniu nadżerki coraz częściej wykorzystuje się kriochirurgię a więc leczenie zimnem. Zabieg wymrażania nadżerki trwa zaledwie chwilę (ok. 20 minut) i przeprowadzany jest bez znieczulenia. Ból jest znikomy, czasem delikatnie pobolewa podbrzusze a to tylko dlatego, że macica skurczami reaguje na niską temperaturę, do krwawienia nie dochodzi ponieważ nie naruszona zostaje ciągłość tkanki, a jedynie niepożądane zmiany zostają zniszczone. Organizm z czasem usuwa martwą tkankę, zdrowa nie jest zagrożona zakażeniem. Po zabiegu mogą wystąpić obfite, wodniste upławy oraz delikatne krwawienie. Na czas gojenia się tkanki lepiej wstrzymać się od współżycia oraz kłaść szczególny nacisk na higienę osobistą.
Zmiany leczone tą metodą zamrażane są na tyle płytko, że po wygojeniu nie pozostaje zazwyczaj żadna blizna. Jeżeli natomiast nadżerka wymaga głębszego zamrożenia, powstała blizna nie ma wpływu na rozwieranie się szyjki macicy podczas porodu.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#92 piccola

piccola
  • Użytkownik
  • 268 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 12:00

A jeśli chodzi o stronienie od współżycia po tym zabiegu, to czy jest jakiś określony czas na to, czy lekarz stwierdza na kontroli?

#93 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 18 lipca 2011 - 13:16

Wymrażanie nadżerki wykonuje się zaraz po miesiączce, by do następnej menstruacji szyjka w miarę się wygoiła. Sam zabieg polega na zamrażaniu i rozmrażaniu komórek (zwykle 3 powtórzenia w odstępie ok. 5 minut), co prowadzi do martwicy niepożądanej tkanki. Gojenie rozpoczyna się ok. dwóch tygodni po zabiegu i trwa ok. 4 tygodni (czasem więcej lub mniej, sprawa indywidualna). W czasie regeneracji zalecane są regularne kontrole lekarskie i najlepiej wstrzymać się ze współżyciem aż do całkowitego wyleczenia szyjki. piccola, wszystko zależy od tego jak rozległy będzie zabieg i jak Twój organizm będzie się regenerował. To na prawdę bywa bardzo różnie, stąd lekarz stwierdzi kiedy gojenie się zakończy.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#94 piccola

piccola
  • Użytkownik
  • 268 postów

Napisano 23 lipca 2011 - 04:22

Zabieg nie był rozległy. Dość szybko poszło, chociaż dla mnie to były wieeeeki :shock:. Samo wymrażanie nie bolało, dopiero jak wyszłam z gabinetu to miałam tak silny skurcz, że musiałam aż usiąść i odczekać. Ale to chyba normalne? Do kontroli mam się zgłosić za 6 tygodni.

#95 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 23 lipca 2011 - 05:27

Ale to chyba normalne?

Tak, ten skurcz to reakcja macicy na niską temperaturę.
Mówiłem, że strach ma wielkie oczy ;-)
Teraz spodziewaj się upławów, nawet bardzo obfitych, które też są jak najbardziej normalne po tym zabiegu.
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#96 piccola

piccola
  • Użytkownik
  • 268 postów

Napisano 30 lipca 2011 - 20:31

mam jeszcze jedno pytanie: mianowicie, czy po tym zabiegu mogą występować swędzenia tamtych okolic?

#97 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 30 lipca 2011 - 22:48

mianowicie, czy po tym zabiegu mogą występować swędzenia tamtych okolic?

A czym się myjesz teraz? Bardzo swędzi? Oprócz nadżerki miałaś jakąś infekcję, stany zapalne?
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#98 piccola

piccola
  • Użytkownik
  • 268 postów

Napisano 31 lipca 2011 - 08:02

A czym się myjesz teraz? Bardzo swędzi? Oprócz nadżerki miałaś jakąś infekcję, stany zapalne?


Myję się żelem pod prysznic, a jeśli chodzi o stany zapalne to miałam, właśnie wywołane rzekomo przez tą nadżerkę. Lekarz przepisał leki, pomogły, potem zrobiłam cytologię i było wszystko ok, więc można było przystąpić do zabiegu.
A teraz od 2 dni mam swędzenia i nie wiem czy powinnam się martwić.

#99 harry84

harry84
  • Zbanowani
  • 890 postów

Napisano 31 lipca 2011 - 09:24

piccola, proponuję podmywać się tantum rosa 3-4 dni, jeżeli swędzenie nie ustąpi najlepiej udaj się do lekarza ;-)
"Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś naprawdę wyjątkowym, żeby być tatą..."
Dołączona grafika
www.rakszyjki.pl> STOP rakowi szyjki macicy

#100 piccola

piccola
  • Użytkownik
  • 268 postów

Napisano 31 lipca 2011 - 12:26

Rozumiem, że można kupić to bez recepty..
Wielkie dzięki harry za pomoc ;-).




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych