Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

nadżerka


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
104 odpowiedzi w tym temacie

#61 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 25 września 2009 - 18:27

Pięć metod leczenia nadżerki

* Tabletki i globulki. Jeżeli nadżerka jest mała, nie powoduje dolegliwości, cytologia nie wykazała żadnych zmian, a kobieta nie rodziła dzieci - należy obserwować zmianę i odwiedzać ginekologa. Zwykle podejmuje on próbę leczenia farmakologicznego opartego na lekach przeciwzapalnych i stymulujących nadżerkę do wygojenia się. Gdyby pojawiły się upławy, lekarz może zalecić globulki dopochwowe lub zastosuje inną metodę.
* Koagulacja chemiczna. Gdy zmiany są małe, do nadżerki przykłada się specjalne preparaty, które likwidują chory nabłonek. W tym miejscu powstaje zdrowy. Terapia jest bezbolesna i nie powoduje blizn. Niestety, bywa mało skuteczna i dlatego koagulację trzeba powtarzać w określonych odstępach czasu, co jest niewygodne dla pacjentki. Do wad tej metody zalicza się długi czas gojenia. Zabieg najlepiej zrobić w pierwszych dniach cyklu. Prywatnie kosztuje kilkanaście złotych.
* Elektrokoagulacja (tzw. wypalanka). Polega na spaleniu (ale nie zwęgleniu) chorych tkanek iskrą elektryczną. Łuk elektryczny tworzy się między końcówką roboczą aparatu (koagulatora) a elektrodą bierną, czyli metalową płytką umieszczoną tuż pod pośladkami. Metoda jest bardzo skuteczna, bo niewielką elektrodą lekarz może dotrzeć do każdego chorego miejsca. Zabieg nie jest bolesny, ale kobieta czuje nieprzyjemny zapach przypalonego mięsa oraz działanie prądu (niemiłe szczypanie). Zwykle nie stosuje się znieczulenia. Elektrokoagulacja może (gdy zostanie użyty prąd o zbyt wysokim natężeniu) spowodować trwałe blizny na powierzchni szyjki macicy lub zwężenie jej kanału. Konsekwencją tych powikłań bywają bolesne miesiączki oraz trudności z rozwieraniem się szyjki macicy podczas porodu.Po zabiegu nabłonek goi się nawet do 3-5 tygodni. W tym czasie mogą się pojawić upławy o nieprzyjemnym zapachu i plamienia. Wypalenie najlepiej zrobić zaraz po miesiączce. Prywatnie leczenie kosztuje 200-300 zł.
* Kriokoagulacja (zamrażanie). To nic innego jak wywołanie martwicy tkanek szyjki macicy specjalną elektrodą, z której wypływa sprężony azot. Zabieg trwa 4 do 6 minut. Leczenie jest bardzo skuteczne i bezbolesne. Niektórzy lekarze twierdzą, że to lepsza metoda niż elektrokoagulacja. Większe nadżerki trzeba zamrażać przy użyciu kilku końcówek, co wymaga od lekarza sporego doświadczenia, aby nie zamrozić ściany szyjki zbyt głęboko. Po zabiegu mogą wystąpić wodniste upławy. Gojenie przeciąga się nawet do 30-40 dni. Leczenie przeprowadza się po miesiączce. Kosztuje 300-400 zł.
* Fotokoagulacja. Za pomocą końcówki emitują- cej fale świetlne doprowadza się do trwałych zmian w nabłonku i tak usuwa się nadżerkę. To nie boli. Na nabłonku nie powstają blizny. Metodę wykorzystuje się do leczenia niewielkich i płytkich zmian. Gojenie trwa około dwóch tygodni. Zabieg robi się w pierwszej połowie cyklu. Prywatnie płaci się od 200 do 300 zł.


źródło:internet

Nie wiem, jak zamrażanie, ale wypalanka jest za free i też jest skuteczna, jeśli nie masz teraz kasy na zamrażanie, to zdecyduj się na inny sposób ;-)
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#62 Gosiak 11

Gosiak 11
  • Użytkownik
  • 65 postów

Napisano 16 maja 2010 - 15:12

Podczas badania ginekologicznego w styczniu ginekolog wykryła u mnie dość dużą nadżerkę. Od tamtej pory byłam już leczona globulkami, ale że to nic nie dało miałam ją zamrażaną, na dodatek dwa razy, bo ginekolog stwierdziła że za jednym razem nie da rady. No i od tamtej pory był "celibat". Na szczęście już jest w miarę dobrze. NARESZCIE <dens1></span>
Dołączona grafika

#63 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 16 maja 2010 - 15:52

Gosiak 11, do tej pory?? Ja też miałam gdzieś w tym okresie wymrażanie, powiedziała, żebym się wstrzymała przez miesiąc, a też miałam sporą :)
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#64 Gosiak 11

Gosiak 11
  • Użytkownik
  • 65 postów

Napisano 17 maja 2010 - 08:12

Najpierw brałam globulki, więc blisko miesiąc nic, potem pierwsze zamrażanie -nic, no i drugie, trochę się to wszystko przeciągnęło <sun_></span>
Dołączona grafika

#65 MerenRe

MerenRe
  • Użytkownik
  • 374 postów

Napisano 17 maja 2010 - 09:47

a moj inteliganty jeden gin, nawet JEJ nie zauwazyl... kiedy poszlam do innego okazalo sie ze juz jedynie operacyjnie mozna usunac...;/ i ciagle zastanawiam sie na jaka metode sie zdecydowac;( a co mnie BOLI najbardziej, ze nigdy"normalnie" nie bede mogla urodzic... jedynie cesarka... bo moja biedna szyjka macicy nie bedzie miala juz zdolnosci to takiego rozkurczu:(
Oh...I’ve had it up to here! The moment that I step outside So many reasons For me to run and hide I can’t do the little things I hold so dear ’Cause it’s all those little things That I fear FUCK

#66 Gosiak 11

Gosiak 11
  • Użytkownik
  • 65 postów

Napisano 17 maja 2010 - 12:00

Jeżeli nie rodziłaś to najlepsze jest z tego co czytałam zamrażanie. Zreszta ja jestem w tej samej sytuacji. Miałam zamrażaną nadżerkę, ale nikt mi nic nie mówił że nię będę mogła rodzić naturalnie, a twoja ginekolog tak Ci powiedziała? Owszem po zamrażaniu mogą zostać jakieś blizny , czytałam że mogą przeszkadzać przy porodzie ale nie że go wprost uniemożliwią <<img src='http://babskiswiat.net/public/style_emoticons/default/pytajnik.gif' class='bbc_emoticon' alt='???' />></span>
Dołączona grafika

#67 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 17 maja 2010 - 15:41

MerenRe, z tego co wiem, to nadżerki się nie usuwa operacyjnie, tylko są zabiegi np wymrażanie czy wypalanie, co może (ale nie musi) powodować blizny utrudniające poród, ale żeby uniemożliwiać? Nie wiem kto Ci tak powiedział...
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#68 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 22 października 2010 - 11:11

mam nadżerkę i umówiłam się na Krioterapia zamrażanie ciekłym azotem..muszę zapłacić 150zl <bezradny></span> no ale muszę..co zrobię.
mam nadzieję ze to nie boli..i mi nie wróci z powrotem(bo są takie przypadki ze nadżerka wraca) bo tylko kasę wydam na marne :-|
qurdeeee trochę się boje.
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#69 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 22 października 2010 - 11:24

ewelina344, mój ginekolog powiedział mi, że jeśli nadżerka jest nieduża a cytologia nie wykazała żadnych zmian nowotworowych lub jeśli kobieta jeszcze nie rodziła to nie ma potrzeby poddawać się temu zabiegowi i on tego nie praktykuje. Wystarczy wtedy zażywanie leków lub (gdy doustne nie pomagają) to globulek dopochwowych. A Ciebie co skłoniło do tego zabiegu? Leczyłaś już wcześniej nadżerkę?
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#70 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 22 października 2010 - 15:49

A Ciebie co skłoniło do tego zabiegu? Leczyłaś już wcześniej nadżerkę?

to nie moja decyzja.gdy odbierałam wyniki pielęgniarka która tam pracuje powiedziała że mam zaawansowana nadżerkę..chciałam z tymi wynikami zarejestrować się do swojego ginekologa a ona żebym przyszła 3 dni po miesiączce umówić się na wymrażanie...bez konsultacji ze swoim ginekologiem..bo to chyba on powinien to stwierdzić a nie ta pielęgniarka??
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#71 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 22 października 2010 - 16:07

ewelina344, a jakie to badania były? Ja bym na Twoim miejscu zasięgnęła rady jakiegoś innego lekarza niż Twój- bo znam przypadek gdzie lekarz na "fałszywych" nadżerkach ładnie zarobił... Malo tego, najpierw powinni spróbować właśnie globulkami czy innymi lekami Ci pomóc, a nie od razu kasę ciągnąć :evil:

Na pocieszenie powiem, że jeśli będziesz rzeczywiście musiała wymrażać to w sumie nie boli- troszkę nieprzyjemne jest i możesz potem odrobinę krwawic. Co do nawrotów nadżerki- tu Ci nikt gwarancji nie da- może i po paru ładnych latach wrócić- ja wymrażałam jakieś 3,5 roku temu i nie wróciła. Na mnie żadne globulki i leki nie działały :-|

#72 Katarzynka89

Katarzynka89
  • Użytkownik
  • 2 672 postów

Napisano 22 października 2010 - 16:15

Miałam usuwaną nadżerkę jakieś 2- 3 lata temu.
Na początku dostałam globulki ale mówił, że antybakteryjny, a później kazał mi kupić lek, którym mi tam posmarował dwa razy i po wszystkim.
Nie bolało mnie, nawet nic nie czułam. Jak na razie nie mam nawrotów.
Kupiłam lek bo robioną miałam w przychodni przyszpitalnej i tam za darmo jest zabieg a za leki się płaci.

i mi nie wróci z powrotem(bo są takie przypadki ze nadżerka wraca)


Są takie przypadki, ale później one są usuwane w szpitalu, a powraca bo ma się taką skłonność (tak mówił mi mój lekarz)

the sun is always rising in the sky somewhere...



Dołączona grafika

#73 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 22 października 2010 - 16:17

Na mnie żadne globulki i leki nie działały :-|

Na mnie także nie działały.Ja miałam wypalana nadżerkę kilkanaście lat temu.Nie powróciła. :-)

#74 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 22 października 2010 - 17:11

ewelina344, mój ginekolog powiedział mi, że jeśli nadżerka jest nieduża a cytologia nie wykazała żadnych zmian nowotworowych lub jeśli kobieta jeszcze nie rodziła to nie ma potrzeby poddawać się temu zabiegowi i on tego nie praktykuje.

podobnie moja lekarka , czytalam , ze nie zawsze trzeba usuwac , tylko trzeba regularnie kontrolowac.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#75 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 22 października 2010 - 17:27

ja brałam globułki dopochwowe i po nich ta cytologia była zrobiona...ale widocznie nie podziałały bo nadżerkę mam już dużą..ale najpierw umówie się na wizyte do swojego ginekologa niech sam zobaczy te wyniki...bo ta pielęgniarka chce mnie zapisać na zabieg a mój ginekolog będzie zdziwiony kto o tym zadecydował..dlaczego pierw z nim tego nie omówiłam.
zobaczymy On zadecyduje.

tak trochę głupio mi się przyznać ale 4 lata temu robiłam cytologie odebrałam wyniki..i rzuciłam je w kąt zbagatelizowałam to :oops:
wtedy jeszcze nie wiedziałam co oznacza dana grupa....
a juz wtedy miałam III.. :-| .
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#76 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 22 października 2010 - 17:33

a juz wtedy miałam III..


:shock: ewelina344, a która masz teraz? To wtedy Cie lekarz nie poinformował, że III grupa cytologii to już jest jakiś poważniejszy stan zapalny, albo coś podejrzanego i trzeba zrobić dokładne badania? :shock:

#77 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 22 października 2010 - 17:49

To wtedy Cie lekarz nie poinformował, że III grupa cytologii


to było tak że poszłam do recepcji ..odebrałam je od pielegniarki, ona nie popatrzyła na nie.. ...i się juz z nimi u lekarza nie pokazałam..(mój ginekolog ich nie widział)głupia byłam..


dzisiaj przyszłam ..chciałam odebrać wyniki pielęgniarka je przeczytała i nie chciała mi ich dać ...włożyła je z powrotem do mojej karty..to nie wiem która teraz mam grupę..i powiedziała ze mam sie po miesiączce zjawić na ta krioterapie..czyli to musi być już poważny stan zapalny.jak tak szybko podjęła decyzje..zobaczymy nie długo powinnam mieć miesiączkę i po..pójdę do ginekologa to się dowiem.
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#78 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 22 października 2010 - 17:56

ewelina344, ale przecież wynik cytologi nie musi świadczyć o nadżerce! Nie wiem o co chodzi tu u Ciebie, ale jak najszybciej moim zdaniem powinnaś udać się do tego lekarza.

#79 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 22 października 2010 - 18:01

a za usuniecie nadzerki zawsze sie placi czy sa sytuacje , ze mozna to na nfz zrobic ???

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#80 maartekkk

maartekkk
  • Użytkownik
  • 3 309 postów

Napisano 22 października 2010 - 18:03

ewelina344, dokładnie, poza tym zabiegu usuwania nadżerki nie można wykonać, jak jest jakikolwiek stan zapalny... ja pamiętam, że najpierw ok. miesiąca leczyłam grzybicę, której się nabawiłam nie wiem skąd, bałam się wizyty u gin i się tam cuda wianki działy... dopiero po kolejnej cytologii, która wykazała brak stanu zapalnego mogłam umówić się na zabieg... no w każdym razie wymrażanie nie boli nic, ja nic nie czułam, wiadomo dyskomfort, że Ci wkłada sprzęt do wymrażania między nóżki :P No i powinnaś się cieszyć, że Ci powiedzieli 150zł - ja płaciłam w Częstochowie 300 i to było tanio, bo gdzie nie poszłam to mniej niż 500zł nie schodziło...
Ale najpierw na prawdę radzę Ci jak dziewczyny, abyś udała się do gina i niech on zadecyduje.
W ogóle to dziwne, że pielęgniarka takie decyzje podejmuje i nie wydała Ci wyników... podejrzane :roll:

maagdaaaa wymrażanie niestety nie jest refundowane... ja to przerabiałam rok temu, więc dokładnie nie pamiętam, ale wiem, że np. wypalanie czy jak się to tam zwie może być refundowane, aczkolwiek opinie o tym zabiegu nie są zbyt przychylne, bo źle wykonany może prowadzić do poważnych powikłań, więc wolałam zapłacić i mieć pewność, że nie ma aż takiego ryzyka, gdyby coś poszło nie tak
Dołączona grafika
Dołączona grafika




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych