Tak bardzo chce wyjść na weekend gdzieś ze znajomymi, lecz nie może....dziadkowie nie chcą jej wsiąść pod opiekę chociaż na tą sobotę żeby dziewczyna mogła się rozerwać.Robią to specjalnie!!
To jest niesprawiedliwe nie może pójść na solarium ,siłownię...nawet rachunku zapłacić na poczcie bo mała jest strasznie nie grzeczna i spokojnie nigdzie nie usiedzi...rozpieszczona strasznie..brak ojca..pewnie przez to..nawet jak ja do niej przyjdę na kawę nie da spokojnie porozmawiać...
Mojej koleżanki rodzice twierdzą że jest wyrodną matką...jak można zostawiać pod opieką swoje dziecko im a samemu iść na imprezę.Ale moim zdaniem dziecko zostawia pod opieką rodzinny(dziadków!!!) a nie kogoś obcego!
Pytanie do tych co mają swoje dzieciątka..jak to jest z waszym życiem towarzyskim?zostawiacie je np. pod opieką dziadków i wychodzicie ze znajomymi, gdzieś na imprezę..z koleżanka do kawiarni..restauracji..
Raz było tak że moja koleżanka zostawiła małą pod opieką babci...mówiąc ze ma sprawę do załatwienia..to była sobota..no i tak naprawdę chodziło jej o pójście na imprezę..poszła.. i ten wieczór sie zle dla niej z kończył...jej własna matka tak zrobiła że przydzielili jej kuratora..teraz ma jak w więzieniu..koniec z jej życiem towarzyskim...raz gdzieś pójdzie..sprawa do sądu o zabranie jej dziecko...przesada!!! chyba że dziadkowie sie zgodzą wsiąść ja pod opiekę na parę godzin ....ale Oni nie chcą...





















