Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

dziecko a życie towarzyskie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
27 odpowiedzi w tym temacie

#1 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 16 listopada 2010 - 21:33

Moja koleżanka ma 2-letnia córeczkę...ona sama ma 21 lat..i jest samotna matka...ma swoje własne mieszkanie.Jest dobra matką..spędza ze swoją małą 24 h na dobę...
Tak bardzo chce wyjść na weekend gdzieś ze znajomymi, lecz nie może....dziadkowie nie chcą jej wsiąść pod opiekę chociaż na tą sobotę żeby dziewczyna mogła się rozerwać.Robią to specjalnie!!
To jest niesprawiedliwe nie może pójść na solarium ,siłownię...nawet rachunku zapłacić na poczcie bo mała jest strasznie nie grzeczna i spokojnie nigdzie nie usiedzi...rozpieszczona strasznie..brak ojca..pewnie przez to..nawet jak ja do niej przyjdę na kawę nie da spokojnie porozmawiać...
Mojej koleżanki rodzice twierdzą że jest wyrodną matką...jak można zostawiać pod opieką swoje dziecko im a samemu iść na imprezę.Ale moim zdaniem dziecko zostawia pod opieką rodzinny(dziadków!!!) a nie kogoś obcego!
Pytanie do tych co mają swoje dzieciątka..jak to jest z waszym życiem towarzyskim?zostawiacie je np. pod opieką dziadków i wychodzicie ze znajomymi, gdzieś na imprezę..z koleżanka do kawiarni..restauracji..????Bo to chyba nie jest złe że czasami chce się wyjść do ludzi rozerwać się...porozmawiać.....
Raz było tak że moja koleżanka zostawiła małą pod opieką babci...mówiąc ze ma sprawę do załatwienia..to była sobota..no i tak naprawdę chodziło jej o pójście na imprezę..poszła.. i ten wieczór sie zle dla niej z kończył...jej własna matka tak zrobiła że przydzielili jej kuratora..teraz ma jak w więzieniu..koniec z jej życiem towarzyskim...raz gdzieś pójdzie..sprawa do sądu o zabranie jej dziecko...przesada!!! chyba że dziadkowie sie zgodzą wsiąść ja pod opiekę na parę godzin ....ale Oni nie chcą... <bezradny></span>
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#2 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 16 listopada 2010 - 21:41

Matce należy się odpoczynek. A nazywanie kobiety, która spędza ze swoim dzieckiem większość czasu i raz na jakiś okres chce się wyrwać i powierza dziecko opiekunce czy komuś znajomemu/krewnemu wyrodną matką jest niesprawiedliwe. Nie liczy się ilość czasu spędzanego z dzieckiem a jego jakość.

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#3 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 16 listopada 2010 - 22:29

Każdy ma prawo się rozerwać, nie jestem przeciwniczką zostawiania pod opieką dziecka dziadkom czy opiekunkom, ale w granicach rozsądku ;-) Bo jak widzę jak babcia więcej się zajmuje wnukiem niż własny rodzic, który kombinuje, gdzie tu się wyrwać, to coś nie halo :-> Czasem warto spojrzeć też na drugą stronę, bo jeżeli bym miała córkę/wnuczkę, która pamięta o mnie tylko wtedy, jak mam się zająć jej maluchem to też bym sobie nie pozwoliła ;-)
Są różne sytuacje, różni ludzie pod tym względem i ich możliwości. Trzeba dobrze żyć z rodzicami, żeby później móc się wyrwać gdzieś ze znajomymi poza 4 ściany ;-)

mówiąc ze ma sprawę do załatwienia..to była sobota..no i tak naprawdę chodziło jej o pójście na imprezę..

dla mnie jakaś sprawa do załatwienia a impreza to jednak nie to samo <bezradny></span> mogła być szczera to może inaczej by się to skończyło... Pewnie bez powodu się tak nie zachowują teraz, przecież to ich wnuczka, może koleżanka zawiniła?

Ja np nie miałabym śmiałości poprosić mamy czy babci, żeby przypilnowały mi dziecka, bo chce iść na imprezę :-P Spotkanie ze znajomymi, grill, kino to jednak coś innego, przynajmniej teraz mam takie wrażenie :lol:
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#4 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 16 listopada 2010 - 22:32

dziadkowie nie chcą jej wsiąść pod opiekę chociaż na tą sobotę żeby dziewczyna mogła się rozerwać.

mała jest strasznie nie grzeczna i spokojnie nigdzie nie usiedzi...rozpieszczona strasznie..brak ojca..pewnie przez to..nawet jak ja do niej przyjdę na kawę nie da spokojnie porozmawiać...

może dlatego dziadkowie nie chcą się zajmować wnuczką?
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#5 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 16 listopada 2010 - 22:54

może dlatego dziadkowie nie chcą się zajmować wnuczką?


Chodzi o to że ma zawistną mamę oraz babcie..którzy mogą zaopiekować się dzieckiem..ale ona ma i tak nigdzie nie iść...jak gdzieś pójdzie to ich szlag tafia..do tego stopnia ze doszła sprawa do sądu..za jej sobotni wypad..jakby nie wiadomo jaka złą matką była..
ta sytuacja zdarzyła się tylko jednego dnia od ilu? ...miesiąca..gdzie przez ten cały czas była ze swoją małą i z domu nie wychodziła..
moja koleżanka płacze błaga prosi...że tylko na wieczór wyjdzie do znajomych...
ale to nic nie pomaga.
No cóż tacy rodzice taka sprawiedliwość... <bezradny></span> nic się na to nie poradzi.Dziewczyna ma jednym słowem..przerąbane :-? :-(
chciałam wasza opinie znać..też uważacie, że matka potrzebuje odpoczynku..czasu dla siebie..
dzięki.
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#6 Tilia

Tilia
  • Użytkownik
  • 9 425 postów

Napisano 16 listopada 2010 - 22:57

też uważacie, że matka potrzebuje odpoczynku..czasu dla siebie..
dzięki.

oczywiście,że tak :-) bo każdy potrzebuje czasem chwili relaksu i odpoczynku od codzienności.

A kumpela nie może poprosić jakiejś koleżanki na jeden wieczór żeby zajęła się małą?
"Ani małżeństwo ani dziecko nie są obowiązkowym punktem programu na który trzeba się zdecydować. Obowiązkowa jest tylko miłość"

JkIEp1.png

#7 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 16 listopada 2010 - 23:10

hmm.... też bym na jej miejscu próbowała chociażby poprosic jakaś koleżankę ... każdy potrzebuje wyjśc gdzieś się rozerwac... i nie rozumiem rodziców dlaczego tak jej życie utrudniają...
a tak na marginesie... coś za coś... ciąża równa się poświęcenie i nie ma już wtedy JA tylko dziecko na 1 miejscu... trzeba było się zabezpieczac i uprawiac sex z głową.

#8 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 17 listopada 2010 - 07:21

ewelina344, a ja myślę- poza tym co napisała mądrego krówka,

a tak na marginesie... coś za coś... ciąża równa się poświęcenie i nie ma już wtedy JA tylko dziecko na 1 miejscu... trzeba było się zabezpieczac i uprawiac sex z głową.


że chyba Twoja koleżanka- i Ty również- wychodzicie z błędnego założenia, ze skoro dziadkowie nie chcą się zając wnuczka to są wredni... Chwila moment... Dzidkowie nie mają żadnego obowiązku zostawania z dzieckiem, kiedy jego rodzice- lub matka, jak w tym przypadku- chcą gdzieś wyjść. Mogą ale NIE MUSZĄ. Jeśli chcą to fajnie, a jak nie to co? Od razu wredni? Wiesz każda strona medalu ma dwie strony- prawda w tej opowieści leży gdzieś po środku, znasz relacje tylko jednej ze stron.

Raz było tak że moja koleżanka zostawiła małą pod opieką babci...mówiąc ze ma sprawę do załatwienia..to była sobota..no i tak naprawdę chodziło jej o pójście na imprezę..poszła.. i ten wieczór sie zle dla niej z kończył...jej własna matka tak zrobiła że przydzielili jej kuratora..


Nie wierze w to- sorry, ale kuratora nie jest tak łatwo przydzielić- chyba, ze jej matka ma jakieś mega znajomości- to raz. A dwa- wychodzi z tej opowieści super dorosłe podejście Twojej koleżanki, dla której impreza była tak ważna, ze kłamie... Jak w liceum...

ta sytuacja zdarzyła się tylko jednego dnia od ilu? ...miesiąca..gdzie przez ten cały czas była ze swoją małą i z domu nie wychodziła..
moja koleżanka płacze błaga prosi...że tylko na wieczór wyjdzie do znajomych...


Miesiąc z dzieckiem bez imprezy- no wow jestem pod wrażeniem, co za poświecenie, ze tez oni nie rozumieją, ze po tak długim czasie trzeba gdzieś wyjść :roll: A jak ona taka samodzielna, sama mieszka i w ogóle to dlaczego po prostu niani na te parę godzin nie weźmie? Twoja koleżanka pracuje, zarabia sama na siebie i dziecko?

A teraz serio i bez ironii- jestem zdania, że matka czy rodzice mają prawo gdzieś wyjść, zabawić się, zostawiając dziecko pod opieka kogoś. Nawet raz na jakiś czas powinni dla lepszego samopoczucia. Ale to czy w tym czasie zostaną z dzieckiem dziadkowie, nie jest dziadków OBOWIĄZKIEM tylko dobra chęcią.

#9 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 17 listopada 2010 - 09:03

ale kuratora nie jest tak łatwo przydzielić- chyba, ze jej matka ma jakieś mega znajomości- to raz. A dwa- wychodzi z tej opowieści super dorosłe podejście Twojej koleżanki, dla której impreza była tak ważna, ze kłamie... Jak w liceum...


dostała kuratora..po czasie jej mama już się o to postarała...a znajomości ma.
z tym,że skłamała..źle zrobiła ale to była jej jedna szansa...inaczej by się nie zgodzili.I wiem że to nie obowiązek dziadków..opiekować się wnuczką...
Myślicie że by sobie nie wynajęła osoby do popilnowania na parę godzin..ale nie da rady..ta mała bez mamy z obcą osoba.. :shock: nawet nie chcę myśleć co by było..
a z drugiej jakby kuratorka się dowiedziała? :-x nie wiem czy tak można..

wszyscy, twierdza że ona jest złą matką..a ona po prostu chce tylko chwile dla siebie..
wiecie psychika jej siada jest zmęczona już życiem.W dodatku sama..wszystkie obowiązki ma na głowie..nikt jej nie pomaga.

Nie wieże że wszyscy którzy maja dzieci, sa z nimi 24 h na dobą????prawda....
na pewno maja jakieś życie towarzyskie..

Twoja koleżanka pracuje, zarabia sama na siebie i dziecko?

nie pracuje.nie ma jak...utrzymuje się z alimentów...i ma tam jeszcze jakieś pieniądze.

ciąża równa się poświęcenie i nie ma już wtedy JA tylko dziecko na 1 miejscu...

z tym się zgodzę;;poświęcenie tak..ale ona ma jak w więżeniu domowym..naprawde trudno gdzies z tym dzieckiem wyjść jest takie nie dobre.

dzięki dziewczyny za opinie..może porozmawiam z nią, żeby na jeden dzień wynajęła sobie nianię.(nie wiem jak zareaguje ta mała)ale chociaż spróbować..oczywiście porozmawiając o tym z kuratorkom....żeby nie miała nic przeciwko.
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#10 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 17 listopada 2010 - 09:15

Kazdy ma prawo do odrobiny relaksu i odpoczynku.
A nazywanie dziewczyny, ktora zajmuje sie małą a od czasu do czasu chce
gdzies wyjsc i sie rozerwac wredna matka nie jest sprawiedliwe.

201407101662.png


#11 Kahela

Kahela
  • Użytkownik
  • 5 351 postów

Napisano 17 listopada 2010 - 09:26

na jeden dzień wynajęła sobie nianię..oczywiście po rozmawiając o tym z kuratorkom....żeby nie miała nic przeciwko.

to na pewno nie jest zakazane, ma prawo wyjść z domu jeśi zapewni dziecku opiekę...

Nie wieże że wszyscy którzy maja dzieci, sa z nimi 24 h na dobą????prawda....
na pewno maja jakieś życie towarzyskie..

pewnie że nie są, każdy potrzebuje chwili wytchnienia.
Ale sorry, czego spodziewała się Twoja koleżanka?
Że będzie miała dziecko a ktoś inny będzie miał obowiązki i zajmie się odpowiedzilnością?
Skoro dziadkowie nie chcą zajmować się dzieckiem ( a nie mają obowiązku,to tylko ich dobra wola) to ona musi odłożyć imprezy na bok i tyle.
Takie uroki wczesnego macierzyństwa...

Może z czasem znajdzie kogoś kto z chęcią zajmie się dzieckiem i będzie mogła wyskoczyć i odpocząć?
A póki co niech znajdzie sobie koleżanki z dziećmi, wtedy można wyskoczyć na kawę z małą - dzieci się pobawią a mamy mogą poplotkować...

A w ogóle to tak sobie czytam i myślę, że nie do końca jest jak piszesz.
Każdy kij ma dwa końce:

dostała kuratora..po czasie jej mama już się o to postarała...a znajomości ma.

to nie jest tak, że dostała, bo mama się postarała - MUSIAŁY być przesłanki ku temu, że jest nadzór kuratora i na pewno nie była to jedna impreza...

nie pracuje.nie ma jak...utrzymuje się z alimentów...i ma tam jeszcze jakieś pieniądze.

i pewnie mieszka u rodzców i nie płaci za mieszkanie? Czyli gdyby nie ich pomoc to tak naprawdę byłaby w czarnej du......

ale ona ma jak w więżeniu domowym..naprawde trudno gdzies z tym dzieckiem wyjść jest takie nie dobre.

żadne dziecko nie rodzi się złe, skoro jest tak bardzo niegrzeczne, to też nie wynika z kosmosu, tylko z nieodpowiedniego podejścia do malucha...


Prawda jest taka, że dziecko to odpowiedzialność i dużo wyrzeczeń i jeśli jest się samotną matką i nie ma się nikogo do pomocy, to niestety, ale trzeba zmienić priorytety. Solarium, imprezy i takie tam trzeba odłożyć na bok.
Takie życie...

p.s. dlatego tak ważny jest bezpieczny seks i antykoncepcja...bo to chyba nie był odpowiedni czas, żeby koleżanka mama została - nie jest na to gotowa...
Do dupy było w Peru...więc wróciłam... :-D

#12 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 17 listopada 2010 - 09:30

wszyscy, twierdza że ona jest złą matką..a ona po prostu chce tylko chwile dla siebie..
wiecie psychika jej siada jest zmęczona już życiem.W dodatku sama..wszystkie obowiązki ma na głowie..nikt jej nie pomaga.


Ja wierzę- ale to jest życie. Nie ona jedna jest zmęczona, nie ona jedna jest samotną matka. Co do tego, ze wszyscy twierdzą, ze jest złą matką- NIE JEST- to na pewno- bo każda mama dla swojego dziecka jest najlepszą mamą, która może mieć- no prawie każda ;-)

nie pracuje.nie ma jak...utrzymuje się z alimentów...i ma tam jeszcze jakieś pieniądze.


No to- te jeszcze jakieś pieniądze ma pewnie od rodziców. Nie sadzę, żeby alimenty były tak wielkie, żeby starczały jej i na dziecko i na siebie i na mieszkanie. Więc może rodzice wychodzą z założenia, ze i tak już wystarczająco dużo robią? Ale nie mów, ze nie ma jak, bo moja koleżanka nocami dziecko do babci oddawała a sama szła sprzątać i towary wykładać. Sądzę, ze może o to również są zgrzyty pomiędzy Twoją koleżanką a rodzicami.

Nie wieże że wszyscy którzy maja dzieci, sa z nimi 24 h na dobą????prawda....
na pewno maja jakieś życie towarzyskie..


Taaaak. Nie no dobra poważnie- życie towarzyskie- w sensie wieczór ze znajomymi, psiapsiółą czy impreza RAZ NA JAKIŚ CZAS. Ale oczywiście, ze mało który rodzic jest 24h na dobę z dzieckiem, bo rodzice pracują i nie mogą być z dzieckiem. Mało która matka może sobie pozwolić na dłużej niż rok czy półtora w domu z dzieckiem. A tak, jeśli się nie pracuje, życie towarzyskie raz na jakiś czas, no to jednak 24h z dzieckiem, ale oczywiście nie cały ten czas poświęca się dziecku ;-)

Co do kuratora to już nie wiem w takim razie. Albo jej mama rzeczywiście ma jakieś ogromne znajomości, albo Twoja koleżanka dopuściła się jednak jakiegoś zaniedbania względem małej i stad cała ta sytuacja.

#13 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 17 listopada 2010 - 09:50

Oczywiście, że każdy rodzic potrzebuje czasem wytchnienia od swojej pociechy, bo siedząc z dzieckiem 24 na dobę można zwariować ;-) My także jak mamy okazję to urywamy się z P. do kina, albo na kręgle a zdarzyło się nam, że i wolny weekend wygospodarowaliśmy by gdzieś wyjechać :mrgreen:

Jednak tutaj zgodzę się z Marzycielką: po pierwsze dziadkowie nie mają obowiązku zostawać z małą, pomimo, że to ich wnuczka- to tylko i wyłącznie ich dobra wolą. I tak naprawdę nie wiesz z jakiej przyczyny się nie godzą, bo powodów mogą być setki- być może najzwyczajniej w świecie nie potrafią sobie z wnuczką poradzić... sama zresztą pisałaś, że mała jest strasznie niegrzeczna. Po drugie Twoja koleżanka podrzucając córeczkę "na chwilę" podczas, gdy pobiegła na imprezę to chyba jednak zbyt odpowiedzialnie i dorośle się nie zachowała, ba! zachowała się jak gówniara. I jaką masz pewność, że to nie był jej pierwszy taki wyskok i dlatego rodzice traktują ją tak a nie inaczej. Nie wiesz, ponieważ

prawda w tej opowieści leży gdzieś po środku, znasz relacje tylko jednej ze stron.

Co zaś do kuratora to nie wierzę, że dostała go za to, że podrzuciła dziecko dziadkom i poszła na imprezę, bo za taka pierdołę się nadzoru nie dostaje. Nawet jeśli jej mama ma jakieś koneksje to nie jest to takie proste- jest śledztwo, przesłuchanie i trzeba udowodnić zaniedbanie i stąd ośmielę się stwierdzić, że skoro sąd przyznał jej nadzór kuratora to nie zrobił tego bezpodstawnie ani tylko dlatego, że raz poszła na imprezę zostawiając dziecko pod opieką dorosłych, odpowiedzialnych ludzi. To żaden powód
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#14 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 17 listopada 2010 - 10:19

Co do kuratora to już nie wiem w takim razie. Albo jej mama rzeczywiście ma jakieś ogromne znajomości, albo Twoja koleżanka dopuściła się jednak jakiegoś zaniedbania względem małej i stad cała ta sytuacja.


moja koleżanka zastanawiała się czemu dostała kuratora przez jakiś tam jeden wyskok...zapytała się o to kuratorki ,a ona na to ,że jest samotna matką w dodatku młodą, która się rozwiodła i oni takie osoby biorą pod opiekę :shock: bo najważniejsze jest dobro dziecka.

i pewnie mieszka u rodzców i nie płaci za mieszkanie? Czyli gdyby nie ich pomoc to tak naprawdę byłaby w czarnej du......

nie nie ma już swoje własne mieszkanie, burmistrz jej przydzielił.

a z stąd ma jeszcze pieniądze?no więc powiem wam, że ją rodzice nie wychowywali tylko babcia..z tego względu ze mieli ciężkie warunki..i jako rodzina zastępcza..dostaje pieniądze..do tej pory kiedy z kończy szkolę(liceum zaoczne)

żadne dziecko nie rodzi się złe, skoro jest tak bardzo niegrzeczne, to też nie wynika z kosmosu, tylko z nieodpowiedniego podejścia do malucha...

tak to prawda. Rozpieściła je strasznie..i teraz jest bezradna i nie wie co ma zrobić z Nią.Ja myślę ze potrzebny jest męska ręka ;-) ..wiecie..faceci mają inne podejście do dzieci..na pewno mała była by inna jakby miała ojca..

Prawda jest taka, że dziecko to odpowiedzialność i dużo wyrzeczeń i jeśli jest się samotną matką i nie ma się nikogo do pomocy, to niestety, ale trzeba zmienić priorytety. Solarium, imprezy i takie tam trzeba odłożyć na bok.
Takie życie...

No racja..nic się na to nie poradzi..kto sobie sprawił takie życie?..powinna mieć pretensje tylko do siebie trza było się tylko zabezpieczać.. <bezradny></span>
ludzie popełniają błędy..Ale i tak sądzę że zasługuje na odpoczynek.
No ale jak nie ma z kim zostawić dziecko, to tez inna bajka.
No trudno...
..tylko zastanawia mnie jak można nie chcieć spędzasz czasu ze swoja wnuczka..nie brać ją na spacery..w ogóle się nią nie interesować <bezradny></span>
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#15 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 17 listopada 2010 - 10:28

do tej pory kiedy z kończy szkolę(liceum zaoczne)


No ale jak nie ma z kim zostawić dziecko, to tez inna bajka


A kto się małą zajmuje jak ona w szkole jest? No bo chyba nie zabiera jej ze sobą? <bezradny></span>

na pewno mała była by inna jakby miała ojca..


Tak... Jakby chłopcem była tez by inna była. Tu nie ma co sytuacji usprawiedliwiać, tylko zacząć to dziecko wychowywać, nauczyć, że mama tez coś musi załatwić, mieć chwile dla siebie- z czasem będzie tylko gorzej....

#16 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 17 listopada 2010 - 10:28

My także jak mamy okazję to urywamy się z P. do kina, albo na kręgle a zdarzyło się nam, że i wolny weekend wygospodarowaliśmy by gdzieś wyjechać :mrgreen:

no to wiesz o co chodzi i pewnie rozumiesz sytuacje.
Ciesz się że masz takich kochanych dziadków ;-)

ja jak kiedyś będę miała dziecko, wiem ze nie będzie problemu z tym...oni kochają dzieci..już czasami mi dogadują kiedy będę miała swoje :-P , bo nie mogą się doczekać kiedy będą wychodzić z nim na spacerki :mrgreen: :mrgreen:
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#17 elfee

elfee
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 17 listopada 2010 - 15:00

My z mężem odkąd urodziła się córka, a ma już 1,5 roku, nigdzie nie byliśmy (w sensie kino, pub itp) mieszkamy narazie z moimi rodzicami, ale nie chcą zostawać z naszą córką. W przeciwieństwie do córki Twojej koleżanki nasze dziecko jest grzecznie, nie jest rozpieszczona, jasne, że zdarza jej się mieć czasem gorszy dzień, ale kto go nie ma od czasu do czasu? W sumie 2 razy chyba kiedyś zapytałam, czy moja mama by z nią nie została, żebyśmy mogli gdzieś wyskoczyć, ale odpowiedziała mi w taki sposób, że z miejsca zrozumiałam, że nie mamy nawet o czym marzyć. Jak musi to zostanie, ale to już jest ostateczność. Ostatnio jak byliśmy na zakupach to musieliśmy Małą zostawić bo akurat była przeziębiona i nie chcieliśmy jej ciągać po supermarketach. Od razu były pytania a dlaczego jej nie weżmiemy itp. Także nawet jak mamy coś do załatwienia to zabieramy Małą ze sobą. Jeździ z nami wszędzie. Życia towarzyskiego nie mamy, chociaż ostatnio 2 razy odwiedziła mnie dawno niewidziana przyjaciółka i była to miła odmiana. A teraz to już nam to zwisa. Jakoś pogodziliśmy się z tym, że nie możemy nigdzie wyskoczyć. Dziecko było planowane i nie rozpaczamy jakoś specjalnie, że nie mamy szansy się rozerwać. Takie jest życie. Trzeba określić co jest dla nas ważniejsze. Z własnej woli zdecydowaliśmy się na dziecko więc my za nie odpowiadamy. Dziadkowie mogą, ale nie muszą zajmować się od czasu do czasu wnukami, jak nie mają ochoty to nie - ich prawo <bezradny></span>

#18 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 18 listopada 2010 - 11:07

Ostatnio jak byliśmy na zakupach to musieliśmy Małą zostawić bo akurat była przeziębiona i nie chcieliśmy jej ciągać po supermarketach. Od razu były pytania a dlaczego jej nie weżmiemy

:shock:


nie rozumiem tego do konca...
czemu niektorzy rodzice nie chca zostac raz na jakiś czas choć na 2 godzinki z wnukiem ??
wiem..to nie jest ich obowiazek, nie oni tez maja wychowywać.Wszystko rozumiem.
Ale tu nie chodzi o wyskoki co tydzien tylko np. raz w miesiacu lub i mniej

Mam kolezanke której rodzice zostaja z checia wielka.
elfee, a może jakaś koleżanka by została ?? np. ta moja koleżanka została z dziecmi swojej koleżanki . A później była wymiana. Czyli moja koleżanka poszła z meżem do kina a jej znajoma została z dziecmi..
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#19 ewelina344

ewelina344
  • Użytkownik
  • 694 postów

Napisano 18 listopada 2010 - 14:01

elfee, nie tylko moja koleżanka ma z tym problemy.widzisz, ale jak muszą w ostateczności, to się nią zaopiekują, z własnej woli nie.. <bezradny></span> :-x no trudno.Są różni dziadkowie..mam inną moją koleżankę z dzieckiem, gdzie jej rodzice traktuja swoją wnuczkę jak własną córkę..i spędzają z nia bardzooo dużo czasu ;-)

nie rozumiem tego do konca...
czemu niektorzy rodzice nie chca zostac raz na jakiś czas choć na 2 godzinki z wnukiem ??

też tego nie rozumiem..mi byłoby przykro jakby moi rodzice tacy byli <bezradny></span> .
Ale wiem że nie będą :-P

[ Dodano: 2010-11-18, 14:51 ]
wczoraj zadzwoniła do mnie koleżanka..ucieszyła się że ma wieczór wolny jej rodzice zgodzili się żeby wsiąść ją pod opiekę.A tu kuratorka się na to nie zgodziła :shock: !!!
Co ona się wtrąca..moim zdaniem nie ma prawa!!!
Dołączona grafika
Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą.. :D
Dołączona grafika

#20 nuska

nuska
  • Użytkownik
  • 217 postów

Napisano 19 listopada 2010 - 10:15

Urodziłam synka kiedy miałam niepełne 19 lat. Chodziłam wtedy jeszcze do liceum. Mama i wtedy przyszła teściowa pracowały. Z małym była moja ciocia, która wtedy już nie pracowała. Ale jak tylko skończyła się szkoła (mały miał 5 miesięcy) aż do teraz (a na suwaczku widać ile lat sobie liczy) byłam z nim w domu. Całymi dniami. Ale kiedy tylko chcieliśmy i chcemy z mężem gdzieś wyjść czy pójść czy coś załatwić czy nawet pojechać gdzieś ze znajomymi nie ma problemu. Dlatego nie rozumiem dlaczego niektórzy dziadkowie się tak zachowują. Dla nich powinna to być przyjemność posiedzieć czasem z własnym wnukiem dłużej, zobaczyć jak się bawi ile już potrafi itp.
U nas w kościele to nawet ksiądz z ambony na mszach ślubnych mówi do małżonków aby kiedy zostaną rodzicami nie zapominali o swoim małżeństwie, żeby podrzucać dziadkom i cieszyć się również sobą, bo kiedy dzieci opuszczą gniazdo znów zostaną tylko dla siebie, a kiedy całe myśli i energię wkłada się w dziecko zaczyna się zapominać o tym człowieku, który jest obok.
Dołączona grafika

Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych