Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Nasze podejście do wiary i kościoła


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
782 odpowiedzi w tym temacie

#781 karatetyka

karatetyka
  • Użytkownik
  • 5 629 postów

Napisano 19 listopada 2014 - 19:35


Może KK powinien zabronić seksu małżeństwom, które chcą decyzję o dziecku odłożyć? Przynajmniej byłoby konsekwentnie.

Kiedyś słyszałam od koleżanki, która przed bierzmowaniem dawno temu zapytała księdza, że w całym kalendarzyku małżeńskim, obliczaniu dni płodnych, niepłodnych itd. chodzi o planowanie rodziny, a więc o to, co zrobić, żeby jak najszybciej dziecko mieć, a nie o to, jak go uniknąć. I o to, żeby seksu unikać w dni niepłodne, a decydować się na niego w płodne, a nie na odwrót. Nie wiem, według takiej logiki ludzie, którzy nie chcą mieć dzieci, albo którzy mają już wystarczającą ilość najwidoczniej powinni w ogóle zrezygnować z seksu :roll:



#782 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 22 listopada 2014 - 10:59

@Aspirynkaaa podoba mi się określenie świadoma katoliczka.

Ja również siebie za taką uważam. Chociaż kościół bardzo neguje ludzi, którzy 'wybierają' sobie z czym się zgadzają a z czym nie. Moje podejście ewoluowało. Miałam taki czas, że latałam na mszę z radością i śpiewałam w chórku jako dziecko, i miałam czas kiedy zupełnie odrzuciłam wiarę. Był czas, żę spowiadałam się tylko przed Bogiem a nie księdzem i to uważałam za ważne. Teraz chodzę do kościoła sporadycznie, kiedy czuję taką potrzebą, nie po to żeby pokazać się sąsiadom w nowych ciuchach. Jadę do kościoła za miasto. Z tego co słychać kościół też stara się iść do przodu (rozmowy o rozwodnikach i przyjmowaniu komunii) Uważam np. ze ten papież jest super pokazując, że nie kasa się liczy i próbując rozgonić to ciasne grono.

 

Żyję przede wszystkim w zgodzie ze sobą a z Bogiem rozmawiam. Modlę się po swojemu. Chcę opowiedzieć mojemu dziecku o Bogu, żeby go poznało, a co dalej z tym zrobi...


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#783 Wiedźma

Wiedźma
  • Użytkownik
  • 9 postów

Napisano 14 kwietnia 2016 - 16:49

Dawno odeszłam od Kościoła, jeszcze w dzieciństwie.

Nie odnajdywałam się w chrześcijaństwie i ani razu nie zatęskniłam za uczestnictwem w ich obrządkach.

 

Osobiście znam już bardzo, bardzo niewielu księży. W zasadzie osobiście - prywatnie to już w ogóle. Dlatego nie będę oceniała za mocno, bo mogę się opierać tylko na tym co mówią w tv. A co mówią to wiemy wszyscy.

 

Nikomu nie bronię wierzyć, ale nie lubię narzucania wiary i stwierdzeń w stylu "oczywistego objawienia", typu "jak można nie wierzyć w Boga" itd. To kwestia bardzo osobista.

 

 

Do wiary własnej podchodzę luźno. Kiedyś nie wierzyłam, wiara jednak powróciła bardzo małymi kroczkami. Ale nie ma to nic wspólnego z chrześcijaństwem. Bo jak pisałam wyżej nie jest mi po prostu po drodze.







Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych