Nasze podejście do wiary i kościoła
#41
Napisano 31 sierpnia 2007 - 22:36
#42
Napisano 31 sierpnia 2007 - 22:50
od wieków na świecie walczy zło z dobrem nie widzicie tego?
noo tylko ze ja nie wierze ze cos moze byc nieskazitelnie dobre albo nieskazitelnie złe.... i dlatego nie wierze ze bog jest taaaki dobry i taaaki litosciwy a cale zlo na swiecie to wina szatana (teraz na szatanistke jakas wyjde
[ Dodano: 2007-08-31, 23:53 ]
co do obwiniania i zycia to ja przechodze nad tym do porzadku dziennego jesli ktos mial pecha lub był chory czy stary to umarł a jesli to był ktos z moich bliskich to mam tylko nadzieje ze w ostatniej minucie zycia nie pomyslal ze jest mu przykro bo czyms go uraziłam ... ale ze pomyslal ze zrobil na tym swiecie wszystko co chcial i niczego nie musi zalowac ani za nic sie wstydzic
#43
Napisano 31 sierpnia 2007 - 23:01
#44
Napisano 31 sierpnia 2007 - 23:05
Ja nie obwiniam za to Boga, tylko obwiniam go za to "przyzwolenie", bo on tam sobi patrzy na to wszystko, tak?nie możecie o wszystko obwiniać Boga, to że ktoś umarł, że dziecko umarło
to po co on w ogóle jest? Po to, żeby tłumaczyć sobie, ze po śmierci będziemy mieli lepiej? żeby usprawiedliwiać zło? ... co to za różnica czy on jest, czy go nie ma.. skoro i tak nic nie zrobi ze złem itp to mnie tam on jest bezużyteczny...Bóg nie ma na wszystko wpływu nie namówi nikogo, żeby w Niego wierzył, nie namówi nikogo, żeby był dobrym człowiekiem, żeby nie czynił niczego złego.
To sa naprawde trudne tematy każdy ma swoje racje swoje argumenty. ja wierze w Boga nigdy sie tego nie wstydziłam i nigdy tego nie negowałam, powiem wam, że wiele razy byłam w Licheniu, w Częstochowie i naprawdę wierzę, że to wszystko ma sens. Wiem, że księża są jacy sa nie popieram ich zachowań, ale księża to jedno a Bóg to drugie
No właśnie NIESTETY księża jedno a wiara drugie.. ale to osbny temat...
A ja malgonko wcale nie uważam, że to źle, że jesteś wierząca. Mi tona prawdę nie przeszkadza ani nie uważam, że jesteś naiwniejsza czy głupsza !
#45
Napisano 31 sierpnia 2007 - 23:05
ten koment nie jest skierowany do nikogo konkretnego , tak ogolnie sie wyrazam
[ Dodano: 2007-09-01, 00:11 ]
to po co on w ogóle jest? Po to, żeby tłumaczyć sobie, ze po śmierci będziemy mieli lepiej? żeby usprawiedliwiać zło? ... co to za różnica czy on jest, czy go nie ma.. skoro i tak nic nie zrobi ze złem itp to mnie tam on jest bezużyteczny...
nooo a tu stane troszke po przeciwnej str.... ja rozumiem to zalozenie religii.... tu chodzi o ta wolna wole...
Bóg - ta doooobra i miłosierna , przesłodzona i przedobrzona do granic wytrzymałosci istota dała nam wolna wole abysmy mogli o sobie sami decydowac czy wybieramy jasna czy ciemna strone mocy ( Tuska czy Kaczaka
[ Dodano: 2007-09-01, 00:14 ]
a teraz powaznie.... zycie na ziemi ma byc dla nas kara, szkołą i sprawdzianem... ci ktorzy wytrzymaja , beda postepowac wg jego praw i przykazan dostana nagrode i pojda do nieba ( czyscic mu buty a on bedzie fundowal Extasy zeby wszyscy sie z tego cieszyli jak dzieci
jest nawet teoria ktora mówi ze to gdzie jestesmy teraz to czysciec ..... teraz qmacie??? in lub out
#46
Napisano 31 sierpnia 2007 - 23:31
J atez Cię Cerrata wcale nie uważam za gorszą itp, każdy ma prawo wierzyć lub nie, mi też to nie przeszkadzaA ja malgonko wcale nie uważam, że to źle, że jesteś wierząca. Mi tona prawdę nie przeszkadza ani nie uważam, że jesteś naiwniejsza czy głupsza !
rozmawiam, pytam, stawiam moje tezy, bom ciekawa waszych odp
_________________
zgadzam się i właśnie w to wierzę. tak sobie teraz pomyślałam, że wiara daje też siłę nie potrafię wam wytłumaczyć dlaczego po prostu jestem silniejsza łatwiej mi się uporać z pewnymi problemami14 ]
a teraz powaznie.... zycie na ziemi ma byc dla nas kara, szkołą i sprawdzianem... ci ktorzy wytrzymaja , beda postepowac wg jego praw i przykazan dostana nagrode i pojda do nieba
#47
Napisano 01 września 2007 - 09:30
ja nadzieje i sile czerpie z siebie przyjaciol pragnien i marzen nie potrzebuje kola ratunkowego w formie wiary w istote wyzsza tylko po to zeby nie bac sie smierci albo dlatego ze sobie z czyms nie radze, a robiac z siebie meczennika mam zapewniony raj po smierci
tak też sądzę
a my mamy tu siedziec i rywalizowac w wazeliniarstwie aby nas wybral
czy to ma sens, to wazeliniarstwo? nie mówię, że tak każdy robi ale wiele osób w niedzielę do kościoła a dzień wcześniej na popijawie u znajomych..a później przed wszystkimi wielce religijnych udają...
a on bedzie fundowal Extasy zeby wszyscy sie z tego cieszyli jak dzieci
coś w tym jest...
[ Dodano: 2007-09-01, 10:32 ]
a jesli (odpukać, pfu, pfu) ktoś z twoich bliskich powaznie zachoruje, zostaie mu parę tygodni życia.. co ty na to? Ale super, będziesz przy Bogu...
?
#48
Napisano 01 września 2007 - 09:52
Madae napisał/a:
14 ]
a teraz powaznie.... zycie na ziemi ma byc dla nas kara, szkołą i sprawdzianem... ci ktorzy wytrzymaja , beda postepowac wg jego praw i przykazan dostana nagrode i pojda do nieba
zgadzam się i właśnie w to wierzę. tak sobie teraz pomyślałam, że wiara daje też siłę nie potrafię wam wytłumaczyć dlaczego po prostu jestem silniejsza łatwiej mi się uporać z pewnymi problemami
zgadzam sie z wami,dlatego wierze i to mi pozwala zyc
a jesli (odpukać, pfu, pfu) ktoś z twoich bliskich powaznie zachoruje, zostaie mu parę tygodni życia.. co ty na to? Ale super, będziesz przy Bogu...
tak dokladnie
ja bede plakac te strate,ale jako wierzaca ciesze sie ,jesli ten moj bliski byl chrzescijaninem w pelni to jest teraz blisko Boga i nareszcie wolny od trosk
i to samo dotyczy mnie,ja smierci sie nie boje,jedyne co to boje sie cierpien fizycznych i czy zdolam im podolac-jesli takie sa mi pisane
#49
Napisano 01 września 2007 - 10:11
ja bede plakac te strate,ale jako wierzaca ciesze sie ,jesli ten moj bliski byl chrzescijaninem w pelni to jest teraz blisko Boga
a jesli nie był w pełni tylko w połowie a dla Boga to za mało
to samo dotyczy mnie,ja smierci sie nie boje,jedyne co to boje sie cierpien fizycznych i czy zdolam im podolac-jesli takie sa mi pisane
czyli nie jestes w pełni wierzaca.... z tego co mnie uczyli to wszystkie cierpienia na ziemi choroby, wypadki itp fundujemy sobie sami lub funduja nam inni ludzie.....lub szatan
a to zdanie jest dowodem na wiare w przeznaczenie... a to jest praktyka poganska... ktos tu na religii nie słuchał uwazniejesli takie sa mi pisane
#50
Napisano 01 września 2007 - 10:33
a jesli nie był w pełni tylko w połowie a dla Boga to za mało
to spra3wa osobista tego delikwenta,on wiedzial ,ze ma byc w pelni chrzescijaninem,ale wybral inaczej to jego problem
ty placzesz,bo ci brak tej osoby ktora zmarla,a nie bo teraz jest jej lepiej czy gorzej
[ Dodano: 2007-09-01, 11:34 ]
na wiare w przeznaczenie
jest cos takiego jak boskie przeznaczenie,nie ma nic wspolnego z poganstwem
a co do religii,to chodze do zboru 3 razy w tygodniu,czytam codziennie biblie i mozemy sobie podyskutowac co poganskie a co boskie
#51
Napisano 01 września 2007 - 10:45
[ Dodano: 2007-09-01, 11:46 ]
placzesz,bo ci brak tej osoby ktora zmarla,a nie bo teraz jest jej lepiej czy gorzej
i tu sie zgadzam
#52
Napisano 01 września 2007 - 10:54
#53
Napisano 01 września 2007 - 10:56
skoro bog jest wszechwiedzacy i wszechmocny to wie ze np ta czy tamta osoba sie ugnie pod ciezarem
tak bog doskonale wie jakie cierpienia mozemy wytrzymac i to on ci daje sile,albo jak jej juz nie masz to zdarza sie "cud" i nagle przychodzi wybawienie
nie zapominaj,ze to sam Bog dla naszego zbawienia na jakie cierpienia wystawil swego syna
#54
Napisano 01 września 2007 - 10:57
tak bog doskonale wie jakie cierpienia mozemy wytrzymac i to on ci daje sile
tylko ze ja w niego nie wierze ...ani w jego sile... nie czuje jego bliskosci , ani obecnosci , a skoro wie ze cos mnie przerasta i daje mi sile zebym moze to jakos zdzierzyla to jest dla mnie nic nie wart.... traktuje nas jak zabawki wykozystujac to ze nas stworzyl i ze moze to robic (zakladajac oczywiscie ze istnieje )
nie zapominaj,ze to sam Bog dla naszego zbawienia na jakie cierpienia wystawil swego syna
nie ma dowodow na to ze jezus byl synem boga ... poszlo ze nim wielu ludzi ale za Hitlerem tez, dokonal wiele dobrego to prawda przynajmniej podobno.... ale dla mnie to moglbyc po prostu lagodniejszy rodzaj osoby niezrownowazonej.,.. gdyby dzis ktos wyskoczyl z txt ze jest synem boga uwierzylabys mu
#55
Napisano 01 września 2007 - 11:10
tylko ze ja w niego nie wierze ...ani w jego sile... nie czuje jego bliskosci , ani obecnosci , a skoro wie ze cos mnie przerasta i daje mi sile zebym moze to jakos zdzierzyla to jest dla mnie nic nie wart.... traktuje nas jak zabawki wykozystujac to ze nas stworzyl i ze moze to robic (zakladajac oczywiscie ze istnieje )
nie wierzysz to twoja sprawa
a co do wiary to wlasnie na tym ona polega-uwierzyc bez dowodow
#56
Guest_Kociak_*
Napisano 01 września 2007 - 11:14
ja nadzieje i sile czerpie z siebie przyjaciol pragnien i marzen nie potrzebuje kola ratunkowego w formie wiary w istote wyzsza tylko po to zeby nie bac sie smierci albo dlatego ze sobie z czyms nie radze, a robiac z siebie meczennika mam zapewniony raj po smierci
Ty nie potrzebujesz, ale niektórzy potrzebują
Tutaj nie będzie prawdy po jednej stronie, po prostu każdy ma swoje racje
A takie mam pytanko do Was, tzn do dziewczyn, które nie wierzą
Ja się tylko tak kiedyś zastanawiałam... Bo mam takich znajomych - on jest chrześcijaninem, ona buddystką... I mają dziecko. I co wtedy?? Jak wychowywać dziecko, żeby żadne z rodziców nie miało pretensji? Ja np, pomimo tego,że mój Piotrek raczej też nie wierzy w istnienie Boga, to będę chciała, żeby nasze dziecko miało wszystkie potrzebne sakramenty, by w przyszłości nie miało problemów np ze ślubem czy z zostaniem chrzestnym... A co do wiary... To pewnie mniej więcej pokażę mu, na czym polega chrześcijaństwo, ale pozostawię mu wolną drogę - na pewno nie będę dziecka zmuszać do chodzenia do kościoła itp.
#57
Napisano 01 września 2007 - 11:17
probuje zrozumiec ludzi wierzacych ale nie potrafie... wiekszosc religii stworzono po to by moc latwiej manipulowac masami ludzkimi... i wtedy tez tak było ..potrzebne było powstanie , rozruch by zydzi mogli byc wolni wiec co trzeba zrobic??? poskladac razem kilka mitow i znalezc czubka ktory to wezmie na siebie
[ Dodano: 2007-09-01, 12:27 ]
A takie mam pytanko do Was, tzn do dziewczyn, które nie wierzą
Czy Wasze rodziny też są niewierzące i jak u Was z chrześcijańskimi świętami? Obchodzicie Święta Bożego Narodzenia, Mikołaja czy Wielkanoc czy kompletnie tego u Was nie ma?
hmmm moja babcia od str taty była talamaskanką, ojciec był niewierzacy ale poszedl na nauki jak sie z mama zenil mama jest wierzaca niepraktykujaca (tego tez nie qmam...) a rodzina od str mamy jest chrzescijanska..... obchodzimy swieta itd ale raczej z przyzwyczajenia i dlatego ze fajnie dac komus prezent i powiedziec cos miłego, patrzec jak wszyscy sie ciesza.... chociaz ten raz w roku sie nie kłócic itp wiec obchodzimy swieta
Jak wychowywać dziecko, żeby żadne z rodziców nie miało pretensji?
pozwalac mu uczestniczyc w swietach mowic o religiach ale nie narzucac mu zadnej... gdy osiagnie pelnoletnosc samo zdecyduje... chrzest i nauki mozna pobrac w kazdym wieku i to zaden wstyd ... a co do chrztu- tu problem lezy po stronie rodzicow, czy ta str chrzescijanska bedzie miala tyle sily w sobie zeby dziecka za młodu pod przymusem nie ochrzcic??? czy bedzie sie bardziej przejmowac co reszta rodziny powie i dziecko ochrzci nie pozostawiajac mu wyboru....
#58
Guest_Kociak_*
Napisano 01 września 2007 - 11:47
a Ty masz chrzest? Ja jednak dziecko będę chciała ochrzcić... Jemu na pewno krzywda się żadna nie stanie, a jak później stwierdzi, że ta religia to jednak nie jego droga, to chrzest mu w tym nie będzie przeszkadzał...czy bedzie sie bardziej przejmowac co reszta rodziny powie i dziecko ochrzci nie pozostawiajac mu wyboru....
i pewnie tak samo jest na odwrótprobuje zrozumiec ludzi wierzacych ale nie potrafie...
#59
Napisano 01 września 2007 - 11:53
a Ty masz chrzest?
ano mam... mi wyboru nie pozostawiono... z tym ze mnie to ani ziebi ani grzeje , jest mi on obojetny
Jemu na pewno krzywda się żadna nie stanie, a jak później stwierdzi, że ta religia to jednak nie jego droga, to chrzest mu w tym nie będzie przeszkadzał...
to jeszcze zalezy jaka religie wybierze... w niektorych przypadkach bedzie juz na zawsze naznaczone
#60
Guest_Kociak_*
Napisano 01 września 2007 - 14:09
właśnie o to mi chodziło, że jeśli ktoś stanie się osoba niewierzącą to chrzest mu nie będzie specjalnie w tym przeszkadzałano mam... mi wyboru nie pozostawiono... z tym ze mnie to ani ziebi ani grzeje , jest mi on obojetny
tzn w jakich? Są takie religie, które przekreślają osoby, które jako niemowlę przyjęły chrzest?? Nigdy o czymś takim nie słyszałamw niektorych przypadkach bedzie juz na zawsze naznaczone
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Nasze zakupy - Second Hand |
|
|
|
NaszEauto ruszyło od 3 lutego Dofinansowanie samochodów elektrycznych. |
|
|
|
nasze pokoje. mieszkania, domy :) |
|
|
|
Nasze postępy w odchudzaniu się. |
|
|
|
Nasze roślinki |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych













