Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Nasze podejście do wiary i kościoła


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
782 odpowiedzi w tym temacie

#41 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 31 sierpnia 2007 - 22:36

Nikt wiecznie żył nie będzie nie możecie o wszystko obwiniać Boga, to że ktoś umarł, że dziecko umarło to jest wielka tragedia wiem o tym doskonale bo sama przeżyłam nie jedną taką tragedię. Mówicie, że Bóg spokojnie patrzy na zło tego świata, nieprawda jest takie przysłowie Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy, od wieków na świecie walczy zło z dobrem nie widzicie tego? Bóg nie ma na wszystko wpływu nie namówi nikogo, żeby w Niego wierzył, nie namówi nikogo, żeby był dobrym człowiekiem, żeby nie czynił niczego złego. To sa naprawde trudne tematy każdy ma swoje racje swoje argumenty. ja wierze w Boga nigdy sie tego nie wstydziłam i nigdy tego nie negowałam, powiem wam, że wiele razy byłam w Licheniu, w Częstochowie i naprawdę wierzę, że to wszystko ma sens. Wiem, że księża są jacy sa nie popieram ich zachowań, ale księża to jedno a Bóg to drugie
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"

#42 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 31 sierpnia 2007 - 22:50

od wieków na świecie walczy zło z dobrem nie widzicie tego?


noo tylko ze ja nie wierze ze cos moze byc nieskazitelnie dobre albo nieskazitelnie złe.... i dlatego nie wierze ze bog jest taaaki dobry i taaaki litosciwy a cale zlo na swiecie to wina szatana (teraz na szatanistke jakas wyjde :P) a moze szatan czy jak go tam zwal :P wcale nie byl taki zly tylko byla walka o stołki :P i skad wiadomo ze Jezus był synem bozym a nie mial np shizofrenii czy jakiejs tam innej choroby umysłowej... wtedy tez istniały przeciez albo... albo nie bo to to juz bedzie zbyt duuza cherezja :P

[ Dodano: 2007-08-31, 23:53 ]
co do obwiniania i zycia to ja przechodze nad tym do porzadku dziennego jesli ktos mial pecha lub był chory czy stary to umarł a jesli to był ktos z moich bliskich to mam tylko nadzieje ze w ostatniej minucie zycia nie pomyslal ze jest mu przykro bo czyms go uraziłam ... ale ze pomyslal ze zrobil na tym swiecie wszystko co chcial i niczego nie musi zalowac ani za nic sie wstydzic

#43 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 31 sierpnia 2007 - 23:01

Nie ma ludzi doskonałych i nieskazitelnie złych i nieskazitelnie dobrych też w to nie wierzę. W sumie sama kwestia wiary jest bardzo trudna do zrozumienia sama nie rozumiem wszystkiego też mam żal do Boga o wiele rzeczy ale nie uważam tego za powód przez ktory miałabym przestać wierzyć, pisałam wcześniej, że wiara pomaga mi z wieloma rzeczami się pogodzić, daje mi nadzieję tak jak pisała Viagra i może to jest pójście na łatwizne tak jak twierdzicie, ale ja tak nie uważam
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"

#44 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 31 sierpnia 2007 - 23:05

nie możecie o wszystko obwiniać Boga, to że ktoś umarł, że dziecko umarło

Ja nie obwiniam za to Boga, tylko obwiniam go za to "przyzwolenie", bo on tam sobi patrzy na to wszystko, tak?

Bóg nie ma na wszystko wpływu nie namówi nikogo, żeby w Niego wierzył, nie namówi nikogo, żeby był dobrym człowiekiem, żeby nie czynił niczego złego.

to po co on w ogóle jest? Po to, żeby tłumaczyć sobie, ze po śmierci będziemy mieli lepiej? żeby usprawiedliwiać zło? ... co to za różnica czy on jest, czy go nie ma.. skoro i tak nic nie zrobi ze złem itp to mnie tam on jest bezużyteczny...

To sa naprawde trudne tematy każdy ma swoje racje swoje argumenty. ja wierze w Boga nigdy sie tego nie wstydziłam i nigdy tego nie negowałam, powiem wam, że wiele razy byłam w Licheniu, w Częstochowie i naprawdę wierzę, że to wszystko ma sens. Wiem, że księża są jacy sa nie popieram ich zachowań, ale księża to jedno a Bóg to drugie


No właśnie NIESTETY księża jedno a wiara drugie.. ale to osbny temat...

A ja malgonko wcale nie uważam, że to źle, że jesteś wierząca. Mi tona prawdę nie przeszkadza ani nie uważam, że jesteś naiwniejsza czy głupsza ! :) rozmawiam, pytam, stawiam moje tezy, bom ciekawa waszych odp :)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#45 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 31 sierpnia 2007 - 23:05

ja nadzieje i sile czerpie z siebie przyjaciol pragnien i marzen nie potrzebuje kola ratunkowego w formie wiary w istote wyzsza tylko po to zeby nie bac sie smierci albo dlatego ze sobie z czyms nie radze, a robiac z siebie meczennika mam zapewniony raj po smierci
ten koment nie jest skierowany do nikogo konkretnego , tak ogolnie sie wyrazam :P

[ Dodano: 2007-09-01, 00:11 ]

to po co on w ogóle jest? Po to, żeby tłumaczyć sobie, ze po śmierci będziemy mieli lepiej? żeby usprawiedliwiać zło? ... co to za różnica czy on jest, czy go nie ma.. skoro i tak nic nie zrobi ze złem itp to mnie tam on jest bezużyteczny...


nooo a tu stane troszke po przeciwnej str.... ja rozumiem to zalozenie religii.... tu chodzi o ta wolna wole...
Bóg - ta doooobra i miłosierna , przesłodzona i przedobrzona do granic wytrzymałosci istota dała nam wolna wole abysmy mogli o sobie sami decydowac czy wybieramy jasna czy ciemna strone mocy ( Tuska czy Kaczaka :P ..... nieee to kiepskie porownanie... zabraklo jasnej strony :P) On tam siedzi i jak przyjdzie wlasciwy czas nas osądzi i przezedzi sobie harem... ladni do niego paszczury dla szatana ...a my mamy tu siedziec i rywalizowac w wazeliniarstwie aby nas wybral :D

[ Dodano: 2007-09-01, 00:14 ]
a teraz powaznie.... zycie na ziemi ma byc dla nas kara, szkołą i sprawdzianem... ci ktorzy wytrzymaja , beda postepowac wg jego praw i przykazan dostana nagrode i pojda do nieba ( czyscic mu buty a on bedzie fundowal Extasy zeby wszyscy sie z tego cieszyli jak dzieci :P)

jest nawet teoria ktora mówi ze to gdzie jestesmy teraz to czysciec ..... teraz qmacie??? in lub out

#46 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 31 sierpnia 2007 - 23:31

A ja malgonko wcale nie uważam, że to źle, że jesteś wierząca. Mi tona prawdę nie przeszkadza ani nie uważam, że jesteś naiwniejsza czy głupsza ! :) rozmawiam, pytam, stawiam moje tezy, bom ciekawa waszych odp :)
_________________

J atez Cię Cerrata wcale nie uważam za gorszą itp, każdy ma prawo wierzyć lub nie, mi też to nie przeszkadza :-) po to jest założony ten temat aby trochę podyskutować popytać i pogadać :-)

14 ]
a teraz powaznie.... zycie na ziemi ma byc dla nas kara, szkołą i sprawdzianem... ci ktorzy wytrzymaja , beda postepowac wg jego praw i przykazan dostana nagrode i pojda do nieba

zgadzam się i właśnie w to wierzę. tak sobie teraz pomyślałam, że wiara daje też siłę nie potrafię wam wytłumaczyć dlaczego po prostu jestem silniejsza łatwiej mi się uporać z pewnymi problemami
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"

#47 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 01 września 2007 - 09:30

ja nadzieje i sile czerpie z siebie przyjaciol pragnien i marzen nie potrzebuje kola ratunkowego w formie wiary w istote wyzsza tylko po to zeby nie bac sie smierci albo dlatego ze sobie z czyms nie radze, a robiac z siebie meczennika mam zapewniony raj po smierci


tak też sądzę


a my mamy tu siedziec i rywalizowac w wazeliniarstwie aby nas wybral :D


czy to ma sens, to wazeliniarstwo? nie mówię, że tak każdy robi ale wiele osób w niedzielę do kościoła a dzień wcześniej na popijawie u znajomych..a później przed wszystkimi wielce religijnych udają...


a on bedzie fundowal Extasy zeby wszyscy sie z tego cieszyli jak dzieci :P


coś w tym jest...

[ Dodano: 2007-09-01, 10:32 ]
a jesli (odpukać, pfu, pfu) ktoś z twoich bliskich powaznie zachoruje, zostaie mu parę tygodni życia.. co ty na to? Ale super, będziesz przy Bogu...

?
nie ma mnie tu i nie będzie.

#48 kasia69

kasia69
  • Użytkownik
  • 93 postów

Napisano 01 września 2007 - 09:52

Madae napisał/a:
14 ]
a teraz powaznie.... zycie na ziemi ma byc dla nas kara, szkołą i sprawdzianem... ci ktorzy wytrzymaja , beda postepowac wg jego praw i przykazan dostana nagrode i pojda do nieba

zgadzam się i właśnie w to wierzę. tak sobie teraz pomyślałam, że wiara daje też siłę nie potrafię wam wytłumaczyć dlaczego po prostu jestem silniejsza łatwiej mi się uporać z pewnymi problemami


zgadzam sie z wami,dlatego wierze i to mi pozwala zyc

a jesli (odpukać, pfu, pfu) ktoś z twoich bliskich powaznie zachoruje, zostaie mu parę tygodni życia.. co ty na to? Ale super, będziesz przy Bogu...


tak dokladnie
ja bede plakac te strate,ale jako wierzaca ciesze sie ,jesli ten moj bliski byl chrzescijaninem w pelni to jest teraz blisko Boga i nareszcie wolny od trosk
i to samo dotyczy mnie,ja smierci sie nie boje,jedyne co to boje sie cierpien fizycznych i czy zdolam im podolac-jesli takie sa mi pisane

#49 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 01 września 2007 - 10:11

ja bede plakac te strate,ale jako wierzaca ciesze sie ,jesli ten moj bliski byl chrzescijaninem w pelni to jest teraz blisko Boga


a jesli nie był w pełni tylko w połowie a dla Boga to za mało ???

to samo dotyczy mnie,ja smierci sie nie boje,jedyne co to boje sie cierpien fizycznych i czy zdolam im podolac-jesli takie sa mi pisane



czyli nie jestes w pełni wierzaca.... z tego co mnie uczyli to wszystkie cierpienia na ziemi choroby, wypadki itp fundujemy sobie sami lub funduja nam inni ludzie.....lub szatan

jesli takie sa mi pisane

a to zdanie jest dowodem na wiare w przeznaczenie... a to jest praktyka poganska... ktos tu na religii nie słuchał uwaznie :P jokes

#50 kasia69

kasia69
  • Użytkownik
  • 93 postów

Napisano 01 września 2007 - 10:33

a jesli nie był w pełni tylko w połowie a dla Boga to za mało ???


to spra3wa osobista tego delikwenta,on wiedzial ,ze ma byc w pelni chrzescijaninem,ale wybral inaczej to jego problem
ty placzesz,bo ci brak tej osoby ktora zmarla,a nie bo teraz jest jej lepiej czy gorzej

[ Dodano: 2007-09-01, 11:34 ]

na wiare w przeznaczenie


jest cos takiego jak boskie przeznaczenie,nie ma nic wspolnego z poganstwem
a co do religii,to chodze do zboru 3 razy w tygodniu,czytam codziennie biblie i mozemy sobie podyskutowac co poganskie a co boskie

#51 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 01 września 2007 - 10:45

o boskim przeznaczeniu przyznam sie szczeze ze pierwsze słysze......mnie uczono ze bog ma plan co dma plan co do nas ale dopiero w niebie...(kto bedzie sprzatal a kto usługiwal :P) a na ziemi szatan nam klody pod nogi wrzuca a od naszej wolnej woli zalezy czy sie ugniemy czy nie.... i o przeznaczeniu tu nie ma mowy bo to by zaprzeczalo samo sobie, no bo skoro bog jest wszechwiedzacy i wszechmocny to wie ze np ta czy tamta osoba sie ugnie pod ciezarem cierpien ktore sam jej zadal (no bo z tego to wynika) ...wiec po co ta cala szopka ???

[ Dodano: 2007-09-01, 11:46 ]

placzesz,bo ci brak tej osoby ktora zmarla,a nie bo teraz jest jej lepiej czy gorzej


i tu sie zgadzam :D

#52 Viagra

Viagra
  • Użytkownik
  • 4 711 postów

Napisano 01 września 2007 - 10:54

Puki ludzie są młodzi i zdrowi jakoś łatwo i odważnie mówią o śmierci, niczego się nie boją, a jak tylko zaczyna się coś dziać ludzie nawracają się .. jak to jest ???? (na pewno nie wszyscy, ale większość)

#53 kasia69

kasia69
  • Użytkownik
  • 93 postów

Napisano 01 września 2007 - 10:56

skoro bog jest wszechwiedzacy i wszechmocny to wie ze np ta czy tamta osoba sie ugnie pod ciezarem


tak bog doskonale wie jakie cierpienia mozemy wytrzymac i to on ci daje sile,albo jak jej juz nie masz to zdarza sie "cud" i nagle przychodzi wybawienie

nie zapominaj,ze to sam Bog dla naszego zbawienia na jakie cierpienia wystawil swego syna

#54 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 01 września 2007 - 10:57

Viagro własnie dlatego srednia moherowa wynosi 65 lat :P


tak bog doskonale wie jakie cierpienia mozemy wytrzymac i to on ci daje sile


tylko ze ja w niego nie wierze ...ani w jego sile... nie czuje jego bliskosci , ani obecnosci , a skoro wie ze cos mnie przerasta i daje mi sile zebym moze to jakos zdzierzyla to jest dla mnie nic nie wart.... traktuje nas jak zabawki wykozystujac to ze nas stworzyl i ze moze to robic (zakladajac oczywiscie ze istnieje )

nie zapominaj,ze to sam Bog dla naszego zbawienia na jakie cierpienia wystawil swego syna


nie ma dowodow na to ze jezus byl synem boga ... poszlo ze nim wielu ludzi ale za Hitlerem tez, dokonal wiele dobrego to prawda przynajmniej podobno.... ale dla mnie to moglbyc po prostu lagodniejszy rodzaj osoby niezrownowazonej.,.. gdyby dzis ktos wyskoczyl z txt ze jest synem boga uwierzylabys mu ??? pewnie ze nie... dzis wiemy wiecej i potrzebujemy namacalnych dowodow, wtedy ludzie byli ciemni, zabobonni i w kryzysie, potrzebowali czegos w co beda mogli wierzyc i dlatego latwiej sie nimi manipulowalo

#55 kasia69

kasia69
  • Użytkownik
  • 93 postów

Napisano 01 września 2007 - 11:10

tylko ze ja w niego nie wierze ...ani w jego sile... nie czuje jego bliskosci , ani obecnosci , a skoro wie ze cos mnie przerasta i daje mi sile zebym moze to jakos zdzierzyla to jest dla mnie nic nie wart.... traktuje nas jak zabawki wykozystujac to ze nas stworzyl i ze moze to robic (zakladajac oczywiscie ze istnieje )


nie wierzysz to twoja sprawa

a co do wiary to wlasnie na tym ona polega-uwierzyc bez dowodow

#56 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 01 września 2007 - 11:14

ja nadzieje i sile czerpie z siebie przyjaciol pragnien i marzen nie potrzebuje kola ratunkowego w formie wiary w istote wyzsza tylko po to zeby nie bac sie smierci albo dlatego ze sobie z czyms nie radze, a robiac z siebie meczennika mam zapewniony raj po smierci


Ty nie potrzebujesz, ale niektórzy potrzebują :) to też zależy od osobowości człowieka, od Jego charakteru :)
Tutaj nie będzie prawdy po jednej stronie, po prostu każdy ma swoje racje :)

A takie mam pytanko do Was, tzn do dziewczyn, które nie wierzą :P Czy Wasze rodziny też są niewierzące i jak u Was z chrześcijańskimi świętami? Obchodzicie Święta Bożego Narodzenia, Mikołaja czy Wielkanoc czy kompletnie tego u Was nie ma?

Ja się tylko tak kiedyś zastanawiałam... Bo mam takich znajomych - on jest chrześcijaninem, ona buddystką... I mają dziecko. I co wtedy?? Jak wychowywać dziecko, żeby żadne z rodziców nie miało pretensji? Ja np, pomimo tego,że mój Piotrek raczej też nie wierzy w istnienie Boga, to będę chciała, żeby nasze dziecko miało wszystkie potrzebne sakramenty, by w przyszłości nie miało problemów np ze ślubem czy z zostaniem chrzestnym... A co do wiary... To pewnie mniej więcej pokażę mu, na czym polega chrześcijaństwo, ale pozostawię mu wolną drogę - na pewno nie będę dziecka zmuszać do chodzenia do kościoła itp.

#57 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 01 września 2007 - 11:17

bez dowodow byloby trzeba wierzyc w kazda bzdure jaka ktos opowiedzial... jestem sklonna wierzyc nie majac dowodow ale w cos co dotyka mnie osobiscie....nie spotkalam Jezusa wiec nie jestem w stanie powiedziec czy zeczywiscie mogłbyc synem bozym czy tylko czubkiem ktoremu sie tak wydawalo i wymyslil sobie ze swiat zbawi ....

probuje zrozumiec ludzi wierzacych ale nie potrafie... wiekszosc religii stworzono po to by moc latwiej manipulowac masami ludzkimi... i wtedy tez tak było ..potrzebne było powstanie , rozruch by zydzi mogli byc wolni wiec co trzeba zrobic??? poskladac razem kilka mitow i znalezc czubka ktory to wezmie na siebie

[ Dodano: 2007-09-01, 12:27 ]

A takie mam pytanko do Was, tzn do dziewczyn, które nie wierzą :P Czy Wasze rodziny też są niewierzące i jak u Was z chrześcijańskimi świętami? Obchodzicie Święta Bożego Narodzenia, Mikołaja czy Wielkanoc czy kompletnie tego u Was nie ma?


hmmm moja babcia od str taty była talamaskanką, ojciec był niewierzacy ale poszedl na nauki jak sie z mama zenil mama jest wierzaca niepraktykujaca (tego tez nie qmam...) a rodzina od str mamy jest chrzescijanska..... obchodzimy swieta itd ale raczej z przyzwyczajenia i dlatego ze fajnie dac komus prezent i powiedziec cos miłego, patrzec jak wszyscy sie ciesza.... chociaz ten raz w roku sie nie kłócic itp wiec obchodzimy swieta :D noo czasem sie na wielkanoc machnie reka i tylko jajka pomaluje bo fajna zabawa i do babci na obiad pojdzie

Jak wychowywać dziecko, żeby żadne z rodziców nie miało pretensji?


pozwalac mu uczestniczyc w swietach mowic o religiach ale nie narzucac mu zadnej... gdy osiagnie pelnoletnosc samo zdecyduje... chrzest i nauki mozna pobrac w kazdym wieku i to zaden wstyd ... a co do chrztu- tu problem lezy po stronie rodzicow, czy ta str chrzescijanska bedzie miala tyle sily w sobie zeby dziecka za młodu pod przymusem nie ochrzcic??? czy bedzie sie bardziej przejmowac co reszta rodziny powie i dziecko ochrzci nie pozostawiajac mu wyboru....

#58 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 01 września 2007 - 11:47

czy bedzie sie bardziej przejmowac co reszta rodziny powie i dziecko ochrzci nie pozostawiajac mu wyboru....

a Ty masz chrzest? Ja jednak dziecko będę chciała ochrzcić... Jemu na pewno krzywda się żadna nie stanie, a jak później stwierdzi, że ta religia to jednak nie jego droga, to chrzest mu w tym nie będzie przeszkadzał...

probuje zrozumiec ludzi wierzacych ale nie potrafie...

i pewnie tak samo jest na odwrót :P ja w chwili obecnej to czuję się gdzieś tak pośrodku :D

#59 Madae

Madae
  • Użytkownik
  • 5 875 postów

Napisano 01 września 2007 - 11:53

a Ty masz chrzest?



ano mam... mi wyboru nie pozostawiono... z tym ze mnie to ani ziebi ani grzeje , jest mi on obojetny


Jemu na pewno krzywda się żadna nie stanie, a jak później stwierdzi, że ta religia to jednak nie jego droga, to chrzest mu w tym nie będzie przeszkadzał...



to jeszcze zalezy jaka religie wybierze... w niektorych przypadkach bedzie juz na zawsze naznaczone

#60 Guest_Kociak_*

Guest_Kociak_*
  • Gość

Napisano 01 września 2007 - 14:09

ano mam... mi wyboru nie pozostawiono... z tym ze mnie to ani ziebi ani grzeje , jest mi on obojetny

właśnie o to mi chodziło, że jeśli ktoś stanie się osoba niewierzącą to chrzest mu nie będzie specjalnie w tym przeszkadzał :D

w niektorych przypadkach bedzie juz na zawsze naznaczone

tzn w jakich? Są takie religie, które przekreślają osoby, które jako niemowlę przyjęły chrzest?? Nigdy o czymś takim nie słyszałam :shock:





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych