Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Nasze podejście do wiary i kościoła


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
782 odpowiedzi w tym temacie

#521 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 17 lutego 2011 - 12:10

organizuje festyny z darmowym bigosem,ognisko przy parafii

no to mysle zacheca ...by przyjsc i pojesc :lol: coś jak na wernisazach...niby patrzysz na foty ( obrazy itp ) a myslisz co by tu zwedzić ze stołu.
:-P

Po za tym zaprasza rożnych wykonawców muzycznych z różnych krajów.(muzyka folkowa).Jakieś chórki itp.rzeczy

u nas sa koncerty np. muzyki Bacha. Sa piekne. Ale to mnie przyciaga pod wzgledem atrakcji, wyrwania sie z domu,posłuchania muzyki. A nie samego koscioła.
Dla mnie to nie do końca jest dobry pomysł.

Prowadzi także szkołę językową,przy parafialną. I są spotkania także dla AA.

no super że aktywny, nasz też. Zrobił wiele dla koscioła.
Tyle że ja miałam na mysli co innego ...
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#522 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 17 lutego 2011 - 13:21

msza bywa nudna. Mało było kazań ktore byłyby o życiu, pouczajace.

I to jest właśnie minusem.Moim zdaniem mało księża omawiają nam ,co podaje Pismo Święte.Mało,kto rozumie co tam jest zawarte.Powinni wyjaśniać wiernym(jak chłop krowie na miedzy).By było przejrzyście i łatwo przyswajalnie. :mrgreen:

#523 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 11 marca 2011 - 19:41

Sajuri mnostwo ludzi nie spiewa na mszy bo nie zna piesni. jak bylam na popielcu to byli ludzie inni, cyba tacy co bywaja w kosciele aby przezyc msze a nie jako obowiazek , bo caly kosciol spiewal, a w niedziele bywa z tym roznie.
co do podania reki to u mnie w kosciele czasem ludzie tak robia , a czasem nie , to kwestia indywidualna . a co do spotykania znajomych , to ja jak widze kogos kogo znam to wlasnie skinieni glowy , nie mowie dzien dobry , chyba ze jestem bardzo blisko . nie udaje, ze nie znam :)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#524 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 12 marca 2011 - 10:57

bo nie zna piesni. jak

i? to niech sie naucza. Co za problem. To nie jest usprawiedliwienie. Poprostu sie wstydza. Innego wyjasnienia nie widze.
I do tego nudza na mszy, bo mało jest kazań z prawdziwego zdarzenia.
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#525 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 12 marca 2011 - 14:58

to niech sie naucza.

gdybys mnie zapytała jakie piesni byly w srode na mszy to ja NIE PAMIETAM , oczywiscie moglabym chodzic z kartka zapisywac refren i probowac szukac w ksiazeczce do nabozenstwa , ale i tak bym polowy nie znalazła <bezradny></span>

Poprostu sie wstydza

czesc pewnie tak , ale ci to choc usta otwieraja :mrgreen: a pewnym babcie by sie przydalo takie wstydzenie sie , bo tak sie dra na caly kosciol, ze i ksiedza zagluszaja. :roll: :lol:

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#526 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 12 marca 2011 - 15:20

nie no, przecież w większości kościołów są umieszczone ekrany, na których słowa są pokazywane na bieżąco. Poza tym... wystarczy otworzyć książeczkę i już tekst sięma przez oczami. wystarczy chcieć.

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#527 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 12 marca 2011 - 15:34

nie no, przecież w większości kościołów są umieszczone ekrany, na których słowa są pokazywane na bieżąco.

Ceniona, to Ty chyba na innej planecie żyjesz :lol: Tyle razy zmieniałam miejsce zamieszkania i dotąd spotkałam się z takim czymś tylko w jednym kościele, a w drugim było tak, ale tylko na mszy przeznaczonej dla dzieci i młodzieży, żeby śpiewali w ogóle.
Ale co do reszty, to po pierwsze z książeczką masz Cenionka rację - dla chcącego nic trudnego :-D
Po drugie chodząc tyle lat do kościoła, to przynajmniej te pieśni, które się powtarzają w różnych okresach powinno się znać - chociaż 1 zwrotkę i refren :roll: Ja do kościoła już ponad rok nie chodzę ( w tym czasie byłam ze dwa razy), a pieśni takie z tych powtarzających się mogę zaśpiewać.

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#528 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 12 marca 2011 - 15:45

Tyle razy zmieniałam miejsce zamieszkania i dotąd spotkałam się z takim czymś tylko w jednym kościele,

no ja tez spotkalam w jednym i na mszy nie było wlaczone <umieraam></span>

Po drugie chodząc tyle lat do kościoła, to przynajmniej te pieśni, które się powtarzają w różnych okresach powinno się znać - chociaż 1 zwrotkę i refren

ja kiedys znalam minimujm polowe piesni na mszy< czasem tylko refren , czasem kawalek zwrotki , ale kojarzyłam > i jak weszlam do kosciola po rocznej przerwie to znalam, moglam cos tam mieszac ale melodie mialam w glowie :)
teraz jak od 2 lat jest inny organista to sa nieznane mi piesni i malo kiedy sie powtarzaja w danym okresie , aby sie osluchac i zapamietywac tekst . pamietam jak z wielka radoscia chodzilam na msze w okresie bozego narodzenia - mysle pospiewam sobie - ta jasne :roll: jedna koleda a pozostale trzy piesni jakies inne, i najczesciej koleda triumf krola niebieskieg, albo medrcy swiata :roll: , ktorych nie lubie.
koledy spiewam w kosciele w domu u mnie nie ma takiego zwyczaju i co roku nie mam problemu z tekstem :)
w okresie letnim chodze na msze recytowana , bez organisty , czasem tylko ksiadz jakas piesn zaczyna spiewac, jest to piesn tak popularna ze wierni spiewaja z nim.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#529 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 12 marca 2011 - 16:34

Tyle razy zmieniałam miejsce zamieszkania i dotąd spotkałam się z takim czymś tylko w jednym kościele, a w drugim było tak, ale tylko na mszy przeznaczonej dla dzieci i młodzieży, żeby śpiewali w ogóle.

:shock: ja myślałam, że to standard, bo w takim np rzeszowie większość kościołów takie ustrojstwa ma, ile z tego korzysta nie mam pojęcia, ale w innych miastach też się przeważnie z tym spotykam.

czyli stara dobra książeczka wam zostaje <umieraam></span>

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#530 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 13 marca 2011 - 18:41

wystarczy chcieć

własnie... poza tym ludzie sie wstydza bo ktos jeszcze usłyszy jak fałszuje.

to Ty chyba na innej planecie żyjesz

u nas sa :-P

czyli stara dobra książeczka wam zostaje

własnie, a nie jakies ekraniki, ebooki. Cywiliazacji wam sie zachciewa. :lol:

Moja chrzesnica - ma 7 lat, ma skontektyzowane plany. :lol: OStatnio wypaliła " do koscioła jakos nie lubi chodzi bo sie bardzoo nudzi. A co do komuni musi to głeboko przemysleć czy pojdzie " <umieraam></span>
Poza tym nie raz już ksiedza zagieła. :-P
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim

#531 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 15 marca 2011 - 09:31

W moim kosciele,przed msza bierze sie karteczki z textami piesni jakie beda spiewane.W ogóle tutaj jest troche inaczej niz w tradycyjnych Polskich kosciolach. Kosciól jest katolicki,msze sa bardzo ciekawe.Sa organy,gitary,na mszach spiewaja zespoly dzieciece,kazania sa tez ciekawe i mówione prostym slowem,a nie jakimis przenosniami.Czesto w czasie mszy ksiadz rozmawia z ludzmi,zadaje jakies pytania,albo ludzie pytaja,nie ma skrepowania .Mieszkam w niemczech w landzie ewangelickim i katolików jest tu naprawde garstka.Zwykle sa to Polacy tutaj mieszkajacy,ale zdazaja sie tez niemcy,slowacy,czesi.
No i chcialam wlasciwie napisac o tym spiewaniu.Uwazam,ze jezeli ktos chce to spiewa,jezeli nie to nie.Ja nie spiewam,Slucham ksiedza,albo sie modle.Niech kazdy na swój sposób przezywa msze i nie wazne czy spiewa,czy w duszy rozmawia z Bogiem.A czy ktos falszuje czy nie,malo mnie interesuje,kazdy spiewa jak potrafi.
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#532 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 15 marca 2011 - 15:06

W ogóle tutaj jest troche inaczej niz w tradycyjnych Polskich kosciolach. Kosciól jest katolicki,msze sa bardzo ciekawe.Sa organy,gitary,na mszach spiewaja zespoly dzieciece,kazania sa tez ciekawe i mówione prostym slowem,a nie jakimis przenosniami.

u mnie w kościele też tak jest :-D dużo zależy od księży i sposobu prowadzenia Mszy. Co do śpiewania to każdego indywidualne podejście. Ja zawsze na Mszy św. śpiewam. Bardzo to lubie :-D dzięki temu mogę głębiej przeżywać każdą Mszę.

201407101662.png


#533 xara

xara
  • Użytkownik
  • 905 postów

Napisano 15 marca 2011 - 16:10

no wlasnie,duzo zalezy od ksiedza.Nasz ksiadz,chociaz juz wiekowy,to potrafi tak poprowadzic msze,ze czlowiek nie wie kiedy minie i z radoscia wraca do kosciola.duzo tez dzieciaków chodzi i widze,ze sie nie nudza.Po mszy raz w miesiacu jest poczestunek przed kosciolem.Mozna napic sie soku,kawy,zjesc ciastko.Fajnie,bo ludzie wtedy rozmawiaja ze soba,jest taka jakas wiez,poprostu milo.
Zyc szczesliwie ,kochac mocno i...umierac mlodo
Dołączona grafika

#534 kjujiczek

kjujiczek
  • Użytkownik
  • 1 845 postów

Napisano 15 marca 2011 - 16:37

xara, monia66, tego mi właśnie brakuje u mnie w kościele. Zawsze jest tak samo, nudne kazania, smętnie śpiewający organista... kiedyś było ciekawiej, śpiewał młodzieżowy chórek, było kilku charyzmatycznych księży, a teraz jest po prostu nijako. Byłam kiedyś na mszy odprawianej w ogrodzie, należącym do sióstr zakonnych, przez fantastycznego księdza, który potrafiłby chyba każdego przyciągnąć swoją osobowością. Było nas tam kilkanaścioro i ten super ksiądz + bliskość piękna natury sprawiły, że do tej pory wspominam tę mszę z ogromnym sentymentem. Podobnie było na polach lednickich, super atmosfera, piękne słowa, cudne pieśni i to poczucie wspólnoty, którego nigdy nie doświadczam w moim kościele (no może podczas misji lub rekolekcji). A szkoda.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#535 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3 169 postów

Napisano 16 marca 2011 - 09:35

U nas w kościele to proboszcz dokłada wszelkich starań, aby to wszystko jakoś funkcjonowało. U mnie w kościele jest dużo młodych kapłanów. Jest jeden tylko koło 70, kapłan egzorcysta Tak to przewaga jest młodych. Jeden jest uzdolniony muzycznie i plastycznie. Prowadzi z reguły msze św dla dzieci. Śpiewa na gitarze i maluje.
Nie mogę narzekać na kapłanów w swojej parafii.

Po mszy raz w miesiacu jest poczestunek przed kosciolem.Mozna napic sie soku,kawy,zjesc ciastko

fajne to musi być :-D, szkoda,że u nas nie ma czegoś takiego :-|

201407101662.png


#536 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 16 marca 2011 - 10:18

monia66, mówisz o kościele na wita stwosza? Pamiętam go jeszcze a czasów, kiedy przykładnie chodziłąm do kościoła, chyba raz w roku były tam duże "zgrupowania" ram-owców.
zresztą, sama mam prawie pod nosem kościółakademicki. nie wiem, jak teraz, ale za czasów ks. Daniela na prawdę nieźle działał właśnie w oparciu o takązasadę - gramy, śpiewamy, powagę odstawiamy w kąt. nie wiem, jak teraz to tam wygląda, ale myślę, że to jest na prawdę dobry patent na przyciągnięcie młodych do kościoła. pokazanie, że nie tylko mechaniczne klepanie to modlitwa, ale też można z niej czerpać jakąś tam przyjemność i relaks.

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#537 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 16 marca 2011 - 18:22

teraz czas rekolekcji to mozna sie wybrac , bo czesto jest sympatyczny ksiadz, ktory potrafi porwac cały kosciól , u mnie sie jeszcze nie trafił nudny rekolekcjonista.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#538 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 19 marca 2011 - 18:59

u mnie sie jeszcze nie trafił nudny rekolekcjonista.

To tak jak u mnie.Uwielbiam rekolekcje,szczególnie te przeznaczone dla młodzieży.

U nas w kościele to proboszcz dokłada wszelkich starań, aby to wszystko jakoś funkcjonowało. U mnie w kościele jest dużo młodych kapłanów.

Dokladnie u mnie też tak jest.Księża są fajni,można śmialo o wszystkim z nimi rozmawiać.Maja podejście do młodzieży.Widzę,że młodzi ludzie ich lubią.

#539 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 19 marca 2011 - 19:16

Księża są fajni,można śmialo o wszystkim z nimi rozmawiać

Nie u mnie :-/ Średnio mi zresztą zależy na kontaktach z nimi, ale ze względu na P. zdarzyło mi się mieć z nimi do czynienia. Pierwszy raz po dłuższym czasie, gdy chciałam ochrzcić Wikę- P. jest wierzący i nie widzę nic złego w tym, że i Wikę chce w tej wierze wychowywać- odmówili mi. Owszem gdybyśmy ze sobą nie mieszkali to by mi proboszcz problemów nie robił, ale w tej sytuacji to mam się zgłosić jak już weźmiemy ślub. Wikę chrzciliśmy w parafii dziadka P. A po moim ostatnim spotkaniu z księdzem w czasie kolędy czuję niesmak i złość, bo ze względu na to, że nie mamy ślubu zmieszał mnie po prostu z błotem. Obrażał mnie bezczelnie i przyznam szczerze, że się we mnie zagotowało i więcej nie wpuszczę księdza za próg mojego domu a jeśli P. będzie miał na to ochotę to droga wolna, ale na mnie niech nie liczy. I nie chodzi mi tu o punkt widzenia tego księdza, bo ja to rozumiem tylko sposób przekazu mi się nie podobał- zresztą te górnolotne hasła: miłość do bliźniego, wybaczenie, tolerancja, szacunek... w tym przypadku chyba tylko jeśli bliźni myśli i działa tak jak się tego od niego oczekuje :-/ Zupełnie innym człowiekiem jest ksiądz, który chrzcił Wikę, ale mam wrażenie, że tacy kapłani to naprawdę rzadkość
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#540 Sajuri

Sajuri
  • Użytkownik
  • 11 336 postów

Napisano 19 marca 2011 - 19:24

mi. Owszem gdybyśmy ze sobą nie mieszkali to by mi proboszcz problemów nie robił, ale w tej sytuacji to mam się zgłosić jak już weźmiemy ślub.

nigdy tego nie rozumiałam... chcecie ochrzcic dziecko ? trzeba wziaść slub. I poźniej dwoje ludzi, jak moi znajomi pobrali sie nie dlatego że chcieli ale dlatego aby ochrzcić dziecko. Tak na marginesie...i tak sie rozwiedli.

Obrażał mnie bezczelnie i przyznam szczerze, że się we mnie zagotowało

no ja bym chyba ksiedzu wypaliła coś... to mnie własnie wkurza... jakby sam fakt że jest ksiedzem dawało mi prawo mnie oceniać. Już nie bierze taki ksiadz pod uwage że człowiekowi moze być przykro ?? jak mi podczas koledy wypalił "a dziecka to czemu niby jeszcze nie ma " myslałam ze mnie trafi...
Prosilam o wszystko, zeby cieszyc sie zyciem.
Dostalam zycie, zeby cieszyc sie wszystkim





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych