Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.


2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Obraza rodziny w dniu ślubu...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
43 odpowiedzi w tym temacie

#1 mloda23

mloda23
  • Użytkownik
  • 85 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 12:44

Siedzi to we mnie już dłuuugo ponad 4 miesiące...w końcu żeby się od tego uwolnić muszę znać zdanie innych na ten temat..Otóż historia będzie długa - ostrzegam.

Z mężem wzieliśmy najpierw ślub cywilny(ponad rok temu), rodzice zasponsorowali nam skromne przyjęcie (obiad, kawa, ciasto) w restauracji. Z racji braku funduszy wesela nie robiliśmy. Zaprosiliśmy najbliższą rodzinę. Rodziców, świadków, rodzeństwo, babcie, dziadkowie, chrzestni. Rozesłaliśmy zaproszenia.

W tym roku po poważnej rozmowie między nami zdecydowaliśmy się na ślub kościelny razem z chrztem naszego synka. Wesela nie planowaliśmy. Zalezalo nam na ślubie jako na ślubie a nie na balandze. Chcieliśmy, żeby to był nasz ślub, nasze przygotowania - nie wkład rodziców, którzy i tak rok temu się wykosztowali. Teściowie pomagają nam finansowo bardzo dużo, moi w miarę możliwości - oboje po wypadku samochodowym..tata bez pracy, mama jedynie utrzymuje 4 osobową rodzinę.

Po obliczeniu naszych dochodów, zdecydowalismy, że wynajmiemy salę, będzie uroczysty obiad i kawa z ciastem (coś jak na cywilnym). Tyle, że liczba osób minimum (brak kasy). Zaprosilismy rodzicow i siadkow z rodzenstwem. Reszte rodziny poinformowalismy o uroczystosci w kosciele, godzina, data i w ktorym kosciele. Z racji tego, ze mielismy urwanie glowy nieziemskie..
- problemy z ksiedzem ktory nie chcial wydac nam licencji, bo chcielismy wziasc slub w innym kosciele niz do ktorego nalezymy,
- nagle wydatki i zabraklo kasy na sukienke itp...kombinacja skad teraz wziasc,
Tydzień przed ślubem porozsyłałam smsy o szczegolach uroczystosci.
Moim zdaniem na samą uroczystość do kościola nikogo nie trzeba zapraszac skoro wesela nie ma, sama bylam na wielu slubach w kosciele bez zaproszenia.

Dzień slubu...najpiekniejszy dzien naszego zycia...a z mojej rodziny nikt nie przyszedl...NIKT...jedynie mój chrzestny...Oczywiscie Ci co zaproszeni byli do restauracji przyszli, rodzice, swiadkowie i rodzenstwo. Ale nikt poza tym!!! Co pozniej uslyszalam!?
Ze nie przyszli, bo nei dostali zaproszen a smsy to ponizenie i brak szacunku!!

Przykro mi do dzisiaj...


Ale przeszlo mi i do dnia dzisiejszego nie mam kontaktu z rodziną, bo sie obrazili i nazwali mnie nieelegancka gowniarą, bez szacunku!


Wspomne, ze mąż zaprosil tak samo swoja reszte rodziny i...wszyscy sie zjawiali mimo,ze do kosciola mieli 100 km a moi 3 ulice od domu...


Co o tym sądzicie...?
Dołączona grafika

#2 seli19

seli19
  • Użytkownik
  • 536 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 12:59

Myślę, że nie powinnaś się tym za bardzo przejmować, choć wierzę że na pewno był to dla Ciebie cios... najważniejsze dla Ciebie osoby były przy tobie i w kościele i w restauracji reszta skoro nie potrafiła uszanować Waszego zaproszenia i Waszego planu to nie zasługuje moim zdaniem na to żeby teraz o tym rozmyślać i przejmować się...

To był Wasz dzień, zaplanowany tak jak chcieliście, rodzinie nowoczesne podejście do sprawy się nie spodobało najwidoczniej i nie przyszli... słyszałam już o takich przypadkach nawet u mnie w rodzinie był jeden 8 lat temu kuzynka zaprosiła wszystkich tylko do kościoła na ślub a na wesele tylko rodziców, dziadków chrzestnych bo wymyśliła sobie przyjęcie na zamku w Łańcucie co kosztowało ją wtedy duże pieniądze- nie wiem jak jest teraz... i powiem Ci szczerze że rodzina też nie przyszła na ten ślub- nikt bo każdy poczuł się urażony... i nie wiedział jak się zachować... efektem jest to, że ona nie była poźniej na żadnym weselu w rodzinie a jej matka-moja ciotka jest strasznie obruszona na wszystkich do dzisiaj... ale to było 8 lat temu...wtedy takie coś było nowością dziś to jest standard...

nie chcieli przyjść trdno nie mają prawa z to nazywac Cię gówniarą i robić Ci przykrości...

to jest moje zdanie...
ale tak szczerze to nie zdecydowałabym się na wesele tylko dla wybranych a do kościoła zapraszać resztę... albo zrobiłabym wesele dla Wszystkich, albo nie zapraszałabym niektórych tylko na ślub do kościoła- byłoby po sprawie, każdy wiedziałby że robicie skromną uroczystość tylko dla najbliższych i chyba nie byłoby teraz takiego wielkiego halo

#3 monik_ka

monik_ka
  • Użytkownik
  • 1680 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 14:28

ja bym nie przyszła na ślub gdybym została poinformowana tylko smsem....raczej nie obraziłabym się za to na pewno a też nie pojawiłabym się na ślubie. uważam ze można nawet wydrukować na zwykłej białej kartce papieru zawiadomienie o ślubie i wręczyć osobiście, bo skoro mieszkacie blisko to koszt wydrukowania zaproszenia byłby trochę większy niż koszt smsa...
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#4 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5036 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 14:57

Ode mnie napiszę tyle- wina zawsze leży po obu stronach ;-)
Ładniej by wyglądało jak byś zadzwoniła a nie wysłała smsa. Rodzina to rodzina, od lat ma wpojone pewne wzorce i zasady, a twoje zachowanie odebrali pewnie jako zniewagę i się odegrali :-/ Zraniło ich to, że poszliście na łatwiznę <bezradny></span>

Moja rada- czasu nie cofniesz, więc nie ma sie co zadręczać. Każdy jest inny i porównywanie swojej rodziny do rodziny męża, która się zjawiła, jeszcze bardziej potęguje twój smutek zapewne. Chciałaś dobrze, jednak oni spojrzeli na to z innej strony.
Na przyszłość będziesz wiedziała, że wszelkie ważne sprawy najlepiej załatwiać osobiście jeżeli ma się taką możliwość ;-)
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#5 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6709 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 15:10

Powiem tak... Gdybym otrzymała zawiadomienie o ślubie w postaci smsa, na pewno bym się nie obraziła i na pewno bym na ten ślub przyszła, ale ze sposobu, w jaki mnie o tym poinformowaliście nie byłabym zadowolona ;) Dlatego tak jak Majorka mówi- wina leży po obu stronach. Zamiast wysłać suchego smsa, wolałabym zadzwonić, porozmawiać(na pewno wyglądałoby to lepiej) lub chociaż najtańszym kosztem wydrukować te zaproszenia, co za problem? <bezradny></span> Wydaje mi się, że reakcja rodzina była przegięta, ale mogli poczuć się nieco urażeni. Co innego zaproszenie na impreze imieninową, co innego na ślub. Ja na swoją 18tkę dla rodziny drukowałam zaproszenia, bo mi głupio by było chlasnąć smsem.

#6 calineczka

calineczka
  • Użytkownik
  • 7470 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 15:39

Dziewczyny napisały już to co sama chciałam napisać
U nas tradycja jest taka , ze na mszę wysyła się zawiadomienie więc sam sms nie był zbyt grzeczny ale to tez nie powód aby nie przyjśc......
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#7 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4613 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 17:09

mloda23, osobiście braliśmy z P. tylko cywilny, który, np. dla mojej rodziny nie był takim prawdziwym ślubem. Po cywilnym był obiad, tylko dla rodziców, rodzeństwa, dziadków i świadków- TYLKO. Straszny foch przez to nawet ze strony mojej mamy i dziadków miałam, ze nie zaprosiłam wujka. ALE... Uważałam i uważam, że na taka uroczystość jaką jest ślub należy zaprosić nie tylko wcześniej, ale i w jakiś sposób z szacunkiem. Jeździliśmy po całej Polsce po rodzinie, mimo, iż zdawaliśmy sobie sprawę, że gości (chociażby ze względu na brak wesela), będzie niewielu.

Wiesz urwanie głowy przed ślubem, każdy ma mniejsze lub większe- to nie jest żadne usprawiedliwienie. Prawdę powiedziawszy moim zdaniem sms jest brakiem szacunku do zapraszanych osób. Zachowałaś się nie najładniej, co jednak nie usprawiedliwia i Twojej rodziny, która mimo wszystko mogła przymknąć oczy i przyjść na mszę. Tak czy inaczej potrafię zrozumieć Twój smutek i żal do rodziny, tylko, że już za późno, trzeba przełknąć gorzką pigułkę, bo czasu i tak nie cofniesz <pocieszacz></span>

#8 mloda23

mloda23
  • Użytkownik
  • 85 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 18:19

Po pierwsze - o ślubie i chrzecie wiedzieli z 3 miesiace wstecz.
Po drugie - osobiscie zaprosilismy dziadków, bylismy u nich 3 dni przed slubem. Tyle, że do konca nie wiedzielismy czy sie odbedzie ze wzgledu na ksiedza. Stad pozniej sms.
Po trzecie - oni mieszkaja 3 ulice od ksciola, my nie my mieszkamy w innym miescie teraz z męzem.
Dołączona grafika

#9 Elodi

Elodi
  • Użytkownik
  • 6709 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 18:29

mloda23, więc wszystkie Ci piszą, że rodzina też nie zachowała się w porządku. Obrazili się chyba za bardzo, powinni zagryźć zęby, przyjść na uroczystość, ale swoje mogli wiedzieć.

osobiscie zaprosilismy dziadków, bylismy u nich 3 dni przed slubem.

To co? Dziadkowie się liczą, a reszta gości to jakaś z marginesu? Wszyscy Ci piszą, że to było niegrzeczne, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.

To tak, jakbyś zaprosiła mnie na swój ślub, a ja na uroczystość przyszłabym w dresach i porozciąganej bluzce z więdnącą różyczką w ręku. Tak samo oni odebrali Twój sms- brak szacunku i traktowania ich na serio.

#10 mloda23

mloda23
  • Użytkownik
  • 85 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 19:34

Do konca sprawy tez nie znacie, ale dobrze znac zdanie osob neutralnych. Ja mam czyste sumienie i nie czuje sie winna.

Sama osobiscie dostalam rok temu zaproszenie na slub do kosciola przez nk od bylej wychowawczyni ma 35 lat i wieeelce obrazona nie bylam poszlam z przyjemnoscia. Sa ludzie i parapety.
Dołączona grafika

#11 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4613 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 19:44

Do konca sprawy tez nie znacie, ale dobrze znac zdanie osob neutralnych. Ja mam czyste sumienie i nie czuje sie winna.


Wiesz no właśnie z Twoich postów coś innego wynika, wybacz, ale wydawało mi się, ze szukałaś właśnie u nas potwierdzenia, że to Twoja rodzina tylko i wyłącznie jest zła...

Sama osobiscie dostalam rok temu zaproszenie na slub do kosciola przez nk od bylej wychowawczyni ma 35 lat i wieeelce obrazona nie bylam poszlam z przyjemnoscia.


Ale nie porównuj byłej wychowawczyni, do rodziny... Jednak co innego zaprosić osobę z która nie ma się kontaktu od x lat w ten sposób, i tak naprawdę, mieć do tego podejście- jak przyjdzie to fajnie, jak nie to trudno, a co innego osoby, które jak sama napisałaś mieszkają 3 ulice od Ciebie, czy nawet w tym samym mieście i są- jakby nie było- Twoją rodziną. Tyle w temacie.

#12 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5123 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 20:08

wydawało mi się, ze szukałaś właśnie u nas potwierdzenia, że to Twoja rodzina tylko i wyłącznie jest zła...

Odniosłam takie samo wrażenie, ale skoro chciałaś obiektywnego zdania to je otrzymałaś i nie powinnaś się teraz denerwować, że nie jest ono zgodne z Twoimi oczekiwaniami

co innego osoby, które jak sama napisałaś mieszkają 3 ulice od Ciebie, czy nawet w tym samym mieście i są- jakby nie było- Twoją rodziną.

Madziu, mloda23 napisała, że rodzina mieszka 3 ulice od kościoła, w którym miał sie odbyć ślub a ona i jej obecny mąż w zupełnie innym mieście ;-)

Co nie zmienia faktu, że rzeczywiście zaproszenie na tak ważną uroczystość nie powinno być wysyłane za pośrednictwem smsa. Szczególnie członkom rodziny. A jeśli nie miałaś możliwości zaprosić ich osobiście to należało zadzwonić, bo takie zawiadomienie przez smsa <hmm></span> ja bym na ich miejscu uznała, że Ci najwyraźniej nie zależy skoro w ten sposób załatwiłaś sprawę. Podobne odczucia mam, kiedy dostaję wiadomość z życzeniami urodzinowymi bądź świątecznymi od znajomych z jakimś wierszykiem z internetu- wydaje mi się, że robią to, bo tak wypada- jedna formułka i "wyślij do wszystkich". Fakt, że Twoja rodzina też nie zachowała się w porządku, bo mogli schować urażona dumę do kieszeni i nie robić Ci przykrości w dniu, który miał być jednym z najszczęśliwszych w Twoim życiu i bardzo mi przykro, że tak się stało, ale w tym wypadku żadna ze stron nie zachowała się do końca w porządku

Ja mam czyste sumienie i nie czuje sie winna.

Bo widzisz tylko jedną stronę medalu i nawet nie próbujesz spojrzeć na to z ich punktu widzenia. A poza tym to, że dla Ciebie to nic złego iść na ślub bez zaproszenia czy zostać poinformowaną mailem nie znaczy, że dla każdego to normalne i w porządku
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#13 Olciiia

Olciiia
  • Użytkownik
  • 10000 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 20:11

mloda23, ja również uważam że sms jest troche dziwacznym rozwiązaniem

skoro nie mieliście środków na zaproszenia naprawdę powinnaś zadzwonić do każdego albo faktycznie wydrukować nawet czarnobiałych zawiadomień...

Ślub to dość ważne wydarzenie i myślę że poważna uroczystość.
Każdy robi jak uważa, ale ja nawet na urodziny dzwonię do znajomych żeby ich zaprosić do domu sms jest tylko do przekazywania krótkich wiadomości

ale rodziny Twojej też nie rozumiem bo przecież nic się takiego nie stało i "zaproszenie" dostali -
możliwe że mieli jeszcze jakiś powód żeby nie przyjść?

#14 mloda23

mloda23
  • Użytkownik
  • 85 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 20:39

Dlaczego wybralam sms a nie telefon?
Wlasnie tutaj nie znacie do konca sytuacji dlatego moze tak mnie naskoczylyscie, ale rozumiem.


Na mysli -rodzina ktora zaprosilam byli: dziadkowie ze strony ojca rodzice, jego 3 braci z zonami i kuzynki (kuzynki dostaly osobiste zaprosznie na wieczorze panienskim) zreszta zaproszenia na papierze mieli na cywliny bo bylo przyjecie teraz to nie bylo potrzebne moim zdaniem i tyle ich sprawa.

ZAWSZE podczas jakis uroczystosci - czyt. 18 kuzynek, kuzynow, urodziny, komunie bla bla - nigdy nie dostalam zaproszenia!! Nigdy...i oni maja szacunek???


Zawsze rodzice dostawali - ja nigdy mimo ze mam juz swoja rodzine...

Dlatego sms a nie telefon, skoro oni traktuja mnie w ten sposob ja ich tez.
Dołączona grafika

#15 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5123 postów

Napisano 23 lipiec 2010 - 20:50

skoro oni traktuja mnie w ten sposob ja ich tez.

Dziecinne podejście, aczkolwiek to tylko moje zdanie

Dlatego sms a nie telefon

I rodzina poczuła się tak samo jak Ty kiedy pomijają Cię w zaproszeniach- o to Ci chodziło? udało się, więc nie miej pretensji

dlatego moze tak mnie naskoczylyscie

Nikt na nikogo nie naskakuje, chciałaś usłyszeć naszą opinię i usłyszałaś, a co z tym wszystkim zrobisz to już Twoja decyzja. Ja bym pewnie starała się zapomnieć i wyciągnęła rękę na zgodę, bo szkoda by przez to jedno zdarzenie zupełnie zepsuły się między Wami relacje a im dłużej to potrwa, tym ciężej będzie wszystko naprawić. Ktoś powinien wykazać się mądrością i zrobić pierwszy krok
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#16 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5809 postów

Napisano 24 lipiec 2010 - 07:59

Ja nie będę oryginalna, i tak jak poprzeniczki uważam, że wina jest po obu stronach.

Dlatego sms a nie telefon, skoro oni traktuja mnie w ten sposob ja ich tez.

I skoro uważasz, że przez swoje zachowanie są bezczelni, powinnaś pokazać, że Ty jesteś inna.

Ja nie wyobrażam sobie dostać sms z zaproszeniem na ślub, jakn czasu nie miałabyś- to trzeba było zadzwonić. Nie zajmuje to przecież wiele czasu, a już lepiej jest odebrane. Z drugiej strony zaś niepotrzebnie rodzina aż tak unosiła się honorem- mogli już Ci to darować i cieszyć się z Tobą najpiękniejszym dniem w życiu.
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#17 mloda23

mloda23
  • Użytkownik
  • 85 postów

Napisano 24 lipiec 2010 - 08:59

Wyobraz sobie taką sytuacje...Nie mieszkasz z rodzicami, masz narzeczonego, rodzice dostają zaproszenie na komnie czy 18 kuzynki Twojej a na zaproszeniu Ciebie nie ma ani nie dostajesz zaproszenia osobno...I to jest w porzadku?? oto mi chodzi - do wczesniejszej wypowiedzi.


Zreszta wchodzic im w dupe nie mialam zamiaru ani nie mam, cale zycie szmacili nasza rodzine to teraz moga mnie w d*** pocalowac.
Dołączona grafika

#18 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7694 postów

Napisano 24 lipiec 2010 - 09:06

Zreszta wchodzic im w dupe nie mialam zamiaru ani nie mam, cale zycie szmacili nasza rodzine to teraz moga mnie w d*** pocalowac.


więc po co w ogóle założyłaś ten temat? wydawało mi się, że zależy ci na naszych opiniach, na tym, że ktoś cię rozgrzeszy...
wiesz, to że ktoś cię nie szanuje, nie znaczy że masz postępować tak samo, w ten sposób tylko powielasz ich błędy i koło się zamyka... :roll:

#19 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2490 postów

Napisano 24 lipiec 2010 - 11:54

mloda23, jak poczytałam kawałek pierwszego postu bo myślę; "matko jaka ona biedna" ale czytając dalej uważam że wina niestety bardziej leży po twojej stronie... <bezradny></span>
Po pierwsze, zaproszenie na ślub, nawet tylko na uroczystość kościelną, nie powinno być przekazywane smsem, i np nie jest dla mnie wytłumaczeniem to, że chcieliście zmniejszyć koszty i zaoszczędzić na zaproszeniach, bo nawet jeśli tak to wypadało osobiście zajechać i powiedzieć, ale zaprosić osobiście. Wysyłanie smsów jest w takich poważnych sprawach dziecinne.

Po drugie nie rozumiem tego że dziadków zaprosiłaś 3 dni przed ślubem, to wy planowaliście to wesele w tydzień? Mam nadzieję, że źle zrozumiałam.

Myślałam, że jest Ci przykro, że tak się stało, ale chyba się myliłam.
Ty jesteś po prostu przepełniona nienawiścią teraz do części rodziny która nie przyszła i nie widzisz w tym wszystkim swojego błędu.
Spróbuj się postawić na ich miejscu? Bo ja czułabym się urażona.

U mnie też zdarzało się, że zaproszenie na jakieś wesele czy ślub rodzice dostawali beze mnie, po prostu młodzi czasem jakby mieli zapraszać wszystkich kuzynów to by się uzbierało 300 osób na wesele co wiąże się z kosztami.. I wcale się za to nie obrażam, bo ja też nie będę wszystkich zapraszała.

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#20 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10517 postów

Napisano 24 lipiec 2010 - 12:25

Zaprasza się rodziców bez dzieci, albo wrzuca się zaproszenie dla rodziców wręczając im mówi się, że dzieci również są zaproszone ... No i? Nie raz dostaliśmy zaproszenie tego typu. Lepiej, bo czasem bywało tak, że zaproszenie dostali moi rodzice, osobno babcia,a ja z siostrą byłyśmy pomijane. Jakoś korona z głowy mi nie spadła. Nie uważam, że dlatego że istnieję wszyscy mają mnie ekstra zapraszać osobno i pewnie jeszcze czerwony dywan przede mną rozkładać i dziękować za to, że przyszłam ...

A jeżeli chce się być w porządku, to nie patrzy się na to jak ktoś zaprasza, tylko samemu się zaprasza tak jak to należy zrobić.

jak poczytałam kawałek pierwszego postu bo myślę; "matko jaka ona biedna"

a ja myślałam, że tym sms-em wysłała przypomnienie i szczegóły, a zaprosiła wcześniej jak bóg przykazał ... A to, że wg Ciebie jesteś w porządku ... no cóż, świadczy tylko o Tobie ...

Nie miej pretensji do całego świata, że nie przyszli, bo pewnie większość z nas by po takim "zaproszeniu" (przeze mnie odbieranym jako zaproszenie "masz i odwal się") nie przyszła. I wcale się nie dziwie.

A poza tym zastanawiam się na ilu forach wrzucasz dokładnie ten sam tekst, zarówno pierwszego posta jak i kolejnych i na co liczysz? Plus, zastanawiam się czy ty w ogóle czytasz odpowiedzi? Bo póki co widzę, że stosujesz te same przynajmniej na jeszcze jednym innym forum... Skoro opisuję gdzieś problem, nie idę na łatwiznę w postaci identycznych odpowiedzi wszędzie, a odnoszę się do tego co ktoś pisze ... No, ale to również o Tobie świadczy odpowiednio ...

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych