To często powtarzany stereotyp.
Stereotyp, którego nie powinno się powtarzać, bo jeszcze jakieś nieszczęście z tego będzie.
Jeśli ktoś nie chce dziecka to nie chce, jego sprawa. A najgorsze co może być to próby wpływania innych osób na zmianę decyzji, m. in. właśnie powtarzanie tekstu, że jak się dziecko urodzi to im się odmieni, że pokochają i świata poza nim nie będą widzieć.
Pewnie w wielu przypadkach tak będzie. Ale będą też osoby, którym się nie odmieni.
I co wtedy? Rodzice nieszczęśliwi bo się męczą, bo nie chcieli, bo mieli inne palny, marzenia.
Dziecko niekochane, niechciane.
Nie zawsze się zmienia, tylko kobiety boją się przyznać, żeby ich środowisko nie zlinczowało.
Chyba ze dwa lata temu był wywiad w "Wysokich obcasach" z kobietą-matką trójki dzieci, która powiedziała, że macierzyństwo nie jest takie kolorowe, opowiedziała jak to wygląda od kuchni, że czasami chciałaby, żeby tych dzieci nie było, itd.
Że czuje się oszukana, bo wszędzie reklamowane jest takie piękne macierzyństwo, uśmiechnięta mama, uśmiechnięte dziecko ona czuje się oszukana.
I co było dalej? Nagonka na tą osobę, bo jak ona może takie rzeczy mówić, wyrodna matka, biedne dzieci, itp. I to inne kobiety najgłośniej krzyczały
Dlatego wcale się nie dziwie, że niektóre kobiety nie mają odwagi powiedzieć co czują.