Kino domowe :-)
#1
Napisano 07 maja 2010 - 12:17
#2
Napisano 14 maja 2010 - 13:58
a gdzie kupić? jak zawsze najlepiej porównać kilka sklepów, w sieciówkach wiadomo, najtaniej. my kupiliśmy w avansie. cena w miarę średnia. na pewno odradzę mediamarkt, bo na niektórych rzeczach można tam nieźle przepłacić
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#3
Napisano 18 maja 2010 - 18:00
#4
Napisano 19 maja 2010 - 08:03
#5
Napisano 19 maja 2010 - 09:32
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#6
Napisano 19 maja 2010 - 10:20
#7
Napisano 19 maja 2010 - 11:15
#8
Napisano 30 listopada 2010 - 13:05
Przede wszystkim akustyka. Wchodząc do sali kinowej ma się wrażenie, że nagle przytępił nam się słuch. Musimy głośniej mówić i przyzwyczaić się do nowego miejsca. To zasługa wytłumienia sali. Tymczasem w domu na ogół są panele, płytki, skromny dywanik, kilka szklanych powierzchni i ze dwie komody. Takie warunki nie sprzyjają dobrej akustyce. Sprawę można rozwiązać dwoma sposobami:
1. Zatrudnia się zawodowego akustyka, który za grubą kasę rozmieści nam w pokoju specjalne dyfuzory, rozpraszacze, pułapki basowe i tego typu rzeczy.
2. We własnym zakresie kupić w necie panele akustyczne z metra, w kształcie piramidek. Przykleić je za telewizorem i na ścianie przeciwległej. W narożnikach ścian, umieszczamy walce z gąbki, kupujemy gruby dywan i ....już. Koszt żaden, a efekt murowany: Bas staje się nagle precyzyjny, przestaje dudnić, ogranicza się rezonans. Tony wysokie przestają irytująco świszczeć i cała "scena" nagle wraca na swoje miejsce. Sceną jest telewizor, bądź projektor na którym ogląda się film.
Acha, i wyjażd z subwooferem z narożnika - lepiej postawić go między skrajną kolumną a telewizorem, ze 20 cm od ściany.
To absolutne minimum czynności, które poprawią nam oglądanie. Jeśli ktoś jest oczywiście minimalistą. Wracając do paneli - naprawdę są estetyczne i nadają wnętrzu ciekawy wygląd. Dla niedowiarków zdjęcia mojego salonu na pw.
Skoro akustykę mamy już załatwioną, pora na wymianę dotychczasowego, "w zupełności wystarczającego" systemu audio. Jeśli ktoś łudzi się, że 5 maleńkich satelitek i tania elektronika Manty zapewnią mu wrażenia kinowe - to gratuluję
W takich systemach wszystko "piaszczy" i "łupie" - jeden wielki jazgot, wspomagany tandetnym subwooferem, który chodzi praktycznie na okrągło, musząc dopełnić "głębie, której nie są w stanie wygenerować w.w. satelitki.
A zatem głośniki....Dobiera się je do wielkości pomieszczenia, graniczną kubaturą jest tu 20 kilka metrów, do której jeszcze można wstawić kolumny podstawkowe, a już można pomyśleć o podłogowcach. No i głośnik centralny - często lekceważona część zestawu, która jednak odpowiada za 80% filmu. Z niego bowiem wychodzą dialogi i znaczna większość rozgrywanej akcji. Central musi być możliwie duży, z otworem basrefleksu, którym uchodzi powietrze. No i vocal jeśli ktoś ogląda koncerty. Równie ważne są kolumny przednie, najlepiej, żeby wszystko było wyrobem tej samej firmy - będzie pasować wizualnie, a i charakterystykaq brzmienia taka sama. Subwoffer: dopiero głośnik o średnicy 30 cm jest w stanie zatrząść pomieszczeniem. Bas trzeba przede wszystkim poczuć, nie usłyszeć...Najmniej ważne są tyły i tu nie trzeba robić jakiś wielkich wydatków..
Teraz pozostaje już tylko kupić porządny napęd i amlituner AV. I dopiero wtedy mówimy, że mamy "kino domowe".
#9
Napisano 30 listopada 2010 - 13:35
ja mam dwa głośniki Altusy..140..i do tego wzmacniacz YAMAHA A-S1000 + odtwarzacz CD do tego jakiś fajny tuner
(mój brat mi taki zestaw sprawił)
moim zdaniem taki zestaw jest lepszy od kina domowego...altusy i altony to najlepsze głośniki

Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą..
#10
Napisano 30 listopada 2010 - 14:33
Niestety, muszę Cię wyprowadzić z błędu. Wyżej pokazane altusy miałem kiedys i ja. W dawnych czasach były marzeniem każdego słuchacza muzyki i jedynymi dostępnymi na naszym rynku. Póżniej weszły altony i getony, już z głośnikami wysokotonowymi w kształcie kopułek. Mawiano wtedy, że są tak dobre, że zagraniczni producenci kupowali je u nas i sprzedawali na zachodzie. I tak w istocie było, tyle że trafiały do sieci Aldi jako najtańsze produkty. Altusy mają same wady i tylko jedną zaletę: cenę.altusy i altony to najlepsze głośniki
Odizolowane od podłoża tylko kawałkiem sklejki dają niesamowity rezonans, bas się rozmywa i dudni bez żadnego ładu i składu. Średnica w nich nie istnieje, podobnie jak przestrzeń, a soprany to jeden wielki piasek. Mają wprawdzie regulację "natężenia" sekcji wysoko i średniotonowej (co widać na zdjęciu), ale w żaden sposób nie otrzymamy z nich przyzwoitego dźwięku. Altus 140 to legenda PRL-u, ale graja do niczego. Jeśli nie wierzysz spytaj się jakiegokolwiek fachowca (byle nie z MM czy innego sieciowego chłamu), a najlepiej posłuchaj jak grają inne kolumny. Na temat wzmacniacza się nie wypowiadam, bo nie miałem z nim do czynienia - ale nazwa Yamaha dobrze wróży. Przykro mi, jeśli Cię rozczarowałem.
#11
Napisano 30 listopada 2010 - 19:57
nie rozczarowałeś mnie..Przykro mi, jeśli Cię rozczarowałem.
dla mnie graja super...wystarczają mi one...wiesz... za bardzo nie znam się, na takich rzeczach
a według ciebie jakie głośniki są dobre??
wiem ze wzmacniacz mam dobry bo mój brat dał za niego ponad 4 tysiące zł.

Bo ja mam to coś, co oni kochają… A one nienawidzą..
#12
Napisano 01 grudnia 2010 - 11:59
Jest ich całe mnóstwo: KEF, B&W, Vienna Acustic, JMLab, Paradigm...a według ciebie jakie głośniki są dobre??
Zależy od budżetu, który chcesz przeznaczyć. Jeśli nie jesteś wymagającym słuchaczem i ma być po prostu czysto i dynamicznie, polecałbym któreś z Kody (nowe), bądź B&W (używane). Ich zaletą jest bardzo dobre współbrzmienie z praktycznie każdym zestawem. Do tego jakieś lepsze kable - do 30 zł za metr. Jeśli pokój nie przekracza 2o metrów kwadratowych - kup kolumny podstawkowe + obowiązkowo standy (podstawki) do nich. Do większego pomieszczenia mogą być już podłogowce, tyle że dość trudno je ustawić (min. 40 cm od ściany).
#13
Napisano 06 stycznia 2011 - 21:19
#14
Napisano 07 stycznia 2011 - 15:13
Ale nie powiem..fajnie byloby usiaść przed duzym ekranem z fajnym nagłośnieniem
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Domowe pieczywo |
|
|
|
Domowe sposoby na piękno :) |
|
|
|
Przepisy na domowe alkohole |
|
|
|
Kino |
|
|
|
Kino hiszpańskie |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

















