Przedszkole
#41
Napisano 16 września 2013 - 18:31
bo Marzycielka pisała mi juz jakie sa w prywatnym .
#42
Napisano 16 września 2013 - 20:27
[ Dodano: 2013-09-16, 21:28 ]
Jaśka, jak młody? przyzwyczail sie?
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#43
Napisano 17 września 2013 - 07:24
ale poza tymi dodatkowymi ?dzieciaki maja dodatkowe zajecia - szachy, zajecia plastyczne i maja byc rytmiczne dolozone i cos jeszcze
#44
Napisano 17 września 2013 - 07:50
No i oczywiscie maja zajecia plastyczne i ucza ich piosenek i wierszyków, różnych zabaw ostanio cały czas w chowanego sie chce bawic w domu.
Jaśka, jak młody? przyzwyczail sie?
Oj i to bardzo z rana gada "idziem do kokola" "do dzieci chodz mama" "mama po ciebie przyjdzie Toniek"
Zanim sie w szatni wyrobie to on juz w klasie siedzi , jak chce dać mu buzi to zamyka przede mną drzwi do klasy
Dzis chciała z Pania pogadać jak mały sie zachowuje. To sie nasłuchałam "najmniejszy wzrostem największy łobuz". Mam nauczkie na przyszłość nie pytac sie wiecej
Jestem mega szczesliwa ,że tak wyszło
Love Love Love
#45
Napisano 17 września 2013 - 07:51
[ Dodano: 2013-09-17, 08:53 ]
smoczkowa, no i super
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#46
Napisano 17 września 2013 - 08:06
kazde dziecko sie w koncu przyzwyczaja do zmian
Jedne dłużej, inne krócej, ale wszystkie. Tym bardziej jeśli rodzice są konsekwentni i pewni swego zdania i dziecko i tak wie, że innego wyjścia nie ma
Madź, a jak Zuzu? Bo zdaje się teraz jest w grupie z nowymi dziećmi?
#47
Napisano 17 września 2013 - 08:20
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#48
Napisano 17 września 2013 - 08:29
Madz ile teraz placisz za przedszkole mi wychodzi 147zł wyzywienie plus 2 godziny dodatkowo bo do 12,30 za darmo ale chodzi do 14.30. I rytmika 12 zł czyli 159zł miesiecznie.
Dodam ,że w tamtym roku siostra placiła ok 300zł
Love Love Love
#49
Napisano 17 września 2013 - 08:36
W zeszlym roku najwiecej w jednym miesiacu wyszlo mi cos 220 zeta jak dobrze pamietam.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
#50
Napisano 21 września 2013 - 01:13
Dzisiaj po 12-tej zadzwoniła pani i powiedziała, żeby przyjechać po Marcina, bo ma gorączkę. Byliśmy z nim u lekarza i mam nadzieję, że do poniedziałku mu przejdzie.
#51
Napisano 21 września 2013 - 18:07
i zdrowka dla synka.
Ja im wiecej czytam tym widze wiecej plusow w prywatnym przedszkolu.
No ale czy mnie bedzie na nie stac to sie okaze. Teraz by nie bylo, ale jak pojde do pracy to moze
Jestescie bardziej za prywatnym czy panstowym?
i tu taki art. z wyborczej
wyborcza.pl
Chaos po wejściu w życie ustawy o przedszkolach za złotówkę. Nikt nie wie, czy dzieci będą miały zajęcia dodatkowe takie jak warsztaty teatralne czy tańce. Nie wszystkie przedszkolanki potrafią takich przedmiotów uczyć. Zewnętrzni instruktorzy nie chcą tego robić za złotówkę, a rodzicom nie wolno płacić więcej.
Rytmika czy angielski były dotąd w każdym przedszkolu. Czasem dochodziły jeszcze do tego korektywa, warsztaty teatralne, ceramika, karate. Do wakacji za te zajęcia płacili rodzice.. Wychodziło ok. 30-35 zł miesięcznie. Ale w trakcie letniej przerwy przepisy się zmieniły.
Ministerstwo Edukacji Narodowej postanowiło, że od 1 września przedszkola nie mogą pobierać od rodziców opłaty wyższej niż złotówka za każdą płatną godzinę. Również ta godzina, na którą przypadają zajęcia dodatkowe, ma wszystkich rodziców kosztować 1 zł. Warszawski ratusz postanowił, że sfinansuje przedszkolakom dwie godziny zajęć dodatkowych w tygodniu. Przeznaczono na to 10 mln zł z miejskiego budżetu.
Krzysztof, ojciec przedszkolaczki z Ursynowa: - Córka przed wakacjami miała sześć zajęć dodatkowych. A teraz ponoć tylko dwa przysługują. I rodzice na więcej nie mogą wysłać, nawet gdyby chcieli. A przecież to rodzice powinni decydować, na co chodzi ich dziecko..
Beata Murawska, wicedyrektorka biura edukacji w urzędzie miasta, przekonuje, że niektóre dzieci. mogą mieć więcej niż dwie godziny zajęć dodatkowych w tygodniu. Bo to od dyrektora przedszkola zależy, jak wykorzysta przyznaną pulę godzin. W młodszych grupach zajęcia trwają krócej, więc nie ma przeszkód, by u starszaków trwały dłużej - przekonuje
dyrektorka.
Aleksandra Kresowska-Pawlak, mama przedszkolaka z Żoliborza, w czwartek na zebraniu dowiedziała się, że nie będzie żadnych zajęć dodatkowych oprócz tych finansowanych przez miasto. "Chociaż my, rodzice, chcemy za nie zapłacić! I to dlaczego? Bo będziemy płacić taniej o 75 gr za opłatę godzinową? Uszczęśliwiono nas na siłę bez naszej zgody. Co to za oszczędność, skoro będziemy musieli teraz posłać dzieci na o wiele droższe zajęcia dodatkowe wieczorami, po przedszkolu. Oczywiście na nie będzie stać tylko bogatszych rodziców. W ten sposób Ministerstwo Edukacji Narodowej tylko pogłębia różnice między dziećmi. Absurd!" - pisze w liście do redakcji.
- Najgorsze jest, że nic nie wiadomo. Dyrektorka w moim przedszkolu sama nie wie, na czym stoi. Mamy do wyboru rytmikę, angielski, korektywę. A co z innymi zajęciami? Na przykład z warsztatami teatralnymi, tańcami, rękodziełem? Nauczycielki zatrudnione w przedszkolu nie mają predyspozycji do prowadzenia tych zajęć - uważa Magdalena, mama przedszkolaka z Wilanowa. - Myślimy, by z dodatkowych pieniędzy wpłacanych na radę rodziców opłacać wykwalifikowanych instruktorów. A jeżeli to będzie niemożliwe, szykujemy akcję protestacyjną - mówi.
Ale miejscy urzędnicy mówią, że rada rodziców nie może zbierać pieniędzy na zajęcia dodatkowe. - Rada nie może podpisywać umów. Tu jest kłopot. Bo jak inaczej miałaby zatrudnić instruktora do prowadzenia zajęć dodatkowych? - pyta Beata Murawska. Tłumaczy, że ratusz nie ogranicza wyboru zajęć dodatkowych opłacanych z budżetu jedynie do rytmiki, angielskiego i korektywy. - To są tylko nasze sugestie, to najpopularniejsze. Jeżeli w danej placówce są tradycje innych zajęć, to dyrektor w porozumieniu z rodzicami może je wybrać - mówi Beata Murawska. MEN w komunikacie opublikowanym w czwartek wyjaśnia, że dyrektor przedszkola może podpisać umowę z firmą zewnętrzną na prowadzenie zajęć. Ale rodzice mogą na nie płacić nie więcej niż złotówkę. Firmy dotąd brały dużo większe stawki.
- Stoimy na stanowisku, że w pierwszej kolejności dyrektorzy powinni sprawdzić, jakie zajęcia mogą prowadzić zatrudnieni już przez nich nauczyciele. Wielu z nich ma kwalifikacje. Jeżeli tych zajęć z jakichś powodów nie może prowadzić nauczyciel z przedszkola, to dyrektor może zatrudnić kogoś z zewnątrz, np. anglistów czy wuefistów z pobliskich podstawówek z uprawnieniami do nauczania wczesnoszkolnego - przekonuje dyrektor Murawska.
- Po 23 latach pracy. zaproponowano mi stanowisko stażystki, jedną ósmą etatu i 250 zł na rękę - mówi kobieta, która prowadziła rytmikę w warszawskich przedszkolach. Oferty nie przyjęła. - Nie będzie w ogóle zajęć dodatkowych. Rzesza ludzi straciła pracę
.. Branża leży. A dla wielu osób był to jedyny dochód - wieszczy.
Jedni uwazaj ze zajecia dodatkowe sa potrzebne i fajne . Nawet takie jak judo czy balet...
inni ze sa zbedne..
#52
Napisano 21 września 2013 - 20:03
Pomijając zajęcia dodatkowe, z byle katarkiem, krosteczką, z państwowego dziecko jest odsyłane i za każdym razem, w przypadku alergika trzeba przynosić zaświadczenie od pediatry, że to na pewno alergia- mimo, ze zaświadczenie od alergologa jest i spis na co uczulone. Już kwestia 1-2 dni wolnych w pracy. W przypadku, kiedy katar nie jest spowodowany alergią, tudzież nie ma Twojego pediatry i zaświadczenia nie dostaniesz, tydzień w domu co najmniej z dzieckiem- a katar lubi być przewlekły...
Nie wiem, może ja miałam pecha i trafiłam na taka placówkę, ale koleżanki mają podobne doświadczenia z innymi u nas w mieście.
Wiec co z tego, że trochę kasy mi w kieszeni zostanie, skoro zaraz mogę pracy nie mieć, jak tyle nieobecna będę...
#53
Napisano 21 września 2013 - 20:20
ile placi sie u Was z aprywatne przedszkole ?
i te zajecia z logopeda... obowiazkowe sa? pomagaja dziecku ?
w szkole w ktorej pracowałam codzily na nie dzieciaczki krore mialy problemy z mowa
#54
Napisano 21 września 2013 - 20:25
jakby bylo pozniej tego nie wiem , bo jak miala try lata poszla do panstwowego.
zdarzalo jej sie chodzic z katarem czy lekkim kaszlem i nikt nic nie mowil, choc wiem ze dzieci zeslabsza odpornoscia mogly na tym cierpiec
zaswiadczenie ze jest zdrowa potrzebne bylo tylko po ospie.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#55
Napisano 21 września 2013 - 20:30
no a mnie sie wydawalo ze w prywatnym gdzie place bardziej zadbaja o tomoja bratanica chodzila pol roku do przedszklola prywatnego , nie umiała jeszcze wtedy korzystac z toalety i czasem przez 8 h miala raz pieluche zmieniona
ja wogole jesli dam Emi do przedszkola to jak bedzie miec 3 latka, chyba ze bede musiala - to juz w przyszlym rokuna zajecia dodatkowe nie chodzila bo byla mała, nie mowila jeszcze dobrze po polsku wiec inne zajecia byly by strata czasu i kasy .
2 latka to maluszek jeszcze, ale sa osoby co musza
no wlasnie wiec ja troche rozumiem ze odsylaja w panstwowego zkatrakiem do domuzdarzalo jej sie chodzic z katarem czy lekkim kaszlem i nikt nic nie mowil, choc wiem ze dzieci zeslabsza odpornoscia mogly na tym cierpiec
Z drugiej strony jak pisala Marzycielka wez przynos zaswiadczenie co chwila
#56
Napisano 21 września 2013 - 20:33
czyli rozumiem ze w prywantych przedszkolach nie ma takich cyrkow? jak Zozia ma katar to normalnie chodzi?
Jeśli to tylko katar, to tak chodzi normalnie, bo katar potrafi się naprawdę ciągnąc tygodniami- czy to zwykły czy spowodowany alergią.
ile placi sie u Was z aprywatne przedszkole ?
550 czesne + wyżywienie 13 za dzień
i te zajecia z logopeda... obowiazkowe sa? pomagaja dziecku ?
nie nie są obowiązkowe, wypełniałam oswiadczenie czy chce żeby chodziła, uwazam, że akurat zajęcia z logopedą zawsze się przydadzą, jeszcze w tym wieku
nie umiała jeszcze wtedy korzystac z toalety i czasem przez 8 h miala raz pieluche zmieniona
no to kiepskie przedszkole trafiliście... ale macie pewność? miala pupę odparzoną?
dzieci byly w roznymi wieku i jesli sie czegos uczyly to raczej od siebie , bo trudno w takim mieszanym towarzystwie mowic o dydaktyce
Nie zgodzę sie- miałam przyjemność popracować w czasie studiów w takim przedszkolu i jest to trudniejsze i wymaga po prostu dobrego nauczyciela- ale jest jak najbardziej możliwe.
choc wiem ze dzieci ze slabsza odpornoscia mogly na tym cierpiec
Kiedyś bylam na tym punkcie też starsznie przeczulona... Ale teraz, niestety
jesli kazano ja zabrac to wtedy kiedy wymiotowała, miala biegunke , bolało ja ucho albo brzuch .
No to oczywiście
Sajuri napisał/a:
Z drugiej strony jak pisala Marzycielka wez przynos zaswiadczenie co chwila
I jeszcze dodam może, że czesne mimo tego siedzenia nie jest mniejsze
#57
Napisano 21 września 2013 - 20:37
u nas z tego co wiem to 350550 czesne
tez sie z tym zgadzamwypełniałam oswiadczenie czy chce żeby chodziła, uwazam, że akurat zajęcia z logopedą zawsze się przydadzą, jeszcze w tym wieku
a Zosia chodzi na kazde? co jej sie podoba najbardziej ? pewnie kino i teatr ?
co juz jest mniej proste ;0i wymaga po prostu dobrego nauczyciela
Bardzo mnie ta tematyka interesuje.
Narazie mamy jeszcze duzoooo czasu ale dobrze wiedziec co i jak
#58
Napisano 21 września 2013 - 20:58
moze i tak , wiadomo wsedzie sie moe to trafic .no to kiepskie przedszkole trafiliście
zdarzalo sie, a ona nawet jako niemowlak nie miala do tego tendencji , no i waga takiego pampersamiala pupę odparzoną
dokladnie , u nas w panstwowym nauczycielki byly w wieku takim, ze ja mialam nimi zajecia , ale byl to profesjonalizm i nie zaszyly sie w prl , tylko szly z duchm czasu i dzieci bardzo je lubilywymaga po prostu dobrego nauczyciela
mysmy sie nigdy nie cackaliJesli nie jest ewidentnie przeziębiona to chodzi.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#59
Napisano 21 września 2013 - 21:02
wiele dzieci wyisza sie i nabira dyscypilny , wiadomo pani ni pozwoli sobie wchodzic na glowe jak jest 25 dzieciże trochę już spokorniał
od mojej kolezanki dzieciak tez tak mial, ale na drugi dzien juz jej nie bylopo Marcina, bo ma gorączkę. Byliśmy z nim u lekarza i mam nadzieję, że do poniedziałku mu przejdzie.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#60
Napisano 21 września 2013 - 22:59
wiele dzieci wyisza sie i nabira dyscypilny , wiadomo pani ni pozwoli sobie wchodzic na glowe jak jest 25 dzieciże trochę już spokorniał
I to mu się właśnie nie podoba, a mi jak najbardziej. Musi się przekonać, że nie jest pempkiem świata. A poza tym musi dostosować się do grupy, a nie grupa do niego.
od mojej kolezanki dzieciak tez tak mial, ale na drugi dzien juz jej nie bylopo Marcina, bo ma gorączkę. Byliśmy z nim u lekarza i mam nadzieję, że do poniedziałku mu przejdzie.
U mojego Smyka gorączka i dziś była. A wszystko zaczęło się od kataru. Teraz jest trochę lepiej i mam nadzieję, że jednak w poniedziałek pójdzie do przedszkola.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych














