Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.


2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Brak pomysłu na siebie po studiach


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
27 odpowiedzi w tym temacie

#1 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7695 postów

Napisano 08 luty 2010 - 20:02

Teraz stoję przed podjęciem trudnej decyzji i kompletnie nie wiem co robić. ze sobą z całym swoim życiem...
Nie potrafię określić co bym chciała w życiu zrobić, jaki zawód wykonywać <bezradny></span>
Kończę ten licencjat i niewiem czy iść dalej na studia, a jak tak to na jakie?
Nie ma takiego zajęcia które by mnie pasjonowało...
Będąc na obecnych studiach cały czas myślałam że złoże papiery do straży granicznej, ale teraz już nie wiem czy to dobry pomysł..
Chciałabym być pewna tego co robię, i chciałabym wiedzieć w którym kierunku poprowadzić dalej swoje życie ale nie potrafię :roll:
Nie chce skończyć jak moi rodzice, bez sensu, bez celu bez perspektyw <bezradny></span>

#2 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2490 postów

Napisano 08 luty 2010 - 21:40

mloda, do straży granicznej to fajny pomysł, bardzo mi się podoba :) dobrze płatny zawód!!

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#3 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5817 postów

Napisano 08 luty 2010 - 22:09

mloda nie jestes odosobniona. Moj wybor studiow w pewnym sensie byl przypadkowy....i dalej jest. Bo szczerze mowiac nie mam na tyle sprecyzowanej sciezki zawodowej, zeby moc na 100% powiedziec, ze chce to robic. Moze rozejrzyj sie za jakas lista kierunkow, dokladnie rozpatrz mozliwosci po ukonczeniu danych studiow i sie wtedy powaznie zastanow?
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#4 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7695 postów

Napisano 08 luty 2010 - 22:15

89kasienka89, ale problem w tym że ja nie wiem co bym po studiach chiała robić.. z żadnym zawodzie nie czuje się dobrze...\
a nie chce żeby to był wybór przypadkowy i później się męczyć całe życie :-/
nie mam pasji ani celu do którego chciałoby mi się dążyć :-(

#5 89kasienka89

89kasienka89
  • Użytkownik
  • 5817 postów

Napisano 08 luty 2010 - 22:33

mloda moze wypisz na kartce rozne opcje przyszlosciowe, wszystkie za i przeciw, moze hcoc troche Ci to pomoze. Mozesz tez popytac innych, w czym wg nich bys sie sprawdzila. Zawsze to jakas podpowiedz, ale niestety najtrudniejsza decyzja nalezy do Ciebie. Moze jesli nie czujesz sie na silach, zrob przerwe w nauce, az dojrzejesz do tej decyzji?
Miłość, marzenia, uczucia i myśli,
jeszcze raz uwierz w siebie i uwolnij ten instynkt

#6 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7695 postów

Napisano 08 luty 2010 - 22:35

89kasienka89, sama niewiem, mam mętlik w głowie...
chciałabym być KIMŚ a z drugiej strony nie wiem czy sobie poradzę.. chyba mam za mało ambicji i wiary w siebie <bezradny></span>

[ Komentarz dodany przez: nie(d)oceniona: 2010-02-08, 22:41 ]
wydzieliłam posty na nowy temat ;-) do tamtego ewidentnie nie pasowały ;-)

#7 monia66

monia66

    szczęśliwa mamusia

  • Użytkownik
  • 3169 postów

Napisano 09 luty 2010 - 11:26

mloda na pewno jest cos co chcialabys robic w zyciu. Jest chyba zawod , ktory ci sie marzy wykonywac. Musi byc taki nie wierze, zeby czegos takiego nie bylo.

chciałabym być KIMŚ a z drugiej strony nie wiem czy sobie poradzę..

mloda od myslenia pesymistycznego to jestem ja :-P na pewno sobie poradzisz dlaczego mialabys sobie nie poradzic. Jak ja nie lubie takiego gadania <ciah></span> zastanow sie tylko co chcesz robic w zyciu i podazaj za tym. Chcesz byc nauczycielem to rob wszystko zeby nim byc chcesz byc lekarzem tak samo rob wszystko zeby to marzenie zrealizowac. Zastanow sie najpierw jaki zawod jest najblizszy twojemu sercu o daz do tego aby w nim potem pracowac.

z żadnym zawodzie nie czuje się dobrze...

jak dla mnie mloda to troche przesadzasz <nenene1></span> na pewno jest jakis zawod w ktorym bedziesz czuc sie dobrze.
Idz za rada kasienka89

wypisz na kartce rozne opcje przyszlosciowe, wszystkie za i przeciw

Powodzenia :-D

201407101662.png


#8 anka1705

anka1705
  • Użytkownik
  • 2490 postów

Napisano 09 luty 2010 - 13:04

mloda

Moze jesli nie czujesz sie na silach, zrob przerwe w nauce, az dojrzejesz do tej decyzji?


to ci akurat odradzam, wiadomo nie podejmuj pochopnych decyzji ale nie rób przerwy, ja mam chyba jeszcze gorszą sytuację niż ty, ja też nie wiedziałam co chcę robić w życiu, ba nawet dalej nie wiem, ale zaraz po maturze poszłam do pracy, dorobić sobie, poczułam zapach kasy i o żadnej szkole nie było mowy, teraz strasznie żałuje, a wtedy mówiłam sobie, zrobię sobie rok przerwy od nauki i zastanowię się co mogłabym robić w życiu :]

na dzień dzisiejszy przerwa trwa 3 lata :(

Między nami nic nie było
Parę nocy, trochę wina,
To za mało by Cię mieć.
Może tylko się łudziłam,
Może lekko pogubiłam,
Nie bój się nie zrobię scen..

Kiedyś się uda
Jeszcze przyjdzie na nas czas


#9 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23911 postów

Napisano 09 luty 2010 - 17:19

Nie potrafię określić co bym chciała w życiu zrobić, jaki zawód wykonywać

mam tak samo i ciagle mnie ktos pyta jakiej pracy szukam , ale to jestem w stanie zniesc. Tzn ja mam tam jakies marzenia , ale sa poza zasiegiem , wiec nawet o nich nie mysle.
Ale najbardziej mnie drazni to jak mowie ze moge pracowac gdzies gdzie studia nie sa potrzebne , bo potem słucham , ze poco były mi te studia.No a poto aby poznac super ludzi , aby byc miedzy ludzmi i aby miec wiedze na rózne ogolne tematy oraz dowiedziec sie wiele na intersujący mnie temat. Dlatego gdybym miała wybierac jscze raz kierunek studiów byłby on taki sam.
ja chce poprostu pracowac , chce aby parac mnie nie wykanczała psychicznie i ludzie z którymi bede pracowac by byli ok, no i zebym zarabaiał tyle by mi starczyło na utrzymanie sie.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#10 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6718 postów

Napisano 10 luty 2010 - 09:22

mloda ja też Cię rozumiem, i wiem jaki to dylemat ;-) jestem na studiach, które tak naprawdę nie dają żadnego zawodu (oprócz bycia nauczycielem łaciny w liceum, ale to nie jest moje marzenie :-P ), i tak naprawdę, choc wybierałam je świadomie, to nteraz jestem na siebie wskiekła że nie spradziłam jakie są naprawdę i nie przemyślałam tego lepiej, ale cóż... <bezradny></span>

Trudno jest Ci cokolwiek doradzać, bo trzeba samemu sobie odpowiedzieć na te wszystkie pytania i nikt za Ciebie tego nie da rady zrobić :-/

z żadnym zawodzie nie czuje się dobrze...\

a ilu i jakich już próbowałaś? Moim zdaniem trzeba poszukać, dochodzenie że czegoś się nie lubi też może być konstuktywne ;-)

Będąc na obecnych studiach cały czas myślałam że złoże papiery do straży granicznej, ale teraz już nie wiem czy to dobry pomysł..

dopóki nie spróbujesz to nie będziesz wiedzieć, lepiej zaryzykowac i sie rozczarować, niż potem sobie pluc w brodę że się nawet nie spróbowało :-D
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#11 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7695 postów

Napisano 10 luty 2010 - 09:29

dopóki nie spróbujesz to nie będziesz wiedzieć, lepiej zaryzykowac i sie rozczarować, niż potem sobie pluc w brodę że się nawet nie spróbowało :-D
_________________

no tak ale jeśli miałabym próbować to musze się dobrze przygotować fizycznie i pod względem naukowym...
bo jak się nie zaliczy jakiegoś etapu to można próbować dopiero za rok <bezradny></span>

a ilu i jakich już próbowałaś? Moim zdaniem trzeba poszukać, dochodzenie że czegoś się nie lubi też może być konstuktywne ;-)

chodzi mi o to że nie ma takiej rzeczy która by była moja pasją, co bym bardzo chciała robić...
poza tym mam w sobie za mało odwagi i przebojowości, że np. a ide ta takie studia, albo, a co tam, wyjeżdżam za granice i niech się dzieje co chce :roll:
po prostu nie potrafię podjąc ryzyka

#12 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6718 postów

Napisano 10 luty 2010 - 09:44

po prostu nie potrafię podjąc ryzyka

ale podejmowanie ryzyka to część gry zwanej życiem, a ponieważ masz tylko jedno to szkoda marnować je na rozkminy "chciałabym, a boje sie" <bezradny></span>

no tak ale jeśli miałabym próbować to musze się dobrze przygotować fizycznie i pod względem naukowym...
bo jak się nie zaliczy jakiegoś etapu to można próbować dopiero za rok

to lepiej przesiedzieć rok w domu i sie zastanawiać co moznaby zrobić :?: Trochę bez sensu.

Ja na przykład na 4 roku zrezygnowalam z magisterskich i sie na licencjackie na 3 przeniosłam, bo mioch miałam juz dość, a w tym momencie mam opcję na fajne magisterskie uzupełniające :mrgreen: Też się boje troche, co z tego wyjdzie, i fakt studiowania jeszcze rok też mi się średnio usmiecha, ale cóż... Myslę że warto próbować :-D
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#13 amoramor

amoramor
  • Użytkownik
  • 5024 postów

Napisano 10 luty 2010 - 09:51

mloda, a jesteś bardziej humanistka czy umysłem ścisłym? :)

może zacznij od samego początku - w sensie od tego w czym dobrze się czułaś jeszcze w czasach szkolnych i pomalutku, pomalutku kroczkami dojdziesz do jakiejś dziedziny, którą uznasz za tę właściwą :)

Take your make-up off
Let your hair down
Take a breath
Look into the mirror, at yourself
Don't you like you? 
Cause I like you!  <serducho>


#14 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7695 postów

Napisano 10 luty 2010 - 17:22

humanistka czy umysłem ścisłym? :)

zdecydowanie humanistką :->

to lepiej przesiedzieć rok w domu i sie zastanawiać co moznaby zrobić :?: Trochę bez sensu.

wiem że bez sensu :oops:
oki postaram się jakoś zorganizować pomyśleć, zdecydować...

#15 LadyNefretete

LadyNefretete
  • Użytkownik
  • 6718 postów

Napisano 10 luty 2010 - 17:29

oki postaram się jakoś zorganizować pomyśleć, zdecydować...

mloda samym rozkminianiem nikt świata nie zawojował jeszcze :-P próbuj coś zrobić, bo jakoś tak jest, że jak siedzi człowiek i tylko mysli, to nic nie wychodzi, a jak zrobi choć jedną malutką rzecz w kierunku realizowania celu, topotem idzie jak burza i lawinowo. Najgorzej to popaść w taką stagnację i tylko się zastanawiać :!:
Więc bierz się kochana do działania, bo jak nie <fetysz1></span> <dupcia11></span> (pozyczony od katti :-P )
"You've gotta dance like there's nobody watching,
Love like you'll never be hurt,
Sing like there's nobody listening,
And live like it's heaven on earth."

#16 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10524 postów

Napisano 10 luty 2010 - 20:05

mloda, od razu zaznaczam że ci napiszę wszystko co o tym myślę, więc żadnych fochów potem na mnie proszę ;-) :P

z jednej strony cie rozumiem. sama wybrałam studia po których nie mam nic. ale z drugiej strony mam ochote spuścić ci porządne lanie ... kobieto, masz jakieś marzenie? coś co byś chciała robić, choć nie masz w tej chwili możliwości? masz? to zacznij do tego dążyć. ustal sobie plan kilkuletni z określeniem gdzie w jakim czasie chciałabyś się znaleźć. będzie ci łatwiej pokonywać kolejne stopnie. nie masz? znajdź coś takiego. zamknij się w pokoju na tydzień i mysł nad tym co sprawiło by że poczułabyś satysfakcję z tego co robisz? znajdź sobie właśnie taki cel malutki, niekoniecznie osiągalny w tym momencie.

nie ma co załamywać rąk nad sobą. bo to TY musisz określić co chcesz osiągnąć w życiu zawodowym... być pierwszą kobietą prezydentem? wyjść na mt everest? zamieszkać w dziczy? czy przewracać kartki na biurku odliczając czas do końca pracy? musisz znaleźć coś, co będzie cię mobilizowało do wstania rano z łóżka, do szukania sposobu na poszerzenie swoich umiejętności, a jednocześnie da ci luksus normalnego życia rodzinnego (normalnego, czyli takiego jak ci sie marzy).

wiesz, ja jeszcze nie mam ściśle wytyczonego celu, póki co mam zarysy, ale już wiem jak będzie wyglądał początek drogi do ich osiągnięcia. właściwie na tej drodze już jestem. sam fakt że postanowiłam coś osiągnąć jest jej początkiem. to że uwierzyłam że mi się uda, choć jeszcze nie wiem co. to że jak inni śmieją się z moich wyborów to potrafię ich bronić mimo wszystko. musisz wykształcić w sobie taki zdrowy egoizm, myśleć o sobie, zwłaszcza teraz, kiedy kończysz jeden etap w życiu, i masz zacząć kolejny.

mówisz że nie masz w sobie przebojowości - ja też nie miałam. też nie umiałam podejmować ryzyka. zaczełam działać na przekór sobie, na przekór temu co mi podpowiadał zdrowy rozsądek i nauczyłam się. nauczyłam się ryzykować. nie zawsze mi to wychodzi na dobre, nawet przeważnie tracę na tym, ale to co przy tym zostaje dla mnie jest moim doświadczeniem życiowym, i kiedyś przekuję to w sukces. bo wierzę że to umiem zrobić. i to jest to czego ci najbardziej teraz potrzeba. wiary w to że cokolwiek zaczniesz, będziesz umiała z tego zrezygnować, kiedy już odkryjesz co tak na prawdę cię pociąga. uwierz w siebie, w to że czasem wystarczy chcieć żeby coś osiągnąć, popatrz z optymizmem na swoją sytuację. jesteś na początku swojej drogi i tylko twoje wybory pokierują nią.

a teraz łap co ci pierwsze wpadnie pod rękę. idź do straży. jak się nie uda teraz, uda się za rok, a ty będziesz miała czas np. na jakąś podyplomówkę. tylko rusz tyłek i działaj :!: bądź takim zbieraczem doświadczeń, potem każde jedno wykorzystaj aby się wypromować i uwierz w siebie :!:

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#17 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7695 postów

Napisano 11 luty 2010 - 11:34

nie(d)oceniona, :*
ach jak fajnie jak ktoś tak zdrowo ochrzandoli.. ;-)

nie ma co załamywać rąk nad sobą. bo to TY musisz określić co chcesz osiągnąć w życiu zawodowym...

wiem, wiem wiem wiem tylko póki co nie mam pomysłu, ale zacznę nad tym pracować

uwierz w siebie,

najtrudniejsze zadanie... jak się non stop po d**** dostaje od życia to trudno być optymistą <bezradny></span>
póki co tym chciała załapać się do JAKIEJKOLWIEK pracy żeby się odkuć materialnie, bo jak nie będę pracować to na studia też nie pójdę- dzienne nie wchodzą w grę bo mnie nie stać, a za zaoczne trzeba płacić
jeśli chodzi o zawód.. może ja potrzebuje jeszcze czasu żeby się przekonać w czym jestem dobra? <bezradny></span>

#18 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3174 postów

Napisano 11 luty 2010 - 11:54

jak się non stop po d**** dostaje od życia to trudno być optymistą

nie ma człowieka który by miał w życiu idealnie... a nawet powiem Ci, że Ci najwięksi tego świata mieli zwykle pod górkę. Życie nie raz Cię kopnie ważne byś umiała potem wstać i iść dalej, zmierzyć się z tym, pokazać że masz charakter. Ja też nie miałam pomysłu na siebie (szczerze? wiele osób w naszym wieku go nie ma). Ale szukałam, dowiadywałam się i teraz mam np już plan na najbliższy rok, mam również marzenie co chciałabym robić w przyszłości i mam zamiar do tego dążyć. Nie możesz siedzieć i narzekać bo tak do niczego nie dojdziesz. Nie szukaj również ciągle wymówek by czegoś nie zrobić, bo zawsze jakąś znajdziesz. Chcesz coś zrobić?? Zrób to!! Mamy tylko jedno życie kobieto!! Nie można go zmarnować!!
ps. i naprawdę trudno mi uwierzyć by nie było czegoś co sprawiało by Ci przyjemność ;-)
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#19 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10524 postów

Napisano 11 luty 2010 - 12:09

jak się non stop po d**** dostaje od życia to trudno być optymistą <bezradny></span>

ja ci mogę zagwarantować że jeszcze nie raz dostaniesz po dupce :P

póki co tym chciała załapać się do JAKIEJKOLWIEK pracy

łap łap ;-) a jak jużzłapiesz będziesz umiała rozeznać co chcesz robić ... czy siedzieć papierach, czy pracować z ludźmi, czy jeszcze co innego ;-)

może ja potrzebuje jeszcze czasu żeby się przekonać w czym jestem dobra? <bezradny></span>

każdy potrzebuje na to czasu, czasem uda ci się znaleźć za pierwszym razem coś co ci będzie odpowiadać, czasem trzeba szukać bardzo długo, ale chcieć to móc

Życie nie raz Cię kopnie ważne byś umiała potem wstać i iść dalej, zmierzyć się z tym, pokazać że masz charakter.

dokładnie o to chodzi ;-) nie wolno się załamywać nawet po największym upadku, trzeba walczyć, bo jak się samemu o siebie nie zawalczy, nikt tego nie zrobi

próbuj mobilizować się nawet na siłę, rusz się z domu, noś swoje cv nawet tam gdzie pracy nie szukają. ja się ostatnio dowiedziałam że tą pracę mam bo byłam upierdliwa :lol: jak trzeba będzie, pomyśl o przeprowadzce do większego miasta, nie bój się dojazdów, nawet dłuższych. rozszerz pole poszukiwań. szukaj czegokolwiek, żeby tylko poczuć to co sprawia ci frajdę. bedziesz się męczyła w pracy - nie przeciągaj jej w nieskończoność, szukaj kolejnej. całe życie polega na poszukiwaniach. mloda bierz sie w garść, bo pożyczę od katti bacika ;-) :mrgreen:

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#20 mloda

mloda
  • Użytkownik
  • 7695 postów

Napisano 11 luty 2010 - 12:28

pomyśl o przeprowadzce do większego miasta

marzę o tym, ale poki co brak środków, bo przecież trzeba mieć coś odłożone na start..
mi nikt nie pomoże bo rodzice hmm.. nieważne ale na nich nie mogę liczyć...
dlatego potrzebuje pracy aby coś odłożyć

noś swoje cv nawet tam gdzie pracy nie szukają

w sumie to złożyłam już swoje może w 50 miejscach :roll: ale region mały ludzi dużo na 1 miejsce, zazyczaj skreśla mnie to że jestem dojeżdżająca, mimo że zawsze zapewniam że to dla mnie żaden problem :evil:

i naprawdę trudno mi uwierzyć by nie było czegoś co sprawiało by Ci przyjemność ;-)

hmm raczej trudno wszystko pogodzić, bo lubię czytać lubię pisać, także biblioteka byłaby fajna na jakiś czas, z drugiej strony strasznie tam nudno..
w sumie to może i miałabym marzenie takie nieosiągalne na razie..
a więc być rzecznikiem prasowym w jakichś służbach mundurowych, tylko nie wiem czy istnieje takie stanowisko.
te studia które wybrałam (administracja specjalność chyba coś z bezpieczeństwem lub celna)) w Rzeszowie, mają takie fajne warsztaty dziennikarskie tam, jako zajęcia dodatkowe i to mnie pociąga w tych studiach-gorsze-jest to uczelnia niepaństwowa





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych