W takim razie chyba będę w mniejszości
Pod żadnym pozorem nie wyobrażam sobie rozstania z moim nazwiskiem.
Jeszcze kilka lat temu byłam z niego niezadowolona, nie p[podobało mi się i marzyłam jak to kiedyś będzie fajnie zmienić nazwisko na inne.
Ale już mi przeszło.
Akurat w naszym przypadku to moje nazwisko jest ładniejsze, mniej popularne i lepiej brzmi
P. nie ma brzydkiego nazwiska, ale takie dosyć proste i popularne
Szczerze mówiąc to nie wiem jakby u nas było jakby doszło do ślubu.
Swojego nie oddam, drugiego też bym nie chciała sobie dopisywać, bo ani jedno ani drugie do krótkich nie należy.
Za to chętnie podzieliłabym się swoim nazwiskiem, ewentualnie oboje pozostalibyśmy przy swoich nazwiskach :- )























