Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Przeciwko dyskrymianacji kobiet w miejscu pracy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
31 odpowiedzi w tym temacie

#1 p1

p1
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 12:11

Witam,
Pragnę wyrazić ogromny niepokój w związku z pojawiającymi się w ostatnim czasie doniesieniami o zamiarach Ministra Zdrowia wprowadzania dodatkowego objęcia kobiet pracujących przymusowym badaniem cytologicznym i mammograficznym.
Obowiązek ten ma być wpisany do rozporządzenia określającego wykaz obowiązkowych i okresowych badań pracowniczych.
Zgodnie z zapowiedziami Minister Zdrowia – Ewy Kopacz, kobiety zatrudniające się w nowym miejscu pracy lub już pracujące będą miały obowiązek wykonywania co dwa lata badań cytologicznych i mammograficznych. Bez ich wykonania lekarz nie wyda zaświadczenia dopuszczającego do pracy na określonym stanowisku.
Wprowadzenie przymusowych badań naruszających sferę intymną dla ogromnej części populacji pod groźbą utraty pracy, a więc i środków do życia, oznaczałoby naruszenie podstawowych zasad demokratycznego państwa prawnego, złamanie przepisów konstytucyjnych oraz podstawowych praw człowieka.
Możliwość TAK, Przymus NIE!
Pozdrawiam.

Zbierane są podpisy przeciwko temu rozporządzeniu, zachęcam do oddania swojego głosu.

Do:
MINISTERSTWO ZDROWIA
Ministerstwo Zdrowia, ul. Miodowa 15,
00-952 Warszawa




List otwarty
Pragnę wyrazić ogromny niepokój w związku z pojawiającymi się w ostatnim czasie doniesieniami o zamiarach Ministra
Zdrowia wprowadzania dodatkowego objęcia kobiet pracujących przymusowym badaniem cytologicznym i mammograficznym.
Obowiązek ten ma być wpisany do rozporządzenia określającego wykaz obowiązkowych i okresowych badań pracowniczych.
Zgodnie z zapowiedziami Minister Zdrowia – Ewy Kopacz, kobiety zatrudniające się w nowym miejscu pracy lub już pracujące
będą miały obowiązek wykonywania co dwa lata badań cytologicznych i mammograficznych. Bez ich wykonania lekarz nie wyda
zaświadczenia dopuszczającego do pracy na określonym stanowisku.
Wprowadzenie przymusowych badań naruszających sferę intymną dla ogromnej części populacji pod groźbą utraty pracy, a
więc i środków do życia, oznaczałoby naruszenie podstawowych zasad demokratycznego państwa prawnego, złamanie przepisów
konstytucyjnych oraz podstawowych praw człowieka.
Najpoważniejszym argumentem jest fakt, iż nałożenie na kobiety pracujące obowiązku poddawania się przymusowym badaniom
cytologicznym i mammograficznym stanowiłoby naruszenie obowiązującego porządku prawnego.
Po pierwsze stanowiłoby to złamanie podstawowych praw człowieka i obywatela, zapisanych w Konstytucji Rzeczypospolitej
Polskiej (Dz. U. z 1997 Nr 78 poz. 483), a wyrażonych w następujących artykułach:
I. złamanie zasady przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka (Art.30 Konstytucji), która jest źródłem wszystkich
innych praw. Wprowadzenie bowiem obowiązku przymusowego badania okolic intymnych oznaczać będzie upokorzenie kobiet w
majestacie prawa i uzależnienie ich wartości oraz przydatności do pracy od odbycia przez nie badań ginekologicznych.
II. pogwałcenie zasady równości wszystkich wobec prawa, równego traktowania przez władze publiczne i zakazu
dyskryminacji (Art. 32 Konstytucji), a także naruszenie Artykułu 33 Konstytucji stanowiącego o równych prawach kobiety i
mężczyzny, a w szczególności równego prawa do zatrudnienia (Art. 33 ust 1 i 2 Konstytucji). Dyskryminowaną grupą będą
kobiety pracujące lub ubiegające się o pracę, które będą zobligowane przepisami prawa do przeprowadzenia większej ilości
badań niż mężczyźni. W przeciwieństwie do kobiet, mężczyźni nie będą musieli odbywać analogicznych badań okolic
intymnych (jak np. badania pod kątem nowotworu prostaty czy jądra, który późno rozpoznany również nie rokuje wyleczenia,
a zachorowalność na tego typu chorobę jest dość duża). Istnieje również uzasadniona obawa, że pracodawcy będą
dyskryminować kobiety pod kątem prawa do zatrudnienia. Zatrudnienie kobiet będzie się wiązało z koniecznością
poniesienia przez pracodawcę większych kosztów zatrudnienia niż w przypadku zatrudnienia mężczyzn. Propozycja
wprowadzenia przez Ministra Zdrowia badań ginekologicznych jest również dyskryminująca ze względu na fakt, iż nie
obejmuje ona wszystkich kobiet.
III. Art. 41 Konstytucji, w myśl którego „Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą”. Uzależnienie
bowiem możliwości uzyskania pracy od konieczności poddania się badaniom ginekologicznym będzie niewątpliwie naruszeniem
nietykalności osobistej i wolności osobistej. Jakakolwiek ingerencja w narządy intymne bez zgody człowieka, nawet w
celach medycznych, oznacza gwałt.
IV. Art.47 Konstytucji- „każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego (…) oraz do decydowania o swoim życiu
osobistym”. Wprowadzenie przymusowego badania ginekologicznego dla pracowników będzie ingerencją w ich życie intymne
oraz odebraniem im prawa do decydowania o swoim życiu osobistym i prawa do ochrony prywatności. Życie seksualne każdego
człowieka jest sprawą prywatną, osobistą i intymną, podobnie jak narządy płciowe uznawane są za intymne części ciała
ludzkiego. Czy życie intymne kobiet ma przestać być ich prywatną sprawą i stać się elementem poddanym pod kontrolę
aparatu państwowego? Decyzja o badaniach ginekologicznych oraz częstotliwości i miejscu ich przeprowadzenia powinna być
decyzją indywidualną kobiety, tak jak decyzja o badaniach pod kątem raka prostaty, jądra i jelita grubego jest
pozostawiona mężczyznom. Kobieta ma zatem prawo nie wykonywać cytologii, licząc się z tego ewentualnymi konsekwencjami i
mimo tego pracować, tak samo jak i każdy ma prawo palić papierosy licząc się z tego ewentualnymi konsekwencjami i
również ma prawo do pracy.
V. art. 53 ust. 1 Konstytucji stanowiącego o „wolności sumienia i religii”. Ingerencja w strefy intymne człowieka budzi
bowiem niewątpliwie wątpliwości moralne. W polskim systemie prawnym istnieje nawet możliwość odmowy transfuzji krwi ze
względów religijnych – która nie jest przecież badaniem profilaktycznym, ale zabiegiem ratującym życie. Dlaczego zatem
nie ma być możliwości odmowy poddaniu się badaniu ginekologicznemu mającemu na celu zdiagnozowanie ewentualnego nowotworu?
VI. Art. 68 ust. 1 Konstytucji wskazującego, że każdy ma prawo do ochrony zdrowia, co należy rozumieć, że każdy obywatel
ma prawo sam podjąć decyzję dotyczącą swego stanu zdrowia, a co za tym idzie ma prawo odmówić poddania się badaniom czy
hospitalizacji. Powyższy przepis w sposób ewidentny nie nakłada na obywatela obowiązku do ochrony swego zdrowia (wyjątek
stanowią choroby zakaźne, ale nowotwory do nich się nie zaliczają).
Wprowadzenie obowiązkowych badań dla kobiet pracujących oraz podejmujących pracę pod groźbą utraty pracy lub jej
nieotrzymania wiąże się ze złamaniem wielu podstawowych zasad prawa pracy, takich jak:
I. „Pracownicy mają równe prawa z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków; dotyczy to w szczególności
równego traktowania mężczyzn i kobiet
w zatrudnieniu” (Art.112 Kodeksu Pracy (Dz.U. 1974 Nr 24 poz. 141 z późn. zm.),
II. „Jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia,
w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne,
przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na


zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy
- jest niedopuszczalna”. (Art.113 Kodeksu Pracy),
III. „Pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia,
awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w szczególności bez względu na płeć,
wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie
etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także bez względu
na zatrudnienie na czas określony lub nie określony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy” (Art. 183a § 1
Kodeksu Pracy),
IV. „Równe traktowanie w zatrudnieniu oznacza niedyskryminowanie w jakikolwiek sposób, bezpośrednio lub pośrednio, z
przyczyn określonych w § 1” (Art. 183a § 2 Kodeksu Pracy),
V. „Dyskryminowanie bezpośrednie istnieje wtedy, gdy pracownik z jednej lub z kilku przyczyn określonych w § 1 był, jest
lub mógłby być traktowany w porównywalnej sytuacji mniej korzystnie niż inni pracownicy” (Art. 183a § 3 Kodeksu Pracy),
VI. „Dyskryminowanie pośrednie istnieje wtedy, gdy na skutek pozornie neutralnego postanowienia, zastosowanego kryterium
lub podjętego działania występują lub mogłyby wystąpić niekorzystne dysproporcje albo szczególnie niekorzystna sytuacja
w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu
podnoszenia kwalifikacji zawodowych wobec wszystkich lub znacznej liczby pracowników należących do grupy wyróżnionej ze
względu na jedną lub kilka przyczyn określonych w § 1, chyba że postanowienie, kryterium lub działanie jest obiektywnie
uzasadnione ze względu na zgodny z prawem cel, który ma być osiągnięty, a środki służące osiągnięciu tego celu są
właściwe i konieczne” (Art. 183a § 4 Kodeksu Pracy).
Należy jeszcze nadmienić, iż zgodnie z art. 32 Ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o Zawodzie Lekarza i Lekarza Dentysty
(Dz.U. z 2008r. nr 138, poz.857 ze zm.), lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych po
wyrażeniu zgody przez pacjenta. Wyjątkiem od tej zasady są badania osób małoletnich lub niezdolnych do świadomego
wyrażenia zgody. Czy oznacza to, że Ministerstwo Zdrowia traktuje pracujące kobiety jako osoby małoletnie lub niezdolne
do świadomego wyrażenia zgody?
Dodatkowo przymus taki jest wątpliwy pod następującymi względami:
1. Przymus (a zwłaszcza przymus wkraczający w życie intymne) to najgorsza i najbardziej obrzydliwa metoda funkcjonowania
państwa totalitarnego. Przymusowe badania medyczne były powszechną praktyką np. w Niemczech hitlerowskich i w obozach
koncentracyjnych, a przymus badań ginekologicznych pod groźbą utraty pracy i pozostania bez środków do życia jest
przykładem metody działania państwa totalitarnego a nie demokratycznego.
2. Zamierzenia Minister Zdrowia po raz kolejny dowodzą traktowania kobiet, jako osób ubezwłasnowolnionych, nierozumnych
i niezdolnych do samodzielnego podejmowania decyzji, których życie prywatne należy objąć szeregiem zakazów i nakazów.
3. Wydaje się oczywistym, że nie ma uzasadnienia wprowadzania obowiązku zdiagnozowania istnienia ewentualnego nowotworu
przy okazji badań pracowniczych, które z założenia mają na celu sprawdzenie stanu zdrowia pracownika pod kątem
wykonywanej pracy.
Nowotwór nie jest też chorobą zakaźną, mogącą zagrozić innym pracownikom w środowisku ich pracy.
4. Pomysł jest tym bardziej wątpliwy w obliczu ostatnich doniesień o wadliwym sprzęcie mammograficznym. Ministerstwo
Zdrowia chce zmuszać do badań kobiety przy wykorzystaniu wadliwego sprzętu i przez ginekologów, których kultura osobista
niejednokrotnie pozostawia wiele do życzenia.
5. Mam uzasadnione obawy myśląc, że Ministerstwo Zdrowia, w imię fałszywej troski, forsuje za wszelką cenę, wprowadzenie
tych przepisów z uwagi na interesy środowiska medycznego, a decyzje przymusowego stosowania zabiegów medycznych wynikają
– być może - z nacisków firm i ludzi, którzy te badania firmują i na nich zarabiają.
6. Uczynienie z profilaktyki raka szyjki macicy (która ma przecież objąć pracownice w wieku 25-59 lat) priorytetu Rządu
jest tym bardziej zastanawiające, że nowotwór szyjki macicy nie jest przyczyną ani największej umieralności, ani
zachorowalności kobiet zarówno jeśli chodzi o ogólne przyczyny zgonu, jak i nawet nie jest najczęściej występującym
nowotworem. Co więcej, notuje się statystycznie większą umieralność mężczyzn; więcej mężczyzn niż kobiet umiera również
na nowotwory złośliwe – tym bardziej dziwi więc objęcie dodatkowymi badaniami akurat kobiet.
7. Najczęstszą przyczyną zgonów są choroby serca i choroby płuc, a do ich diagnozowania i leczenia Ministerstwo Zdrowia
nie przywiązuje takiej wagi - jest raczej ogarnięte manią zwalczania za wszelką cenę raka szyjki macicy. Co sprawia, że
akurat kobiety, a w szczególności ich narządy płciowe i piersi, objęte zostały tak szczególna troską Ministerstwa Zdrowia?
8. Czyżby profilaktyka raka szyjki macicy były kwestią do tego stopnia priorytetową dla Rządu , że uzasadniającą
złamanie podstawowych praw konstytucyjnych, pogwałcenie praw człowieka i nieprzestrzeganie umów międzynarodowych
dotyczących praw człowieka?
9. Należy mieć również na względzie, że pojmowanie znaczenia zabiegów medycznych, które są bezpieczne bądź niebezpieczne
dla zdrowia zmienia się na przestrzeni lat wraz z postępem wiedzy medycznej. Istnieje zatem poważne ryzyko, że nawet
jeśli w opinii urzędników MZ mammografia i cytologia są jak najbardziej wskazane i bezpieczne dla wszystkich kobiet,
może się za kilka bądź kilkanaście lat okazać, że powodują one więcej szkody niż pożytku.
Nie od dziś zresztą mówi się np. o szkodliwym wpływie promieniowania rentgenowskiego (stosowanego m.in właśnie w
mammografach) i o wpływie tego


promieniowania na powstanie raka bądź przyspieszenie jego rozwoju. Środowisko medyczne jest zatem podzielone jeśli
chodzi o opinie nt. wpływu różnych zabiegów medycznych np. mammografii. Również i badanie cytologiczne wiąże się z
ingerencją narzędzi medycznych w bardzo delikatną tkankę ludzką, i nieumiejętnie wykonane niesie za sobą ryzyko
mechanicznego uszkodzenia nabłonka, które może prowadzić do stanów zapalnych, a w konsekwencji do poważniejszych chorób.
10. Zabronione jest stosowanie przymusowego leczenia alkoholików czy narkomanów, a Rząd polski chce wprowadzić
przymusowe badanie ginekologiczne dla kobiet? Czy w związku z tym kobiety w oczach rządu są mniej wartościowe od
alkoholików i narkomanów?
11. Badania te nie są całkowicie bezpieczne i obojętne dla zdrowia, o czym świadczą:
* Mammografia - Całkowicie bezcelowe (bo nieczytelne) badanie jeśli jest wykonywane u osób poniżej 40 roku życia -
struktury ciała w młodszym wieku są na tyle zbite, że można boleśnie "spłaszczyć piersi" maszyną, a i tak nie da się
niczego sensownego z takiego badania odczytać. Wobec czego rozwiązaniem jest albo całkowita rezygnacja z mammografii u
osób poniżej czterdziestki, albo zamiana (oczywiście też na wykonywane dobrowolnie!) USG piersi.
* Mammografia - oczywista szkodliwość samego promieniowania!!!
* Cytologia - u większości dziewic próbka do badania jest całkowicie niemożliwa do pobrania (nie wiem jak ktokolwiek
zamierza rozwiązać ten problem- nie powinno się w wynik badania - dla pracodawcy - wpisywać "nie wykonano - dziewica" bo
co to pracodawcę obchodzi?!)
* Cytologia- raka szyjki macicy u dziewic w ogóle nie zaobserwowano - trzeba w ogóle zacząć życie seksualne żeby
mieć jakąkolwiek szansę zachorować (raka szyjki macicy wywołuje wirus przenoszony drogą płciową). Co za tym
idzie PO CO w ogóle badać dziewice? U osób posiadających stałego, wiernego i higienicznego partnera - też ryzyko jest
znikome.
* Cytologia - powoli i nieśmiało zaczyna się od kilku lat pisać prace magisterskie i doktorskie na temat
potencjalnego wpływu częstej cytologii na stan narządów rodnych kobiety. I wyniki mówią, że taka zależność istnieje, a
(zbyt) często wykonywana cytologia może być przyczyną powstawania zwyrodnień nabłonkowych a nawet mięśniaków!
Chcę zaznaczyć, iż nie pragnę występować przeciw znaczeniu profilaktyki i zdaje sobie sprawę z wagi problemu
wzrastającej zachorowalności na nowotwory, jednakże moim zdaniem rozwiązanie zaproponowane przez Ministra Zdrowia jest
nie do przyjęcia w państwie demokratycznym jakim, zgodnie z Ustawą Zasadniczą, jest Polska. Najlepszym i jednym
możliwym w demokratycznym Państwie rozwiązaniem jest pozostawienie decyzji o wykonywaniu lub nie badań cytologicznych i
mammograficznych samym zainteresowanym czyli kobietom.
Liczę na rozsądne podejście i uwzględnienie w/w wątpliwości.


źródło: petycje.pl

#2 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 12:23

p1, ale żeś wymyśliła... moim zdaniem bardzo dobry pomysł z tymi badaniami, człowiek jak może a nie musi, często wybiera opcje "nie musi" i tak jest z badaniami. Nie wiem w którym miejscu widzisz dyskryminacje?? Że kobieta się zbada i być może uniknie śmierci?? Wiele kobiet idzie na badanie gdy już jest za późno a taka profilaktyka moim zdaniem uratowałaby wiele istnień (wystarczy popatrzeć na statystyki ile kobiet umiera na raka piersi czy szyjki macicy i to nie dlatego, że jest to nieuleczalne tylko, że zbyt późno zgłosiły się do lekarzy). Wybacz ale raz na 2 lata każdy może ruszyć pupkę by się zbadać i nie widzę w tym nic złego ;-)
Chcesz łamania praw człowieka?? Zajrzyj do Korei północnej czy Chin, gdzie Twoje życie jest g*** warte, a nie czepiaj się reformy która być może i Tobie uratuje życie.
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#3 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 12:25

A wg mnie wreszcie zrobili coś co może pomóc kobietom. Bo czy to takie straszne poddac się takim badaniom? Wiadomo przecież, że w większości przypadków kiedy rak zostaje wykryty jest już za późno na wyleczenie. A niestety, mało która kobieta robi sobie tego typu badania regularnie. W wiecznie zabieganym społeczeństwie często brakuje czasu na odwiedzenie gabinetu lekarskiego profilaktycznie, idzie się tam tylko w momencie kiedy coś poważnego zaczyna nam dolegac <bezradny></span> A, i tutaj się powtórzę, badania kontrolne mogą niejednej z nas uratowac życie.

Możliwość TAK, Przymus NIE!

A powiedz mi jaki procent kobiet wykorzystuje możliwośc zrobienia bezpłatnych badań mmmograficznych? Nikły procent niestety.....

p1, swoją drogą na forum nie linkujemy! Zainteresowanym oddaniem głosu możesz przesyłac link na PW
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#4 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 12:27

Ja podobnie jak malenka, uważam, ze to bardzo dobry pomysł i w żaden sposób nie czuje się dyskryminowana ;-) Na profilaktykę zwykle "nie ma się czasu", bo obowiązki, bo praca, bo coś tam, bo coś tam. A tak, elegancko w godzinach pracy, za co mi jeszcze zapłacą wybiorę się na badania profilaktyczne, które mogą uratować mi życie. Uważam, że to jeden z lepszych pomysłów jaki się zdarzył w Polsce.

#5 p1

p1
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 13:40

Dziewczyny chyba nie myślicie, że w tym chodzi o zdrowie kobiet :-) Gdyby naprawdę chodziło o profilaktykę to objęłaby ona wszystkie kobiety i mężczyzn. To fałszywa troska, wiadomo o co chodzi... To tylko fragment podpisywanej petycji, zachęcam do zapoznania się z całą treścią. Życzę dużo zdrowia :-) Pozdrawiam.

#6 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 13:48

To fałszywa troska, wiadomo o co chodzi...


eee to ja chyba nie wiem? niech mnie ktoś oświeci...

Gdyby naprawdę chodziło o profilaktykę to objęłaby ona wszystkie kobiety i mężczyzn


to jest pewien krok. nie żądajmy żeby od razu wszystko było idealnie. ja jednak uważam to za dobrą inicjatywę... Poza tym jakiś czas temu została rozesłana jakaś ogromna ilość zaproszeń do kobiet na bezpłatne badania profilaktyczne i jak wcześniej tigra zauważyła, niewielki odsetek skorzystał. Jakieś kroki w celu poszerzenia tej profilaktyki są, tylko niestety wiele osób myśli "mnie to nie dotyczy", "niby czemu ja miałabym zachorować" i dlatego z takich inicjatyw się nie korzysta. w tym przypadku taki wymóg przebadania się to moim zdaniem ratunek dla wielu kobiet

#7 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 14:04

p1, a ja myślę, że wam się po prostu nudzi i powinniście znaleźć sobie jakieś twórcze zajęcie a nie doszukiwać spisku w każdy działaniu rządu ;-)
Szczególnie "rozbawiły" mnie porównania przymusowych badań ginekologicznych w niemieckich obozach do tych naszych profilaktycznych które mają być w polsce. Pomijam fakt, że badania w niemieckich obozach były przykrywką różnego rodzaju eksperymentów na ludziach... no ale najwidoczniej nasz polski rząd również chce na nas jakieś eksperymenty przeprowadzić... bójmy się... :roll:

Gdyby naprawdę chodziło o profilaktykę to objęłaby ona wszystkie kobiety i mężczyzn.

a nawet jeśli uwierzę jakimś cudem w tą Twoją chorą teorie spiskową to co z tego?? Stanie Ci się coś złego jak raz na dwa lata zrobisz sobie badanie?? Komukowliek stanie się krzywda?? Czy wręcz przeciwnie wielu ludziom ocali to zdrowie i życie??
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#8 p1

p1
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 17:47

Nie jestem autorem petycji, ale Popieram. Każdy obywatel powinien mieć wybór. Czy coś mi się stanie jak sobie zrobię badanie? Nie i właśnie o to chodzi, żeby każdy robił sobie badanie kiedy chce (u kogo chce), a nie pod groźbą utraty pracy. Te badania nie mają żadnego związku z wykonywaną pracą (poza najstarszym zawodem świata :-) ) Minister Pracy odrzuciła CHORY pomysł pani kopacz, więc ta próbuje to przepchnąć inną drogą. Przecież nikt Wam nie broni chodzić na badania. Chodzi tylko i wyłącznie o przymus. Dlaczego tak mało kobiet skorzystało z zaproszeń? Oto jest pytanie, p kopacz wzielaby sie lepiej za stan służby zdrowia (który pozostawia wiele do życzenia) i dostepnosc do lekarzy bez kilkumiesiecznych kolejek. Zresztą ostanio NIK podsumował 2 letnią pracę Ministerstwa Zdrowia - nic dodać, nic ująć :-) Pozdrawiam.

#9 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 18:06

p1, wybacz, ale KAŻDY pracownik ma obowiązek (czyli przymus) regularnych badań okresowych w pracy- zarówno kobiety, jak i mężczyźni. I Zrobienie przy tej okazji dwóch dodatkowych badań to żaden przymus. I jeżeli ktoś tu jest dyskryminowany to chyba mężczyźni, jako, że oni możliwości wykonania badań profilaktycznych przy okazji badań okresowych mieć nie będą.

#10 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 18:11

mamy wybór robic badania cytologiczne i co ??? kilka procent kobiet , które dostały zaproszenie poszło na badanie <bezradny></span> a potem jest płacz ze nic nie bołało ., dobrze sie czułam a tutaj rak.
kiedys czytłam na temat tego ze w obowiazkowych badaniach nie ma juz morfologii krwi i okazło sie ze wykrywalnosc białaczki spadła . :roll:
jestem za i jeszcze raz za , bo leczenie chorych kosztuje a skoro ministerstwo chce wydac pieniadze na profilkatyke to jestem za .

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#11 p1

p1
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 18:49

wybacz, ale KAŻDY pracownik ma obowiązek (czyli przymus) regularnych badań okresowych w pracy- zarówno kobiety, jak i mężczyźni


WŁAŚNIE, ciekawe czemu MZ skoncentrowało się tylko na nowotworach kobiet? O tym mowa w petycji - zarówno kobiety i meżczyźni mają takie same prawa (powinni mieć!) O to właśnie chodzi. A przymus ma dotyczyć tylko kobiet. I gdzie tu równe prawa?
No nic. Chodzi Nam tylko żeby poinformować jak najwięcej osób o tym chorym rozporzadzeniu, ktore kopacz chce wprowadzic. Pozdrawiam

NIE LINKUJEMY NA FORUM :!:

#12 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 19:03

WŁAŚNIE, ciekawe czemu MZ skoncentrowało się tylko na nowotworach kobiet?

od czegos trzeba zacząc , mamy wysoką umieralnosc na tle europy , wiec MZ cos chce z tym zrobic .
a co do rownosci jakby mozna było robic mężczyzna cytologie i była by wsród nich wysoka umieralnosc na raka szyjki macicy to pewnie tez mieli by obowiazek <umieraam></span>
moze z czasem rząd zajmie sie profilaktyka raka prostaty .

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#13 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 19:06

po pierwsze, wywaliłam linka z twojego postu zapoznaj się z regulaminem

po drugie mam dziwne wrażenie że jesteś facetem

w punkcie trzecim postawię na sympatię do PiS u i w tym momencie twój punkt widzenia będzie prosty i oczywisty

badania nie są konieczne. ten wymóg jest NIEZBĘDNY a dlaczego? bo kobiety w polsce chodzę się badać dopiero jak wśród znajomych pojawi się rak, albo kiedy zaczną się na prawdę bardzo źle czuć. a dlaczego? bo poprzednicy pani minister tyle zrobili żeby społeczeństwo uświadomić. nie wiem czy orientujesz się jak wysoką śmiertelność w polsce ma rak wśród kobiet ... zamiast pisać pierdoły lepiej autorzy petycji zaczeli by przekonywać kobiety do badań, wtedy ten obowiązek nie byłby potrzebny.

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#14 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 19:23

Generalnie wystarczy przeczytać sobie ta petycje by stwierdzić, że pisały ją jakieś znudzone życiem dzieciaki które chciały pobawić się w buntowników... już wspomniałam o żenującym porównaniu do obozów niemieckich i wypominanie łamania praw człowieka. Podstawowym prawem człowieka jest prawo do życia i o to wlasnie rząd dba w tym momencie. Dziwię się cokowliek by rząd nie zrobił czy zrobił i tak jest źle.
Jak już wspomniałam chcesz spotkać się z prawdziwym łamaniem praw człowieka pojedz do Chin czy Korei, bo wydaje mi się że jesteś gimnazjalistką która nawet nie zdaje sobie sprawy z tego co piszę i czym jest prawdziwe łamanie praw człowieka.

Te badania nie mają żadnego związku z wykonywaną pracą

toż się uśmiałam... rzeczywiście jak pracodawca straci pracownika bo mu zemrze, czy będzie musiał iść na dłuuugie l4 z powodu badań, nie będzie miało żadnego wpływu na wykonywaną prace... weź się dziewczyno (chłopaku??) ogarnij a nie podpisuj wszystkiego co Ci w rękę wcisną.
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#15 Katoshi

Katoshi
  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 19:31

Wg. mnie to i tak nie przejdzie. Czytałam ostatnio o badaniach mammograficznych i nie były to zbyt przychylne słowa, podobno nie jest to obojętne dla organizmu, nawet przy jednorazowym badaniu, a co dwa lata przez cały okres pracy wyjdzie tego około 20 razy. Pozatym jeśli zwykłe badanie rękoma nic nie wykryje to po co ta mammografia?
Ogólnie to jestem na nie, głównie dlatego, że mieszają w to pracę. I rzeczywiście niektórym z różnych powodów może to się nie podobać, wkońcu mamy demokrację i nikt nie może mnie zmusić do zrobienia mammografii bo np. ja nie mam pozytywnego nastawienie do tego badania, i raczej bym nie chciała z niego korzystać tak często! Zwłaszcza, że jest to badanie bardzo bolesne.

#16 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 19:42

Wg. mnie to i tak nie przejdzie. Czytałam ostatnio o badaniach mammograficznych i nie były to zbyt przychylne słowa, podobno nie jest to obojętne dla organizmu, nawet przy jednorazowym badaniu, a co dwa lata przez cały okres pracy wyjdzie tego około 20 razy.

ok rozumiem , ale zawsze mozna powiedziec ze lepiej nic nie robic :roll:
wszytsko szkodzi , na tym polega zycie , samo zycie to chorba smiertelna.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#17 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 19:56

podobno nie jest to obojętne dla organizmu

Podobno to chłop w szpitalu umarł... jak mawia Violetta :P
Katoshi, kto nagadał Ci głupot że mammografia jest szkodliwa?? Owszem piersi są naświetlane ale jest to dawka promieni tak mała że nie szkodzi w żaden sposób!! I przegięciem jest mówienie że jest bolesna. Podobnie jak przy badaniach ginekologicznych lub innych jakichkolwiek badaniach odczuwa się dyskomfort (jak Ci ktoś zagląda w gadło czy czy wsadza wiertło w usta też nie jest przyjemnie). Z takim tokiem myślenia nie powinnaś wychodzić z domu, bo przeż wyjście z domu podobno, może być szkodliwe dla zdrowia ;-)
Proszę mi tu nie szerzyć fałszywych plotek :P
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#18 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 20:11

Ja również jestem jak najbardziej za, rak wcześnie wykryty jest uleczalny i to jest prawda, raz na dwa lata to żadna tragedia to leży w interesie kobiety przecież a nie pracodawcy, nie czytałam dokładnie propozycji pani kopacz ale można się nad nią poważnie zastanowić skonsultować ze specjalistami, wprowadzić poprawki i pomysł jest bardzo sensowny. Każda z nas wie jak sie człowiek wybiera do lekarza, jak sójka za morze i wybrać się nie może a tak, trzeba nie ma wyjścia i to z korzyścią dla kobiety. Nie rozumiem jaki sens i cel ma ta petycja? Nie rozumiem szukania na siłe jakiejś teorii spiskowej, i co mają mężczyźni do cytologii i mammografii??
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"

#19 p1

p1
  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 20:56

No muszę Cię rozczarować, nie jestem facetem :-)

Wg. mnie to i tak nie przejdzie. Czytałam ostatnio o badaniach mammograficznych i nie były to zbyt przychylne słowa, podobno nie jest to obojętne dla organizmu, nawet przy jednorazowym badaniu, a co dwa lata przez cały okres pracy wyjdzie tego około 20 razy.


Prosze bardzo. Widać niektóre osoby myślą, do czego mogą prowadzić częste napromieniowania.

Nie rozumiem szukania na siłe jakiejś teorii spiskowej, i co mają mężczyźni do cytologii i mammografii??


Tak jakby meżczyzn nowotwory nie dotyczyły :-)


Przymus "dla dobra" kobiet, przerażające :shock:

Nie podpisuj wszystkiego co Ci podsuwają? A Ty nie wierz za kazdym razem jak ktoś Ci powie "To dla Twojego dobra" :-D ależ niektóre osoby są naiwne.

Katoshi, zgadzam się z Tobą. Pozdrawiam

link

#20 malgonka

malgonka
  • Użytkownik
  • 1 551 postów

Napisano 17 listopada 2009 - 21:24

No widzisz bliska mi osoba umarła na raka i wiem co nieco o leczeniu, profilaktyce i wykrywalności, a facetowi raczej się cytologii i mammografii nie robi więc czytaj ze zrozumieniem proszę...

Przymus "dla dobra" kobiet, przerażające :shock:

A coś ty się tych przymusów tak czepiła, są inne przymusowe badania i nikt nie ma do nich zastrzeżeń, to nie pracodawca będzie cię badał tylko lekarz, do którego i tak każda z nas chodzi jedna częściej inna rzadziej, tak jak mówię rozporzadzenie można dopracować a nie od razu bojkotować
"Dokąd brnie ten banał, ta proza życia? Po co to, czy tym właśnie chcesz oddychać? Zwolnij i przekonaj się o co tutaj chodzi. Może właśnie coś ucieka a życie za nos Cię wodzi?"





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych