wiesz, to nawet nie są loczki, tylko lekko zakręcone włosy i tak fajnie poupinane więc jakoś się trzymały, ale ostatnio się dowiedziałam od mojego Piotrusia kochanego, że to dla niego i tak było ZBYT MOCNO pokręconeA Tobie jak sie trzymały te loczki?
Nimfetka, ta z tym kwiatkiem - genialna w mojej sytuacji (tym bardziej, że nie mam tak długich włosów jak ta pani z mojego zdjęcia), tylko ja bym jednak normalną kitkę zostawiła i nie zaplatała włosów w tą wstążkę. Niemniej jednak dziękuję za tą fotkę, bo muszę już zacząć kompletować,żeby za te kilka lat mieć z czego wybierać, bo takich fryzur mało na necie - wszystkie ślubne, to loki albo koki





































