Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Poczucie Własnej Wartości


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
29 odpowiedzi w tym temacie

#1 eeel7

eeel7
  • Użytkownik
  • 14 postów

Napisano 27 marca 2009 - 13:27

Kochane Kobietki chciałabym poruszyć ważny temat:) Mianowicie jak to jest z tym naszym poczuciem własnej wartości ? Czy mozemy budować je same? Czy może jest to niemożliwe ? Czy świadomość swojej wartości pomaga w życiu, w miłości ? Jakie sytuacje to poczucie niszczą ? Zapraszam do dyskusji ;)
Mówią że jeśli rodzi się człowiek, - z Nieba spada dusza. Rozpada się na dwie części, Jedna trafia do kobiety, druga do mężczyzny...Całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy, połowy swej duszy.... połowy samego siebie...;)

#2 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 27 marca 2009 - 13:31

Wydaję mi się, że ten temat umieściłaś w nieodpowiednim dziale. :-P Ale to modki o tym zdecydują.


Jakie sytuacje niszczą poczucie wartości? Myślę, że w sytuacji kiedy w towarzystwie ktoś na cał głos powie coś bardzo niepochlebnego pod Twoim adresem. A nie daj Boże jak to jest przy Twoim nowym chłopaku. Wszelkiego rodzaju porażki ujmują na poczuciu wartości...

<ookk>


#3 Asiulek

Asiulek
  • Użytkownik
  • 408 postów

Napisano 28 marca 2009 - 13:10

Nie tylko same budujemy sobie samoocenę, na pewno partner w tym pomaga. Jesli jego komplementy są szczere - a my to czujemy, jesli widzimy jak na nas patrzy, jak lubi widok naszego, nagiego ciała . Jak uwielbia je piescic itp to kompleksy może nie całkowicie (choc i tak sie zdarza) znikają, ale na pewno są mniejsze.

Ludzie nie lubią smutnych, zakompleksionych kobiet, które nie przyjmują kompelementow, ciągle mówią o swoich fałdkach, cellulicie , rozstępach, na słowa "pieknie wyglądasz" odpowiadają : "przestan, zobacz jakie ja mam grube uda" np.
Ludzie pewni siebie (nie mylic z zakochaniem w sobie) od razu stają się atrakcyjniejsi, bardziej interesujący , przez co maja wiecej szczescia , a przynajmniej tak ja to oceniam .

Ja sama od pewnego czasu z miloscia do siebie nie pałam. Mam kompleksów duzo, wartosc siebie zmalala wprost proporcjonalnie do ilosci rozpadajacych sie zwiazków. Przytyło mi sie i nie lubie pewnych czesci swojego ciala , ale trzymam to w sobie. Nie mówię o tym, nie mam problemów z rozebraniem się przed J. , przed seksem w dzien , komplementy przyjmuje z usmiechem. Staram sie nie zwracac uwagi ludzi na swoje wady :P
Co do ogolnej pewnosci siebie to jest ok. Siebie jako osobe lubię i jak tylko wroce do dawnej wagi rownież i z ciala znowu bede zadowolona .

#4 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 30 marca 2009 - 10:13

nie lubie pewnych czesci swojego ciala , ale trzymam to w sobie.


To tak jak ja. W ogóle z Twoim postem całkowicie się zgadzam. Ludzie zakompleksieni są z mety mniej atrakcyjni. Żałosne jest jak na komplement kobieta odpowiada "chyab żartujesz" a później wymienia swoje wady. To sprawia, ze te wady stają sie bardzo widoczne. Także dziewczyny nie róbcie tak.

<ookk>


#5 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 30 marca 2009 - 21:33

dobra ... chyba wreszcie mnie naszło na napisanie czegoś i w tym temacie ...


moje poczucie własnej wartości? bardzo łatwo je podbudować... wystarczy że mi ktoś powie komplement :oops: może nie dam po sobie poznać że mi sie spodobał, czy coś, ale jakoś w głowie pozostanie. dlatego chyba tak lubiłam swoją pracę ... zawsze sie znalazł jakiś pasażer, który mi szepnął miłe słowo ... poza tym ... lubię męskie spojrzenia na sobie ... owszem, czasem mi aż głupio, ale nie powiem że to nie jest miłe i że nie czujęsię tym dowartościowana.

ogólnie uważam polaków za strasznie zakompleksiony naród. mało tego chyba nie lubimy, kiedy inni pokazują nam że są "fajni", że wiedzą co są warci ... jakoś przeważnie ludzie patrzą "z byka" na tych, którzy mówią głośno, że mają zalety. dziwne to dla mnie, ale z taką postawą spotykam sie najczęściej.

Czy mozemy budować je same?

owszem, możemy ... w bardzo prosty sposób, zresztą już wspomniany - nie pokazując naszych (w naszym odczuciu) wad, tylko skupiając sie na zaletach. ogólnie praca nad sobą ... w psychologii dużo można znaleźć na ten temat. dużo wg mnie też zależy od podejścia do życia - optymiści mają łatwiej ;)

Czy świadomość swojej wartości pomaga w życiu, w miłości ?

oczywiście. prosty przykład- idziesz na rozmowę kwalifikacyjną ... i jak się nastawisz wiedząc że nadajesz sie na to stanowisko? pozytywnie. a to widać ... mało tego będziesz w stanie wskazać swoje plusy. w twojej rozmowie rzadko kiedy będą się pojawiać wyuczone regułki. będąc swiadomymi siebie będziemy umieć się odpowiednio zaprezentować.

Jakie sytuacje to poczucie niszczą ?

moim skromnym zdaniem żeby zniszczyć swoje poczucie wartości trzeba sie bardzo napracować, albo być bardzo słabym psychicznie. no bo czy jest łatwo powiedzieć komuś że jest nikim w taki sposób żeby w to uwierzył (nie uwzględniając masy technik manipulacyjnych)

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#6 krowka17

krowka17
  • Użytkownik
  • 13 064 postów

Napisano 31 marca 2009 - 17:14

ja jakieś 9 miesięcy temu miałam niską samoocenę ... przez to że ciągle byłam krytykowana przez chłopaka z którym byłam ... nie pozwalał mi się ubrac tak jak chciałam , pomalowac i ogólnie rządził mną... masakra :/d jes

id kąd jestem z D. mam już dobre zdanie o sobie bo ciąglę słyszę coś miłego i wiem że jest tak jak on mi mówi :) zmieniłam nastawienie do siebie samej i przez to ludzie bardziej mnie dostrzegają :)

moim skromnym zdaniem żeby zniszczyć swoje poczucie wartości trzeba sie bardzo napracować, albo być bardzo słabym psychicznie.

to jest święta prawda... ja mam słabą psychikę i bardzo łatwo mnie złamac ...

#7 malenka

malenka
  • Użytkownik
  • 3 174 postów

Napisano 09 kwietnia 2009 - 21:03

napracować,

najczęściej to osoby trzecie które wmawiają Ci że jesteś nikim przez dłuższy czas, cięzko pracują na to byś taka się stała i w to uwierzyła. W stanach zrobili taki eksperyment. Poszli do szkoły i powiedzieli nauczycielom, że chcą zrobić uczniom test na inteligencje.Zrobili ten test po czym wypisali nazwiska wybitnie inteligentych uczniów. Problem w tym, że na liście zamiast tych faktycznie uzdolnionych umieścili przeciętnie inteligentne dzieci. I co się okazało?? Nauczyciele wierząc w to że są to uczniowie wybitnie uzdolnieni zaczęli ich tak traktować, mówić im to, uczniowie sami w to wierzyli. Po roku powtórzono test. Uczniom tym podniósł się znacznie współczynnik IQ... I tylko dlatego, że w siebie wierzyli. Jakież to proste?? ;)
Także trzeba wierzyć, że jest się kimś wyjątkowym, znać poczucie własnej wartośc, bo bez wiary we własne możliwości nigdzie nie dojdziemy. I nie wierzyć każdemu napotkanemu frajerowi, który będzie nam wmawiał, że jesteśmy beznadziejni... ;)
"So I find a reason to shave my legs Each single morning..."

#8 Mirabelka__22

Mirabelka__22
  • Użytkownik
  • 8 754 postów

Napisano 15 maja 2009 - 22:06

Moje poczucie.. chyba spada.. Staram sie ciagle z tym walczyc ale to ciezkie.
Partner mnie wspiera..ale jakos to nie dziala...

#9 Jacqueline

Jacqueline
  • Użytkownik
  • 1 963 postów

Napisano 28 maja 2009 - 01:30

I nie wierzyć każdemu napotkanemu frajerowi, który będzie nam wmawiał, że jesteśmy beznadziejni... ;)

Ja zawsze wtedy uważam że osoba, która próbuje mi sprawić przykrość właściwie bezpodstawnie, zazdrości mi, tak sobie wpoiłam, nie wiem czy słusznie czy nie, ale jest mi z tym dobrze. I wiedząc, że jeśli jakąś osobę(zawistną) trafia z powodu mojego szczęścia, czuję się właśnie podbudowana.

Mianowicie jak to jest z tym naszym poczuciem własnej wartości ?

Ja mam bardzo wysokie poczucie własnej wartości, ale wiem też gdzie się są granice między wysoką samooceną a narcyzmem. Chociaż jestem wrażliwą osobą i łatwo mnie zranić, ale nie pokazuję tego, bo to mnie motywuje.

Czy mozemy budować je same?

Tak, myślę, że optymistycznym myśleniem, akceptowaniem siebie lub naprawianiem swoich wad i dostrzeganiem efektów możemy je budować same, jednak u mnie poza tym, to jest zasługa mamy, ona zawsze rozsądnie mi wszystko pokazuje lub pomaga mi dostrzec w samej sobie własną wartość, ale też przyczyniała się do tego żebym ją ' zdobyła ' bo jednak to poczucie wg. mnie nie bierze się znikąd. Poza tym myślę, że to też zasługa otoczenia, w którym żyjemy. Więc możemy budować je same, ale otoczenie ma na to ogromny wpływ.

Czy świadomość swojej wartości pomaga w życiu, w miłości ?

Uważam że tak, bo jeśli jesteśmy pewni siebie, mamy w sobie więcej życia, humoru, optymizmu podchodzimy do życia z uśmiechem i wtedy wydaje mi się, że większość spraw w życiu się układa, poza tym do takich ludzi inne osoby lgną.

Jakie sytuacje to poczucie niszczą ?

Do końca nie wiem, myślę, że wiele przeróżnych sytuacji może zniszczyć to samopoczucie, jeśli jest osoba BARDZO wrażliwa, która bierze sobie WSZYSTKO do serca, u której to poczucie się waha. Ja zupełnie niedawno miałam bardzo niskie poczucie swojej wartości, ale dzięki (głównie) mamie i z wiekiem, wtedy kiedy zaczęłam dostrzegać większość spraw moje poczucie znacznie wzrosło, uważam że jestem naprawdę wartościową osobą i tak jak nie powtarzam tego na każdym kroku tak też nie zamierzam tego ukrywać i uważam że głupotą jest na komplement zareagować w sposób ' chyba żartujesz '. Wolę podziękować i dać do zrozumienia, że mam tego świadomość(tego komplementu, wiem, że nie jest bezpodstawny czy kłamliwy). I jeszcze jedno, bardzo uzupełniają mi to poczucie komplementy na temat mojego charakteru, na temat wyglądu nawet nie lubię, dlatego że sama się sobie podobam i nie problem jest we mnie dostrzec niektóre cechy wyglądu, ale te ' głębsze ' cechy, które są w moim charakterze, jeśli ktoś je dostrzeże i powie mi komplement na ten temat, bardzo mi się to podoba, chociaż nie zawsze to okazuję.

#10 Asiiia

Asiiia
  • Użytkownik
  • 321 postów

Napisano 16 lutego 2010 - 11:15

Ja mam bardzo niskie poczucie własnej wartości. Niewiem jak okreslić ten stan, ale kilka razy słyszałam niepochlebne uwagi na swój temat od osób mi bliskich ( najczęściej w nerwach, podczas kłótni, itp - od Taty, brata, nigdy od mamy).
W szkole uczyłam się dobrze, czasami wybijałam się wiedzą spośród innych ( bylam ponadprogramowo przygotowana), wciąż powtarzano mi "ucz się" więc miałam wrażenie ze spełnie się w przyszłej pracy. itp.
Dzisiaj mam 20 lat, poszłam do pierwszej pracy (sezonowej) i w tym czasie zmarł mój tata.
Zmieniłam pracę ( po znajomości) gdzie nie czułam się zbyt dobrze i i uważałam że nie jest to praca dla mnie ale pod wypływem namowy kuzynki, ktora tam pracowała zostałam.
Aż pewnego dnia mój pracodawca tak sie wkurzył, darł się, wyzywał, ubliżał **** nie jestem w stanie powtórzyć tyych wszytskich słów jakie usłyszałam pod swoim adresem, bo aż wstyd mi je wypowiedzieć. Byłam w takim szoku, że tylko stałam i patrzałam na niego.
Ta sytuacja przeważyła o wszytskim. Chociaz minęło juz sporo czasu, bo ponad rok, wciąż sni mi się ten człowiek, wyobrażam go sobie, rozpamiętuje to. Wiem, że dzisiaj postąpiłabym inaczej, a jednak pozostaje we mnie strach przed pracą - czy np. w nowym miejscu poradzę sobie, czy nie pomyślą o mnie źle jak sie pomyle itp.
Mam w sobie poczucie beznadziejności i bezwartościowości.
"potem cisza normalna więc całkiem nieznośna jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy kiedy myślimy o kimś zostając bez niego "

#11 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 21 lutego 2010 - 11:58

ja zawsze miałam niskie poczucie własnej wartosci , siedzenie w domu mi nie pomagało .Teraz w pracy czuje sie o wiele lepiej , widac ze koordynatorzy doceniaja moją pracę, choć początki były trudne :-|
ale nawet łapie sie na tym ze jak mnie chwalą to nie wiem jak sie zachować , i nawet bywa ze nastepnym razem wybieram innego koordynatora aby nie zmienił opinii o mnie . Zawsze lubiłam byc przezroczysta czyli nie wybijać sie ani w jedną ani w drugą strone. ;-)

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#12 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 21 lutego 2010 - 14:32

Ja też mam niskie poczucie własnej wartości...
Byłam w trudnym związku gdzie facet jeszcze codziennie mi je obniżał coraz bardziej, zamiast starać się podwyższyć jakoś...

Teraz się uwolniłam i uczę się akceptować swoje wady, choć nie jest łatwo staram się pracować nad tym poczuciem bo nie jest miło codziennie powtarzać sobie jaka jestem bezwartościowa

Kobity bierzemy się w garść!!

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#13 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 23 lutego 2010 - 21:08

Ja zaś miałam,( kiedyś) niskie poczucie własnej wartości.Teraz twierdzę i jestem przekonana,że sexowna i ponętna ze mnie kobitka.Patrzę w lustro i mówię sobie -jesteś piękna! ;-)

#14 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 18:55

Patrzę w lustro i mówię sobie -jesteś piękna! ;-)


Podobno to pomaga uwierzyć w siebie :P
Musiałabym spróbować

Ważne też jak mówi nam to jakaś inna osoba bliska...

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#15 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 18:58

Ważne też jak mówi nam to jakaś inna osoba bliska...

Tylko zazwyczaj krytyka bardziej zapada nam w pamięć ,niż komplementy.One jakoś umykają.Samej należy sobie uświadomić,że jest się wartościową osobą. ;-)

#16 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 28 lutego 2010 - 19:08

Samej należy sobie uświadomić,że jest się wartościową osobą. ;-)


Zgadzam się ale nie jest to łatwe
Szczególnie jak wcześniej słyszało się wiele złych rzeczy na swój temat a to jak samam przyznajesz trudno wymazać

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#17 amelia83

amelia83
  • Użytkownik
  • 463 postów

Napisano 01 marca 2010 - 16:00

Zgadzam się ale nie jest to łatwe
Szczególnie jak wcześniej słyszało się wiele złych rzeczy na swój temat a to jak samam przyznajesz trudno wymazać


to prawda,ze nie jest to łatwe.czasami bardzoo trudne,uczę sie tego cały czas...czasami nie działa,.bardzo duzo zalezy czasami od ludzi wokół nas,dużo potrafia nam dac dobrego a i chwilami złego..stety i niestety tak sie dzieje,nie mamy zawsze na to wpływu.
badżmy dla siebie dobrzy i wyrozumiali :-o
Większość ludzi jest jak opadłe liście,które rozwiewa wiatr.Krążą w powietrzu,a potem spadają na ziemię.Ale nieliczni są jak gwiazdy,które poruszają się po ustalonym kursie,gdzie nie moze ich dosięgnąć wiatr. Mają prawo i kierunek w sobie. {hermann hesse}

#18 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 23 listopada 2010 - 17:29

Nie wiem jak to jest z wami,lub waszymi znajomymi,ale moim zdaniem z wiekiem nabieramy większej pewności siebie i poczucie własnej wartości rośnie.Wiem ,to po sobie.Kiedyś byłam zakompleksioną osobą,teraz znam swoja wartość.

#19 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 23 listopada 2010 - 17:41

z wiekiem nabieramy większej pewności siebie

może nie z wiekiem, a z kolejnymi doświadczeniami, ale rzeczywiście coś w tym jest, że człowiek z czasem zaczyna dostrzegać w sobie nie tylko wady ale też i zalety i uczy się jak je wykorzystywać, a to z pewnością wzmacnia pewność siebie.

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#20 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 05 grudnia 2010 - 19:29

może nie z wiekiem, a z kolejnymi doświadczeniami,


Zgadzam się z tym. Niestety są takie doświadczenia które ją także odbierają...

Mi ostatnio trochę jej brakuje, ale nad tym pracuję...

201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych