Poczucie Własnej Wartości
#1
Napisano 27 marca 2009 - 13:27
#2
Napisano 27 marca 2009 - 13:31
Jakie sytuacje niszczą poczucie wartości? Myślę, że w sytuacji kiedy w towarzystwie ktoś na cał głos powie coś bardzo niepochlebnego pod Twoim adresem. A nie daj Boże jak to jest przy Twoim nowym chłopaku. Wszelkiego rodzaju porażki ujmują na poczuciu wartości...
#3
Napisano 28 marca 2009 - 13:10
Ludzie nie lubią smutnych, zakompleksionych kobiet, które nie przyjmują kompelementow, ciągle mówią o swoich fałdkach, cellulicie , rozstępach, na słowa "pieknie wyglądasz" odpowiadają : "przestan, zobacz jakie ja mam grube uda" np.
Ludzie pewni siebie (nie mylic z zakochaniem w sobie) od razu stają się atrakcyjniejsi, bardziej interesujący , przez co maja wiecej szczescia , a przynajmniej tak ja to oceniam .
Ja sama od pewnego czasu z miloscia do siebie nie pałam. Mam kompleksów duzo, wartosc siebie zmalala wprost proporcjonalnie do ilosci rozpadajacych sie zwiazków. Przytyło mi sie i nie lubie pewnych czesci swojego ciala , ale trzymam to w sobie. Nie mówię o tym, nie mam problemów z rozebraniem się przed J. , przed seksem w dzien , komplementy przyjmuje z usmiechem. Staram sie nie zwracac uwagi ludzi na swoje wady
Co do ogolnej pewnosci siebie to jest ok. Siebie jako osobe lubię i jak tylko wroce do dawnej wagi rownież i z ciala znowu bede zadowolona .
#4
Napisano 30 marca 2009 - 10:13
nie lubie pewnych czesci swojego ciala , ale trzymam to w sobie.
To tak jak ja. W ogóle z Twoim postem całkowicie się zgadzam. Ludzie zakompleksieni są z mety mniej atrakcyjni. Żałosne jest jak na komplement kobieta odpowiada "chyab żartujesz" a później wymienia swoje wady. To sprawia, ze te wady stają sie bardzo widoczne. Także dziewczyny nie róbcie tak.
#5
Napisano 30 marca 2009 - 21:33
moje poczucie własnej wartości? bardzo łatwo je podbudować... wystarczy że mi ktoś powie komplement
ogólnie uważam polaków za strasznie zakompleksiony naród. mało tego chyba nie lubimy, kiedy inni pokazują nam że są "fajni", że wiedzą co są warci ... jakoś przeważnie ludzie patrzą "z byka" na tych, którzy mówią głośno, że mają zalety. dziwne to dla mnie, ale z taką postawą spotykam sie najczęściej.
owszem, możemy ... w bardzo prosty sposób, zresztą już wspomniany - nie pokazując naszych (w naszym odczuciu) wad, tylko skupiając sie na zaletach. ogólnie praca nad sobą ... w psychologii dużo można znaleźć na ten temat. dużo wg mnie też zależy od podejścia do życia - optymiści mają łatwiejCzy mozemy budować je same?
oczywiście. prosty przykład- idziesz na rozmowę kwalifikacyjną ... i jak się nastawisz wiedząc że nadajesz sie na to stanowisko? pozytywnie. a to widać ... mało tego będziesz w stanie wskazać swoje plusy. w twojej rozmowie rzadko kiedy będą się pojawiać wyuczone regułki. będąc swiadomymi siebie będziemy umieć się odpowiednio zaprezentować.Czy świadomość swojej wartości pomaga w życiu, w miłości ?
moim skromnym zdaniem żeby zniszczyć swoje poczucie wartości trzeba sie bardzo napracować, albo być bardzo słabym psychicznie. no bo czy jest łatwo powiedzieć komuś że jest nikim w taki sposób żeby w to uwierzył (nie uwzględniając masy technik manipulacyjnych)Jakie sytuacje to poczucie niszczą ?
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
#6
Napisano 31 marca 2009 - 17:14
id kąd jestem z D. mam już dobre zdanie o sobie bo ciąglę słyszę coś miłego i wiem że jest tak jak on mi mówi
to jest święta prawda... ja mam słabą psychikę i bardzo łatwo mnie złamac ...moim skromnym zdaniem żeby zniszczyć swoje poczucie wartości trzeba sie bardzo napracować, albo być bardzo słabym psychicznie.
#7
Napisano 09 kwietnia 2009 - 21:03
najczęściej to osoby trzecie które wmawiają Ci że jesteś nikim przez dłuższy czas, cięzko pracują na to byś taka się stała i w to uwierzyła. W stanach zrobili taki eksperyment. Poszli do szkoły i powiedzieli nauczycielom, że chcą zrobić uczniom test na inteligencje.Zrobili ten test po czym wypisali nazwiska wybitnie inteligentych uczniów. Problem w tym, że na liście zamiast tych faktycznie uzdolnionych umieścili przeciętnie inteligentne dzieci. I co się okazało?? Nauczyciele wierząc w to że są to uczniowie wybitnie uzdolnieni zaczęli ich tak traktować, mówić im to, uczniowie sami w to wierzyli. Po roku powtórzono test. Uczniom tym podniósł się znacznie współczynnik IQ... I tylko dlatego, że w siebie wierzyli. Jakież to proste??napracować,
Także trzeba wierzyć, że jest się kimś wyjątkowym, znać poczucie własnej wartośc, bo bez wiary we własne możliwości nigdzie nie dojdziemy. I nie wierzyć każdemu napotkanemu frajerowi, który będzie nam wmawiał, że jesteśmy beznadziejni...
#8
Napisano 15 maja 2009 - 22:06
Partner mnie wspiera..ale jakos to nie dziala...
#9
Napisano 28 maja 2009 - 01:30
Ja zawsze wtedy uważam że osoba, która próbuje mi sprawić przykrość właściwie bezpodstawnie, zazdrości mi, tak sobie wpoiłam, nie wiem czy słusznie czy nie, ale jest mi z tym dobrze. I wiedząc, że jeśli jakąś osobę(zawistną) trafia z powodu mojego szczęścia, czuję się właśnie podbudowana.I nie wierzyć każdemu napotkanemu frajerowi, który będzie nam wmawiał, że jesteśmy beznadziejni...
Ja mam bardzo wysokie poczucie własnej wartości, ale wiem też gdzie się są granice między wysoką samooceną a narcyzmem. Chociaż jestem wrażliwą osobą i łatwo mnie zranić, ale nie pokazuję tego, bo to mnie motywuje.Mianowicie jak to jest z tym naszym poczuciem własnej wartości ?
Tak, myślę, że optymistycznym myśleniem, akceptowaniem siebie lub naprawianiem swoich wad i dostrzeganiem efektów możemy je budować same, jednak u mnie poza tym, to jest zasługa mamy, ona zawsze rozsądnie mi wszystko pokazuje lub pomaga mi dostrzec w samej sobie własną wartość, ale też przyczyniała się do tego żebym ją ' zdobyła ' bo jednak to poczucie wg. mnie nie bierze się znikąd. Poza tym myślę, że to też zasługa otoczenia, w którym żyjemy. Więc możemy budować je same, ale otoczenie ma na to ogromny wpływ.Czy mozemy budować je same?
Uważam że tak, bo jeśli jesteśmy pewni siebie, mamy w sobie więcej życia, humoru, optymizmu podchodzimy do życia z uśmiechem i wtedy wydaje mi się, że większość spraw w życiu się układa, poza tym do takich ludzi inne osoby lgną.Czy świadomość swojej wartości pomaga w życiu, w miłości ?
Do końca nie wiem, myślę, że wiele przeróżnych sytuacji może zniszczyć to samopoczucie, jeśli jest osoba BARDZO wrażliwa, która bierze sobie WSZYSTKO do serca, u której to poczucie się waha. Ja zupełnie niedawno miałam bardzo niskie poczucie swojej wartości, ale dzięki (głównie) mamie i z wiekiem, wtedy kiedy zaczęłam dostrzegać większość spraw moje poczucie znacznie wzrosło, uważam że jestem naprawdę wartościową osobą i tak jak nie powtarzam tego na każdym kroku tak też nie zamierzam tego ukrywać i uważam że głupotą jest na komplement zareagować w sposób ' chyba żartujesz '. Wolę podziękować i dać do zrozumienia, że mam tego świadomość(tego komplementu, wiem, że nie jest bezpodstawny czy kłamliwy). I jeszcze jedno, bardzo uzupełniają mi to poczucie komplementy na temat mojego charakteru, na temat wyglądu nawet nie lubię, dlatego że sama się sobie podobam i nie problem jest we mnie dostrzec niektóre cechy wyglądu, ale te ' głębsze ' cechy, które są w moim charakterze, jeśli ktoś je dostrzeże i powie mi komplement na ten temat, bardzo mi się to podoba, chociaż nie zawsze to okazuję.Jakie sytuacje to poczucie niszczą ?
#10
Napisano 16 lutego 2010 - 11:15
W szkole uczyłam się dobrze, czasami wybijałam się wiedzą spośród innych ( bylam ponadprogramowo przygotowana), wciąż powtarzano mi "ucz się" więc miałam wrażenie ze spełnie się w przyszłej pracy. itp.
Dzisiaj mam 20 lat, poszłam do pierwszej pracy (sezonowej) i w tym czasie zmarł mój tata.
Zmieniłam pracę ( po znajomości) gdzie nie czułam się zbyt dobrze i i uważałam że nie jest to praca dla mnie ale pod wypływem namowy kuzynki, ktora tam pracowała zostałam.
Aż pewnego dnia mój pracodawca tak sie wkurzył, darł się, wyzywał, ubliżał **** nie jestem w stanie powtórzyć tyych wszytskich słów jakie usłyszałam pod swoim adresem, bo aż wstyd mi je wypowiedzieć. Byłam w takim szoku, że tylko stałam i patrzałam na niego.
Ta sytuacja przeważyła o wszytskim. Chociaz minęło juz sporo czasu, bo ponad rok, wciąż sni mi się ten człowiek, wyobrażam go sobie, rozpamiętuje to. Wiem, że dzisiaj postąpiłabym inaczej, a jednak pozostaje we mnie strach przed pracą - czy np. w nowym miejscu poradzę sobie, czy nie pomyślą o mnie źle jak sie pomyle itp.
Mam w sobie poczucie beznadziejności i bezwartościowości.
#11
Napisano 21 lutego 2010 - 11:58
ale nawet łapie sie na tym ze jak mnie chwalą to nie wiem jak sie zachować , i nawet bywa ze nastepnym razem wybieram innego koordynatora aby nie zmienił opinii o mnie . Zawsze lubiłam byc przezroczysta czyli nie wybijać sie ani w jedną ani w drugą strone.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#12
Napisano 21 lutego 2010 - 14:32
Byłam w trudnym związku gdzie facet jeszcze codziennie mi je obniżał coraz bardziej, zamiast starać się podwyższyć jakoś...
Teraz się uwolniłam i uczę się akceptować swoje wady, choć nie jest łatwo staram się pracować nad tym poczuciem bo nie jest miło codziennie powtarzać sobie jaka jestem bezwartościowa
Kobity bierzemy się w garść!!
#13
Napisano 23 lutego 2010 - 21:08
#15
Napisano 28 lutego 2010 - 18:58
Tylko zazwyczaj krytyka bardziej zapada nam w pamięć ,niż komplementy.One jakoś umykają.Samej należy sobie uświadomić,że jest się wartościową osobą.Ważne też jak mówi nam to jakaś inna osoba bliska...
#17
Napisano 01 marca 2010 - 16:00
Zgadzam się ale nie jest to łatwe
Szczególnie jak wcześniej słyszało się wiele złych rzeczy na swój temat a to jak samam przyznajesz trudno wymazać
to prawda,ze nie jest to łatwe.czasami bardzoo trudne,uczę sie tego cały czas...czasami nie działa,.bardzo duzo zalezy czasami od ludzi wokół nas,dużo potrafia nam dac dobrego a i chwilami złego..stety i niestety tak sie dzieje,nie mamy zawsze na to wpływu.
badżmy dla siebie dobrzy i wyrozumiali
#18
Napisano 23 listopada 2010 - 17:29
#19
Napisano 23 listopada 2010 - 17:41
może nie z wiekiem, a z kolejnymi doświadczeniami, ale rzeczywiście coś w tym jest, że człowiek z czasem zaczyna dostrzegać w sobie nie tylko wady ale też i zalety i uczy się jak je wykorzystywać, a to z pewnością wzmacnia pewność siebie.z wiekiem nabieramy większej pewności siebie
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Otwarcie własnej firmy |
|
|
|
Otwarcie własnej pracowni tortów |
|
|
|
Otwarcie własnej kawiarni |
|
|
|
Prowadzenie własnej firmy |
|
|
|
Samopoczucie w ciąży |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

















