maz oglda film mnie jakos zudzil wiec postanowilam wpasc do was
Kahela kochana moja nie wiem moze i sie nie znam ale to chyba w jakims stopniu "normalne" ze z czasem milosc trochee przygasa... chociaz slowo "normalne" moze nie jest tu odpowiednie.. nie wazne.. chodzi o to ze czasem problemy dnia codziennego biora gore... macie dzieci... one zajmuja wam wiekszosc czasu (i nic w tym dziwnego) ale moze powinniscie tak jakby zaczac na nowo rozpalac w sobie milosc i namietnosc... tak jak fajna babka radzi.. jakas randka... albo zwyczajnie leniuchowanie razem.. byle by RAZEM... to nie ma znaczenia co bedziecie robic... dziewczynki wyslac do babci albo "podrzucic" kolezance.... i pobyc ze soba.. poprstu.... zobaczysz wszystko sie ulozy.... trzeba tylko pokombinowac i jak najszybciej zabrac sie do roboty.. kolacja jakas... albo wypad do kina.. na spacer... nie iwem... zwykle czynnosci ktore bardzo zblizaja... albo polzecie sobie w lozku wlaczcie ulubiony film naopychajcie sie slodyczami wypijcie winko.... badzcie ZE SOBA.... nie obok siebbie






Temat jest zamknięty












