Kahela - świetny kot
ja w podobnym stylu mam żyrafę.
a teraz tegoroczny prezenty, duuużo ich było

od rodziców duża czerwono - czarna torebka, dokładnie taką chciałam

z wkładką

tzn. pióro i długopis Parkera + cała masa słodyczy

od mężulka: zestaw do manicure, takie elektryczne urządzonko, które piłuje, poleruje, wycina skórki, fajna rzecz

+ podstawowy przybornik do paznokci (będzie gotowiec na wyjazdy) + duża pachnąca świeczka + kolczyki z zielonym kamieniami

od siostrzyczki: fioletowe rękawiczki + kolczyki z czerwonymi kamieniami

od wujka: 3 pary super cieplutkich, milusich skarpetek

od teściów dostaliśmy takie urządzenie, które wskazuje temperaturę w pokoju i na zewnątrz, wilgotność powietrza w pokoju, pogodę, ciśnienie, itp., pachnącą świeczkę i czekolady

dla dzidzi pierwsze jeansy, sweterek i skarpetki - słodkie
no, tyle

ze wszystkiego jestem b. zadowolona

zazwyczaj dostaję w prezencie jakiś ciuszek, ale ze względu na wiadomo co, w tym roku takie prezenty odpadły
pieniędzy nigdy sobie nie dajemy.