Dlaczego nie zrobisz sobie wypalanki??
Nie zawsze trzeba robić wypalankę... Nie zawsze nadżerkę trzeba wypalać, czasami wystarczy inne leczenie. Ale jeśli,
madziu, jesteś nieprzekonana co do swojego ginekologa to idź do innego i zobacz co powie Ci ten drugi

A ja jeszcze co do tych badań... Ja mojemu byłemu kazałam się iść zbadać... Fakt taki, że w końcu do skonsumowania naszego związku i tak nie doszło, bo to były dopiero takie przymiarki do seksu, ja mu powiedziałam, że dopóki sie nie zbada to w ogóle nie ma o tym mowy. Wiedziałam bowiem, że on miał przede mną inne dziewczyny itd, a takie choróbska czasami mogą się przenosić "nie wiadomo jak". I co lepsze, najpierw trochę był taki nijaki, później ogromnie bał się wyniku...ale jak już dostał wynik "negatywny" to się uspokoił i był zadowolony, więc sama widziałam że jednak do końca na 100% nie jest przekonany, że żadnego paskudnego wirusa nie miał... Tak jak mówi
niki, wirusa można sie równie dobrze "dorobić" w szpitalu czy w innym miejscu niekoniecznie w łóżku...
Od struśka tego nie wymagałam, gdyż on z racji choroby i tak musi badania krwi robić, więc wszystko wiadomo...
Osobiście uważam, że w Polsce przydałaby się jakaś kampania na temat takich badań... Gdyż większość społeczeństwa wydaje mi się, że myśli tak jak napisałyście...
bo to jakos tak glupio
. A przecież to chodzi o poważną sprawę i odpowiedzialność, a nie o to, że podejrzewamy, że facet bzykał pół osiedla