Zaręczyny
#101
Napisano 21 stycznia 2008 - 21:32
#103
Napisano 21 stycznia 2008 - 23:17
I nie nastapi to w Walentynki. Jak pisalam Misiu wie juz kiedy-ustalil sobie kiedy to zrobi. Mi pozostaje czekanie.
Ale nie mam "parcia" na zareczyny.Jest nam ze soba cudownie i to jest dla mnie najwazniejsze
#104
Guest_Kociak_*
Napisano 21 stycznia 2008 - 23:31
#106
Napisano 22 stycznia 2008 - 19:28
już nie czekam,bo to by był kolejny problem bo co odpowiedziec...czekałam niecierpliwie póki miedzy nami było tak sielankowo,póki wierzyłam w to co mówi.anusek, ja tylko jednego nie rozumiem... Piszesz nam ostatnio o swoich problemach i wątpliwościach w związku, ale z drugiej strony niecierpliwie czekasz na zaręczyny... Myślisz, że zaręczyny przekreślą wszystkie Twoje obawy i rozwiążą problemy które Was nękają?
#108
Napisano 22 stycznia 2008 - 19:47
#110
Napisano 23 stycznia 2008 - 16:42
#111
Napisano 26 stycznia 2008 - 16:04
#112
Napisano 27 stycznia 2008 - 12:13
#113
Napisano 27 stycznia 2008 - 12:47
mój miś powiedział wczoraj coś dziwnego...rozmawialiśmy o tym że ja bym kiedyś chciała z im pojechac do jego babci(mieszka dośc daleko),a on że pojade już jako "narzeczona" ,może nawet w te wakacje...i tak sie zastanawiam czy on jednak coś planuje
#114
Napisano 28 stycznia 2008 - 13:14
#115
Napisano 31 stycznia 2008 - 15:33
#116
Napisano 31 stycznia 2008 - 15:54
#117
Napisano 31 stycznia 2008 - 20:36
A chciałabym zostać zaskoczona.Chyba nie jestem w tym oryginalna
Wiem,że On okazuje mi swoją miłość troszcząc się o mnie,słuchając moich narzekań,wspierając mnie itd.,bo tutaj tkwi sedno miłości.I dlatego nie czekam na pierścionek z utęsknieniem robiąc docinki czy coś podobnego
#118
Napisano 06 lutego 2008 - 11:18
Masz racje, ja czekałam 5 lat na tą chwile. Również wszycy nas męczyli z pytaniami o zaręczyny. Kiedy zaczeły sie slubu przyjaciól i znajomych zaczełam sama o tym mysleć i napradwe bardzo tego chciałam. Nie marudziłam mu ponieważ nie chciałam żeby zrobił to z przymusu to musi byc jego decyzja nie mój nacisk. Przez 5 lat tylko raz mu wspomniałam o tym że chciałabym sie z nim związać "na zawsze" a powiedziałam mu o tym żeby wogóle wiedział ze chce slubu i wspólnego zycia. Po kilku miesiącach nadzedł dzeń o którym już pisałamwszystko przyjdzie z czasem
#119
Napisano 15 lutego 2008 - 11:22
Z moim A. pod koniec czerwca wyjechaliśmy na wakację do domku letniskowego moich dziadków. W noc świętojańską około 2 w nocy budzi mnie mój ukochany i mówi, żebym zeszła na dół bo mamy gościa
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

















