Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Bezstresowe wychowanie :)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
69 odpowiedzi w tym temacie

#41 Ismail

Ismail
  • Użytkownik
  • 1 566 postów

Napisano 13 stycznia 2009 - 15:21

na moje to rodzice mogą bronic swoich dzieci ile tylko chcą, ale niech sie porządnie zajma ich wychowaniem w domu.
wtedy ok, ale najczęściej w przypadku tak bronionych dzieci efektów nie widać.
a skoro rodzice nie potrafia wychowac dziecka to niech pozwola zajac sie tym szkole, a nie przy pierwszej uwadze w dzienniczku biegna do dyrektora jaki ten nauczyciel jest zly i krzywdzi dziecko.
z opowiadan rodzicow pamietam jeszcze ze jak oni chodzili do szkoly a potem tez mlodsi to szkola wychowywala dzieci, jesli ktos narozrabial to otrzymal odpowiednia kare i zeaden rodzic do szkoly nastepnego dnia nie poszedl.
dzieci sie nawet nie przyznawaly w domu, bo sie baly kolejnych kar i jak widac te pokolenia wcale takie zle nie sa.
o tym co teraz robia np. 11-latki ówcześni ich rówieśnicy nawet czasami nie wiedzieli ze to istnieje albo przez mysl im to nie przeszlo.

ja chodzilamw podstawowoce do klasy 30-osobowej i pani sobie dawala rade na lekcji, teraz synek mojej kolezanki ze studiow chodzi do 1 klasy podstawówki klasa jest 12 osobowa i pani sobie nie daje rady z nimi <bezradny></span>
Dołączona grafika

Dołączona grafika

#42 Roxi

Roxi
  • Użytkownik
  • 3 496 postów

Napisano 14 stycznia 2009 - 15:49

Znam jedną osobę która jest mistrzem w bezstresowym wychowaniu swojego dziecka. Chociaż mozna nazwać to zestersowanym wychowaniem...Chodzi o bratoa mojego szwagra, w tej chwili jej sym ma 14 lat. Ale miałam już dużo wcześniej przyjemność poznania go. Często spędzaliśmy razem wigilię. Dzieciak po prostu opryskliwy, rozpuszczony, do starszych odzywa się na Ty. A matka na to nic nic nigdy nie powaiedziała nawet jak popchnął mojego dużo młodszego chrześniaka. W ogóle dziecko od zawsze wychowywane jest pod kloszem. Żebyście widzieli jak jest ubray wszystko podciągnięte powyżej pasa, bluzy wpuszczane w spodnie dresowe żeby się nerki nie przeziębiły...a on ma 14 lat już. W ogóle nie ma żadnych kolegów, nikt się z nim nie spotyka bo jemu wystarcza mamusia. Nie umie pływac bo mu mama nie kazała, bo może się przeziębić. Nie umie jeździć na rowerze....Jest bardzo nie miły. Osatanio po olacji wigilijnej usiedli razem z mamusią i zaczęli sie śmiać w niebogłosy, wyglądało na to że śmieją się z ludzi. Matka go uczy takiego zachowania. :roll: Bardzo nadopiekuńcza kwoka z tej matki...

<ookk>


#43 ninagarcia

ninagarcia
  • Użytkownik
  • 48 postów

Napisano 02 maja 2010 - 12:17

http://pl.youtube.com/watch?v=6CJjoIcu3LE

A ja sie dziwie skad sie to bierze ze 10 latek potrafi mi powiedziec prosto w oczy "spierd.." :)


A co to ma wspólnego z bezstresowym wychowaniem? Koleś rozwalił na kolanie magnetowid (czy coś), a myślisz, że taki za przeproszeniem "po*eb", który jeszcze puszcza takie rzeczy do internetu, że on nie robi łomotu swojemu synkowi, gdy jest niegrzeczny?
A dzieci owszem uczą się przekleństw od rodziców (jam mama mówi do tatusia spierdalaj i na odwrót). Czasem również w szkole od rówieśników (tych którzy mają takich rodziców).

[ Dodano: 2010-05-02, 13:19 ]

Znam jedną osobę która jest mistrzem w bezstresowym wychowaniu swojego dziecka. Chociaż mozna nazwać to zestersowanym wychowaniem...Chodzi o bratoa mojego szwagra, w tej chwili jej sym ma 14 lat. Ale miałam już dużo wcześniej przyjemność poznania go. Często spędzaliśmy razem wigilię. Dzieciak po prostu opryskliwy, rozpuszczony, do starszych odzywa się na Ty. A matka na to nic nic nigdy nie powaiedziała nawet jak popchnął mojego dużo młodszego chrześniaka. W ogóle dziecko od zawsze wychowywane jest pod kloszem. Żebyście widzieli jak jest ubray wszystko podciągnięte powyżej pasa, bluzy wpuszczane w spodnie dresowe żeby się nerki nie przeziębiły...a on ma 14 lat już. W ogóle nie ma żadnych kolegów, nikt się z nim nie spotyka bo jemu wystarcza mamusia. Nie umie pływac bo mu mama nie kazała, bo może się przeziębić. Nie umie jeździć na rowerze....Jest bardzo nie miły. Osatanio po olacji wigilijnej usiedli razem z mamusią i zaczęli sie śmiać w niebogłosy, wyglądało na to że śmieją się z ludzi. Matka go uczy takiego zachowania. :roll: Bardzo nadopiekuńcza kwoka z tej matki...


Wyrośnie na życiową ofermę, ale nie na menela.

[ Dodano: 2010-05-02, 13:23 ]

Nie wiem co to jest, ale to jest przyklad jak teraz sie wychowuje dzieci.
Stary idiota uznal ze nagra sobie smieszny filmik do internetu jak klnie i niszczy sprzet za kilkaset zl, a dziecko przy tym ma niezla zabawe.
Niestety tak jest coraz czesciej, pozniej dzieci jak sie naogladaja takich przykladow w domu wylaza na ulice i w wieku 14-15 lat idzie Ci taki, klnie, kopie w samochody bo co ? Bo uczony jest agresji i wulgaryzmow od malego.


Pytanie do Piotrka: Czy to się nazywa bezstresowe wychowanie? Jak w dyskusji o 16-latkach, gdzie też coś zacząłeś o bezstresowym wychowaniu... posługiwanie się tym określeniem na przejawy wszelkiej niezwiązanej z tym patologii jest po prostu populizmem. A co ma piernik do wiatraka?

#44 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 02 maja 2010 - 12:43

Czy to się nazywa bezstresowe wychowanie?

Wiem, że to pytanie do Piotrka, ale i ja na nie odpowiem ;-) Dla mnie akurat to nie jest bezstresowe wychowanie ale raczej szczyt debilizmu i brak jakiegokolwiek wychowania.

Chciałabym zwrócić uwagę na jedną rzecz. W naszym społeczeństwie utarło się, że wychowanie bezstresowe to pozwalanie dziecku na wszystko- łącznie z kopaniem psa, pluciem ma sąsiadów i wyzywaniem rodziców- a to nie prawda. Wychowanie bezstresowe to wychowanie bez krzyku i bicia, z szacunkiem dla dziecka, ale bez rezygnowania ze stawiania granic! Dziecko musi mieć ustalone jakieś obowiązki, nakazy i zakazy (tak samo zresztą jest wśród dorosłych- nam także nie wolno robić wszystkiego, choć prawdą jest, że nasze ograniczenia są mniejsze), bo wtedy czuje się bezpiecznie i uczy życia w społeczeństwie.
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#45 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 05 maja 2010 - 18:32

pytanie czy jest cos takiego jak bezstresowe wychowanie . moja mama czesto mowi ze teraz to wszyscy dzieci wychowuja bezstresowo bo ich nie bija. Ale czy tylko bicie to stres dla dziecka.
Nie da sie wychowywac dziecka bez stresu , gdyby tak było to dziecko nie poradziłoby sobie w zyciu , gdyby nie potrafiło sobie radzić ze stresem. Jesli stawiamy dziecku granice to tez jest to u niego jakis stres , jesli cos mu nie wychodzi to tez jest stres, ale najwazniejsze by był to dobry, motywujący stres.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#46 dobra

dobra
  • Użytkownik
  • 2 604 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 15:34

jestem na NIE :!: głupota te bezstresowe wychowywanie ..teraz dziecko będzie miało przewagę nad rodzicami , w przyszłości może to wykorzystywać, nawet w autobusie nie będzie można dać lekkiego klapsa aby dziecko przywołać do porządku
Dołączona grafika

#47 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 18:37

nawet w autobusie nie będzie można dać lekkiego klapsa aby dziecko przywołać do porządku

doszłam do wniosku,że tzw.klapsy świadczą o bezradności rodziców.

teraz dziecko będzie miało przewagę nad rodzicami

nie sadzę,jeśli będzie się rozmawiać i tłumaczyć dziecku,to na pewno tak nie będzie.

#48 dobra

dobra
  • Użytkownik
  • 2 604 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 19:09

viola dobra swoją rozmowy ale są takie przypadki że z dzieckiem można godzinami rozmawiać a i tak nie przetłumaczysz ..znam jeden przypadek dziecko musi się na własnej skórze przekonać żeby wiedziało że do ognia nie należy łapek wsadzać (w przenośni to było).

niektóre dzieci potrzebują mocniejszych argumentów niż sama rozmowa - co świadczy o tym np program super niania ..tragedia jakie tam dzieci były. takie właśnie dzieci były bezstresowo wychowywane
Dołączona grafika

#49 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10 527 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 19:12

co świadczy o tym np program super niania ..tragedia jakie tam dzieci były. takie właśnie dzieci były bezstresowo wychowywane

bezstresowe wychowanie ? lanie dzieciaków? wrzeszczenie na nie? chyba ci się definicje pomyliły :lol:

*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#50 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 19:18

dobra, powtórzę specjalnie dla Ciebie, bo chyba niezbyt dobrze pojmujesz jaka jest definicja
Wychowanie bezstresowe to wychowanie bez krzyku i bicia, z szacunkiem dla dziecka, ale bez rezygnowania ze stawiania granic!
Dziecko powinno mieć ograniczenia i nałożone obowiązki, bo to sprawia, że czuje się bezpieczne, kochane i wie, że nam na nim zależy (w innym wypadku pozostawione byłoby samemu sobie) a do tego wcale nie trzeba używać przemocy czy krzyku- wystarczy konsekwencja i tłumaczenie, tłumaczenie, tłumaczenie....
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#51 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 19:19

z dzieckiem można godzinami rozmawiać a i tak nie przetłumaczysz

da się przetłumaczyć,tylko trzeba najpierw rodziców nauczyć cierpliwości.Agresja rodzi agresję,wiem coś o tym.Dziecko ,które dostawało klapsy za młodu,będzie tą samą metodą chować swoje pociechy w przyszłości.

#52 dobra

dobra
  • Użytkownik
  • 2 604 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 19:20

co świadczy o tym np program super niania ..tragedia jakie tam dzieci były. takie właśnie dzieci były bezstresowo wychowywane

bezstresowe wychowanie ? lanie dzieciaków? wrzeszczenie na nie? chyba ci się definicje pomyliły :lol:

nic mi się nie pomyliło :mrgreen: rodzice je bezstresowo wych.i temu wzywają później super nianie ..parodia oglądając ten program nie wiedziałam ani razu aby jakiś rodzić w inny sposób niż "łagodny" dziecko do porządku doprowadzał

[ Dodano: 2010-06-13, 20:23 ]
violapowiem Ci coś szczerze że sama kilka razy klapsów dostałam i mnie to śmieszyło zawsze bo nakładałam 3 pary spodni hehehe i temu do swojego dziecka takiego podejścia nie będę mieć ..w Twoim przypadku nie sprawdza się zasada jeżeli dziecko klapasy dostawiało to i tak ze swoimi będzie postępować
Dołączona grafika

#53 PAMP

PAMP
  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 20:19

Bezstresowe wychowanie – potoczna i pejoratywna nazwa zbioru różnych praktyk wychowawczych, takich jak: unikanie odmawiania prośbom dzieci, akceptacja wszystkich poczynań dzieci i nieingerowanie w socjalizację. Pojęcie to bliskie jest terminowi "wychowanie permisywne" wprowadzonemu przez Dianę Baumrind [1] źródło-wikipedia
Nic na temat bicia dziecka tu nie ma[img]http://http://babskiswiat.net/images/smiles/icon_curve.gif[/img]

doszłam do wniosku,że tzw.klapsy świadczą o bezradności rodziców.


całkowicie się z tym zgadzam.
Dziecku powinno się tłumaczyć co mu wolno, a czego nie spokojnie i bez krzyku.
Chrześnica mojego męża tak jest wychowywana, że wszystko jej się tłumacze, dużo się z nią rozmawia i odpowiada na pytania. Ma 5 lat, a czasami mnie zaskakuje swoją wiedzą.

#54 viola

viola
  • Użytkownik
  • 8 330 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 20:23

w Twoim przypadku nie sprawdza się zasada jeżeli dziecko klapasy dostawiało to i tak ze swoimi będzie postępować

owszem nie musi sprawdzić się u każdego ta zasada,ale w większości przypadków tak jest.

violapowiem Ci coś szczerze że sama kilka razy klapsów dostałam i mnie to śmieszyło zawsze bo nakładałam 3 pary spodni hehehe i temu do swojego dziecka takiego podejścia nie będę mieć .

pożyjemy zobaczymy,skoro nie masz nic przeciwko dawaniu klapsów dzieciom,jak pisałaś we wcześniejszych wypowiedziach,to być może możesz tak postępować jak będziesz mieć własne dzieci.Obyś nigdy nie przekonywała ich do żadnych rzeczy ,po przez klapsy. :-) Bo to do niczego dobrego nie prowadzi,według mnie.

#55 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 20:33

w Twoim przypadku nie sprawdza się zasada jeżeli dziecko klapasy dostawiało to i tak ze swoimi będzie postępować

A powiedz mi na jakiej podstawie wyrażasz swoje zdanie. Bo własnych dzieci jeszcze nie masz, więc chyba z doświadczenia nie mówisz. A skoro nie jesteś przeciwna klapsom i sama je dostawałaś to jednak teza violi się w Twoim przypadku potwierdza
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#56 dobra

dobra
  • Użytkownik
  • 2 604 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 20:40

odnośnie klapsów napisałam ogólnie - z widzenia postawy innych rodziców w autobusie, dziecko nogami staje na siedzenie matką mówi " usiądź" i tak w kółko się powtarza aż w końcu "szarpie dziecko" i daje lekkiego klapsa ..dziecko od razu siedzi grzecznie. ja nie mówię ze to popieram :!: przecież wyżej napisałam że od rodziców kilka dostałam i zawsze niezły ubaw miałam i sama bić dziecka nie będę ..będę mieć zawsze inne argumenty i sztuczki aby mój bobas był grzeczny jak aniołek
Dołączona grafika

#57 tigraa84

tigraa84
  • Użytkownik
  • 5 129 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 20:50

niektóre dzieci potrzebują mocniejszych argumentów niż sama rozmowa

ja nie mówię ze to popieram :!:

Zdecyduj się, bo jedna Twoja wypowiedź przeczy drugiej :roll:
Mężczyzna bez kobiety jest jak pies bez pcheł- niby da się żyć, ale nudno
Kobieta bez mężczyzny jest jak pchła bez psa- żyć ciężko i gryźć nie ma kogo

#58 Julia

Julia
  • Użytkownik
  • 77 postów

Napisano 13 czerwca 2010 - 20:54

Ja nie jestem za całkowicie bezstresowym wychowaniem. Dziecko musi wiedziec, co mu wolno, a czego nie. Już od małego trzeba z dziećmi załapywać dobry kontakt, a podstawa to rozmowa. Kłótnią i krzykiem nic się nie wskóra, bo to powoduje tylko bunt i odwrotne zachowanie często na złość. Nie wyobrażam sobie bić dziecko ot tak po prostu bez przyczyny, ale przysłowiowy klaps jeszcze nikomu nie zaszkodził. Bicie dzieci i krzyk tak jak ktoś juz napisał jest oznaką bezradności, a jeśli ktos myśli, że to dobra kara to się grubo myli. Reakcją na krzyk zawsze będzie krzyk. Bezstresowe wychowanie w większości rodzin wygląda tak: ,, idz i rób co chcesz, zajmij się sobą". Dzieci wychowują koledzy albo gierki komputerowe z których nic dobrego, no i jeszcze telewizja;/ Pozwalając na wszystko tak naprawdę krzywdzi się dzieci, bo dziecko powinno wiedzieć, że trzeba na coś zapracować i się postarać, a wtedy szanuje, to co się zdobyło oraz innych ludzi.

Pozdrawiam.

#59 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 14 czerwca 2010 - 20:03

moja mama jest za tym aby dziecku dac klapsa , ja jej mowie ze to nic nie da , bo ona zrobi to samo jak nie bedzie mamay w poblizu. ono nie skojarzy ze czegos nie wolno ono sie bedzie tylko bało aby nikt go nie przylapal.
moja mam aczesto mowi ze jak gdzies z oliwka idzie to ona jest grzeczna , no jest bo sie boi. Ze mna czesto strzela fochy , ryczy , wrzeszczy , ale wie ze na mnie to nie działa i mnie z rownowagi tym nie wyprowadzi , wiec sie uspokaja i po chwili dziecko jest grzeczne. No ale ja jej nigdy nie ulegam . a reszta rodziny czesto dla swietego spokoju to robi.
Ja uwazam ze dziecku potrzebne sa stresy włąsnie w postaci granic , których nie wolno mu przekraczac , a nie w postaci tego ze sie bedzie bało ze go zbija.

czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#60 Julia

Julia
  • Użytkownik
  • 77 postów

Napisano 15 czerwca 2010 - 16:07

a nie w postaci tego ze sie bedzie bało ze go zbija.


Magdaaaa, nikt nie mówi o tym, że dziecko ma mieć poczucie strachu, że jak coś zrobi złego to zostanie zabite albo ostro zbite. Oczywiście, że podstawa to rozmowy i przestrzeganie, pokazywanie co jest złe, a co dobre i przedstawianie konsekwencji przewinienia. Dziecko musi wiedzieć co mu grozi jeżeli np wybiegnie na ulice i to ma nie być lanie tylko ostrzeżenie przed samochodem, który może potrącić i tak ze wszystkim.

Pozdrawiam.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych