a z wypowiedzi na temat nauki w takich szkołach wynika że pierwsze klasy generalnie zupełnie nie różnią się niczym od naszego przedszkola. Tyle że u nas w szkole nie ma specjalnych sal do zabaw tak jak na zachodzie tylko są sale lekcyjne i ławki totez o zabawie nie byłoby mowy od razy czekałaby je nauka.
Uratujmy maluchy przed szkołą!
#21
Napisano 23 maja 2008 - 10:26
a z wypowiedzi na temat nauki w takich szkołach wynika że pierwsze klasy generalnie zupełnie nie różnią się niczym od naszego przedszkola. Tyle że u nas w szkole nie ma specjalnych sal do zabaw tak jak na zachodzie tylko są sale lekcyjne i ławki totez o zabawie nie byłoby mowy od razy czekałaby je nauka.
#22
Napisano 24 maja 2008 - 13:43
A u nas jeszcze trochę a dzieci będąc w brzuchu mamy będą musiały już się uczyć!!
![]()
nie, niech się nie uczą w ogóle
wiesz czym jest nauka w pierwszej klasie?
#23
Napisano 24 maja 2008 - 16:25
#24
Napisano 24 maja 2008 - 16:27
i teraz wiek też jest dobry.po co to zmieniac.
rok różnicy im nie zmieni nic
a poza tym wtedy pierwsza klasa byłaby taką samą zabawą jak w przedszkolu, tylko dzieci by się uczyły tego jak jest w szkole, kontakt z rówiesnikami , z dyscypliną
ja jestem za
o ile stworzy się do tego warunki
#25
Napisano 24 maja 2008 - 16:33
#26
Napisano 24 maja 2008 - 16:36
a to źle, rozumiem?są obowiązki(małe bo małe ale są)
no i co? i tak będą musiały do niej chodzićniektóre dzieci boją sie szkoły
nie kumasz, że do przedszkola już chodza i robią to samo co prawie pierwszoklasiści?a myślac ze rok nie robi różnicy to za kilkanaście lat może już5 latki pójdą...
przecież takie rzecze ich nei miną, ja nei wiem po co ty takie farmazony w ogóle mówisz...nagle zaklimatyzowac sie w otoczeniu
do przedszkola też rano wstają
#27
Napisano 24 maja 2008 - 16:38
#28
Napisano 24 maja 2008 - 16:48
no nie każdy ale większość taka ty nie wstawałaś bo nie chodziłaś więc nie każdy chodzi
nie jest to duże przyspieszeniea że coś ich nie omonie nie oznacza że warto to przyśpieszac
poza tym dzieci w szkołach moim zdnaiem są jakieś nienormalne, jak można dopiero w szkole uczyć się czytać pisać, uczyć się liter?
później wychodzą takie amtoły
nie miałam po coa ty nie wstawałaś bo nie chodziłaś
#29
Napisano 24 maja 2008 - 16:56
później wychodzą takie amtoły
#30
Napisano 24 maja 2008 - 16:58
zerówki często są w szkołachnapisałaś ze uczą sie w zrówce,teraz że dopiero w szkole
nie powiedziałam, że uczyałam sie w domuże ty sie uczyłaś w domu
nei byłam ani w przedszkolu ani w zerówce i wiem, że nie musiałam, poszłam do pierwszej klasy i czytałam lepiej ni ż wychowawczyni a matoły nie wiedziały co to alfabet !
#31
Napisano 24 maja 2008 - 17:02
no czyli uczyłaś sie w domu,no nie wiem może na łące albo w lesie ale sie uczyłaśposzłam do pierwszej klasy i czytałam lepiej ni ż wychowawczyni
no i co da ten rok,że "matoły" wcześniej sie dowiedząa matoły nie wiedziały co to alfabet
#32
Napisano 24 maja 2008 - 17:05
jakoś się nie "uczyłam". nie pamiętam, żebym siedziała i się uczyła. To chyba normalne, że litery, słowa, książki są przy dziecku zawsze.... wzięłam książkę i zaczęłam czytać, mama mi tylko coś tam podpowiedziała... to chyba nie jest geniusz, tak mi się wydaje. zmierzam do tego, że rodzice teraz dzieci hodują a nie wychowująno cczyli uczyłaś sie w domu
na solariummoże na łące albo w lesie
może niech w ogóle się nie dowiedzą?no i co da ten rok,że "matoły" wczeniej sie dowiedzą
#33
Napisano 24 maja 2008 - 17:55
a jako, że w nowym roku do 1-szych klas poszłyby zarówno 6-cio jak i 7 - latki, można przypuszczać, że państwo nie dałoby tyle funduszy, żeby podwoić liczbę oddziałów i klasy mogłyby liczyć po 35-40 dzieci, a to byłby istny koszmar.
#34
Napisano 24 maja 2008 - 18:01
nie bulwersuję sięniepotrzebnie się tak bulwersujesz
ale wchodzą trochę jak "matoły"to, że dzieci zaczynają 1 klasę w wieku 7 lat nie oznacza, że wychodzą ze szkoły jako matoły
nie jest tak zawszeczyli jeszcze mniej samodzielne
poza tym, czy to grzech uczyć dzieci samodzielnośći?
jak mają być samodzielne, skoro siedzą cały dzień przed telewizorem, i oglądają pokemony..
poza tym... to, że nauczycielka ma dużo pracy.. no przepraszam, taka praca
a w przedszkolach jak jest?30tka 6-latków, z którymi jedna pani będzie musiała spędzać codziennie po 4, 5 godzin.
35-40 dzieci
wątpię żeby do tego dopuszczono
#35
Napisano 24 maja 2008 - 18:14
no ale co to da, jeśli wejdą do szkoły nic umiejąc? po to jest szkoła, żeby je tam nauczyć wszystkiego. to skoro padnie decyzja, żeby uczyć już od 6 lat, to może nagle się okaże, że bez sensu jest, żeby 5-latki nic nie umiały i żeby one tez już poszły do szkołyale wchodzą trochę jak "matoły"
no ale z reguły 6-latek jest mniej samodzielny od 7-latka.nie jest tak zawsze
nie grzech nie, ale te dzieci mają też od czegoś rodziców. szkoła nie powinna za nich robić wszystkiego. jak zaczniemy myśleć takimi kategoriami, to może już roczniaki poślijmy do szkoły, żeby nauczyciele ich nauczyli, że siku trzeba robić do nocnika, że zupę nabiera się łyżką, że najpierw ubiera się majtki, a potem spodnie itd.poza tym, czy to grzech uczyć dzieci samodzielnośći?
no widzisz, a ja nie wątpię. pracuję w szkole, mama jest dyrektorem i za dobrze wiem jak to wygląda od podszewki. na dzień dzisiejszy są tworzone klasy 32, 33 osobowe. sama jestem wychowawcą takiej. i znając metody postępowania urzędów miasta istnieje duże prawdopodobieństwo na tak liczne klasy.wątpię żeby do tego dopuszczono
no tak, to, że ma dużo pracy, to znaczy, że co tam, może mieć jeszcze więcej. przecież jej etat to tylko 18 godzin. aż nie chce mi się tego komentowaćto, że nauczycielka ma dużo pracy.. no przepraszam, taka praca
#36
Napisano 24 maja 2008 - 18:28
Moim zdaniem sześciolatki nie powinny iść do szkoły, nie widzę potrzeby przyspieszania i wydłużania edukacji. Szkoła jest po to, żeby uczyć, więc dlaczego taki siedmiolatek ma być nazywany matołem idąc tam i nic nie umiejąc?
#37
Napisano 24 maja 2008 - 18:38
zgadzam sie.jak ja byłam w pierwszej klasie to z 4 klas zrobili 3 i było nas 34osoby a dlaczego-bo tak taniejno widzisz, a ja nie wątpię. pracuję w szkole, mama jest dyrektorem i za dobrze wiem jak to wygląda od podszewki. na dzień dzisiejszy są tworzone klasy 32, 33 osobowe. sama jestem wychowawcą takiej. i znając metody postępowania urzędów miasta istnieje duże prawdopodobieństwo na tak liczne klasy
bo DJ Cerrata była mądrzejsza niż reszta więc trza ich nazwac matołami bo w pierszej klasie nie czytają płynnieSzkoła jest po to, żeby uczyć, więc dlaczego taki siedmiolatek ma być nazywany matołem idąc tam i nic nie umiejąc
nie widze w tym pomyśle nic dobrego bo po pierwsze Madzia81 ma racje że z 6 latkami jest jednek więcej pracy,może nie aż tak ale przy 30 osobowej grupie to już masakra,fakt taka praca ale bez przesady,wkońcu nikt nie będzie już chciał uczyc.po drugie niech sobie dzieci oglądają te pokemony,będzie na to czas żeby sie uczyły,pracowały.po trzecie rodzice-jeszcze większy wydatek,bo książki są cholernie drogie.no i fakt że nasz system szkolnictwa to wymaga innych zmian.
#38
Guest_Kociak_*
Napisano 24 maja 2008 - 20:01
tyle, że tego nie zmieni fakt, że dzieci do szkoły pójdą rok wcześniej. To już jest wina teraźniejszych rodziców, sposobów wychowania, a nie szkolnictwa...zmierzam do tego, że rodzice teraz dzieci hodują a nie wychowują
Wg mnie nie ma potrzeby zmieniać obecnego stanu rzeczy. Niech te dzieciaki mają coś z dzieciństwa, później będą się uczyć przez następnych co najmniej 12 lat w porywach do 17
#39
Napisano 26 maja 2008 - 15:02
ok, ok oktyle, że tego nie zmieni fakt, że dzieci do szkoły pójdą rok wcześniej.
mi chodzi o to że dzieciom nic się nie stanie jakby poszły rok wcześniej do szkoły
mi chodzi tylko o to, że są źle wychowywane przez rodziców i nauczyciele, pedagodzy mogą dać im to czego w domu nie mają
ja rozumiem, że nauczyciele mają dużo pracy.. no ale co ja na to poradzę, taka praca no... jedni mają więcej inni mniej.. i ja rozumiem, że jest i byłoby im ciężko, na prawdę
nie bedę się już rozdrabniać, powiedziałam o co mi chodzi
#40
Napisano 26 maja 2008 - 16:40
Dokładnie a do szkoły niech pójdą wtedy kiedy budynki będą na to przygotowane tak jak na zachodzie, kiedy będą odpowiednie place zabaw a nie że bramki zabijają dzieci bo się rozpadają. Może niech ministerstwo tym się najpierw zajmie??Wg mnie nie ma potrzeby zmieniać obecnego stanu rzeczy. Niech te dzieciaki mają coś z dzieciństwa, później będą się uczyć przez następnych co najmniej 12 lat w porywach do 17
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Sprzedaż domu |
|
|
|
Wyprzedaż w Moliera2 |
|
|
|
Sprzedaż mieszkania w Szczecinie |
|
|
|
Sprzedaż mieszkania |
|
|
|
Jak urządzić przedpokój |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

















