Mimo wszystko chcialabym skontaktować się jeszcze raz i pogodzić się...wydaje mi się,że to pomogłoby mi zapomnieć,ukoiło żal.Ale co jeśli wszystko rozdrapię,zamiast naprawić.Poza tym rozstaliśmy sie w niezbyt miłych okolicznościach,brak odpowiedzi by mnie zdołował.Zresztą mam głupią,lodowatą dumę w stylu zimnego śledzia.Nie wiem już co mam robić.
NIE ODZYWAJ SIE DO NIEGO! to jest facet. on powinien cos zrobic, zwłaszcza jeżeli Cię zlał. jestem dokladnie w tej samej sytuacji i tez walczę ze soba!