a generalnie jestem za szczepieniem. Swojego malucha zaszczepiłam nie tylko na szczepienia obowiązkowe, ale też te dodatkowe. Nie mogę słuchać jak rodzic mówi: my chorowaliśmy i jakoś żyjemy to ono też może. Uważam, że jeśli tylko mogę wolę oszczędzić dziecku cierpienia związanego z zachorowaniem. Czytałam trochę i moim zdaniem więcej przemawia za niż przeciw. A mały nie miał żadnych objawów poszczepiennych.
A co do szkodliwych substancji w szczepionkach, czy to możliwe, żeby w XXI wieku działy się takie rzeczy? Kto robił te badania?
Na pewno nie powinny być obowiązkowe , właśnie po to dziecko choruje by jego organizm nauczył się z tym walczyć , nauczył się produkować przeciw ciała , co Cie nie zabije to Cie wzmocni ))




Kobieta
