Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

maleescort

Rejestracja: 21 gru 2013
Poza forum Ostatnio: 08 maj 2014 15:07
-----

Moje posty

W temacie: Syndrom Piotrusia Pana

08 maj 2014 - 10:06

Watpie żeby istnieli faceci z cechami które tutaj wymieniłaś to sie po prostu nie dodaje.


W temacie: Świąteczny prezent mi uciekł i nie odpisuje :)

06 maj 2014 - 16:06

Czas sobie płynął leniwie a ja posłuchałem waszych rad dałem dziewczynie spokój nie wypytywałem się o nią znajomych nie dręczyłem smsami ani telefonami. I okazało się że dziewczyna podała mi zły nr kom a dokładniej końcówkę chyba bo dokładnie nie pamiętam nr usunąłem zgodnie z przekonaniem po 3 napisanych smsach. 

Co później spowodowało komplikacje na linji ja i moja prawdomówność kontra ona i jej błędnie podany nr.  Ale zacznijmy od początku Pewnego niezbyt ciepłego dnia czyli jakieś 2-3 miesięcy temu mój niedoszły połówkowy prezent świąteczny obchodził urodziny to też naturalnie nic o tym nie wiedziałem bo posłuchałem waszych rad. Ale jak to się mówi chwasty rosną na całym świecie a sikorki są tylko na zimę wiec trzeba łapać zanim odlecą. Zapowiadało się dobre after ciepła ciekawa klimatyczna muzyka więc postanowiliśmy się tam wybrać. Wieczór mijał miło i sprawnie większość kobiet opuściła swoje sukotarcze co owocowało dobrą zabawą i luźnymi rozmowami. Jestem towarzyskim facetem lubię tańczyć klub był mały ale klimatyczny z ciepłym wystrojem i dobra muzyka. W miedzy czasie przylepiłem się do pewnej dziewczyny. Luźna rozmowa od słowa do słowa i na parkiet przetańczone 3 kawałki wracamy s powrotem do baru patrzę a tu stoi niedaleko mój niedoszły świąteczny prezent i wlepia we mnie oczy albo w sumie w NAS. Akurat kumpel stał przy barze i zaczął rozmowę z moją przylepa więc miałem podkładkę. Nabyłem drinka i ide do niej podchodzę z uśmiechem i pytam. Hej co słychać jak impreza?. A ta jak na mnie naskoczyła że co za fiut że mnie złamany po co chciałem do niej nr skoro nie zadzwoniłem na drugi dzień że niby wpraszałem sie do niej następnego dnia a tu cisza przez 2 miesiące że nikt tak jej jeszcze nie wykorzystał i że teraz juz mam inną?. Pierwsza myśl o kurwa nikt tak po mnie nie pojechał od dobrych kilku lat <ojejkuu>. Łyczek drinka mały oddech i spokojnie tłumacze słuchaj napisałem do ciebie 3 smsy 2 po imprezie i 1 z życzeniami na sylwestra na ani jednego nie odpisałaś pewnie podałaś mi zły nr. Ona: jak 3? nic mi nie doszło podaj mi nr na który wysłałeś te smsy zobaczymy a ja w tym momencie o k........ czarna dziura w głowie przecież go nie mam usunąłem dziewczyna wyglądała jakby ręka miała się jej ocknąć Nic raz się żyje przecież i tak mnie nienawidzi co mi zależy po co kłamać. Mowie że nie trzymam nr do kobiet które mi nie odpisują bo to bez sensu dręczyć kogoś i usuwam takie nr ty pewnie też tak robisz. Ale ostatnio dobrze się z tobą bawiłem i chętnie to powtórzę ale wyjdźmy na zewnątrz i podaj mi teraz nr do siebie żebym mógł do ciebie zadzwonić teraz i jutro po czym powędrowaliśmy do jej znajomych bo obchodziła właśnie urodziny.  Cóż tej nocy znów pozostało mi sie tylko świetnie bawić i pić wódkę za zdrowie solenizantki z myślą ze poznałem wreszcie normalną dziewczynę. Która jak się później okazała jest lekko zwichrowana ponieważ była z gościem ponad 6 lat a on zrobił innej kobiecie dziecko i zdradzał ją przez 10 miesięcy. Ale pisze do niej że nie chce być z tamtą bo jej nie kocha i chce wrócić do niej. Ale ona nie chce być już z nim ale nadal go kocha.... <sciana>

 

I jak tu człowieku być normalnym ? sie po prostu nie da.


W temacie: Świąteczny prezent mi uciekł i nie odpisuje :)

02 styczeń 2014 - 16:05

@Kahela Jesteście gorsze ode mnie. Tak wykorzystywać facetów święta.  <anilkq1>

 

A może ona sobie dobrała do głowy rożne dziwne myśli typu jak tak można było postąpić z obcym Gościem <luzak> ??

Dopuszczałabyś takie myśli gdybyś była w podobnej sytuacji  ;>


W temacie: Przeprawy z teściami

28 grudzień 2013 - 22:06

Gość ma pokrzywioną rzeczywistość i swoje chore zasady. Nie przymilaj się do takich bo cie zdepczą jeśli zauważy że może tobą pomiatać. Bądź przebiegła i pewna siebie kiedy rozmawiasz z takimi ludźmi.

 

Postąpiłaś dość lekkomyślnie gdybym to ja był na miejscu twojego D moja rozmowa z Ojcem wyglądałaby całkiem inaczej w skrócie tak że wstał bym przy wszystkich domownikach zapytał się czy jest pewny tego co powiedział patrząc mu prosto w oczy z pełną powagą jeśli odparłby że tak wstałbym od stołu ubrał kurtkę wziął ciebie za rękę i wyszedłbym i nie wrócił do domu do póty do póki nie przeprosiłby cie za swoje chamski zachowanie. A z tego co napisałaś skoro ma swoje zasady mogłoby to trochę potrwać więc miałaś dużo szczęścia że twój chłopak jest taki elastyczny i pozwala  Ojcu na takie komentarze pod twoim adresem. I próbuje załatwiać sprawę polubownie.

 

Jak już chciałaś być na tej pseudo wigilii to trzeba było tam wejść godnie i reprezentacyjnie żeby jego Ojciec widział że nic nie robisz sobie z jego zasad bo kochasz jego Syna. Tak niczego nie osiągnęłaś ośmieszyłaś się i postawiłaś swojego D w ciężkiej sytuacji rodzinnej która może tak naprawdę nie być warta zachodu jeśli wasz związek nie jest tego wart.

 

A jak już będziesz znowu u jego Ojca zapytaj czy specjalnie dostawiali dla ciebie to nakrycie bo może oni nie obchodzili wigilii i w czymś innym im przeszkodziłaś. U mnie na wigilii jedno nakrycie zawsze jest wolne dla takich niespodziewanych osoby jak ty.


W temacie: Zbyt wyrozumialy mąż

23 grudzień 2013 - 22:05

monia66, dnia 24 List 2013 - 23:09, napisał:

Jak dla mnie bez wizyty u dobrego psychologa się nie obejdzie, tylko licz się z tym że trzeba czasu aby twój mąż doszedł psychicznie do siebie
Namawiam męża, ale on nie chce. I znowu nie wiem, co mam zrobić.

 

 

Powiedz że jedziecie to twojej mamy na obiad, pod przykrywką obiadu umówcie się z grupą swingersów  <impra1> ty chłopa o rogi nie będziesz przyprawiać za plecami a i on może otworzy się na ludzi  <leze12>