Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Wisienkowa

Rejestracja: 28 gru 2010
Poza forum Ostatnio: dziś, 19:14
*****

Moje posty

W temacie: Adopcja

wczoraj, 14:55

@Aspirynkaaa, a na dzień dzisiejszy mnie poród i inne bolesne sprawy przerażają, więc jeśli bym tak dalej miała to adopcja nie byłaby takim złym wyjściem. Ale czułabym się źle z tym, że unikam odpowiedzialności, bo sama nie chcę rodzić. Ja dopiero bym się czuła złym człowiekiem. <bezradny> No ale nie chcę. 

 

Ale tak mi się przypomniał jeden przypadek z mojego otoczenia, gdzie była wielodzietna rodzina i jedno dziecko oddali takiej bogatej rodzinie i potem okazało się przy odpowienim supporcie mega zdolne, skończyło studia i wgl kariera, podczas gdy cała reszta jego biologicznego rodzeństwa tylko gimnazjum skończyła najwięcej. Jednak geny tutaj nie zadziałały, o ile w kwestii edukacji coś one warunkują.  <bezradny>


W temacie: Adopcja

16 wrzesień 2018 - 13:23

@Aspirynkaaa ja rozumiem Twój tok myślenia. Tzn, nie jestem tego samego zdania, ale biologia to biologia tego się nie oszuka. Rozum rozumem, rozsądek, rozsądkiem, ale jednak hormony, działają i trudno z tym walczyć. :) 

 


W sumie to bardzo ciekawe spostrzeżenie. Plus można niechcący wypomnieć coś dziecku, zwalać winę na geny itd. Wychowanie jest trudne, a co dopiero naprostowanie młodego człowieka.
Geny też swoje robią, ale nie w każdej sferze chyba i wychowanie coś tam daje ;) Ale rozumiem ten argument i przekonuje mnie on. 

 

Ja jednak póki jestem młoda i jestem idealistką to uważam, że czasem warto zaryzykować i adoptować. Czasem może wyjść z tego coś naprawdę pięknego. 


W temacie: Wrześniowe pogaduszki

07 wrzesień 2018 - 15:08

Ja to mam ciągłe wakacje i nie zauważyłam, że już wrzesień.  :lol:

Hmm z nowości to M. wybywa na wesele kumpla, ja nie jadę, bo szkoda mi pieniędzy i zmuszania się do czegoś czego nie lubię ;) 

Pewnie w tym czasie gdzieś się wybiorę, sama, żeby pobyć ze sobą w ciszy, bo mieliśmy remont w domu rodzinnym i trochę było zamieszania i niesnasek :P


W temacie: wychowanie dziecka

07 wrzesień 2018 - 15:05


Może dla Twoich to też było bardzo trudne.
Pewnie tak. Ale wydaje mi się, że przyczyny są różne. ;)

W temacie: Wrześniowe pogaduszki

05 wrzesień 2018 - 17:51

Hej :)

 

Robię soki z jabłek od sąsiadów (kradzione, bo i tak lądują na kompoście). I dziś się odważyłam na ocet owocowy. Tylko nie wiem co można potem z nim robić.

 

W domu remont, więc sporo roboty, bo 7 kotów + gotowanie + sprzątanie gruzu + pisanie pracy...

 

Zastanawiam  się czy nie zrobić szaleństwa i nie rzucić w ramach stażu wszystkiego i nie wyjechać z Małopolski :P