dzieki, w sumie zostala jedna rata na ktora mam kase , wiec nie martwie sie, ze nie bede miala jak zaplacic, tylko balam sie, ze moze sie trafic praca , ktora bedzie z nim kolidowac.
Moze to o ta prace chodzilo, bo pokazaly sie pieniadze
Pozdrawiam
Napisano 02 kwietnia 2011 - 13:31
dzieki, w sumie zostala jedna rata na ktora mam kase , wiec nie martwie sie, ze nie bede miala jak zaplacic, tylko balam sie, ze moze sie trafic praca , ktora bedzie z nim kolidowac.
Napisano 02 kwietnia 2011 - 21:09
Napisano 03 kwietnia 2011 - 07:37
Napisano 04 kwietnia 2011 - 07:46
Napisano 05 kwietnia 2011 - 17:02
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

Napisano 05 kwietnia 2011 - 18:41
Napisano 13 listopada 2014 - 22:34
Ja nigdy nie byłam u wróżki, trochę brakuje mi odwagi... Za to mój znajomy z pracy regularnie spotyka się z jasnowidzem Markiem Szedowskim. Podobno jest bardzo skromny, umawia się z nim zwykle w swoim mieszkaniu na warszawskiej Pradze. Znajomy twierdzi, że ten Pani pomógł mu już kilka razy podjąć właściwe decyzje i uniknąć kłopotów finansowych. A wy chodziliście do jakiegoś wróża w Warszawie?
Napisano 14 kwietnia 2016 - 16:52
Do wróżek nie chodziłam, bo te co oficjalnie biorą za to kasę źle mi się po prostu kojarzą. Wróżyły mi natomiast zaprzyjaźnione znajome wróżki. Z run czy z kart.
Jednak my nie mamy podejścia bardzo klasycznego do wróżb tak jak większość osób, że to coś w rodzaju przepowiedzianego losu i jak się nie sprawdzi to wróżka jest do De.
Tak na serio nie chodzi tu tylko o przepowiednię, a co perspektywę i poradę/ostrzeżenie. W każdym możliwym momencie los możemy odwrócić.
Z resztą wróżkom nie powinno stawiać się zamkniętych pytań, wiedziałyście?
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych