Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Jak dowiedzialas sie o swojej ciazy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
122 odpowiedzi w tym temacie

#1 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 24 marca 2008 - 09:46

Lubie czytac takie tematy a u nas jest duzo mamuś wiec piszcie :-)
Jak sie dowiedzialas, ze jestes w ciąży. brak okresu/typowe objawy, test...??
I jak poinformowałyście o tym swojego paretnera. Byla radosc? :-D

Jestem bardzo ciekawa :-D ;-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#2 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 24 marca 2008 - 10:29

pisałam o tym już na bejbi, więc kopiuję :-P :-P :-P

u mnie było tak, że znaliśmy się z Damianem od roku, on na 4 roku studiów, ja pracowałam w aptece :-) no i w listopadzie 2000 roku coś mi się okres zaczął spóźniać, dziewczyny w pracy namówiły mnie na zrobienie testu i zrobiłam go w łazience w pracy :-P oczywiście wyszedł pozytywny ja byłam w szoku, koleżanki chyba w jeszcze większym :lol:
tego dnia mieliśmy się nie widzieć z D. ale jakims dziwnym trafem przyjechał :-> wzięłam go do pokoju i mówie, żeby sobie usiadł, bo musze mu coś powiedzieć :mrgreen: wystraszył sie biedny troche, a jak mu powiedziałam, że chyba w ciąży jestem to zbladł jak trup 8-) nie wiedział co powiedzieć, ale w końcu przytuliliśmy się i ja chyba zaczęłam płakać ze strachu co to bedzie, bo nie byliśmy wtedy jeszcze po ślubie :-P
jak D. pojechał do domu, to moja mama coś wyczuła i pyta się co jest grane, ja się wykręcałam, że nic, że wszystko jest ok i w ogóle ;-) a ona juz się domyśliła i mówi mi " w ciąży jesteś " a ja w ryk, co to bedzie, co ja zrobie :-? a mama mi powiedziała, czemu głupia płaczesz, cieszyć się masz :lol: nie masz 16 lat żeby się martwić ( miałam 22, a Damian 24 ) teściom powiedzieliśmy chyba 3 grudnia, a że teść ma urodziny 4 to ucieszył się, że ma super prezent urodzinowy, a teściowa troche nas zjechała, że co żeśmy zrobili itd. :roll: nawet niedawno mnie za to przepraszała, że tak zareagowała, ale w tym czasie sama miała spore kłopoty ze zdrowiem i jakoś nie umiała okazać tego, że się cieszy :-P
w lutym 2001 wzięliśmy ślub, a w lipcu urodził się Mateusz <huraaaaa></span>
:mrgreen:

#3 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 24 marca 2008 - 10:38

ja tam na bejbi nie wchodze wiec tez nie czytam ;-)
a ile ci sie spozniala @ ? wiem to bylo dawno ale moze pamietasz ;-) :-D
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#4 Magdaru

Magdaru
  • Użytkownik
  • 3 650 postów

Napisano 24 marca 2008 - 10:41

madzia, chyba coś koło tygodnia ;-) a że pracowałam w aptece to test miałam pod ręką, zrobiłam i wszystko było jasne :-P jakiś tydzień później byłam u lekarza i on już wszystko potwierdził :)

#5 cerrata

cerrata
  • Użytkownik
  • 13 852 postów

Napisano 24 marca 2008 - 13:19

czemu głupia płaczesz, cieszyć się masz :lol:


:)

no racyję miała ;-)

Fajnie wam... :) mi się nie śpieszy ale fajnie mieć bobaska ;-)
nie ma mnie tu i nie będzie.

#6 Aneczka

Aneczka
  • Użytkownik
  • 1 325 postów

Napisano 24 marca 2008 - 15:42

U mnie to była cała historia. Zaczęłam współżycie kiloka miesięcy po tym jak zaczęłam miesiączkować i przez te kilka miesięcy miałam bardzo nieregularne okresy, więc myślałam, że za kilka dni się pojawi. W międzyczasie bardzo zaczęly mnie boleć piersi, zawroty głowy i te sprawy. Tak więc postanowiłam wybrać się do gina. Kiedy ten powiedział mi a raczej wywrzeszczał, że taka gówniara i już w ciąży przeżyłam szok :shock:. Nosiłam to w sobie kilka dni, ale mój Wojtek niegłupi facet i zauważył, że coś mnie gryzie, jak mu powiedziałam co to zaniemówił. Potem strasznie się ucieszył. Kiedy pierwsza radość już przeszła trzeba było powiedzieć rodzicom, i u niestety już tak pięknie nie było. Nasze mamy jakoś to przełknęły, ale przyszli dziadkowie długo się do nas nie odzywali.
Złośc im przeszła dopiero wtedy gdy zobaczyli swoją śliczną wnusię, która jest teraz ich oczkiem w głowie.
Kiedy zaszłam drugi raz w ciążę zrobiłam kolację mężowi i podczas jej trwania ogłosiłam mu tę nowinę. O mało biedaczek nie zszedł na zawał. Kiedy usłyszał, że znów jestem w ciąży to płakał jak dziecko ponieważ długo nie mogam zajść w ciążę i o naszego syneczka staraliśm się pięć lat. To by było chyba tyle.
Dołączona grafika

#7 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 26 marca 2008 - 09:56

Niesamowicie się czyta Wasze listy.
Takie tematy zawsze mnie ogromnie wzrószają.
Ja nawet nie umiem sobie wyobrazić takiego szczęścia jak wiadomość,że jest się w ciąży.
Kiedyś tylko przez krótką chwilę miałam nadzieję,że jestem ale życie brutalnie przywołało mnie na ziemię.
Przyjaciółka jak zaszła w ciążę to zadzwoniła do mnie pierwszej i powiedziała "Dorka jak stoisz to usiąć bo dostaniesz zawału!stało się coś strasznego,nie umiem powiedzieć przez telefon, przyjdę do Ciebie".
Zostawiła mnie z tą "bombą" a ja czekałam na nią i pociłam się ze strachu.Myślałam,że raka ma albo ktoś z jej rodziny.
Wchodzi i oznajmnia mi z grobową miną wiadomość o ciąży a ja ją ściskam, piszczę z radości, okręcam wokół siebie i wkońcu patrząc na moją reakcję sama zaczęła się cieszyć. ;-)
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#8 Madzia81

Madzia81
  • Użytkownik
  • 4 508 postów

Napisano 26 marca 2008 - 20:43

jak fajnie :) Madzia fajnie, że założyłaś taki temat ;-)
mam nadzieję, że za jakiś czas i ja będę mogła się tutaj wypowiedzieć ;-)

FORUM DLA MAM


img-2006082601201230.png

200901181556.png


#9 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 26 marca 2008 - 20:45

mam nadzieję, że za jakiś czas i ja będę mogła się tutaj wypowiedzieć

tez mam taka nadzieje :-) kciukasy zacisniete.
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#10 Anija

Anija
  • Użytkownik
  • 2 822 postów

Napisano 26 marca 2008 - 20:50

mam nadzieję, że za jakiś czas i ja będę mogła się tutaj wypowiedzieć ;-)

czekamy na to :mrgreen: :mrgreen:
Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..

#11 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 26 marca 2008 - 21:23

a ja mam smutne wspomnienia...jak widzę ten temat :cry: :cry: :cry:

#12 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 27 marca 2008 - 03:03

Uuuu u mnie to bylo :-/ dziwnie?
Bo przed wylotem do US poszlam do lekarza zbadal mnie i powiedzial ze wszystko ok! :roll: Jeszcze w samolocie wypilam sobie drineczka :-P przy milej rozmowie a tu na miejscu cos mi nie gra jeden tydzien nic :shock: drugi tydzien NIC <stres></span> najpierw myslalam ze to stres, zmiana klimatu taaakie tam ale w koncu poszlam po testy ....... zrobilam ich chyba ze 4 naraz :roll: no iiiii okazalo sie ze fasolke przemycilam nielegalnie przez granice :-P

#13 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 27 marca 2008 - 10:49

no iiiii okazalo sie ze fasolke przemycilam nielegalnie przez granice

i nie zapłaciłaś za drugi bilet- no pięknie ;-)
Wczoraj się dowiedziałam, że............................ już druga koleżanka z pracy zostanie mamą <jupi></span>
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#14 Ninka

Ninka
  • Użytkownik
  • 1 757 postów

Napisano 27 marca 2008 - 13:04

Dorotea, :mrgreen: a no nie 8-)

Super wiadomosc!Gratulacje!

Kurcze u mnie Nikola jeszcze sie nie pyta o siostre czy braciszka <stres></span> ale widze ze smutno jej samej :-( nie ma sie z kim bawic -----> moglby sie ktorys z braci postarac 8-)

#15 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 31 marca 2008 - 10:36

Super wiadomosc!Gratulacje!

przekażę koleżance choć ona ma mnie dość.
Nie pozwalam jej kawy pić hihi
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#16 madzia

madzia
  • Użytkownik
  • 6 640 postów

Napisano 02 kwietnia 2008 - 09:28

Dorotko, jedna kawka na dzien nie szkodzi :-)
poza tym...sama sie pewnie za kilka dni zdziwi, ze jej ulubiona kawa w ogole nie ma juz tego smaku co zawsze 8-)
Nigdy nie rozmawiaj z idiotą, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

#17 Dorotea

Dorotea
  • Użytkownik
  • 1 428 postów

Napisano 02 kwietnia 2008 - 09:35

sama sie pewnie za kilka dni zdziwi, ze jej ulubiona kawa w ogole nie ma juz tego smaku co zawsze

mam nadzieję,bo dziś wypiła już dwie i nie słucha starszej koleżanki :evil:
Przyjacielem jest ten, kto wie o Tobie wszystko i nie przestaje Cię kochać

#18 Nuvola

Nuvola
  • Użytkownik
  • 74 postów

Napisano 02 kwietnia 2008 - 19:11

Bylismy juz 8 lat po slubie i wbrew pytanio rodziny i znajomych; kiedy??? odkladalismy decyzje o dziecku. Za duzo opowiadania dlaczego.
Mialam 28 lat i powiedzialam sobie; albo teraz przed 30-stka, albo nigdy.
Zrobilam pierwszy test i...wyszla kreseczka. Zrobilam drugi i to samo. M. byl w pracy. Zadzwonilam i zaczelam plakac, sama nie wiem, no wystraszylam sie.
M. powiedzial, no i czego wyjesz? przeciez tego chcielismy. No niby tak, ale naprawde bylam przestraszona...radosc przyszla potem.

#19 Donn

Donn
  • Użytkownik
  • 7 119 postów

Napisano 02 kwietnia 2008 - 19:50

Zrobilam pierwszy test i...wyszla kreseczka. Zrobilam drugi i to samo


ale po jednej kreseczce nie jest się w ciąży..musiały być dwie ;-)

#20 Nuvola

Nuvola
  • Użytkownik
  • 74 postów

Napisano 02 kwietnia 2008 - 20:07

Zrobilam pierwszy test i...wyszla kreseczka. Zrobilam drugi i to samo


ale po jednej kreseczce nie jest się w ciąży..musiały być dwie ;-)


Napisalam "wyszla kreseczka"; czyli pierwsza byla widoczna.
Sorry za zly opis.





Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych