@Lilyann nie fiksuj się na tym czy jesteś dobra czy zła w łóżku, ja tam nigdy o tym nie myślałam mimo, że miałam i mam tylko 1 partnera seksualnego. Jeśli on coś do Ciebie czuje, to pewnie cokolwiek co zrobisz w łóżku sprawi mu przyjemność a wydaje mi się, że w łóżku ludzie są otwarci i próbując różnych rzeczy sama zobaczysz co sprawia mu największą frajdę.
Aktywność/ bierność w łóżku
#101
Napisano 25 października 2016 - 17:45
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#102
Napisano 25 października 2016 - 17:59
Jeśli on coś do Ciebie czuje, to pewnie cokolwiek co zrobisz w łóżku sprawi mu przyjemność
Taki banał, najprostsza rzecz, a w ten sposób o tym nie pomyślałam. Chyba rzeczywiście trochę sfiksowałam
dziękuję ![]()
#103
Napisano 26 października 2016 - 23:16
@Lilyann do ciebie sie wprowadzi , a ty z mama nie mieszkasz
on nie pracuje ![]()
masz blokade i faktycznie dobrze, ze z psychologiem to przerabiasz ![]()
a co do lozka, robisz to co juz robils z innymi facetem, nie wiesz czy nowy partner lubi to co poprzedni czy cos innego , ale metoda prób o błędów sie dowiesz. puerwsze proby zazwyczaj nie sa takie super , ale takie sa poczatki.
nie skupiaj sie na tym , ze ty cos musisz, ze on musi mieć z tego mega przyjemnosc. pewne rzeczy robi sie instynktownie i daje sie ponieść chwili.
nie ma slabych/zlych kobiet w łózku , tylko takie, które nie miały dobrego nauczyciela. ![]()
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#104
Napisano 27 października 2016 - 10:12
Albo facet zabił w nich odwagę do bycia sobą, wyluzowaną, nieskrępowaną.
nie ma slabych/zlych kobiet w łózku , tylko takie, które nie miały dobrego nauczyciela.
Ja osobiście nie wyobrażam sobie bycia z facetem przy którym musiałabym myśleć o tym co on sobie pomyśli, albo żeby się nie zbłaźnić w łóżku i poza nim. Musi być luz przede wszystkim i zaufanie. Czy to w związku z miłości, czy nawet takim seksie z kimś randomowym.
#105
Napisano 27 października 2016 - 20:30
do ciebie sie wprowadzi , a ty z mama nie mieszkasz on nie pracuje
Nie, nie mieszkam z mamą. Ale za to mieszkam z siostrą. Więc i tak czuję, że moje ewentualne "niegrzeczne" zachowanie zostanie nakablowane
Ja wiem, że to głupie, że tak się jej boję, przecież jestem dorosła, ale prawda jest taka, że ja się najswobodniej czuję u niego. Jak on jest u mnie to jakoś tak jestem bardziej spięta (no chyba że siostra w pracy i wiem do której na 100% będziemy sami, to wtedy się rozluźniam).
On pracuje, ale planuje zmianę pracy. Rozmawialiśmy już o takiej ewentualności, że może tej nowej pracy poszuka w mojej miejscowości i zamieszkamy razem, więc może, może... ![]()
nie skupiaj sie na tym , ze ty cos musisz, ze on musi mieć z tego mega przyjemnosc. pewne rzeczy robi sie instynktownie i daje sie ponieść chwili.
Tutaj problemem jest raczej moja niska samoocena, z którą i tak pod okiem psychologa już trochę powalczyłam i dalej walczę
Tylko że skupialiśmy się na innej, bardziej publicznej sferze, a tu się okazuje, że sfera prywatna, intymna wręcz, jest na bakier. To nie jest tak, że mężczyźni nas oceniają jakie jesteśmy w tych sprawach? Nawet jeśli kochają, a przynajmniej wydaje im się, że kochają? Czytałam w internecie artykuły, rozmowy na różnych forach (nie wiem czy nawet nie gdzieś tutaj), że utrzymywanie wstrzemięźliwości do ślubu wiąże się z pewnym ryzykiem. Bo może się okazać, że w sprawach łóżkowych pan i pani się totalnie nie umieją zgrać, nie pasują do siebie
dążę do tego, że to chyba nie do końca jest więc tak, że jak facet kocha, to cokolwiek bym nie zrobiła, to będzie mu to sprawiać przyjemność:
Jeśli on coś do Ciebie czuje, to pewnie cokolwiek co zrobisz w łóżku sprawi mu przyjemność
Bo skoro by tak było, to skąd niedopasowanie po ślubie?
Albo facet zabił w nich odwagę do bycia sobą, wyluzowaną, nieskrępowaną.
O, o, o! Święte słowa. Czuję że moje przygody z pierwszym partnerem tę odwagę właśnie zabiły i teraz się męczę ![]()
Ja osobiście nie wyobrażam sobie bycia z facetem przy którym musiałabym myśleć o tym co on sobie pomyśli, albo żeby się nie zbłaźnić w łóżku
To absolutnie nie jest tak, że on czegoś ode mnie wymaga. Mało tego, jeśli ja się w którymś momencie skrępuję i powiem dość, on nie naciska. Jest pod tym kątem bardzo czuły i cierpliwy. Moje rozterki pochodzą tylko i wyłącznie z mojej głowy...
on nie tylko jest niewinny, ale też bardzo mnie wspiera. To dzięki jego wrażliwości i wyrozumiałości mam ochotę spróbować czegoś więcej (gdyby naciskał, to zblokowałabym się jeszcze bardziej, taka reakcja obronna).
Użytkownik Lilyann edytował ten post 27 października 2016 - 20:39
#106
Napisano 31 października 2016 - 01:28
@Lilyann chodzisz do ginekologa ![]()
wie , ze nie masz doswiadczenia to nie wymaga od ciebie KamasutryTo nie jest tak, że mężczyźni nas oceniają jakie jesteśmy w tych sprawach? Nawet jeśli kochają, a przynajmniej wydaje im się, że kochają?
jak ci o cos zwroci uwage, ze nie robisz cos dobrze to strata na niego czasu,
z czasem sama wyczujesz co sprawia mu przyjemność , będziecie o tym rozmawiac i będzie super.
takie osoby przed slubem czesto sie nawet nie dotykaja, oboje czesto bez doświadczenia i dlatego nie ma fajerwerkow od poczatku.
Czytałam w internecie artykuły, rozmowy na różnych forach (nie wiem czy nawet nie gdzieś tutaj), że utrzymywanie wstrzemięźliwości do ślubu wiąże się z pewnym ryzykiem. Bo może się okazać, że w sprawach łóżkowych pan i pani się totalnie nie umieją zgrać, nie pasują do siebie
moja kolezanka po 3 miesiacach od slubu stwierdzila, ze sex jest przereklamowany
na wszystko trzeba czasu.
jak bedziesz chciala mu odgryź ptaka , to nawet jak bedzie cie bardzo kochal to mu to przyjemnosci nie sprawi
że jak facet kocha, to cokolwiek bym nie zrobiła, to będzie mu to sprawiać przyjemność:
z nieznajomosci swoich cial, potrzeb etc.
Bo skoro by tak było, to skąd niedopasowanie po ślubie?
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#107
Napisano 31 października 2016 - 18:09
@Lilyann chodzisz do ginekologa
No w sumie aktualnie to nie, choć musiałabym, bo znowu mam nieregularne miesiączki (mam z tym problem odkąd tylko zaczęłam miesiączkować. Jak przepiszą mi jakieś tabletki jest ok, ale potem znowu się rozregulowuje. Ale to inny temat). W każdym razie... Co ma piernik do wiatraka?
może wspomnę tylko, że nigdy nie byłam u ginekologa mężczyzny. Zawsze tylko kobiety.
jak bedziesz chciala mu odgryź ptaka , to nawet jak bedzie cie bardzo kochal to mu to przyjemnosci nie sprawi
Ha ha ha, bardzo śmieszne
wiesz, że nie o to mi chodziło
#108
Napisano 31 października 2016 - 18:46
bylam ciekawa czy nie masz problemow z nagością
W każdym razie... Co ma piernik do wiatraka? może wspomnę tylko, że nigdy nie byłam u ginekologa mężczyzny. Zawsze tylko kobiety.
uwierz mi , ze bardzo rzadko sie zdarza , zeby relacja sie posypala bo sex nie jest na poczatku taki kolorowy i taki oh ach . zwiazek sie buduje , w kazdej dziedzinie sie trzeba poznawac , docierac etc.
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#109
Napisano 31 października 2016 - 22:07
bylam ciekawa czy nie masz problemow z nagością
I co stwierdziłaś po mojej odpowiedzi?
Mi się wydaje, że trochę mam ![]()
#110
Napisano 01 listopada 2016 - 21:01
skoro chodzisz do ginekologa to jest ok. znam kobiety co chodza tylko jak sa w ciazy ![]()
czemu mi dałeś wiarę w cud
a potem odebrałaś wszystko
#111
Napisano 14 listopada 2016 - 20:54
Pochwalę się
Ostatnio znowu się spotkaliśmy (długi weekend), pogadałam z nim o swoich obawach, o wszystkim (BTW moja psycholog uważa, że komunikacja między nami jest na bardzo wysokim poziomie, co bardzo dobrze rokuje
). Kiedy mu powiedziałam, że chciałabym mu sprawić przyjemność ale się trochę krępuję, zachęcił mnie do tego pokazując na co miałby ochotę. Trochę się wstydziłam, ale sądzę że powoli, z jego cierpliwością i wyrozumiałością nabiorę odwagi
#112
Napisano 20 grudnia 2016 - 12:08
Myślę, że dzięki zaufaniu można zrobić naprawdę duży progres w łóżku ![]()
#113
Napisano 20 grudnia 2016 - 20:55
Tak, progres jest zauważalny
Myślę, że dzięki zaufaniu można zrobić naprawdę duży progres w łóżku
#114
Napisano 21 grudnia 2016 - 13:57
No własnie wkurza mnie to że mój facet jest taki bierny w łóżku. Ostatnio seks jest jeden czy dwa razy w miesiącu a to dla mnie jest zdecydowanie za mało. No i nie wiem jak go skłonić do tego aby był trochę bardziej pomysłowy
Poza tym zaczyna mieć problemy z erekcją. Oczywiście się do tego nie przyznaje . Kiedyś probowałam z nim rozmawiać to zaczał krzyczeć oraz się wykręcać,ze to nic. Że po prostu jest zmęczony. No juz po prostu nie mam do niego siły. Ostatnio rozłożyl sie na łożku z rękami na górze. I powiedział: No to mała zajmij się mną.....
#115
Napisano 21 grudnia 2016 - 14:36
To może obejrzyjcie razem jakiś film i podpowiedz mu, że dziś tak chcesz ![]()
A jeżeli chodzi o problemy z erekcją, to przyczyn może być kilka. Jeżeli ma to związek z wiekiem, stresem czy innymi tego typu przypadkami, to może warto zainwestować w jakieś wspomagacze?
Pieniądze szczęscia nie dają ale zakupy to co innego.
#116
Napisano 23 grudnia 2016 - 10:27
Oj próbowaliśmy. Z tym,że średnio kręcą nas takie filmy.
O jakich wspomagaczach piszesz?
#117
Napisano 26 grudnia 2016 - 22:03
-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?
-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! 
#118
Napisano 26 grudnia 2016 - 22:55
Po ciążowej bierności teraz mogłabym być ciągle stroną aktywną.
Chciałabym, żeby u mnie podobnie się to skończyło! Ostatnio ochotę na seks miałam miesiąc temu ![]()
![]()
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat
są z nami zawsze, chcesz czy nie.
Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany
być może kiedyś spełnią się?
Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy
w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!

#119
Napisano 30 grudnia 2016 - 08:51
Oj próbowaliśmy. Z tym,że średnio kręcą nas takie filmy.
O jakich wspomagaczach piszesz?
No na przykład o tych z L argininą. Trochę ich jest. W przypadku mojego meża najskutczniejszym okazał się Cum on. Nie jest to środek ala viagra czyli że bierze się jedną tabletkę i jest efekt. Aby te tabletki podziałały to jednak trzeba brać je przez jakiś czas. Jednak efekt jest i to jest najważniejsze.
Mogę napisać,że uratowały w pewnym sensie moje małzeństwo.
Pieniądze szczęscia nie dają ale zakupy to co innego.
Podobne tematy
| Temat | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|
Aktywność fizyczna kobiet - praca magisterska |
|
|
|
Ankieta: Wpływ wzorców społecznych na aktywność zawodową kobiet |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych















