Napisano 14 stycznia 2013 - 23:55
Irmina, lat 19 (w sierpniu 20), studentka ufologii (humanistyczne bzdurki), zakochana mała zołza w pewnym panu zwanym Maćkiem bądź Kartofelkiem, szatynka z aspiracjami ku brunetce (wiosna się zbliża, pora pomyśleć nad zmianą koloru), zawsze chciałam mieć czarne włosy, nawet przez kilka dni mi wyszły i wyglądałam uroczo, każdy mnie chwalił, nawet moja mama, która najbardziej krzyczała, żebym się tak nie oszpecała. Nie mam żadnego zwierzątka domowego, ale miałam już świnki morskie albinoski, rybki, chomika i myszkę. Nie lubię posiadać zwierząt, bo gdy zdychają, to strasznie to przeżywam, ale uwielbiam yorki, koty też, ale jakby mniej, bo chodzą swoimi ścieżkami i popieścić się nie dają. Ślązaczka, wesolutka i urocza niska osóbka z poczuciem humoru i temperamentem, lubię słuchać muzyki, kocham orzechy, bakalie i białą czekoladę, kocham sukienki podkreślające talię, nie jadam ryb, kocham deszcz, zimę i Norwegię (Pan Maciej nazywa mnie nawet swoją Norweżką), nie znoszę upałów, spoconych pach, śmierdzących skarpetek, grzybków marynowanych, za to kocham włoską kuchnię, babskie pogaduszki, no i Maćka.
22.01.2012