Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

Pogaduchy czerwcowe


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
34 odpowiedzi w tym temacie

#21 inqaa

inqaa
  • Moderator
  • 5 515 postów

Napisano 21 czerwca 2017 - 08:11


Wszystkie egzaminy na studiach zaliczone!

Zdolniacha !  :-)

 

 


ale byliśmy z Młodym w szpitalu

Ojej, co się działo z maluszkiem??

 

 


zdrówka kochana i braku bólu

Po antybiotyku już się zagoiło i ból minął. Całe szczęście,bo bolało strasznie - przynajmniej teraz będę rozumieć zażalenia pacjentów jak przyjdą z tym samym  :lol: Chociaż pani doktor u nas w instytucie stwierdziła, że ŻADEN dostępny na rynku lek przeciwbólowy mi nie pomoże na to.... Bzdura totalna. Gdybym nie znalazła w domu leku,który kiedyś stosowałam to bym przez parę dni w ogóle nie spała z bólu. Fakt, że był na receptę, ale nieprawdą było to, że nic nie jest w stanie mi pomóc. Męcz się człowieku  :roll:

 

 


@inqaa jak sesja?

Ciężko, dopiero zdałam 1 egzamin, przede mną jeszcze 3  :roll: Najgorsze jest to, że wszyscy moi znajomi już mają wakacje, a ja męczę się aż do 30 czerwca, już nie mam siły  :lol:

 

 


że to śmierdzi

Nic nie przebije zapachu mokrego psa, bleee  :mrgreen:

 

Ja w domu, uczę się i leczę przy okazji. Jestem na antybiotyku jeszcze 2 dni, bo zapalenie gardła mam. Jak nie urok to...  :lol:

Znalazłam sobie pracę na wakacje - jestem nią zachwycona, bo mam do niej bardzo blisko - 1,5 km :-P Godziny pracy też całkiem fajne, płacą też okej jeśli wziąć pod uwagę pieniądze za jakie pracowałam rok temu  ;-)

 

Wyczekuję do końca czerwca z niecierpliwością !


Keep calm and become a doctor <serducho> // Mission completed <tanczy7>

 

 


#22 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 21 czerwca 2017 - 09:51

Ale Wam zazdroszczę tego zostawiania dziecka i samotnych wyjść. My jeszcze nie mieliśmy okazji i chyba już przestaliśmy mieć nadzieję. Wszędzie z Młodą - nawet podpisując umowę kredytową na kolejne 30 lat miałam Młodą przy cycku (dosłownie).
Ale nauczyliśmy się z tym funkcjonować. Ostatnio nawet wyszliśmy do restauracji na kolację. Młoda pojadła, pobawiła się i chyba krzywda jej się nie działa :-) Potem w domu szybkie kąpanie, usypianie i dopiero dalsza część randki :-D

U nas dzisiaj wieje, pada i zimno. A musimy sie ruszyć z domu po prezent dla bratanicy na imieninki. Zdecydowanie mi się nie chce :-(
Cały czas się zbieram, żeby w pracy powiedzieć o ciąży i jakoś nie mogę. Codziennie odkładam to na kolejny dzień.
A to już męczące, bo muszę bardzo uważać komu o ciąży mówię. A podobno już trochę widać. Tzn kg stoją w miejscu, ale brzuch faktycznie jakby zaczynał odstawać.
Ostatnio mnie z kolejki w sklepie wywołali do przodu <lol> Czuję się z tym bardzo dziwnie.

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#23 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 21 czerwca 2017 - 11:08


My jeszcze nie mieliśmy okazji i chyba już przestaliśmy mieć nadzieję. Wszędzie z Młodą

nasze pierwsze wyjście bez dziecka,po narodzinach Krasnala, było dwa lata później  ;-) 

jak się spojrzy, to jednak dużo jest nas, którzy zawsze wszędzie z dziećmi  ;-) 

przy samym Krasnalu jednak łatwiej było się zorganizować, aby wyskoczyć na jakiś shopping czy do fryzjera 

 


Ale nauczyliśmy się z tym funkcjonować

my chyba też i nawet myślę, że nie umiałabym już wyjść bez "ogonów". A ten czas, kiedy nie można gdzieś wyjść samemu "bo dzieci" też za jakiś czas minie ;-) ​

 

Cześć :-) 

 

Dzisiaj pierwszy dzień lata! <sun>

Nie lubię lata, ale w tym roku wyjątkowo na nie czekałam i cieszę się :-) ​ Nie wiem dlaczego. Pewnie będę narzekać na palące słońce, mordercze upały, na dzieciaki nudzące się w domu i na puchnącą nogę - ale cieszę się, że jest, że świeci słońce, że jest ciepło.

 

Kruszynka z dziadkiem na spacerze. Ja byłam u fryzjera  :mrgreen:  Pozytywny nastrój mam i oby jak najdłużej  :-) 

 

Miłego <buzki>



#24 Melodia19

Melodia19
  • Użytkownik
  • 3 228 postów

Napisano 21 czerwca 2017 - 11:15

Cześć!

Trochę się długo tu nie udzielałam.

 

Siedzę sobie w pracy, i postanowiłam coś naskrobać.

 

W pracy ok, choć jeszcze wszystkiego nie ogarniam. W domu remonty, ale już na szczęście dobiegają końca. Już się nie mogę doczekać pięknego salonu . Udało nam się nawet zamontować mój wymarzony kominek :-), więc szczęśliwa jestem.

 

Synek dzielnie chodzi do przedszkola, w lipcu niestety dyżur jest w innym przedszkolu z innymi paniami, i nie wiem jak to będzie. W lipcu mąż też zmienia pracę, więc ogólnie to się trochę dzieje.

 

Czekam do 1 sierpnia i jedziemy trochę nad morze.

:-)

 

Miłego dnia!


my też zazwyczaj wychodzimy z Filipem :-)

Jakoś się do tego przyzwyczaiłam. Staramy się wybierać takie miejsca gdzie jest plac zabaw, albo jakiś kącik co by mu się nie nudziło :-)

@madzik na długo puszczasz syna na wakacje? daleko?


Użytkownik Melodia19 edytował ten post 21 czerwca 2017 - 11:16

iv09i09kftvt0mdm.png

 

 

 


#25 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 21 czerwca 2017 - 11:21

@Melodia19  witaj  :-)  myślałam nie tak dawno o Tobie, co u Ciebie słychać itp.  ;-) 

 


na długo puszczasz syna na wakacje? daleko?

daleko, 200 km; a na jak długo - tydzień na pewno, nie wiem czy wytrzymamy dłużej. Dyżur w przedszkolu mamy w sierpniu. 



#26 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 21 czerwca 2017 - 20:44


Jezu jak ja wam zazdroszcze jak piszecie, że dzieci śpią tak szybko... Moj grandzi do 22-23

ale mój serio prawie w dzień nie śpi - dzisiaj wstał o 6:30, zaliczył dwie drzemki po 20 minut i usnął dopiero o 20:30...


My to mamy pecha jeśli chodzi o zdjęcia. Raz nam padł laptop a z nim wszystkie zdjęcia. Kupiliśmy dysk zewnętrzny, który też szag trafił... Dobrze, że część mam wywołaną, bo znowu bym ryczała dwa dni:lol: ale ogólnie to jakiś pech....

ostatnio mi Mąż spsuł laptopa i musiał go przeformatowac czy coś tam i nie zrzucił wszystkich zdjęć... - ze ślubu, wszystskie małego zdjęcia, nosz kurde! i kazałam mu to odkręcać, było trudno, ale odzyskane, szkoda że laptop nadal niesprawny :(

@madzik :-) mnie takie zachowanie wpieniłoby na tyle, że bym nie uległa. Nasz synek ma tylko jedną babcię, ale zakochaną po uszy a i do wychowania i niczego się nie wtrąca i złotych rad nie daje ;)



Ale Wam zazdroszczę tego zostawiania dziecka i samotnych wyjść.

no ja ciut też, ale nie ma tego złego ;)


Ostatnio nawet wyszliśmy do restauracji na kolację.

na kolacji jeszcze nie bylismy, ale na obiedzie już dwa razy z młodym, ale na zewnątrz ;) w sumie wszytskim bardziej się podobało, niż w domu - ja i mąż jedliśmy w jednym czasie, każde skończyło ciepły posiłek a nie na raty a młody patrzył na drzewa, auta i w sumie o nas to chyba wtedy nie myslał wcale :P


Codziennie odkładam to na kolejny dzień.

pamiętam jak się bałam, więc poszłam do koleżanki, takiej która zastępowała zawsze szefa, jej powiedziałam i ona mi dała takiego pozytywnego kopa, żeby szefowi powiedzieć


Dzisiaj pierwszy dzień lata!

i urodziny mojego męża - jak go poznałam był o 10 lat młodszy!


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#27 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 22 czerwca 2017 - 11:02

Większość z Was ma daleko rodzinę ;)
Z jednej strony wyjście w 2 to super sprawa. A z drugiej wiadomo telefon przy tyłku, cycki jak kamienie i tęsknota ;)
Wszystko ma swoje plusy i minusy ;)

@elizabeth dobrze, że wam się udało odzyskać. Malego wszystkie zdjecia mam na aparacie póki co. Dziś odebrałam zdjęcia zeszłoroczne. Teraz na bieżąco synala i nie chce już żadnych dysków i stresów. Zdjecia w albumie i koniec ;)

Buuuu
Czekam za psiapsiółą.
Może synal jak się naje to da nam poplotkować:)
Spacerek trochę później. Jeszcze dzisiaj kawa imieninowa u sasiadki.
Co mam kupić dla teścia w imieniu męża na jutro? Może jakieś słodkości:)
Mam nadzieję, że w weekend pogoda dopisze, bo pierwszy w tym roku grill u babci ;)

Taka pogoda, że grzech być takim bladym jak ja, ale oprócz spraw organizacyjnych dochodzą piegi na ramionach, które mnie drażnią:(

Miłego!
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#28 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 22 czerwca 2017 - 11:45

Teraz na bieżąco synala i nie chce już żadnych dysków i stresów. Zdjecia w albumie i koniec

 

ja też zakochałam się ponownie w albumach  :-) ​ co miesiąc wywołuję bieżące zdjęcia Kruszynki i zdjęcia Krasnala z okresu niemowlęcego

przygotowałam albumy dla dziadków i radochy mają co nie miara  :-)

nie robię też zdjęć telefonem, bo o nich zapominam, a aparat mam zawsze pod ręką, aby cyknąć coś fajnego  :-)

 

 

jak go poznałam był o 10 lat młodszy!

 

kawał czasu! 

 

Witam  :-)

 

Zmiana planów. Krasnal nie chce dziadka wypuścić do domu, więc postanowiliśmy wspólnie, aby odpuścić przyszły tydzień przedszkola i zapakować Krasnala na wakacje już w sobotę  :mrgreen: ​ Tak więc dzisiaj mam pełno prania, prasowania i szykowania zabawek. Krasnal przeszczęśliwy, a mnie tak dziwnie jest :shock: Jeszcze nie tak dawno taki malutki jak Kasia i tylko przy mamusi, a teraz już samodzielny i tak cieszy się na wyjazd bez mamy :shock: Szybko te nasze dzieci dorastają.

 

Kruszyna właśnie wróciła ze spaceru, więc uciekam na karmienie i szykuję obiad.

 

Buźki <buzki>



#29 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 22 czerwca 2017 - 13:19


Nic nie przebije zapachu mokrego psa, bleee 
Ja tam lubię chyba różne dziwne zapachy, bo mi to nie wadzi  :mrgreen:  A teraz żwirek testujemy i jest super jeśli o zapachy chodzi.

 

Mam w planach jakiś makaron z brokułami zrobić. I Jutro 2 egzaminy. Ale dam radę, bo nie czuję presji. Ta sesja jest super jak na razie  :lol:

 

Kot po 3 dniach leków na odporność jak nowy  :mrgreen: działają, to widać. Wczoraj nawet poszedł spać koło 24:00 i wstał rano  :mrgreen:

 

Właśnie jestem po prysznicu i lecę do Lidla po produkty na obiad.  :-P

 


Zmiana planów. Krasnal nie chce dziadka wypuścić do domu, więc postanowiliśmy wspólnie, aby odpuścić przyszły tydzień przedszkola i zapakować Krasnala na wakacje już w sobotę   ​ Tak więc dzisiaj mam pełno prania, prasowania i szykowania zabawek. Krasnal przeszczęśliwy, a mnie tak dziwnie jest
Ale fajnie. Ja to w jego wieku się bałam gdziekolwiek jechać. W podstawówce nawet u najlepszej kuzynki nie mogłam spać bez mamy  :lol:


Taka pogoda, że grzech być takim bladym jak ja, ale oprócz spraw organizacyjnych dochodzą piegi na ramionach, które mnie drażnią
  :-(  ;*

#30 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 23 czerwca 2017 - 19:51

@inqaa @Marzycielka24 @halynka @madzik  :-) już mamy kolejne wyniki (chocia okazało się, że to jednak nie wszystkie, reszta w poniedziałek), wszytko ok ;) I złożona historia z tym szpitalem - mały miał po porodzie żółtaczkę, ale poziom niewymagający naświetlania, więc zalecenie, by czesto karmić i do domu ;) no i ciągle delikatnie, ale żółciutki, położna mówiła, że u dzieci karmionych piersią do 12 tygodnia życia może się utrzymywać bilirubina, więc spoko, tylko żeby poziom sprawdzić czy spada - okazało się, że spada, tylko wolno. Czyli wszystko w normie. nasza pediatra na wizytach uważała, że nie ma co poziomu sprawdzać, dać mleko modyfikowane i po problemie, na co ja się nie zgadzałam, to prawda, ze szybciej by bilirubina wyszła, ale nie znaczy, że korzystniej dla organizmu dziecka. No i na wizycie przed szczepieniem jednak nam kazała prawdzić poziom bilirubiny, nadal spadał, ale wolno i ona na ten wynik stwierdziła, że skoro ona ma (wtedy) 8 tygodni, to nie jest normalne i że się będzie wolniej psychicznie rozwijał i skierowanie do szpitala  :shock:  ja wyszłam i oczywiście ryk, mąż musiał trzeźwo mysleć i zamówił prywatnie wizytę pediatry plus wyniki konsultowaliśmy z kolejnymi 2 pediatrami. Jeden z nich kazał zrobic inne badanie, żeby potwierdzić, że to żółtaczka pokarmowa a nie problemy z wątrobą. No i to badanie wyszło źle i dlatego jeednak zdecydowaliśmy się na szpital, ale zrobili mu wszystkie badania od a do z, łącznie z próbami watrobowymi, usg brzuszka itd. i nic nie wskazuje na to, by coś było na rzeczy, przepisaliśmy go do innego pediatry i jakoś nie twierdzi, by bilirubina powodowała zmiany w psychice dziecka a po szpitalubilirubina spada nadal.Wyszło jedynie, że ma powiększone miedniczki, ale to u takiego malca może być jeszcze, po prostu za jakiś czas na kolejne usg i sprawdzimy.

Ale co się naryczałam to moje - 2 dni i najpierw diagnoza, ze będzie się wolno rozwijał psychicznie a potem, że choroba wątroby. A to tylko żółtaczka pokarmowa. Dobrze, że w takich sytuacjach mój mąż ma głowę na karku, mimo że też przeżywał.

@palomka opowiadaj!!!

 

Syn śpi, pranie puściłam, kawa i piszę  ;-)


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#31 ElenaZa67

ElenaZa67
  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 24 czerwca 2017 - 13:18

Jak tam wczoraj się udał dzień ojca moje kochane babeczki. 



#32 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 26 czerwca 2017 - 12:02

ale fajnie ze  w koncu upaly sa ;-) ja ostatnio duzo  czasu to mnóstwo książek pochłaniam ;-)


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#33 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6 096 postów

Napisano 28 czerwca 2017 - 06:59

będzie się wolno rozwijał psychicznie

 

czy psychicznie to pierwsze słyszę, ale rozwój fizyczny u niemowlaków z przedłużającą się żółtaczką może być opóźniony <zdanie neurologów i fizjoterapeutów, przechodziłam to z Krasnalem>

@elizabeth  współczuję przeżyć szpitalnych, diagnoz i czekania na wyniki. Ech, te żółtaczki  :roll: ​ Kruszyna też mnie nastraszyła, miałyśmy już iść do szpitala, bo poziom bilirubiny był bardzo wysoki, gdy miała 5 tygodni. Na szczęście zrobiła się piękna pogoda i za radą położnej zaczęłyśmy ekspozycje na słońce i ... zeszło! z dnia na dzień blada się zrobiła. Czeka nas jeszcze wizyta u neurologa.

 

Cześć  :-) 

 

Ulewa za oknem.

Z dnia na dzień coraz większe niechciejstwo do obowiązków domowych mnie ogarnia.  Bałagan wszędzie, a ja mam to gdzieś. 

Muszę wyjechać na urlop, potrzebuję odpoczynku od sprzątania, prasowania, odkurzania itd. 

A tymczasem, póki Kruszyna śpi, posłucham sobie muzyki  :-D  :-D 

 

Miłego dnia <buzki>



#34 Majorka^^

Majorka^^
  • Użytkownik
  • 5 119 postów

Napisano 28 czerwca 2017 - 07:56

@madzik:) mam to samo... Wszystko mi idzie wolno i z oporem. Wczoraj to już nawet przy kawie z kumpelą prasowałam, bo jak wyszlam z domu po 10 ,a wróciłam o 16, a deska i pranie leżą 2 dni to już trzeba pić kawę jednocześnie prasując.

Witam
Zaraz wstaję na śniadanko. Później zakupy, żeby ogarnać obiad. Chociaż nie mam jeszcze pomyslu co dziś w menu.
Po poludniu będziemy z kumpelą kończyły tort z 30 piw do kumpla na urodziny. Na chwilę obecną mnie taki prezent by nie uszczęśliwił hehehe ;)

Tyle.

Miłego babeczki
Co to jest miłość ?
To spacer podczas bardzo drobniutkiego deszczu.
Człowiek idzie, idzie i dopiero po pewnym czasie orientuje się,
że przemókł do głębi serca...

#35 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 28 czerwca 2017 - 08:42


ale rozwój fizyczny u niemowlaków z przedłużającą się żółtaczką może być opóźniony

tylko po pierwsze nic na to nie wskazuje, po drugie od początku poziom nie był taki, by wymagało to hospitalizacji

 

Bry ;)

Kiepsko spałam i o przez ulewę a nie przez malucha ;) on spał świetnie, budził sie tylko na jedzenie 4 razy ;)

mi też nic się nie chce, obiad mam z wczoraj, nigdzie dzisiaj chybanie wychodzimy, bo ulewy i upały. W domu na szczęście raczje porządek, więc tylko maluchem się zajmę a wieczorem mgr, w piątek miałam oddać całość, jestem prawie na finiszu, ale jeszcze całości nie będzie. No ale z 20 osób broni się teraz 6 a w październiku póki co tylko ja, reszta nie wiem na co czeka mając pod koniec czerwca jedne rodział <H>


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych