Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.


2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

"To nie jest tradycyjna rodzina". Kuriozalne zadanie na próbnej maturze z WOS


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
16 odpowiedzi w tym temacie

#1 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4613 postów

Napisano 30 listopad 2016 - 16:59

Arkusz z pytaniami do matury próbnej z Wiedzy o Społeczeństwie. Na zdjęciu ojciec pochylający się nad niemowlęciem w wózku. Pytanie brzmi: „Rozstrzygnij, czy zdjęcie ilustruje tradycyjny model rodziny. Swoje zdanie uzasadnij, odwołując się do fotografii”. Poprawna odpowiedź: To nie jest rodzina tradycyjna. Opieka nad dziećmi jest zadaniem kobiety.

 

- Byłem przekonany, że to pomyłka. I oburzony – mówi Grzegorz, egzaminator i nauczyciel WOS-u w liceum i w gimnazjum. Arkusz z pytaniami przyniósł swoim uczniom na jedną z lekcji. Na podstawie tego przykładu planował omówić zagadnienia związane z funkcjami w rodzinie. Niestety bardzo się zdziwił, gdy dotarł do odpowiedzi.

Przykład poprawnego uzasadnienia, którego według autora powinien udzielić uczeń brzmi: „Rodzina tradycyjna, inaczej patriarchalna, to rodzina, w której opieka nad dziećmi jest zadaniem kobiety. Natomiast mężczyzna zapewnia byt materialny i reprezentuje ją na zewnątrz”.

 

- Widziałam już w podręcznikach różne kontrowersyjne pytania, ale to jest kuriozum – mówi Anna, matka, której dziecko w tym roku będzie zdawać maturę. – Co dziwnego jest w ojcu, który opiekuje się dzieckiem?

W klasie Grzegorza nikt z uczniów nie udzielił na pytanie poprawnej (według twórców testu) odpowiedzi. Padały różne interpretacje zdjęcia: że to ojciec samotnie wychowujący dziecko lub tata, który wziął potomka na spacer. Dlaczego takie zachowanie ma być wyłamaniem się z ram tzw. tradycji? Tego nikt nie potrafił wyjaśnić.

 

Co ciekawe nie tłumaczą tego nawet podręczniki do WOS-u, z których uczy się młodzież. Jest w nich m.in. podział na rodzinę wielopokoleniową, nuklearną, a jeśli chodzi o model tradycyjny, omawia się go w ujęciu historycznym. Tu uczymy o patriarchacie, matriarchacie, rodzinach patrylinearnych i matrylinerarnych, w zależności od tego, po kim dziedziczone jest nazwisko i majątek – mówi nauczyciel. – Nowe podręczniki opisują także współczesne modele, które uwzględniają rodziny patchworkowe, konkubinaty i związki partnerskie.

 

Dzięki temu młodzież ma możliwość poznania całego spektrum ról pełnionych w podstawowej komórce społecznej na przestrzeni wieków. Skąd więc takie tendencyjne, stereotypowe zawężenie w arkuszu dla maturzystów? To pytanie chcieliśmy zadać autorowi pytania lub choćby przedstawicielowi wydawnictwa Operon, z którego pochodzi test do próbnej matury z WOS-u. Niestety mimo wielokrotnych prób, nie udało nam się z nimi skontaktować.

 

- Według współczesnej socjologii, tradycyjny model rodziny to taki, w którym oboje partnerów pracuje, opiekuje się dziećmi i dzieli obowiązki - wyjaśnia Grzegorz, który uczy WOS-u od ponad 20 lat. - Jeśli weźmiemy stary podręcznik z lat 50. XX wieku, to tam faktycznie przeczytamy, że rodzina tradycyjna to model patriarchalny, gdzie mężczyzna utrzymuje wszystkich członków i reprezentuje ich w społeczeństwie.

To jednak definicja sprzed ponad 60 lat. Z tego samego okresu, w którym elementarze szkolne karmiły dzieci obrazkami z mamą gotującą obiad i tatą przykręcającym śrubkę do kontaktu. Jednak nawet wówczas, po powrocie z pracy, zjedzeniu posiłku, odkręceniu wszystkich słoików i wbiciu wszystkich gwoździ, ojciec miał chyba prawo wziąć dziecko na ręce, bez groźby wyłamania się z tradycji.

 

 

źródło: kobieta.wp.pl


Użytkownik nie(d)oceniona edytował ten post 07 grudzień 2016 - 10:45


#2 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 6946 postów

Napisano 30 listopad 2016 - 18:36

@Marzycielka24 no kurde, siedzę w szoku totalnym... <szok> gdzie my jesteśmy? nawet 20-30 lat temu ojciec zajmował się dziećmi, jasne że w większości mniej, niż matka, ale tego nie da się nawet wydedukować z fotografii...


Użytkownik elizabeth edytował ten post 30 listopad 2016 - 18:36

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#3 palomka

palomka
  • Użytkownik
  • 2293 postów

Napisano 30 listopad 2016 - 18:39

Wow, aż zaniemówiłam...  :roll:  :shock:

Jak to przeczytałam to pomyślałam, że jakiś żart, bo jak takie zadanie w teście?

To tak jakby kolejne z zadań "Co autor miał na myśli...?" Ale to akurat totalnie od czapy wzięte...  :roll:


I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...smileys-hearts-339319.gif


3aopdcimnasuzbum.png


#4 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23896 postów

Napisano 01 grudzień 2016 - 00:58

no i super , równouprawnienie i zwiazki partnerskie to mit i juz , ręce opadają. 


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#5 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10517 postów

Napisano 02 grudzień 2016 - 10:06

Mam wrazenie, ze jestem jedyna osoba, ktora pamieta, ze na maturze pytaja o definicje i sie tym nie bulwersuje, a wrecz uznaje za cos normalnego... Oczywiscie niektore  bardziej liektore logiczne, inne mniej... Pamietacie o czym uczono na WOS-ie? Z niejedna definicja sie nie zgadzam i nigdy nie zgadzalam, a jednak jak wywolywano do odpowiedzi, to ja podawalam. 

 

Owszem, mogli by takie pytanie pominac na maturze, bo moze byc mocno kontrowersyjne, ale na litosc boska ;-) . To nie jest jakies nadzwyczajne pytanie. Zwykle pytanie o definicje rodziny tradycyjnej.  <jezorek11>


*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#6 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 6946 postów

Napisano 02 grudzień 2016 - 10:09

@nie(d)oceniona ale obecnie rodzina patriarchalna nie jest rodziną tradycyjną ;) gdyby zapytali czy jest to rodzina patriarchalna, to wszystko się zgadza. Serio, serio czytając obecnych socjologów masz już inne definicje, więc nie powinni pytać o definicje sprzed wielu lat.


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#7 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10517 postów

Napisano 02 grudzień 2016 - 10:13

@elizabeth pytanie co zostalo w podrecznikach do WOS-u ;-) 


*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#8 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 6946 postów

Napisano 02 grudzień 2016 - 10:19


@elizabeth pytanie co zostalo w podrecznikach do WOS-u ;-)

Kochana, zdawałam maturę z WOSu w 2010r. - mam jeszcze podręczniki :-P i tak w moim z którego się przygotowywałam po opisie modelu matriarchatu i patriarchatu czytamy " obecnie społeczeństwa zmierzają w kierunku wykształcenia modelu rodziny partnerskiej" - - i dalej o tym, że oboje rodzice pracują, oboje też zajmują się dziećmi czego przykładem jest udzielenie ojcom urlopów wychowawczych :-) więc mniemam, że raczej przez te 6 lat podręczniki nie poszły znowu w kierunku patriarchatu a modelu rodziny partnerskiej :-)

 

źródło: Repetytorium maturzysty WOS, wyd GREG, Kraków 2009, s. 15-16


Użytkownik elizabeth edytował ten post 02 grudzień 2016 - 10:20

<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#9 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10517 postów

Napisano 02 grudzień 2016 - 10:32

@elizabeth tez zdawalam WOS, ale moje podreczniki nawet jesli gdzies sa, to pewnie zakurzone na dnie szafy kilometry ode mnie <umieraam>

 

A tak serio... Nie mam jak sprawdzic jakie obecnie obowiazuja definicje w programach nauczania, ale tez nie o to mi chodzi. Rozdmuchuje sie naprawde malą sprawę. Nie pierwszy i nie ostatni raz w arkuszach maturalnych jest cos co niekoniecznie powinno sie tam znalezc ze wzgledu na budzace kontrowersje. Mam nadzieje, ze ktos jednak pilnuje tego i nie zamieszcza tam pytan z  <dupaaa> . Jest tyle rzeczy, ktore teraz powinny o wiele bardziej przykuwac uwage spoleczenstwa, jak planowane ograniczenia w zgromadzeniach publicznych, pseudoreforma edukacji czy paralizowanie prac trybunalu, a nawet glupie proby blokowania reelekcji Polaka na jedno z najwazniejszych stanowisk w UE. Dlatego zupelnie nie widze sensu i powodu brniecia w jedno pytanie na maturze probnej

 

 

P.S. porownujac podejscie do "tradycji" obecnego rzadu jestem sklonna stwierdzic, ze jezeli juz tego nie odnotowani, to niedlugo to zrobia... "jedyna sluszna i akceptowalne rodzina jest taka, gdzie matka siedzi z 5 dzieci w garach, ojciec zarabia minimalna krajowa i utrzymuje za nia cala rodzine, cala rodzina zas w ramach wdziecznosci za blogoslawione 500+ co miesiac uczestniczy w smolenskiej demonstracji wykrzykujac "jaroslaw polske zbaw" raz na kilka lat odgania zas od urn wszystkich ktorzy nie postwaili krzyrzyka na jedynej slusznej partii, amen. " ah... no i gdzies oczywisci musi byc dopiska o plciach i wyznaniach obojga rodzicow :P  <bezradny>


*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#10 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 6946 postów

Napisano 02 grudzień 2016 - 10:55


P.S. porownujac podejscie do "tradycji" obecnego rzadu jestem sklonna stwierdzic, ze jezeli juz tego nie odnotowani, to niedlugo to zrobia... "jedyna sluszna i akceptowalne rodzina jest taka, gdzie matka siedzi z 5 dzieci w garach, ojciec zarabia minimalna krajowa i utrzymuje za nia cala rodzine, cala rodzina zas w ramach wdziecznosci za blogoslawione 500+ co miesiac uczestniczy w smolenskiej demonstracji wykrzykujac "jaroslaw polske zbaw" raz na kilka lat odgania zas od urn wszystkich ktorzy nie postwaili krzyrzyka na jedynej slusznej partii, amen. " ah... no i gdzies oczywisci musi byc dopiska o plciach i wyznaniach obojga rodzicow :-P

o to, to! z ust mi wyjęłaś :P

 

ja wiem, że to jest mała sprawa, ale mnie to wkurza, bo młodemu mężczyźnie mówi się, że model rodziny to onw  pracy a żona z dziećmi? no kurde nie... tak samo jak u mnie na uczelni, gdzie np. gadamy o normach i pada przykład dziewczynki bawiącej się lalką a chłopca samochodem, no niestety ale za każdym razem budzi to mój sprzeciw o którym głośno mówię, bo potem wychodzi taki pedagog i mówi chlopcu, że się lalką bawić nie może i płakać też nie może, bo chłopaki nie płaczą :roll: mnie to zapala i wiem, że to "tylko przykłady", "tylko jedno zadanie", ale coś tam w głowach zostaje, więc niech zostanie coś pozytywnego a nie powielane schematy


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#11 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10517 postów

Napisano 02 grudzień 2016 - 14:52


ja wiem, że to jest mała sprawa, ale mnie to wkurza, bo młodemu mężczyźnie mówi się, że model rodziny to onw  pracy a żona z dziećmi? no kurde nie... tak samo jak u mnie na uczelni, gdzie np. gadamy o normach i pada przykład dziewczynki bawiącej się lalką a chłopca samochodem,
a nie uwazasz, ze to w duzej mierze od rodzicow zalezy w jaki sposob ich dziecko zostanie wychowane i w jaki sposob bedzie patrzylo na podzial rol w spoleczenstwie? ;-) 

 

Za duzo rzeczy tlumaczy sie tym, ze "w szkole mowia". Jak w szkole powiedza, ze to kaczynski zburzyl mur berlinski i skakal przez ogrodzenie w stoczni, to nie wyprostujesz tego? Od nas zalezy nasz sposob odbierania swiata i osobiscie uwazam, ze cokolwiek mowiliby w szkole i na studiach, ja mam najwiekszy wplyw na to czy dziecko przyjmie to za 100% pewnik, czy jednak zacznie sie zastanawiac nad sensem niektoych wpajanych nam bredni ;-)

 

Wiem, ze jesli ktos glosno mowi cos co stoi w sprzecznosci z naszymi pogladami, to przewaznie zylka skacze, bo uwazamy to za brednie . Ale z drugiej strony... Gloszacy te brednie tak samo odbiera nasz punkt widzenia, wiec... ;-) . Prawda zawsze lezy posrodku. 

 

I moze nie powinnam tego mowic, bo obecnie zyje w spoleczenstwie, gdzie za to co zaraz napisze pewnie zostalabym zlinczowana... Ale uwazam, ze z dwojga zlego wole wpajanie dzieciakom, ze to dziewczynki maja lalki do zabawy, a chlopcy powinni sie bawic samochodami. Nie podoba mi sie w ktora strone zmierza twierdzenie ze kazdy moze wszystko. Nie podoba mi sie zniewiescienie nastoletnich chlopakow, nie podoba mi sie zacieranie granic miedzy plciami i zupelnie nie podoba mi sie rodzina zlozona z 2 osob tej samej plci plud dziecka. Toleruje to, nie pietnuje, staram sie zrozumiec, ale nie podoba mi sie <bezradny> . I nie chce wchodzic w temat homoseksualizmu, ale jedno dla mnie wynika z drugiego. I naprawde ciesze sie ze mi wpajano model rodziny "tradycyjnej", a moja Mama odpowiednio go skorygowala ;-)


*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#12 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4613 postów

Napisano 03 grudzień 2016 - 09:40

@nie(d)oceniona, teorie teoriami, ale powiedz mi, jak do diaska z tego zdjęcia byłabyś w ogóle w stanie wywnioskować, że to o taką rodzinę chodzi?

 

Nie widać drugiego rodzica - może więc nie żyje? Albo jest tej samej płci? Wtedy to nieco zmienia definicję :)



#13 nie(d)oceniona

nie(d)oceniona
  • Zarządca
  • 10517 postów

Napisano 03 grudzień 2016 - 12:34

@Marzycielka24 pytanie pod obrazkiem brzmialo "vzy to jest tradycyjna rodzina", wg tego co mamy zilustrowane nie, bo w tradycyjnej to matka ma sie zajmowac dziecmi ;-) :P 


*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny. 


#14 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23896 postów

Napisano 07 grudzień 2016 - 22:32

to jedno zdanie nie jest problemem , ale pokazuje ono sposob myslenia naszych wladz i tego co mlodziez moze sie spodziewac w nowej podstawie programowej w 8 letniej podstawowce. 


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#15 Madzik :)

Madzik :)
  • Użytkownik
  • 6028 postów

Napisano 08 grudzień 2016 - 10:07

jak do diaska z tego zdjęcia byłabyś w ogóle w stanie wywnioskować, że to o taką rodzinę chodzi?

 

takie są obecne testy maturalne, kto zdawał ten wie jak to wygląda 

uczenie schematyczne, żadnego własnego myślenia, tylko odgadnięcie co autor, a nie ja, miał na myśli

podczas przygotowywania się do egzaminu tony testów się przerabia, różne pytania i jakoś idzie.

 

Za moich czasów też były takie ciekawostki, o których się dyskutowało później na lekcjach.

 

Co do pytania - mnie rozbawiła argumentacja "opieka nad dziećmi jest zadaniem kobiety"  :lol:  

Rozbawiła mnie także nagonka, która się pojawiła w mediach. Głupie rozdmuchiwanie.

Prawda jest taka, że trzeba by zajrzeć do podręczników z wos-u i zerknąć jaka jest definicja rodziny tradycyjnej. Rodzina tradycyjna nie jest rodziną współczesną. Ja pamiętam z zajęć ze studiów, że tradycyjna jest patriarchalna, a współcześnie wypracowuje się model partnerski, gdzie rodzice dzielą się obowiązkami. Tradycyjnie to nie współcześnie, więc według mnie odpowiedź się zgadza, tylko argumentacja jest zabawna. Mogli to jakoś inaczej ująć  :-P



#16 Madź

Madź

    heksa

  • Użytkownik
  • 4069 postów

Napisano 08 grudzień 2016 - 17:51

Ja bym odpowiedziała, że nie jest to tradycyjna rodzina, bo na ilustracji widzimy ojca samotnie wychowującego dziecko. Czyli i tak bym się nie wstrzeliła :lol: Ten model rodziny o który im chodzi, wymarł praktycznie w momencie kiedy kobiety zaczęły pracować zawodowo - owszem zdarza się jeszcze spotkać taki model rodziny, ale ja wśród swoich znajomych mam tylko jedną taką parę! Bo nie liczę koleżanki, która ma przerwę z powodu kolejnej ciąży a nawet wtedy pomaga przy papierach w firmie męża.
Dinozaur jakiś układał te pytania, innej opcji nie ma :P
“One, remember to look up at the stars and not down at your feet.
Two, never give up work. Work gives you meaning and purpose and life is empty without it.
Three, if you are lucky enough to find love, remember it is there and don't throw it away.”
 

#17 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 6946 postów

Napisano 08 grudzień 2016 - 19:36


Ten model rodziny o który im chodzi, wymarł praktycznie w momencie kiedy kobiety zaczęły pracować zawodowo

No właśnie. Moja babcia ma jakoś 75 lat i ona pracowała przed pierwszą ciążą, po ciąży też i przy drugiej córce to samo. To prawda, dziadek robił mniej w domu niż np. mój mąż, ale nie można powiedzieć, że był podział dziadek - praca, babcia - dzieci. A to było ponad 45 lat temu!


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych