Skocz do zawartości

Babskiswiat.net używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem

Mahjong
Opis: Nieśmiertelna gra. Mahjong html5 online.

2048
Opis: Hit 2014. Prosta, logiczna i niezwykle wciągająca gra 2048.


Saper
Opis: Saper - kto nie zna tej gry...

Zdjęcie

przyszłość dziecka


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#1 ZuziaDD

ZuziaDD
  • Użytkownik
  • 504 postów

Napisano 17 listopada 2016 - 22:04

Hej, nie ma  na myśli jaki zawód wybierze itp, chciałam zapytać czy przygotowujecie się jakoś , by wesprzeć dziecko na starcie w dorosłość? 

Są dwie szkoły- mieć odłożony kapitał by dziecku jakkolwiek ułatwić i przeciwnie, niech samo o wszystko walczy, bo bedzie twardsze... Wy jaki pogląd wyznajecie i czy coś w tym kierunku robicie?


"...Tańczyły jak promienie na porannej wodzie, a pozostałe po nich złote nitki, odpryski bursztynowych ozdób i strzępy słoneczników..."

#2 elizabeth

elizabeth

    lady

  • Użytkownik
  • 7 114 postów

Napisano 18 listopada 2016 - 13:11

Na razie nic w tym kierunku nie robię, ale chyba oboje z mężem mamy podobne zdanie. Dziecko wchodząc w dorosłość powinno radzić sobie samo, ale my będziemy chcieli mieć odłożone pieniądze i żeby dziecko wiedziało, że może na nas liczyć, czyli takie łagodne wchodzenie w dorosłość. To właśnie zaradność m.in. umiejętność zarobienia na swoje potrzeby pokazuje czy młody człowiek jest dorosły. Całkowite finansowanie dziecka na jego starcie nie jest dobrym pomysłem wg mnie.


<serducho>
Nie mówmy o zmartwieniach,to nie jest dobry temat

są z nami zawsze, chcesz czy nie.

Pomówmy o nas samych, uczyńmy wielkie plany

być może kiedyś spełnią się?

Gdy już zdobędę mnóstwo pieniędzy

w najbliższym niebie, kupię ci księżyc!
 

65vqegz2wjpc3llf.png

 


#3 Wisienkowa

Wisienkowa

    HQ

  • Moderator
  • 4 761 postów

Napisano 18 listopada 2016 - 20:24

Moja matka niby nie da mi kasy (choć dawniej obiecywała) ale teraz mówi, że to mi da w tamtym pomoże. Także jest okej. :) 



#4 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 18 listopada 2016 - 21:17

Ja uważam, że najlepszą inwestycją w przyszłość dziecka jest solidna edukacja. I na to na pewno nigdy nie będziemy żałowali pieniędzy. Zamierzamy od początku pokazywać im, że świat należy do nich, wystarczy się odpowiednio postarać. I jeśli bedą się starały to otrzymają nasze wsparcie.
Jeśli chodzi o stronę finansową to mamy dla młodej osobne konto, gdzie wrzucamy jej wszystkie pieniążki, jakie dostała w prezencie i nasze drobne sumy. Pewnie jak będzie starsza to tak się nie da, ale na razie uznaliśmy, że wszystkie jej bieżące potrzeby zapewnimy sami, a prezenty wykorzystamy na coś w przyszlości.
Ma też skarbonkę u dziadków, ktorzy codziennie wrzucają jej 5zł, ale sami mówią, że to nie na edukację, tylko do wybrania raz w roku na kupno zabawek. :P

-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#5 facet

facet
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 19 listopada 2016 - 20:20

Zero pomocy, przetrwają najsilniejsi, Sparta!!! 

 

Żartuję oczywiście. Trzeba znaleźć złoty srodek. Chowanie pod złotym kloczem to nic dobrego, ale w drugą stronę - brak ochrony, wsparcia, to brak prawidłowej więzi emocjonalnej , relacji, poczucia bezpieczeństwa. 

 


Ma też skarbonkę u dziadków, ktorzy codziennie wrzucają jej 5zł, ale sami mówią, że to nie na edukację, tylko do wybrania raz w roku na kupno zabawek.
Lubię to

Codziennie 5?? To hojnie tak w skali roku. A nie lepiej zamiast na zabawki (zabawka za 150 miesięcznie to moim zdaniem baaardzo dużo ;) To porządny prezent urodzinowy) to zainwestować? 

#6 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 19 listopada 2016 - 23:38

@facet lepiej, czy nie lepiej to nie moja kasa tylko dziadków, więc mogą z nią robić co chcą. A oni uważają, że są od rozpieszczania. :) Pewnie jak młoda będzie starsza to będzie mogła dołożyć sobie te pieniążki do wymarzonych wakacji, czy innych zajęć, ale jak pisałam - to sprawa między nią a dziadkami.  Nasza głowa tylko w tym, żeby jej to nie zepsuło i żeby potrafiła docenić. Myślę, że samo się ułoży z czasem.


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#7 blueberry_muffin

blueberry_muffin
  • Użytkownik
  • 79 postów

Napisano 21 listopada 2016 - 16:37

Co innego odkładać dla dziecka co miesiąc i mówić mu, ze czeka na niego kasa jak skończy 18, a co innego odkładać, ale jednocześnie uczyć dzieci rozsądnego gospodarowania ;) Tzn. wiecie o co mi chodzi. Ja jestem zwolenniczką jak najbardziej odkładania na przyszłość, a jak potem zostaną rozdysponowane pieniądze to życie przyniesie, bo może w rodzinie będzie jakaś choroba i pieniądze będą potrzebne, może będzie coś ważniejszego. Te dwie drogi, o których mówi ZuziaDD nie muszą być drogami w przeciwnych kierunkach, mogą się uzupełniać. Ja np. nie jestem za tym, żeby kupować dzieciom najnowsze smartfony, żeby nie czuło się głupio w klasie - chce? To niech uzbiera. Co innego inwestycja w hobby, pasje, dokształcanie (np. lepszy komputer, jak interesuje się grafiką komputerową czy rolki jak kocha sport) czy dodatkowe ubezpieczenie (co nota bene jest moim zdaniem bardzo ważne).



#8 ZuziaDD

ZuziaDD
  • Użytkownik
  • 504 postów

Napisano 23 listopada 2016 - 23:23

@facet lepiej, czy nie lepiej to nie moja kasa tylko dziadków, więc mogą z nią robić co chcą. A oni uważają, że są od rozpieszczania. :-) Pewnie jak młoda będzie starsza to będzie mogła dołożyć sobie te pieniążki do wymarzonych wakacji, czy innych zajęć, ale jak pisałam - to sprawa między nią a dziadkami.  Nasza głowa tylko w tym, żeby jej to nie zepsuło i żeby potrafiła docenić. Myślę, że samo się ułoży z czasem.

Skąd ja to znam - dziadkowie są od rozpieszczania... ;)


Te dwie drogi, o których mówi ZuziaDD nie muszą być drogami w przeciwnych kierunkach, mogą się uzupełniać. Ja np. nie jestem za tym, żeby kupować dzieciom najnowsze smartfony, żeby nie czuło się głupio w klasie - chce? To niech uzbiera. Co innego inwestycja w hobby, pasje, dokształcanie (np. lepszy komputer, jak interesuje się grafiką komputerową czy rolki jak kocha sport) czy dodatkowe ubezpieczenie (co nota bene jest moim zdaniem bardzo ważne).

Otóż to - moja uzbierała sama na tablet taki porządny ;) 
"...Tańczyły jak promienie na porannej wodzie, a pozostałe po nich złote nitki, odpryski bursztynowych ozdób i strzępy słoneczników..."

#9 blueberry_muffin

blueberry_muffin
  • Użytkownik
  • 79 postów

Napisano 24 listopada 2016 - 10:38

ZuziaDD, no i wlasnie, jak dziecko chce to może, a o ile bardziej dba o taką rzecz jak poszło z jego własnych pieniędzy :)

No, a ty jaki pogląd wyznajesz z tym odkładaniem na przyszość?



#10 fabbiann44

fabbiann44
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 24 listopada 2016 - 12:26

My inwestujemy w edukację dzieci, ale też obserwujemy, czym się interesują i wspieramy je w tym.


...


#11 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 24 listopada 2016 - 19:55

@ZuziaDD a ile corka ma ???


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 


#12 halynka

halynka

    mamuśka

  • Użytkownik
  • 5 652 postów

Napisano 24 listopada 2016 - 21:56

My podobnie, odkładamy to co dostanie kasę na różnego rodzaju okazję od dziadków i cioć i wujków a teraz też 500+, ale też jestem zdania, żeby uczyć samodzielności i nie dawać wszystkiego ot tak.


201401111762.png

km5skrhmtofzztsl.png

 

 

 


#13 ZuziaDD

ZuziaDD
  • Użytkownik
  • 504 postów

Napisano 26 listopada 2016 - 21:03

@ZuziaDD a ile corka ma ???

9 lat ;) Zwykle na urodziny dostaje stówkę od dziadka, stówkę od chrzestnych, moi rodzice na Mazurach więc rzadko widują to zwykle też jej wcisną na pozegnanie 50-100 zł, a ona nie kupuje zabawek. 


My inwestujemy w edukację dzieci, ale też obserwujemy, czym się interesują i wspieramy je w tym.

I Bardzo słusznie :) Moja lubi prace plastyczne, więc wybrałam zajęcia w splocie artystycznym i dramę. Teraz też siedzi i rysuje. 


"...Tańczyły jak promienie na porannej wodzie, a pozostałe po nich złote nitki, odpryski bursztynowych ozdób i strzępy słoneczników..."

#14 facet

facet
  • Użytkownik
  • 140 postów

Napisano 27 listopada 2016 - 22:55

I to jest zdecydowanie le to, co ostatnio zorbił mój znajomy - dali dziecku kredyt - kupili mu coś, a potem on im odda jak uzbiera :O Jakaś masakra Co innego dołożyc jak brakuje do jakiejś większej kwoty, ale taki kredyt dla mnie nie jest dobrym przykładem. Z myślą o przyszłości fajny strażnik przyszłości - ubezpieczenie dla rodziny plus inwestowanie, nawet przed chwilą mi wyskoczył baner na youtubie tego. 



#15 blueberry_muffin

blueberry_muffin
  • Użytkownik
  • 79 postów

Napisano 28 listopada 2016 - 14:37

facet, jestem w lekkim szoku... na coś takiego bym nie wpadła przyznam :) Ale w sumie ciekawy sposób uczenia dziecka jak funkcjonuje życie na kredyt... Nie no żarty żartami. Ubezpieczenie plus inwestowanie - w sumie dobra opcja, bo ubezpieczenia grupowe w szkole nie są najlepsze, i tak przeważnie się wykupuje coś dodatkowego, a każde odkładanie pieniędzy, ile by to nie było, jest mądre.

A tak a propos jeszcze wpierania dzieci w ich zainteresowaniach, to wcale nie musi być tak, ze dziecko ma słomiany zapał. Moja siostrzenica zainteresowała się gitarą jak poszła do pierwszej klasy, na początku siostra patrzyła na to z lekkim pobłażaniem, ale mała jest teraz w czwartej klasie i jeszcze nie opuściła żadnych zajęć z gitary, ma już tę trochę większą i gra. Raczej nie będzie występować w zespole, ale ma te dodatkowe lekcje, wykształca w sobie poczucie obowiązku w chodzeniu na nie i ćwiczy w domu, to też ważne :)



#16 Marzycielka24

Marzycielka24
  • Użytkownik
  • 4 618 postów

Napisano 28 listopada 2016 - 18:11

No to ja się chyba wyłamię w tej dyskusji.

 

Jestem osobą, która wszystko co ma osiągnęła własną siła, pracą, wyrzeczeniami. Nikt mi nic nie dał i nie pomógł. Tu gdzie jestem, jestem tylko dzięki sobie.

 

Czy chce to zafundować swoim dzieciom? Nie.

 

Otóż dziecko to odpowiedzialność. To ja powołuję je do życia. I nie jest mi ono nic winne z tego tylko powodu, że jestem jego matką.

 

Ja natomiast, skoro zdecydowałam się je urodzić - jestem winna zapewnić mu wszystko co najlepsze.

 

Nie oznacza to najlepszych zabawek, laptopów, tabletów czy bóg wie czego. Owszem na to mogą sobie same uzbierać z kasy, którą przy różnej okazji dostają. Ale do tej pory pamiętam, jak dostawałam np. na urodziny 20 zł od Babci, a moja mama zaraz mi mówiła, że muszę się w takim razie dorzucić do życia codziennego - pierwszy raz był kiedy miałam 6 lat . Dodam, że od niej żadnych pieniędzy nie dostawałam. I żeby nie pozostawiać złudzeń - nie raz chodziłam głodna czy było mi zimno, bo ona nie ma pieniędzy. To jest odpowiedzialne rodzicielstwo? 

 

Ale owszem - każde z moich dzieci dostanie od nas mieszkanie na start, i pewną sumę pieniędzy. 

 

A cała reszta? To kwestia wychowania, nauczenia dziecka szacunku do pieniądza, pracowitości i wytrwałości. 



#17 ZuziaDD

ZuziaDD
  • Użytkownik
  • 504 postów

Napisano 30 listopada 2016 - 15:04

No to ja się chyba wyłamię w tej dyskusji.

 

Jestem osobą, która wszystko co ma osiągnęła własną siła, pracą, wyrzeczeniami. Nikt mi nic nie dał i nie pomógł. Tu gdzie jestem, jestem tylko dzięki sobie.

 

Czy chce to zafundować swoim dzieciom? Nie.

 

Otóż dziecko to odpowiedzialność. To ja powołuję je do życia. I nie jest mi ono nic winne z tego tylko powodu, że jestem jego matką.

 

Ja natomiast, skoro zdecydowałam się je urodzić - jestem winna zapewnić mu wszystko co najlepsze.

 

Nie oznacza to najlepszych zabawek, laptopów, tabletów czy bóg wie czego. Owszem na to mogą sobie same uzbierać z kasy, którą przy różnej okazji dostają. Ale do tej pory pamiętam, jak dostawałam np. na urodziny 20 zł od Babci, a moja mama zaraz mi mówiła, że muszę się w takim razie dorzucić do życia codziennego - pierwszy raz był kiedy miałam 6 lat . Dodam, że od niej żadnych pieniędzy nie dostawałam. I żeby nie pozostawiać złudzeń - nie raz chodziłam głodna czy było mi zimno, bo ona nie ma pieniędzy. To jest odpowiedzialne rodzicielstwo? 

 

Ale owszem - każde z moich dzieci dostanie od nas mieszkanie na start, i pewną sumę pieniędzy. 

 

A cała reszta? To kwestia wychowania, nauczenia dziecka szacunku do pieniądza, pracowitości i wytrwałości. 

Ja wiem czy się wyłamujesz? :) Wszyscy zgadzamy się co do troski o dzieci i uczenia ich odpowiedzialności i szacunku - także do pieniędzy. 

Rozumiem, że masz żal do mamy i chcesz być jej przeciwieństwem przynajmniej pod pewnymi względami. Jeśli Was stać na taki start dla dzieci, to mega. Mieszkanie plus kasa to naprawdę dużo. Wątpie by nam się udało tyle odłożyć, ale tez nie czynię z tego priorytetu. Myślę o czymś takim jak pakiet strażnika w nationale nederlanden - polisa na mnie i dziecko oraz fundusz oszczędnościowy. Jeden fundusz już mam dla niej, ale mocno oparty na giełdzie, która spada, więc póki co zamiast zyskiwać traci. Myślę, że każda suma jaką uda nam się jako rodzicom odłożyć na start w dorosłość - moze dziecko anwet samo zdecydować czy to mieszkanie czy coś innego ważnego dla niego jest sukcesem rodzicielskim i nawet jak nie będzie wielka, to da jakieś poczucie dziecku, że moze na nas liczyć. ;)


"...Tańczyły jak promienie na porannej wodzie, a pozostałe po nich złote nitki, odpryski bursztynowych ozdób i strzępy słoneczników..."

#18 ancuś

ancuś
  • Użytkownik
  • 85 postów

Napisano 01 grudnia 2016 - 13:49

I to jest zdecydowanie le to, co ostatnio zorbił mój znajomy - dali dziecku kredyt - kupili mu coś, a potem on im odda jak uzbiera :O Jakaś masakra Co innego dołożyc jak brakuje do jakiejś większej kwoty, ale taki kredyt dla mnie nie jest dobrym przykładem. Z myślą o przyszłości fajny strażnik przyszłości - ubezpieczenie dla rodziny plus inwestowanie, nawet przed chwilą mi wyskoczył baner na youtubie tego.


Widziałam reklamę ... - całkiem całkiem :) Ale my już mamy konto oszczędnościowe, na które wpłacamy co miesiąc stałą kwotę. Moim zdaniem wsparcie dziecka wtedy, gdy zaczyna żyć na własny rachunek, jest bardzo ważne. Nawet jeśli nie finansowe, to danie dziecku świadomości tego, że może na nas liczyć.
Co do kredytu "na start" - mój znajomy w dniu, w którym zaczął pierwszą pracę dostał od rodziców samochód i rozbił go po dwóch miesiącach. Rodzice niezrażeni kupili mu drugi - tamten rozbił po niecałym tygodniu. Przy trzecim - wzięli mu kredyt i jeśli nie zapłacił im raty na czas, ojciec zabierał mu auto. W takiej sytuacji w pełni rozumiem i popieram rodziców (i do dziś się dziwię, że kupili Marcelowi drugie auto). Żeby nie było - trzeci samochód zamienił w zeszłym roku na nowiutkiego opla, więc chyba wreszcie nauczył się szanować pieniądze.

#19 Aspirynkaaa

Aspirynkaaa

    I do!

  • Użytkownik
  • 3 557 postów

Napisano 01 grudnia 2016 - 15:04


Ale owszem - każde z moich dzieci dostanie od nas mieszkanie na start, i pewną sumę pieniędzy. 

Nie wiem, czy aż tak się wyłamujesz. Moje też dostanie o ile pokaże nam, że się stara. Że nie siedzi na tyłku i uważa, że wszystko mu się należy. Może się udawać lub nie, bo różnie w życiu się układa.  Pomożemy, ale musi dawać coś z siebie.


-Mamusiu, czy miałaś kiedyś marzenie?

-Miałam, idzie teraz koło mnie i trzyma mnie za rękę! dzieci139.gifdzieci139.gif


#20 magdaaaaa

magdaaaaa

    ..lekko próżna flirciara..

  • Użytkownik
  • 23 947 postów

Napisano 02 grudnia 2016 - 00:24


Ale owszem - każde z moich dzieci dostanie od nas mieszkanie na start, i pewną sumę pieniędzy. 
i fajnie ze sa ludzie ktorych na to stac. 

chodzi o to by potrafily zyc bez waszej pomocy , kiedyswas braknie.

nie rozumiem sytuacji kiedy rodzice daja dzieciom pewna sume pieniedzy , albo placa im za mieszkanie choc oboje pracuja i nie potrzebuja tego na podstawowe potrzeby tylko zycie na poziomie. mlody czlowiek to niech zarabia , niech bierze fuchy , a nie zyje z emerytury matki. 


czemu mi dałeś wiarę w cud

a potem odebrałaś wszystko
 






Podobne tematy Collapse

  Temat Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych